-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
Shih z wypadającymi dyskami-czołgający się malec prosi o pomoc !
Figunia replied to Bgra's topic in Już w nowym domu
Cudny dzieciaczku! Zdrowiej migusiem i do domku! Ciotki chcą już widzieć Twoje fotki, jak brykasz, skaczesz, a potem odpoczywasz na swojej kanapie! -
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Figunia replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Krabuniu, dobrze Ci u Papryki, ale chcemy, by Ci było jeszcze lepiej...:) -
Jeszcze najświeższe, popołudniowe nowiny... Cieszę się bardzo z wiadomości od Pani- ja to już mam chyba w genach taki styl życia ,pracy,pomocy itd taki był podobno mój Dziadek,którego nie miałem szczęścia poznać -był Tzw."zawsze do usług " a przy tym wesoły ,pozytywnie nastawiony do wszystkiego,mało spał /4-5 godz na dobę/ no ibył trochę wyższy od e mnie- 215 cm a Jego synowie 207,210,.Tylko ja taki mikrus 182 cm-hi hi !Lonia się dzisiaj "wyszalała" na ogródku z kamykami,była na 2 spacerach po osiedlu,pięknie zjadła śniadanko i obiadek no i dostała nieprzewidziany prezent-Przeciwdeszczową pelerynkę .Jak zrobimy zdjęcie to opublikuję.Pod spodem polar a z wierzchu tkanina nieprzemakalna.,no i oczywiście kapturek ! A żeby było weselej to kupilem to za wygraną w Lotto-no jeszcze 30% dołożyłem -hi hi-cudowny interes.Pani ubranko z wełenki jest cieplutkie i zakładam Jej zawsze rankiem,to drugie ciemne zostawiam jak będzie zimniej.Moja żonka się śmieje bo jak się położę na kozetce a Niunia leży na fotelu to chwilę myśli i potem przechodzi do mnie ,kładzie się na nogach,przytuli i zasypia-takie słodkie Maleństwo.Jak gotowałem obiad to Ją przeniosłem z kocykiem na fotel do jadalni i tam mnie miała cały czas na oku !Teraz śpi po spacerkach.
-
Zatem, ciąg dalszy serialu pt. "Jak Lonia z Bełchatowa trafiła na kolana Pana Jurka z Wrocławia" :) Witam serdecznie!Dzisiejsza noc pozwoliła mi się zregenerować ,ponieważ Lonieczka bardzo ładnie spała przytulona pod kołdrą do mojego boku.Pysio wtuliła pod pachę i czułem tylko Jej miarowy oddech.O godzinie 23 wyniosłem Ją do siusiania i jak potem zasnęła powtórnie to to nie obudziła się nawet jak o 3,30 wynosiłem Napoleona na ogródek.Po powrocie o 4,30 obudziła nas Pchełka więc wyniosłem Lonieczkę-zrobiłaa kupkę i po powrocie już obserwowała moje golenie w łazience.Zaraz wstał Napi i Mila i około 5 tej byliśmy wszyscy na dole.Lonia popiła wodę dostała porcyjkę jedzenia ,Napoleon także -obydwoje zjedli i śpią teraz koło mnie a Ja piszę.Milenka nic nie jadła bo Ona zawsze je ze mną przy śniadaniu a teraz pobiegła pod kołderkę do Panci.Ja czuję się o niebo lepiej niż po tych 3 nockach ale najważniejsze,że Niunia zaczyna się czuć normalnie.Zauważyłem nawet dzisiaj jak jadła przy Napoleonie to o wiele spokojniej,nie tak łapczywie -tak normalnie.Nie wiem czy na to wpłynął fakt,że najpierw napiła się sporo wody czy fakt,że w pobliżu spokojnie jadł Napi.Ale