-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
Wielkie ukłony i szacunek dla Basi. Tyle uratowanych Istot...ale ile za tym kryje się Jej pracy, determinacji, poświęcenia... Niezwykły, niesamowity, cudowny CZŁOWIEK.
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Figunia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ależ tu się dzieje!!! I to dobrego...:) Pozdrawiam i głaszczę kto tylko się nawinie pod rękę... Jak to możliwe, że całe towarzystwo żyje w zgodzie, nikt nikogo nie atakuje... Czemu mnie się trafił taki dziwoląg...ech. -
Dziękuję kochana, zaraz przekażę:) Słyszę jakieś dźwięki, Lońcia wyłazi spod kołdry. Trza isć na ostatnie siku o tej nieludzkiej porze. Ale co zrobić, skoro przespała tyle godzin...Chyba, że zaryzykuję, nie pójdę już, najwyżej pobudka będzie skoro świt... Do jutra! :)
-
To dość trudne sprawy Pokerku, bo mieć 80 lat i więcej i być zupełnie samą, to też nie jest dobre wyjście. A dzieci wciąż mówią, że moje miejsce jest przy nich, to tylko kwestia czasu. To Oni mnie wciąż zapraszają, ja się Im nie narzucam. Tymczasem jednak jest mowa tylko o spędzaniu u Nich zimnych miesięcy, choć zięć każdego roku mówi, że powinnam wracać do kraju dopiero w maju (wg Niego, dopiero wtedy jest ciepło), a przyjeżdżać do Nich już we wrześniu lub wcześniej... Często robię rachunek sumienia...i dochodzę do wniosku, że w dobre ręce oddam. Ale takie dobre prawdziwie...dla niej. Wiem, że to możliwe, proszę, teraz objawiła się we mnie optymistka...chyba z przekory...sama już nie wiem.
-
No tak, argument o kieckach mnie przekonał... A ubranka mają Miśki przecudne... Glaski na dobranoc dla maleńtasków, buziaki dla Maminki :)
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Cudny Pycholek! Arystokratka!!! Jak ona ładnie obgryza tą kość, tak...elegancko... :) Piękne zdjęcia robisz Aniu, nawet moja Lońcia na nich śliczna i jakby młodsza...:) -
Powiem tyle: Królewiątka!!!! Cudne i kochane :) A Hanusia dyńcia?? Nie widać wcale. Figurka jak ta lala :) I znowu czuje niedosyt. Pstrykaj Ciocia, pstrykaj te Swoje Królewięta i dziel się potem z nami na wątku :)
-
Dziękuję, kochana! Będę przychodzić z przyjemnością, ale nie codziennie, nie, to byłby prawdziwy przesadyzm :) i szybko miałabyś mnie dosyć ... ;) Pan Krzyś widział te nieszczęsne ubytki tynku w elewacji budynku, gdzie mieszkam. To tak, żeby być bardziej wiarygodną, bo przecież mówić można co się chce...tyle było i pewnie jeszcze będzie jakichś prób oszustw na Dogo, że czuję potrzebę udowodnienia, że niczego nie zmyślam...przecież wiele Osób jest spoza Wrocławia...itd, nie będę już dalej tematu rozwijać, wiadomo, w czym rzecz. Aniu, dobrze, że pytasz Cioć, bo ja w ogóle nie jestem w tym temacie obeznana, wiem tylko, że kiedyś gaz był tani i opłacało się nim grzać, teraz już nie bardzo, ale pewnie i tak jest tańszy od prądu. Jednak inwestować w takie ogrzewanie, kiedy mam piec kaflowy i grzejnik elektryczny na II taryfę, no a przede wszystkim, jeśli Lonia znajdzie DS, to już raczej żadnej zimy tu nie spędzę...raczej nie miałoby sensu. Bo jeśli po Loni znowu wezmę kiedyś piesa, to już z Wrocławia i z poważnym zastrzeżeniem, że jedynie do jesieni, tak jak było to 2 lata temu z Sonią. Dziewczyny wiedziały, że jesienią wyjeżdżam i na Sonię czekał kolejny dt. Na szczęście na początku października powędrowała do swojego cudownego DS...
