Jump to content
Dogomania

Kyu

Members
  • Posts

    764
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kyu

  1. [quote name='bezag']Indianie przede wszystkim inaczej traktowali zwierzęta, ale nie tylko oni. Dla celtów koń również był świętym zwierzęciem. Indianie potrafili oswoić bez stasowania agresywnych metod, dzikie konie. Ale też szanowali te, które mimo starań pozostały wolne. Indianie uczyli się od zwierząt, każde plemie miało swoje "przewodnie" zwierze.[/QUOTE] Znam to! To z tego no.... Mustanga z dzikiej doliny?
  2. [quote name='bezag']Dominację można zdobyć nie jeżdżąc na koniu. Trduno mi trochę odpowiedzieć nie znając osobiście Twoich koni.[/QUOTE] :placz: ze śmiechu Dokładnie to miałam na myśli pisząc o tym naprawianiu.
  3. [quote name='Kyu']a uderzyłabyś konia?[SIZE=1].[/SIZE][/QUOTE] [quote name='Kyu']gdzie tu logika skoro twierdzisz , że jadna konna jest dla konia krzywdząca?[/QUOTE] [quote name='Kyu']A wiesz, że ludzie niepełnosprawni mogą zrobić swoją "jazdą" dużo krzywdy takiemu zwierzakowi, mimo, że są pod okiem terapeuty. Te konie po to są wybierane tak, a nie inaczej, szkolone tak, a nie inaczej by były w stanie to wytrzymać i nie odwinąć.[/QUOTE] odpowiesz mi?
  4. [quote name='bezag']Rozumiem, że Twoje potrzeby i rozwój jest na takim samym poziomie co u ludzi chorych? Niech będzie. Uważam, że chorym, którym pomaga przebywanie wśród zwierząt- jest jak najbardziej wskazane i nie ma żadnych przeciwskazań. Jednakże wykorzystywanie konia już nie w celach leczniczych jest tylko zachcianką. I jeszcze raz, gdzie napisałam, że osoby które jeżdżą konno są pozbawione empatii? no, pytam, gdzie? Bo to zaczyna być bardziej niż irytujące, Wasze przekręcanie i dopisywanie, które jest poniżej poziomu.[/QUOTE] A wiesz, że ludzie niepełnosprawni mogą zrobić swoją "jazdą" dużo krzywdy takiemu zwierzakowi, mimo, że są pod okiem terapeuty. Te konie po to są wybierane tak, a nie inaczej, szkolone tak, a nie inaczej by były w stanie to wytrzymać i nie odwinąć.
  5. [quote name='asiak_kasia']właśnie żrę te cudenka :loveu: kabanosy to zło, serio, nie mam umiaru :shake: a moje psy mnie utopia w swojej ślinie zaraz :evil_lol:[/QUOTE] o 10 wróciłam z zakupów, aktualnie wciągnęłam ostatniego... [SIZE=1]dupa mi się rozerwie.[/SIZE]
  6. [quote name='bezag']Nie jestem przeciewko hipoterapi... W ogóle co ja będę. Każde moje zdanie odbieracie jako atak, jak malutkie dzieci, nie interpretujecie zdania na równe sposoby, tylko tak, aby wyszło, że ja jestem be i fuj.[/QUOTE] gdzie tu logika skoro twierdzisz , że jadna konna jest dla konia krzywdząca?
  7. [quote name='bezag']Gdzie napisałam, że jakiekolwiek zwierze traktuje jako misia? Miłość do respekt i szacunek, a nie przytulanie i słodzenie. Każde zwierze musi posiadac swoje przywileje i zakazy.[/QUOTE] a uderzyłabyś konia? edit: [SIZE=1]news dnia, kabanosy PIKOK z Lidla takie cieniusieńkie są tak na prawde od Tarczyńskiego.[/SIZE]
  8. [quote name='bezag']akurat ja czytam, ale za to przeczuwam, że wy czytanie wybiórczo. Ty piszesz, że można nawiążac realacje poprzez hipikę, ja twierdze, że niekoniecznie.[/quote] żeby uprawiać hipikę trzeba nawiązać więź! nie odwrotnie.
  9. [quote name='bezag']Nie pojmuję tego wywodu. Gdybym miała już konia, to byłoby to zwierze uratowane i byłoby mi całkowicie obojętne czy chodziłby pod siodłem czy nie.[/QUOTE] NIech mnie ktoś uratuje! Gdy byłam troche młodsza i głupsza zajmowałam się prostowaniem - naprawą koni ludzi takich jak Ty, na prawde jestem zdziwiona, że jeszcze żyje. I bynajmniej nie chodzi tu o jazdę, koń to przynajmniej półtonowe bydle, a nie pluszowy miś.
