-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
Miejmy nadzieję, Ewuniu, że i nasze starszaczki znajdą wreszcie swoje domki... Havanko, zdjęcia Loni są jeszcze na str. 86 i 87 (z domku w Długołęce) Także na str. 84 post 1666. Str. 69 post 1378- zdjęcia w ubranku po sterylce, str. 64 post 1261 - zdjęcia robione na trawce, nad Odrą. str. 63 -post 1245 - zdjęcia robione przez Ciocię Anicę - m.in. u mnie na rękach - widać, jaka to malizna Jakby ktoś chciał zobaczyć rozkoszną Malunię Cioci b-b, to jej zdjęcie jest na str. 82 - post 1640. :)
-
We wszystkim zdaję się na Was, doświadczone Ciocie i liczę na Waszą szczęśliwą rękę do adopcji psiaków. Wizja spędzenia z Lonią zimy w moich warunkach sprawiła, że popadłam w stan przygnębienia i tzw. obnizonego nastroju. I głównie chodzi mi o Lonię, bo ona bardzo lubi ciepełko. Ale dzięki Wam świta nadzieja. Dziękuję!
-
Ogłoszenia robione przez Ciocię Halszkę są na str. 1-3 post 2043 - gdyby to było potrzebne... Loni zdjęcia w pościeli są na str. 118 Dziękuję Ciocie za pomoc w szukaniu zdjęć!!! Zdjęcia, które teraz wkleiłaś, Anulko są właśnie w ogłoszeniu Halszki. Natomiast "pościelowych" jeszcze w ogłoszeniach nie było...
-
Ewuniu, dziękuję za pomoc w szukaniu fotek :) Dopiero wymęczyłam odpowiedź dla Havanki a jeszcze siostra zarzuca mnie zdjęciami Loni, które robiła jakiś czas temu (te "pościelowe") No właśnie, czy zdjęcia w tzw. betach, nadają się do ogłoszeń, czy nie bardzo... Bo Lonia tak fajnie wtedy wyszła...taka słodka jest... Anulko, serdecznie dziękuję za Twoją troskę o Lonię (i o mnie...). Naprawdę jestem wzruszona.
-
Witaj Miła Ciociu :) Pięknie dziękuję Tobie i Anulce (kochana ta Ciocia, stale o Loni myśli...) za chęć pomocy w ogłaszaniu jamnisi. Ale Lonia ma ogłoszenia. Nawet dzis aktywowałam takie z OLX.. Robiła jej też ogłoszenia Ciocia Halszka. Nie wiem, jakie obowiązują zasady, ale czy to nie przeszkadza i można robić kolejne? Jeśli tak, to...no właśnie...zdjęcia...niby jest ich trochę, ale takich super fajnych do ogłoszeń i nowych, to raczej nie mam. Przeszukam wątek i postaram się choć podać strony, na których one są wstawione a Ty Ciociu, podejmiesz decyzję, czy mogą być, czy nie. Przepraszam, że nie wkleję ich na bieżące strony, ale tego już chyba nie potrafię. Mogłabym jedynie wysłać fotki na maila, jeśli Ciociu Ci to odpowiada...bo tyle potrafię...
-
Dlaczego nic nie wiedziałam o takim Wielkim Święcie u Cioci Bgry??? Znowu, trąba przegapiłam jakiś wpiś... Marna ze mnie ciocio-babka ...:) Ale z calego serca życzę tego, co sie takim słodkim Maluchom życzy: Dobrego i Szczęsliwego życia wśód mądrych, kochających, zawsze życzliwych ludzi. A dumnej Babuni zawsze i tylko radości z posiadania Wnusia. Trzymam kciuki za Alesiowe serduszko... Oby Viagra jak najdłużej pomagała piesiowi. Serdeczności!!!
-
Widzę, widzę! I wiem, że nie zapomniałaś...:) Tylko nie wiem, co napisać... Może Ciociu kochana, najpierw jeszcze te psiaczki, które nie mają nic i choreńkie są. Dla nich bazarki to czasem "być albo nie być" (raczej utarg z nich). Nie, żebym była wielce majętna, albo miała maszynkę do robienia banknotów, ale Lonia dostała juz pomoc a jak jeszcze Fundacja wróci za leczenie, to już będzie całkiem nieźle...
