Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Ha, ja też nie będę się wypowiadać, bo wiem tyle, co kot napłakał... Jednak, wierzę w to, że Bożenka i wet wiedzą, co robią, że Hanulka jest w najlepszych rękach. Tylko jedna myśl - czy jesień, zima - to odpowiednia pora na odchudzanie? Czy nie lepiej poczekać do wiosny? W naturze każde stworzonko gromadzi na ten zły czas zapas tłuszczyku, zakłada porządne ubranko. Wiem, pieski są w domu, nie w lesie, ale jednak wychodzą na spacery...
  2. Anusiu, wierna wielbicielko Loni :) Wiesz, pisząc tak, liczę właśnie na to, że ktoś (może) się obruszy i napisze: jak to, przecież ona właśnie jest śliczna, urocza itd - czyli , będzie to prawdopodobnie TA Osoba, bo jeśli dostrzeże Loni urok i urodę, to będzie (prawdopodobnie) znaczyć, że patrzy sercem... Ale, jeśli to jest zbyt wielkie "kombinowanie" z mojej strony, to oczywiście, może być tak, jak sugerujesz, bez tego "nie najśliczniejsza" No i żeby nikt nie myślał - dla mnie Lonia jest naprawdę śliczną,jedyną w swoim rodzaju, cudowną jamnisią... :) Dodam jeszcze, że w tym ogłoszeniu zamieszczone będą zdjęcia robione właśnie ostatnio przez Ciebie Aniu i Lonia wyszła na nich tak ładnie, że nie ma obawy, by ktoś tymi słowami się zniechęcił. Raczej mnie obsztorcuje, że bzdury piszę i nie znam się na jamniczej urodzie - na co liczę...;)
  3. Pięknie dziękuję Pokerku :) Niby drobne zmiany, a tekst zyskuje ogromnie,bo przede wszystkim bardziej czytelne jest to, co Lonia chciała przekazać.:) Jak dobrze, że zajrzałaś :), choć, nie wiem, czy Kejciu nie zrobiła już ogłoszeń...trzeba będzie edytować...
  4. Pisałam tak na szybko, więc prośba do doświadczonych w pisaniu tekstów Cioć o konstruktywną krytykę, bo na pewno można tekst ulepszyć. Taki jest trochę...wiem, wiem...już nie będę się samobiczować, ale może właśnie chwyci kogoś dobrego za serce... Jednak wszelkie uwagi mile widziane!!!
  5. No i stworzyłam coś takiego; Zgrabna jamniczka w średnim wieku szuka własnego miejsca na ziemi. Oto jej apel: Witaj Człowieku! Może nie jestem młodziutka, może też nie najśliczniejsza, straciłam swój dom i czekam na kogoś, kto mnie przygarnie i pokocha, bo przecież starsze psy także maja prawo do szczęśliwego życia. Za miłość, ciepło i syty brzuszek odwdzięczę się całym jamniczym sercem. Ale najpierw muszę Cię Człowieku dobrze poznać i zaufać Ci, bo wiele razy doznałam zawodu i bardzo boję się tego, że znowu ktoś mnie skrzywdzi. Jesli poczuję, że to TY, pokocham po psiemu - na zawsze! Mimo, że ważę 4 kg, będę Cię bronić jak brytan! Mimo, że mam posiwiały ze zmartwień pyszczek, zdziwisz się widząc, jak wesoło biegam, ochoczo drepczę na spacerki a w bawieniu się w "kopanie" kamyków, nikt mi nie dorówna... Jestem ekonomiczna, poręczna, niekłopotliwa, niczego nie niszczę, nie szczekam w mieszkaniu, wymagam jedynie 4,5 wyjść na mały spacer. To chyba nie jest zbyt wielki kłopot, zważywszy, że ruch i spacer, to zdrowie !!! Gdybym była nieskromna, rzekłabym, że jestem Psim Ideałem (tak mówi o mnie moja opiekunka w domu tymczasowym). Ze jestem jamnisią dobrze wychowaną i skromną, powiem tak : daj mi szansę, pokochaj, a nie pożałujesz!!!