-
No właśnie, Bogduniu!!! W samo sedno! Wciąż ktoś robi mi nadzieję (albo sama sobie robię...). Wczoraj rozmawiałam z Panią, którą poznałam przed laty, kiedy spotykałyśmy się czasem na spacerach (jeszcze z Figa). Zapytała, czy to nowy piesek - oczywiście poznała zaraz historię Loni, wie, że szuka DS a choćby i DT na okres ok. 5 m-cy. Zapisała mój nr telefonu, obiecała popytać wśród znajomych a przede wszystkim porozmawia z córką, która (jak mówiła), gdzieś tu obok nas, na Różance pracuje, szkoląc psy... znam Ją oczywiście, jak i Mamę - z dawnych lat, z widzenia. Tak więc, znowu zatliła się iskierka nadziei, ale który to już raz???? :(
-
Dwie godziny z dziećmi na skypie... Teraz jedzą obiad, Lonia śpi więc mogę odpisać, choć w każdej chwili, jak mała wyskoczy spod kołdry, trzeba będzie z nią wyjść. Aniu, dzięki serdeczne raz jeszcze za wszelką pomoc i za przemiłe (jak zawsze spotkanie). Poprosiłam Anię o wklejenie tych rachunków, bo wciąż tylko o nich piszę. Rachunki jutro wysyłam już do Fundacji, rozmawiałam z Isadorą i mam zielone światło. Wyjaśniłam też sprawę faktury z sierpniowego ratowania Loni, która to faktura bezpośrednio do Fundacji została wysłana. Pierwsza faktura na kwotę 90 zł - to ta od dr Szczypki (ściąganie szwów i badania krwi) - jednak jej do Fundacji nie wyślę, wszak to już rok mija...przedawniła się ale bez przesady, tyle mogę Loni zasponsorować, zwłaszcza, żeśmy się tak wzbogaciły...dzięki Wam, drogie Ciocie :) Druga - za Prilium, zaś w trzeciej zebrane są kwoty za leczenie zatruć Loni wiosną i tego w sierpniu, jak też za ostatnie badanie krwi - znowu skleroza, zapomniałam, że wynik badań także trzeba wkleić - nic, następnym razem, jak mnie Anusia nie wyrzuci za drzwi...;(
-
Ciocie kochane, jutro poodpisuję, bo się zaczytałam i tak już spać mi się chce, a jeszcze wypatrzyłam na bazarku książkę o Marii Krzyszkowskiej - polskiej balerinie i podesłałam Siostrze (też baletnica...) z zapytaniem "Brać?" i dostaję wciąż ponaglenia, czy już zamówiłam, a ja nie mogłam odnaleźć tego bazarku, bo zapomniało mi się, u kogo to było... Teraz znowu muszę go odszukać, to bazarek Nutusi, boję się tylko, czy to aby nie za późno, czy się bazarek aby nie skończył... Zatem - do jutra! Aniu - dziękuję!!!!!
-
Ciocia Bgra lubi moje posty, a ja lubię Ciocię...:)
-
Bezlitośnie poproszę o foty. Mogą być w kubraczku, coby nie było wiele widać. Zresztą to i tak wina maszynki...;) Oba stfforki, please :) :) :)
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Pycholek przecudny :) Od razu człek się uśmiecha...i też zaraz myśli: czemu wszystkie psy nie są tak kochane i szczęśliwe... -
Dzieciaczki nie lubią maszynki...i co się dziwić, chyba też bym nie lubiła, jak nie przymierzając, dentysty... Kudełki - dobra rzecz, zwłaszcza, że zima za progiem... Serdeczności i głaski przesyłam :)
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Figunia replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Dobrej nocy, Ptysiu!!! -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Figunia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Prześliczna kruszynka! Lepiej nie myśleć, ile takie bezradne maleństwo się nacierpiało strachu i głodu, Wspaniale, że już tylko dobre życie przed nią. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Figunia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Podpisuję się pod powyższym. -
Zaglądam do słodkiej Babuni. Perełka. Dużo tu takich kochanych Perełek ze złotymi sercami...:)