  10. [quote name='asiak_kasia']tory i wyscigi to zupełnie inna bajka i jak dla mnie chory sport i zabawa, 2latki pakowane pod siodło i ganiane w te i nazad. Brrr...to niestety tam własnie takie sytuacje się zdarzają. I to dość często niestety. Tym bardziej, że taki 2 latek bez zadnych osiągnięć ma niewielką wartość. Drugą stroną medalu jest fakt, że złamanie i złamanie mogą być bardzo różne. Często na pomoc jest juz zwyczajnie za późno, albo wiąże się to z ogromnym cierpieniem dla konia. Tez nic nie jest czarno-białe.[/QUOTE] AMEN ja jeszcze dodam od siebie bezag, nie chciałabym "naprawiać" konia, którego byłabyś właścicielką :lol:
  11. [quote name='Alojzyna']Czy ktoś ma jakiś wzór umowy krycia? Czy to jakaś wielka tajemnica? Chciałam zapytać właścicieli reproduktorów (bo ja nie mam takiej wiedzy) ile powinno upłynąć czasu między kryciem jednej suczki a drugiej aby z czystym sumieniem móc twierdzić, że nasienie było dobrej jakości.[/QUOTE] Żeby móc z na prawde czystym sumieniem twierdzić, że nasienie jest dobrej jakości trzeba zrobić badanie ;)
  12. Bezeg nie ucz ojaca dzieci robić, znasz takie powiedzenie? Podobnie jak asia_kasia zerzarłam na koniach zęby, ba mam papierek instruktorski, niebawem zrobie również papier na hipoterapie. Ot, zawsze miałam takie marzenie. Koń wierzchowy, inaczej gorącokrwisty nie ma zdrowotnych przeciwskazań anatomicznych do jazdy wierzchem! Ba policz sobie, że koń 600 kilowy wozi czlowieka o wadze 60 kg, czyli 1/10 masy swojego ciała, to tak jaknyś zaożyła plecak o wadze 6kg, dla porównania tornister pierwszoklasisty waży okolo 7kg... Z końmi jak z psami, od wieków sa hodowane do konkretnych celów, rasowy koń to twór człowieka, uzyskany pod kątem cech potrzebnych do konkretnych CELÓW użytkowania. To tak jakbyś kazała labradorowi rzucać się na pozoranta, a owczarkowi niemieckiemu kochać każdego psa i człowieka w ciemnum zaułku...
  13. Zmienia, na szczęście nigdy nie przypominając Multipli :diabloti:
  14. [quote name='filodendron']Och, biedne Munsterlandery z tymi ogonami... Ciachnijmy wszystko, bo przecież wszystko można pokaleczyć :p Znam jednego dyspraktyka - niezborność taka, że ciągle ma pokaleczone palce, rozbite kolana i takie tam. Może by mu poodcinać nóżki i rączki profilaktycznie. A serio - byłam na targach zoologicznych, na których odbywał się zorganizowany przez zkwp pokaz ras psów. Prowadząca dokonała porównania dobermana kopiowanego z niekopiowanym tłumacząc publiczności różnice, nową sytuację prawną i to, że czas się przyzwyczaić do nowego wyglądu. Podobało mi się i nie usłyszałam wśród w pobliżu stojących hodowców żadnych szczególnych komentarzy - idzie nowe, nie ma na to rady :p[/QUOTE] Różnica w twardości i owłosieniu ogona chyba jednak jest dość spora :p Amber-nawet jeśli Multipla będzie miała ten sam silnik co Ferrari ;p Do parku w mojej okolicy przychodza teraz z biodobkiem szczylem, na razie wyglada jak menczester z grubymi przegubami, ale już widać, że będzie miał te uszy w miare niewielkie, znajomy z kolei, niedawno, pośredniczył w adopcji rocznego bio z rodowodem ZKwP żeby nie było samca dobka, czekolady, 70% dzwoniacych pytała czy to wyżeł, bo pies mial większe ucho mimo,że w ogłoszeniu jak wół, że to doberman...
