-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Figunia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Biedna, tak jeszcze stres trzyma... Oby już było dziś to siku i wszystko, co trzeba. -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Figunia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Gryziula, idziesz w dobrym kierunku! :) Już nie mogę się doczekać pościelowych fotek suni, lub choćby na początek, siedzącej na sofie... -
Bardzo łaskawie Anusiu oceniasz Lonię...:) Mnie jednak było przykro patrzeć na stale i wciąż obsztorcowywaną Taksię... Jesli więc przyjdę, to bez niej, zwłaszcza, że Jesteś sama. Ale chyba już dziś nie dam rady...Późno wstałam i z wszystkimi sprawami wciąż jestem "do tyłu". A Ty dziś do 14 pracujesz tak?
-
Nigdy nie wiadomo...to prawda. Dlatego staram się nie przepuścić żadnej okazji, bo liczę na to, że trafię akurat na kogoś, kto zobaczywszy Lonię pomyśli "taką kruszynkę chciałbym mieć". Wiele razy już słyszałam słowa "gdybym nie miał/miała juz psa, to bym ją wzięła, albo "gdyby nie to, że jestem już za stary, że choruję..." itp. jak ta para starszych osób, którą spotkałam w sierpniu, też koło domu. Okropnie to przykre, zwłaszcza, gdy widzę i czuję, że to właśnie takie dobre, spokojne, wyrozumiałe, kochające "ręce" by były... Zobaczymy, co Poznań "powie" na Lonię...
-
Havanko kochana wiem, widzę i czuję to Wasze wielkie zaangażowanie i sympatię.:) Naprawdę jestem Wam, jak i każdej pomagającej Osobie bardzo bardzo, wdzięczna.:) Dodam jeszcze, że także nie próżnuję...kiedy tylko ktoś zwróci na Lonię uwagę, czy to w parku, na targu - gdziekolwiek, zaraz informuję o tym, że ona własnie szuka domu, że mam ją tylko na dt. Kilka dni temu, tuż obok budynku w którym mieszkam stała dwójka młodych ludzi. Lonia dostojnym kroczkiem przeszła obok nich i stanęła przed naszą bramą. A oni (dziewczyna i chłopak) nie mogli oderwać od niej oczu, wpatrywali się z uśmiechem i coś tam do siebie mówili...No więc oczywiście nie mogłam takiej okazji przepuścić...:) Wiedzą już o Loni wszystko i chłopak na pożegnanie powiedział, że będzie pytał wśród znajomych. Wczoraj znowu Ich spotkałam obok naszej bramy. Choć chłopak kucnął, cmokał do Loni, to niestety, ona nie reagowała...nie podeszła, jakby nie widziała i nie słyszała, patrzyła tylko na mnie , zdziwiona, czemu nie biorę jej na ręce i nie idę do domu, (cholercia, dlaczego ona nie jest taka przymilna do ludzi, jak inne psy... ) Ale chłopak rozumie, że to jest psinka po przejściach...powiedzieli, że też maja psy ze schronisk i takie zachowanie nie jest im obce. Wczoraj On powiedział, że gdyby nie miał swego, to by Lonię przygarnął...i że będzie pytał wśród znajomych, a ma ich dużo. Od razu powiedziałam, że to jednak musi być domek bardzo spokojny, jedna, dwie spokojne starsze osoby, inaczej mogą być kłopoty... Nie obiecuję sobie wiele, wiadomo...jednak jakaś nikła nadzieja się tli. A żeby było ciekawiej...jak powiedziałam, że Lonia przyjechała do mnie z Bełchatowa, to ze wzruszeniem w głosie oboje rzekli: "to nasze rodzinne strony..."
-
Taak, na brak pomocy (wszelkiej) nie mogę narzekać. Jesteście cudowne, pomagające Ciocie. Bez Waszego wsparcia marny byłby nasz los - nasz, czyli wszystkich takich dt ... Co do Fundacji, muszę sprawiedliwie napisac, że w ub.roku dostałam zwrot za wszystkie wysłane im faktury. Biedny Maksiu...dlaczego tak?
-
Bożenko kochana, aż westchnęłam głęboko...Cudownie nam życzysz :) aż nie będę dziękować, tylko dodam Amen, niech się stanie! Dobrej, spokojnej nocy Wam życzę!
-
Anusiu!!! Przecie dobrze wiesz, że problem nie w słodkiej do schrupania, towarzyskiej, rozkosznej...itd...Tasi, tylko w tym moim małym okropnym, niewychowanym, niedotykalskim, jędzowatym potworze.. To Tasiuni mi szkoda narażać na afronty, czynione jej przez Lonię, na propozycję zabawy. Chociaz Loni przydałoby się trochę nowych zdjęć do ogłoszeń, to poczekam na inną szansę, bo i tak nie dałabyś rady, skoro Jesteś w sklepie sama...nie rozdwoisz się przecie. Dziękuję kochana, że mimo wszystko nas zapraszasz...:) Panu Krzysiowi szybkiego powrotu do zdrowia życzę!
-
Lonia miałaby tak daleko emigrować...o Matko, już się boję!!!! No, ale, będzie, co ma być... Gdyby zjawił się chętny domek spoza Wrocławia, to będzie musiał on być taki "z najwyższej półki", bez cienia wątpliwości. I nie chodzi bynajmniej o te tzw. złote klamki w wypasionym domku z ogródkiem Loni opiekun musi mieć takie podejście do starszaczków, serce i wyrozumiałość, jak mają np. Kasia Kikou, mari23, Togaa, Bgra, Anula, AlfaLS i wiele wiele mogłabym jeszcze Cioć wymieniać. Taaaak, najlepiej żeby Lonia mogła trafić w TAKIE ręce...
-
Rozkoszniak przesłodki :)
-
U nas też mocno wiało wieczorem. Dziś już spokojnie i chłodniej. Hercklekoty - podoba mi się!!!! :) Choć schorzeniom wszelkim, mówimy NIE ! Pozdrowienia sobotnie dla całej Rodzinki!!!! :)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Figunia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Słupek - z opisu słodki i pocieszny (to siuśkanie...). Może to był kiedyś, w poprzednim życiu - tancerz jaki...? :) Oby nie czekał długo na domek - wspaniały, oczywiście :) Mari - leniwego i spokojnego weekendu życzę. Bez nerwowych sytuacji i bez bólu. Odpoczynku! Tylko, czy to możliwe...? -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Figunia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Trzymam za udaną akcję oporządzania suni i żeby wraz z wodą, spłynął z niej strach przed człowiekiem i związana z tym agresja... -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Figunia replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Zdrowiej Malutki i już nie rozrabiaj... Ukłony i serdeczności dla czujnych i Wspaniałych Opiekunek! -
Jak się czujecie Kochani? Strasznie dziś było gorąco, jak latem. Wiele osób narzekało bardzo na jakieś sensacje sercowe... Trzymajcie się dzielnie Bieluśkie Skrzaciki wraz z Maminką :)