  6. Dopiero usiadłam i przeczytałam, ale zaraz biorę się za wymyślanie tekstu. I z góry dziękuję za oferowaną pomoc :) Czy tekst wysłać na PW?
  7. Jeszcze jedna kochana Ciocia, której także dziękuję za zainteresowanie, zrozumienie i serdeczne wsparcie :)
  8. Aniu, co jakiś czas aktywuję Loni ogłoszenia, to pewnie te, które robiła latem moja córa. Potem ogłoszenia zrobiła Havanka wraz z Anulą a jeszcze później Halszka. Ile czasu takie ogłoszenie się pojawia, tego nie wiem. Nikt nie dzwoni, nie pyta, ludzie, którzy obiecywali pomoc też poznikali (chodzi o moich znajomych i przypadkowo spotkanych ludzi). Jeszcze raz bardzo, bardzo serdecznie dziękuję wszystkim Ciociom, które martwią się o nas i myślą, jak pomóc. Także za zrozumienie tego, że nie będę szukać dla Loni hoteliku, czy dt, by polecieć do dzieci. Chyba, że, cudem jakim, byłby to spokojny, bez zwierzaków, ale ...wiadomo, jakie są na to szanse...
  9. Marga3 - ściskam mocno!!! Maminkę i Maleńtaski także!
  10. Czasem zastanawiam się jak to jest. Trudno nazwać uczucia jakie się odczuwa, patrząc na - jakby nie było - psa, zwierzątko. Bo, tak jak piszesz, jest dzielny, odważny, wszystko rozumie, pokorny - na rozum tego się nie weźmie, nie udowodni... To serca nasze wiedzą i czują - a są "mądrzejsze" od rozumu. Patrzysz na tego Maleńtaska i wiesz wszystko, bo patrzysz sercem.
  11. Cieplutko, spokojnie i syto...wszystkim, wszystkim i staruszkom i młodzikom, zwierzom i ludziom, nikt nie powinien cierpieć!!!! Głaski dla Perełki i towarzyszy, ukłony dla AlfaLS :)
  12. Zaglądam do Moloska :) Pewnie już zapomniał o niedawnych przykrościach... Głasków moc przesyłam wraz z życzeniami wspaniałego domku i to jeszcze przed zimą!!!
  13. Witaj Kejciu :) Czy chodzi o napisanie nowego tekstu, czy może być z ogłoszeń, które już są. Ostatnie ogłoszenia robiła Havanka i Anula oraz Halszka, więc albo poproszę te Ciocie , albo będę myśleć nad nowym... Przepraszam, ale jak chodzi o te sprawy, to taka mało kumata jestem :( Przy okazji - wielkie DZIĘKI za zainteresowanie się Lonią i proponowaną pomoc :)
  14. Domyślam się, że tak jest. Można by pod adresem takich Osób, wypisywać całe litanie przymiotników "cudowny", "wielki", ale TAKIM LUDZIOM na pochwałach, ukłonach akurat najmniej zależy. Dlatego tak Pani Basi, jak i wszystkim Osobom walczącym o poprawienie losu zwierząt życzę, by doczekały czasu, kiedy zmieni się prawo, wszelkie wynaturzenia łącznie z porzucaniem zwierząt, będą surowo karane a schroniska będą istnieć jedynie dla garstki tych, które rzeczywiście wskutek zdarzeń losowych stracą dom i zostaną bez opiekuna. Tylko dlatego, że od dziesiątków lat, kolejne rządzące ekipy nie mają ochoty, czasu, ani odrobiny dobrej woli, by rzetelnie zająć się tym problemem, nie znika on, a lawinowo wręcz narasta. To jest dla mnie tak oburzające, wkurzające...cierpią zwierzęta i całe rzesze ludzi wrażliwych, a nadziei na poprawę wciąż nie ma.
  15. Wstyd mi, naprawdę wstyd mi, bo wydaje mi się że przeze mnie jest tyle zamieszania. I jeszcze wywlekanie tych swoich, krępujących spraw, jak chodzi o warunki mieszkaniowe. Zapominając jak było, co jakiś czas mówię do siebie: zobacz, coś narobiła... Ale też przypomina mi się, że zawsze zaznaczałam, że mogę dać dt tylko na kilka m-cy...do X,XI., bez tłumaczenia, dlaczego... Dziękuję Wam serdecznie za zrozumienie, wiem, że takie prawdziwe.
