Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Dobry pomysł. Że też sama na to nie wpadłam...:)
  2. Odwzajemniamy pozdrowienia i serdeczności!!!! U nas spokojnie...odpukać... Tylko od kilku dni pobudki mi robi Lonia o jakichś nieludzkich porach 6, 6.30...nie, żeby prosiła o wyjście. Wyskakuje z tapczanu, pije wodę, liczy swoje kamyki, czy stan się zgadza...;) a ja chcąc, nie chcąc gramolę się i ubieram, bo wiadomo, że trzeba z nią wyjść na siku... Gdzie te czasy, kiedy spała do 9, nawet dłużej...
  3. Bezapelacyjnie szczęśliwy Duszek!!!:) Inne stworzonka także, jak widać... Pozdrowienia dla wspaniałych Opiekunów!!! Żeby takich było jak najwięcej...
  4. Biedaczek...Że też to cholerstwo musiało sobie o Nim przypomnieć...tak już było dobrze, ech. Zawsze ma się nadzieję, że może stał się cud i choroba już nie wróci...więc wiem, co można czuć w takiej sytuacji. Ale tak długie przerwy między atakami to też chyba dobry znak...niech więc będą jak najdłuższe, choć tyle. A najlepiej - w ogóle. Hanusia bardziej dobitnie pokazać już nie mogła, do czego nadaje się sucha karma. Popieram Ją!!! Dziękuję za filmik. Wiem, już za czym patrzeć. Jeszcze spytam siostry, czy gdzieś koło niej nie ma Lidla, niech też tam zajrzy. Zdrowia i spokoju całej Rodzince życzę!!!
  5. Nie ma sprawy Bgruniu, oby tylko były...:)
  6. Ależ ta Sunia jest piękna - ideał :)
  7. Ciocie, piszecie o tych maszynkach do strzyżenia. Mam Lidla niedaleko, planuję w przyszłym tygodniu przejść się tam, spytalabym o te maszynki...może akurat będą. Tylko pojęcia nie mam, jak to wygląda...fajnie byłoby, żebym miala jakieś zdjęcie, coby mieć pewność. Bo kupiłabym, skoro takie dobre. Dla Was, oczywiście (jesli chcecie nadal...) Czy one są w stałej sprzedaży, czy tylko czasem - w promocji?
  8. Niech te lepsze czasy dla Ciebie Ewuś, już zjawią się, bo straszne jest takie życie...
  9. Ależ cudne i słodkie dwa rozkoszne brzdące...do schrupania :)
  10. A u nas nadal gorąco. Dopiero wróciłam ze spaceru z Lonią. Zbyt wielkiego chłodu dziś niestety nie czułam... Ale dobrze, że u Was lepiej i samopoczucie od razu też wraca do normy. Tak lekko Ciociu piszesz o Swojej chorobie i z humorem, a pewnie nieraz jest Ci ciężko... Podziwiam, ale jeszcze bardziej życzę zdrowia - jak najlepszego samopoczucia i żeby kiedys ta Twoja "paskuda" całkiem odpuściła i odeszła w niebyt. Dobrej, spokojnej nocy Wszystkim!!!
  11. Paskudy to są małe, ot co. Czasem trzeba brutalnie nazwać rzecz po imieniu...;) Damulki, psia kość :) - raczej obrzydliwe paskudne nienażartki !!! Sciskam Ewuniu i opamiętania naszych suniek nam życze!;)
  12. Przykro czytać takie wieści. Zdrowiej Bgruniu szybko, wracaj do sił! Oby prognozy się sprawdziły, a nawet chłodek zjawił sie wcześniej. Tylko znowu bez przesady w drugą stronę, proszę...
  13. Zosiu, współczuję bardzo ... Czytając ostatnie posty, tak sobie pomyślałam, że męczycie wszyscy się ogromnie...Reksio pewnie też. To już widać był Jego czas.
  14. Jak dobrze, jak pięknie, jak szybko... Następne kudłaczki juz w kolejce - oby im także tak szybko udało się znaleźć kochające domy!!!
  15. To jeszcze skopiowałam z Forum Miau ENTEROFERMENT: Proszek do stosowania z wodą do picia dla koni, bydła, owiec, świń, kóz, psów, kotów. Zawiera Enterococcus faecium M74 / rodzina Lactobacillaceae /. Przywraca i pomaga w utrzymaniu prawidłowego składu flory bakteryjnej. Odtwarza naturalne mechanizmy utrzymujące produkcję kwasu mlekowego, którego działanie zmniejsza szkodliwy wpływ chorobotwórczej flory bakteryjnej. Wspomaga leczenie swoiste przy przewlekłych biegunkach, dyspepsjach, zapaleniach żołądka, jelit. Może być stosowany przy podawaniu antybiotyków powodujących zaburzenia w składzie flory bakteryjnej przewodu pokarmowego przywracając jej prawidłowy skład. Przeciwskazania nie są znane. Nie jest szkodliwy nawet w dużych dawkach.
