-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
To milczenie Ani jest mocno niepokojące. Oby nic złego się u Niej nie działo. Obojętne z kim... -
Oj tam...tańcowanie nie dla Ciebie??? Chyba raczej za mało i wyszłaś nieco z wprawy...:) Za wyniki, takie dobre a nawet bardzo zadowalające - dodatkowe kciuki !!!
-
Dużo się Bgruniu u Ciebie ostatnio dzieje :) Super, że kolejne kocie życie uratowane! Głaski i życzenia zdrowia dla Calutkiej Rodzinki nieustająco!!!! Głaski dla futerek, oczywiście :)
-
Kochana, cudna Mordeczka. Jakaś taka smutna...albo ja tylko tak widzę...
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Pierwszy raz w życiu maleńka prawdopodobnie gorzej się czuje, coś dolega, coś jest nie tak...Przecież jak dotąd znała tylko "dobro" - pieszczoty, nic nigdy nie bolało...a teraz była po narkozie, do tego troszkę obolała, stąd to jej nocne zachowanie - tak przynajmniej myślę. Ale nic nie piszesz Aniu i już troszkę się niepokoję o Was. Oby nic niepokojącego już się n ie działo i malutka szybciutko wydobrzała. -
Bogusiu wiesz, tak myślę, że po tylu zawiedzionych nadziejach, jak teraz zadzwoni ktoś, kto nawet będzie wydawał mi się super, to będę mocno sceptyczna...cóż dopiero, jak zadzwoni ktoś niezbyt poważny...będę takich spławiać bez miłosierdzia...;) Obym tylko nie przegięła teraz w drugą stronę ;)...i nie zraziła jakiej dobre, poczciwej osoby...
-
Dziękuję serdecznie Bogusiu :) Nieraz myślę, że tyle Cioć tak mocno Loni tego domku życzy, że musi się coś z tego wykluć...Ale częściej już niestety tracę na to nadzieję. W sumie, to raz tak a raz bardziej tak...i w kółko... Co zadzwoni telefon, to serce mi skacze do gardła : "może to o Lonię". Niestety, tych akurat brak...:(
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Jak doktor tak rzekł, to tak będzie :) Jeszcze tylko ta nocka. Biedny maleńki brzusio...tak wymęczyli okropni ludzie...ale teraz już "z górki", bez cieczek, bez ciąż urojonych i wszystkich paskudnych chorób. Tylko cieszyć się życiem i korzystać zeń wszystkimi czterema łapinkami... :) Spokojnej nocy Wam kochane życzę!!!! -
To się dobrały dwa gałgany... Mimronki, bądźcie grzeczne, to nieładnie tak szukać dziury w całym...! :)
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Może Dziewczyny już w domku??? Czekamy na wieści. Dobre wieści... -
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
I tu nie pomogę, bo Lonia była potraktowana super ulgowo, jako bezdomniak. Doktor ma w gabinecie cennik, ale za nic nie pamiętam ceny. Może Pokerek zajrzy tu zza oceanu i pomoże - o ile będzie mogła... A jeszcze prościej - zadyndać tam... -
Po to tu jesteśmy, bo tą robotę dla nich "odwalać". Każdy daje to, co może, co potrafi..ale pewnie to już wiecie... Piękny pies ma większe szanse. Smutne to, bo te starszaki, z siwymi pyszczkami, urody przeciętnej (choć każdy jest piękny), mają dużo gorzej, niestety. Od jakiegoś czasu wciąż myślę, że muszę swojej Loni przedłużyć włoski (jeszcze nie wiem jak...), ufarbować na blond (z tym będzie łatwiej :)) i ogłaszać jako jedyną na świecie blond kudłatą jamnisię :) Bo inaczej, domku nie znajdzie :(
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że nie prosi o jedzonko... Szkoda, że musicie czekać aż do 16. Będzie dobrze! Całusy!!! -
Cudownie, że myślicie o pomocy dla innych biedaków :) To bardzo dobry pomysł, jak każdy, który daje nadzieję na to, że ludzie zaczną zmieniać swe przekonania co do zwierząt ze schronisk. Piesio jest cudowny, było to widać od pierwszych opisów, nawet jeszcze ze schroniska, potem u Murki. Jak on się już poczuje bezpieczny, kochany, szczęśliwy, to wprost trudno sobie wyobrazić, jaki to będzie wspaniały, mądry i oddany Przyjaciel. Tylko pozazdrościć, ale oczywiście tak pozytywnie...z radością :)
-
Sawanko kochana, już tak trzymaj!!! Anulko, bardzo się cieszę, że możesz odetchnąć. Leki działają, więc jest nadzieja, że będzie dobrze!