-
Słuchałam kiedyś namiętnie audycji Pani dr Doroty Sumińskiej i mówiąc o stareńkich czy chorych psach, o tym kiedy pozwolić im odejść i nie skazywać na cierpienie, powiedziała : "dopóki jest choć jedna przyjemność z życia" A Aleś ma jeszcze co najmniej dwie: jedzonko i spacery, więc nawet nie ma co rozważać tej ostatecznej decyzji. Straszne, co musiałaś przeżyć tej nocy, gdy odchodził...czy może już wiesz, co to było, czym to jest spowodowane, na chore serduszko bierze przecież leki, czy one nie działają już? Przepraszam za to wypytywanie się, jak nie masz ochoty odpowiadać, grzebać się w tym co było, gdybać (sama tego b. nie lubię), to nic nie pisz. To taka próżna ciekawość, która ani Tobie ani jemu nic nie pomoże. I zyczę Wam, jak to ładnie ujęła Oneczka - niech sobie Aleś jeszcze długo tupta, cieszy się życiem bez cierpienia. Zdrowia i dużo sił Wam wszystkim życzę, kochana.
-
Dziękuję pięknie za radę. Muszę w takim razie solidnie się za to zabrać. Lecznica ze Ślężnej nie przysłała mi faktury (miała być przysłana pocztą) i pewnie już nie przyślą. Szkoda mi czasu, by do nich jechać. Mam jednak od nich wypis - nawet jest na wątku fotka zrobiona przez Anusię. Nie wiem, czy Fundacji to wystarczy, czy muszę jednak starać się o Fakturę.
-
Dziękujemy, jest (tfu, tfu...) dobrze. Apetyt jest i chęć do zabawy także. Byłam dziś u weta, a On nadal nie ma dla mnie rachunków...Kobieta, która prowadzi Mu księgowość taka widać słowna, bo wciąż daje kolejne terminy i nie przychodzi. Nawet zadzwonił przy mnie do niej, obiecała że przyjdzie w piątek. Wet wziął mój telefon i zadzwoni do mnie, bo widać Mu już głupio, że tak chodzę i nic. Ale Gabinet jest po drodze na targ, na który chodzę prawie codziennie, więc to nie jakiś wielki dla mnie problem, na szczęście. Teraz tylko nie wiem, co zrobić, czy pieniądze, które otrzymałam z bazarku Ewuni przeznaczyć na opłacenie np. trzech faktur (90zł za badanie u dr Szczypki z ub. roku, plus 120 za Prillium plus 40zł za leczenie pierwszego Loni zatrucia z maja tego roku. Jeszcze miałabym zwrot za odrobaczenie i taksówkę na ostry dyżur (10 i 30 zł) Wyszłoby razem 290zł. A do Fundacji wysłałabym tylko rachunek na 209zł (krwotoczne zap. jelit) i ostatnie badanie krwi - chyba będzie to jakieś 60-70zł - czyli razem do Fundacji ok. 280zł. Co o tym sadzicie Ciocie, a może jestem już za bardzo zachłanna i tak jak liczykrupa liczę wszystko, nawet 10 zł za odrobaczenie..może trzeba mi trochę zmyć głowę...
-
Masz oczywiście rację kochana.
-
Jaka tam pomroczność...mój wpis można było tak właśnie odebrać, więc...ale zostawmy już to, bo już wszystko wyjaśnione :) A Pimpuś/Meksiu istotnie, piękny jest z każdej strony i oczywiście mądry...Wyjątkowy i cudowny. :)
-
Bieda z nędzą czyli Karmel już w najcudowniejszym DS.
Figunia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Jak dobrze być słodkim Cukiereczkiem... Karmelku, jak Ty zniesiesz rozstanie z Kotą. Że o reszcie Stada nie wspomnę...:) -
Bieda z nędzą czyli Karmel już w najcudowniejszym DS.
Figunia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
To teraz trza trzymać za szczęście i dobrostan Karmelka, na nowej drodze życia...bo na to wygląda... Tytuł wątku wspaniały. Ciekawe, kiedy Lońcia takiego się doczeka...