teraz będziemy się dalej poznawać a najważniejsze ,że długoterminowa pogoda zapowiada temperatury 15 stopni to już około południa będą moje wszystkie zwierzaki baraszkowały na ogrodzie.Wtedy się ganiają,Lonia kopie swoje dołki ,Pchełka skacze po drzewach,Napek kopie norki jak na prawdziwego norowca przystało.Postaram się wieczorem jeszcze napisać jak będę miał komputer.Już mi Wnusio zapowiedział,że w sobotę On chciałby Lonieczce przygotować jedzenie i Ją karmić aby także zdobyć Jej zaufanie.Oczywiście ma moją pełną aprobatę.Teraz będę kończył,bo muszę sprawdzić pocztę i zobaczyć kto tam do mnie napisał.Pani Aniu ,nie wiem czy lubi Pani orzechy włoskie,bo ja zawsze jak chodziłem na spacerki z pieskami to trochę nazbierałem.Miałem nawet przygotowane w torbie foliowej dla Pani,jak przyjechała Pani z Lonieczką i przez tą "dobrą pamięć ale krótką " oraz emocje tamtego dnia-zupełnie zapomniałem.Jak by Pani reflektowała to się kiedyś umówimy k.Leclerka i podrzucę na rowerku.Ja to je po wyłuskaniu mielę i albo żonka piecze tort orzechowy albo ja piekę ciasteczka kruche praktycznie bez mąki tylko skwarki ze słoninki,zmielone orzechy i wiórki kokosowe-wychodzą super i nie powodują tycia!Bo ja teraz zrzucam wagę/w tamtym miesiącu było 6 kg mniej/i w tym miesiącu chcę powtórzyć wynik aby dojść do 85 kg co przy moich 182 cm wzrostu dawałoby mi prawie przyzwoity wynik.Przez jakiś czas zaatakowała mnie tarczyca i waga poszybowała w górę.No ale nie będę Pani zawracał głowy chorobami!Chciałbym jeszcze dodać ,że gdyby miała Pani jakieś kłopoty w których byłbym Pani pomocny to zawsze może Pani na mnie liczyć.Tak normalnie jak w życiu!Patrzę na Nasze małe szczęście jak równiutko oddycha i śpi pod swoim kocykiem,pomimo że mamy w pokoju zawsze 23-24 stopnie ale jamniki to tak mają,że lubią się zakopywać w kołderki czy koce !Pozdrawiam więc i życzę dzionka bez trosk !Cieszę się ,że w stosunkowo drobnej osobie bije takie wspaniałe duże serce ! Droga Pani Aniu!Zdjęcia pokazują same jak leży na kolankach więc chyba jest szczęśliwa!Bynajmniej staramy się by tak było!.A krówka Milenki jest zielona i nastroszona-może ma Lonia jakieś skojarzenia ?A tak po prawdzie to Lonieczka jest teraz Naszym oczkiem w głowie -oczywiście bez szkody dla pozostałych domowników-i tak będzie aż symbioza między "ogonkami" będzie tolerancyjna i bezkonfliktowa !A potem to już będzie wspólne miłe życie -oby jak najdłużej!!! Bo życie lubi robić niespodzianki i nigdy się nie wie co przyniesie jutro! Ale ja jestem nastawiony pozytywnie !Pozdrawiam serdecznie !
-
To prawda, była u mnie jedynaczką i pozwalałam jej na wiele, ale też nie na wszystko.. Jednak, mimo że już mnie znała i chyba czuła się bezpieczna, to były sytuacje, gdy widać było jej niesamowitą pokorę, uległość, poddanie człowiekowi i zdanie na jego łaskę - to było niesamowicie przykre, porażające wręcz. Mam kolejną porcję wieści od Pana Jurka, a nawet dwie porcje...Wkleić?