  16. Kochany, dzielny Maluszek! Tak jak okrutnie i podle los go potraktował, tak teraz, odkąd znalazł się w Twoich, Bożenko ramionach, niebiańsko mu to wynagradza. Serdeczności cały wór posyłam!
  17. I tu właśnie jestem kompletnie rozdarta i wciąż nie wiem, co lepsze. Bo jest zimno a będzie gorzej. Ja mogę się ratować gorącym piciem itp, a Lonia? Może tylko uciekać pod kołdrę. Ale tak do wiosny????
  18. Aniu kochana, ciężko mi to pisać, bo to tak wygląda, jakbym torpedowała każdy pomysł. Sama w desperacji myślałam już o hoteliku, dt na czas wyjazdu. Jednak, gdy odwrócę się od kompa i popatrzę na tą drobinkę, myśl o tym, że tak spod kołdry i moich ramion, z domu, gdzie jest sama, robi to, na co ma ochotę i jeszcze mnie tyranizuje, znajdzie się w większym lub mniejszym stadzie psów, dużych, młodych, hałasliwych ,właściwie to wszystko jedno, jakich...przecież dla niej to bedzie tak, jakby znowu znalazła sie w schronisku. Porzucona a wokół zagrożenie (wszak tak bardzo nie cierpi psiego towarzystwa, nie bez powodu, widzi w nich zagrożenie, choćby z racji swej "wielkości", braku zębów itd, zawsze musiała ustępować, poddawać się) - na samą więc myśl o tym chce mi się wyć.... Nie mogę jej tego zrobić. Wiem, że to są naprawdę wspaniałe hoteliki i ludzie maja serce. Ale nie będą jej nosić na rękach i pilnować, jak się czuje... Oczywiście ktoś taki jak Kasia/Kejciu - jak najbardziej TAK! Prawdziwy psiolub, który przede wszystkim zadba o to, by to małe psie serduszko dobrze zniosło zmianę domu, który już uważa za swój. Zatem - tylko dobry DS. Przyznam, że nie mogę odżałować Pani Wilmy. Myślę, że pomimo tego, że Lonia miałaby do towarzystwa kotki, byłoby jej tam bardzo dobrze. Lonia nie jest głupia i jak kotek jej nie będzie atakował, ona nie będzie szukać guza. A Pani Wilma, spośród tylu Osób, które Lonią się interesowały, wydawała mi się taka Naj naj.. Aniu droga i wszystkie Ciocie, które myślą jak nam pomóc - nie gniewajcie się na mnie, proszę. Tylko DOBRY DS. Sama miałam przed chwilą wpisać się na wątku "pomocowym", ze szukam domku, który przetrzymałby 5 m-cy małą jamniczkę. Jak do mnie dotarło, co chcę zrobić...nie, nie mogę!
  19. Papucio szczęśliwy, jeszcze tylko trzymam za zdrowie Piesia :)
  20. Kochany Pimpulo. Kochana Pani Ania - i tak bez końca...:)
  21. Jak chodzi o mnie, to wierzę doktorowi. Jest uczciwy (rzadkość) i dobro zwierząt przedkłada ponad dobro przemysłu farmaceutycznego.
  22. Dzielna malutka mamusia Dobry domku, przybywaj!!!
  23. Wygląda na to, że się sobie spodobali...:) Super kolega, super fotki!!!
  24. Jasne, lepiej się bawić, ja to chyba rozumiem...:) ale ten mały łepek, nie...:(
  25. Mendy były, są i będą. Mendy się ignoruje. Dołować można się krzywdą zwierząt i tym, że zło nie ma końca. Wdawanie się w dyskusje, tłumaczenie się...(o zgrozo...), jest bezcelowe. To tak jakby chcieć przekonać fanatyka. Fanatyka nie interesują fakty i udowadnianie, że się myli. On chce być fanatykiem. Prawda go nie interesuje.
×
×
  • Create New...