  16. Ewuniu, poza tym, że Lonia nie wyrywa się do chodzenia po schodach, a wcale jej do tego nie zachęcam (jamnik!), cała reszta, to wypisz wymaluj Lonusia...Też żywiłaby się tym, co znajdzie, chodzi z ryjkiem przy ziemi, jak radarkiem, niucha, a ja jeno patrzę, czy wącha zapachy, czy coś chce wszamać...to są przecież sekundy...Oj, klepnełabym czasem w dupinkę... Po tych chorobach, bardzo źle znoszę takie jej zachowanie...alergicznie wręcz. Myślę, by nosić ze sobą gazetę i w odpowiednim momencie ja trzepnąć. Nie będzie bolało, ale niechby się raz i drugi wystraszyła, to może tego zaniecha... Tak piszę i od razu wiem, że to zły pomysł...nie oduczy się już jej tego. Tylko kagańczyk albo inne ustrojstwo na pysio. I pewnie tak samo z Twoją Maluchą Ewuniu, oraz tysięcem innych takich gadziorków...
  17. Niestety, mój wet wyjeżdża na 2 dni. Zostaje chyba ten ostry dyżur...tfu, tfu...odpukać, by nie był potrzebny! I dołączam swoje kciuki do Ciocinych. Myślę, że żadna choroba nie ma już szans! Rachunków nadal wet dla mnie nie ma - oj, pochodzę sobie do niego znowu... Ale dostałam jeszcze trochę tego proszku na odbudowanie flory bakteryjnej po antybiotykach. Nazywa się Enteroferment. Jest to produkt naturalny, bez działań ubocznych, niemozliwy do przedawkowania. Potrafi także zatrzymać biegunkę - to słowa pana doktora...
  18. Też bym na to nie wpadła...Jakże to... Pómeks...Pómik...Ha, nie ma rady, trzeba się z tym oswoić i pogodzić... :) Pani Ania wie, co robi. Widać, wypatrzyła to w oczach naszego byłego Pimpusia. Jak już sobie imię odmienić - to z rozmachem i odrobiną szaleństwa...:) Niech tam ta wielka sympatia i miłość rośnie...niech Pómik ma wreszcie swój Raj na ziemi...
  19. Anuśku, już Cię cmokam, wirtualnie :) A Lonia też może :)? Ponoć jak babki sie całują, to ma padać. No więc niech trochę popada... :)
  20. Ciocie drogie, jest dobrze. Lonia bawi się, ma apetyt. Tak szybko pozbierała sie po tych chorobach, aż wierzyć się nie chce. Ona tak już widzę ma. Jak coś dolega, źle się czuje, to leży bidula bez sił. Jak lepiej - od razu zabawa i żebranie o jedzonko. Niby normalna sprawa u każdego stworzenia, ale dla mnie takim wyznacznikiem jej dobrego samopoczucia jest to, że jak tylko rano się zbudzi, to biegnie do swoich kamyczków i grzebie w nach łapką. Ogonek macha, powarkuje, nawet poszczekuje czasem - a tak już nie każdy piesek sie zachowuje, zwłaszcza (podobno...) starszy. Jednak przed nami 2 dni świąteczne i już nieco skóra mi cierpnie, na myśl, że może znowu coś się dziać, bo widać dzieci i psy właśnie wtedy b. lubią chorować...
  21. Przyniosę Aniu, jak tylko już dostanę wszystkie. I oby skończyło się Lonine chorowanie... Jeszcze trzeba będzie zrobić Malutkiej badania, ale na razie musi wyzdrowieć. Dziękuję!
  22. Siedzę prawie na przeciągu i tak mi dobrze, bo co chwilę czuję chłodny wiaterek. W mieszkaniu już "tylko" 29,5 stopni - wreszcie trochę można odetchnąć od gorąca. Pozdrawiam Ewuniu!!!
  23. Jestem dobrej myśli, choć wiem, że trochę trzeba będzie poczekać. Zresztą sama wciąż czekam na rachunek z ostrego dyżuru i od mego weta...
  24. Dziękuję Najmilsze Ciocie i już biegnę do Loni, czyli czas na spanko...Dobranoc Wszystkim! :)
×
×
  • Create New...