-
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Figunia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Może się mylę, bo nie jestem behawiorystą psim, ale wydaje mi się, że tak do końca nie da się wykasować jej strachów. Jeśli ją ktoś pokocha, to weźmie ją taką, jaka jest (będzie). Z "całym dobrodziejstwem inwentarza"...:) Ale postępy są ogromne, więc - będzie dobrze :) -
Witam serdecznie-dzisiejszy dzień był w całości wyjątkowy i jeszcze się nie skończył ale są dalsze pozytywne nowości-Lonieczka wskoczyła na kolanka do nowej Panci a po obiadku przyszła na kolanka do mnie co uwieczniliśmy na zdjęciach opublikowanych przed chwilą.Nawet Napi poczuł się trochę zazdrosny i zaraz dawał mi buziaki z wzajemnością oczywiście bo wszystkim uczucia rozdzielam po równo !Raz Lonia do Napka zamruczała ale skorygowałem go i jest ok.Milenka natomiast jest rewelacyjna i bezproblemowa,aż Jej nie poznaję taka grzeczna.Pchełka natomiast narazie się usuwa Loni z drogi i dobrze.Lonieczka dzisiaj łącznie spędziła prawie 4 godziny na słoneczku i zabawach-teraz drzemie i czeka na kolację.W międzyczasie warczała na pluszową krówkę Mili,która była na podłodze -aż się Wnuczek cieszył jak Lonia robi do niej podchody.Sikaniem niech się Pani nie przejmuje -nawet gdy się coś przydarzy to i tak Jej wolno.Pani Aniu wszystkie moje wpisy można wklejać dowolnie ponieważ ja piszę to co mi serce dyktuje i absolutnie się mojej miłości do zwierząt nie wstydzę jak to niektórzy "pozerzy".Jeżeli komuś moje wpisy pomogą i uszczęśliwią to dobrze i normalne.Będę kończył bo Wnusio potrzebuje komputer w sprawach szkolnych -Pozdrawiam serdecznie i do jutra !
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Aniu, dziękuję za spotkanie i całą resztę... Na Ciebie zawsze mogę liczyć :) A Tasiunia chciała mnie dzisiaj zjeść...szczekała, warkoliła...nie wiem czym sobie zasłużyłam na to...:( Może pamiętała, że to pani od tej małej jamniczki, która Tasiulę tak ganiała i teraz bierze odwet... -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Figunia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Po przerwie zaglądam do Gigulca. Poczytałam też rady, jak postępować z psami i coś mi się wydaje, że Poker musi często ziewać...;) -
No to kochana, na Twoją odpowiedzialność...bo jeszcze nie mam od Pana Jurka odpowiedzi i zgody... Cieszcie się Ciocie kochane: Droga Pani Aniu !O przetoce się od razu doczytałem i od początku zarówno picie jak i jedzenie stawiam Niuni na podwyższeniu/zalecana jest wysokość barków/także małżonka tego pilnuje.Dzisiaj robię podwyższenie by swobodnie mogła wchodzić na moją wersalkę i schodzić również.Dzisiaj już byliśmy wszyscy 3 razy na ogródku całą czwórką bo jest piękne słońce a za domem nie ma wiatru i jest idealna pogoda! Mój Wnuczek przyniósł Loni cały zestaw kamyków tak że podczas zwiedzania ogródka natrafia na nie i jest dopiero frajda.! A jak wróci żonka/pojechała pomóc kuzynce u lekarza/ to maszerujemy na spacerek po Osiedlu.Muszę też Pani ogłosić,że Lonieczka dzisiaj pierwszy raz chciała sama do mnie na ręce jak właśnie miała ochotę na siusiu.Co nie oznacz,że po kolejnym przyjściu do domu na mnie się trochę nie krzywiła i mruczała. Ale taka Jej uroda i ma prawo robić co zechce-ja się nigdy na stworzenia nie obrażam.Wyczuła również kto w domu spełnia się kulinarnie i dzisiaj jak gotowałem obiadek to za każdym moim podejściem do kuchni miałem "wierną asystentkę.Ale obiadek będzie po spacerku i potem drzemka poobiednia.Oczywiście ,ze wypieszczę i wytulę w Pani imieniu całą czwórkę.Serdecznie pozdrawiam !
-
Mam nowe wiadomości od Pana Jurka! Idzie "ku dobremu", Lonia ma apetyt, Pan Jurek nie spuszcza z niej oczu. Najbardziej podobało mi się zdanie:,pobiegałaa po domu a ja za Nią i znowu śpi. Wkleiłabym całość, ale spytam o zgodę. Teraz już muszę wyjść z domu. Czekałam na te wieści, dobrze, że są i to dobre.
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Tasiunia - trzymaj się! Ciotka planuje Cię odwiedzić dzisiaj...:) Aniu, można? -
Wspaniale się ogląda "owoce" niestrudzonej pracy Niesamowitej Ewu...