  15. [quote name='Alicja']masz wyżła ?? dla mnie wyzeł to 100000% kopiowany ogon , tak jak były stare (:roll:) wzorce Ostatnio spotkaliśmy na spacerze sukę boksera , dorosła , ale ze świeżo ciachniętym na dziwnej długości ogonem ... pytałam co się stało ....sunia z takim impetem waliła w metalową framugę , ze złamała , ogon nie chciał się goić i trzeba było ciąć[/QUOTE] tak, wyżła i jest to mój pierwszy wyżeł BIO, to jest dramat, a najlepsze jest to, że człowiek przekonuje się o tym dopiero jak ma porównanie... Ja też nie wiem czy to sie nie skończy amputacją i nie wiem czy dla przeciwników lepiej brzmi kopiowanie czy amputacja? Zobaczymy, z samej ciekawości zrobię niebawem RTG, na razie i tak się wstrzymam z powodu wystaw, ale jeśli będzie taka potrzeba to pierdzielić się nie będę ;)
  16. Każdy pies rasowy musi wyglądać, sory. Czyż nie dlatego mamy taki rozrzut w wyglądzie psów o podobnym charakterze? Chcecie to Wam wstawie ogonek mojej suki po ostatnim w tym sezonie polowaniu na bażanty ^^ miała uroczą "dziurkę" w ogonie. Swoją drogą jak macam ten ogon to jestem przerażona ile jest w nim odprysków, znajoma hodowczyni labradorów nie chciała wierzyć do momentu aż sama nie przejechała rączką po ogonku i nie oberwała pejczem po nogach. Wczesniej było "labrador tez macha i też ma długi ogon..." ' pitu pitu
  17. Dziękuję serdecznnie za odpowiedź ;)
  18. A powiedzcie mi prosze jeśli wiecie, bo ja jeszcze nigdy nie byłam na 2 wystawach w jednym dniu, a tak by wypadało 17tego, bo jest i cacib i ta myśliwska to jakoś godzinowo ze sobą nie koliduje godzinowo czy coś. Chodzi mi o to jak coś takiego technicznie wygląda? Niby miałam sobie Ukrainę odpuścic, ale w związku z tym się zastanawiam, może to dam rade połączyć z jakimiś górskimi wakacjami ;p I jeszcze jedno czy jakiś tytuł poza chamionem można na tych wystawach uzyskać?
  19. Zgłoszenia masz do 02.08. sama wystawa jest 17-18.08 także termin uważam w porządku ;) Właśnie wiadomo komuś jak z tą "myśliwską"?
  20. oj tam od raz głupoty...:lol: btw. czasem trzeba się poświęcić dla drugiej strony ^^
  21. [quote name='bezag']Myśliwi nie dopuścili? To ludzie nie dopuścili, myśliwi jakby mogli wystrzelali by wszystko. [/QUOTE] BŁAGAM BEZAG, JAK NIE WIESZ TO NIE PISZ, NIE KOMPROMITUJ SIĘ! Poza tym rozmowa z lisem, nie z Tobą, aktualnie mam nadzieję, że rozwinie sie w coś fajnego, bo lubie gadać z kimś kto wie więcej niż MYŚLIWY=MORDERCA. I wybacz, ale podsumowanie rzeczowej wypowiedzi MYŚLIWY= MORDERCA, jest troszke infantylne? głupie? Poza tym muysliwi to nie ludzie? to kosmici? a zapomniałam rzeźnicy i pani z miesnego też...
  22. Ale widzisz? Cały czas robisz to samo, mianowicie strasznie uogólniasz, piszesz jak to wygląda w jednym miejscu, opisujesz sytuacje z jednym mysliwym i piszesz, że tyczy się to całej społeczności. Błagam... jaki procent szkód dokonywanych przez dziki stanowi dokarmianie? mizerny, mysle, że wolą wydać na pasze, niż na kolejny kawałek zrytego pola. Co do Twoich wypowiedzi apropos drapieżników pozwól, że nie będę się odnosić, bo to znów wyjęte z kontekstu jakieś pierdoły z forum, gdzie każdy może napisać wszystko jak i tutaj. TO NIE JEST ZDANIE OGÓŁU, A NAWET WIEKSZOŚCI. Troche mało poważne jest podawanie czegoś takiego jako argumentu "[B]Gazecie" udało się dotrzeć do ewidencji jednego z kół łowieckich. - To tajemnica poliszynela, że niektórzy myśliwi strzelają zarówno do ptaków krukowatych, jak i drapieżnych - mówi myśliwy pragnący zachować anonimowość [/B]Wybacz, ale najczęściej na takim czymś opiera się niechęć do mysliwych.... Ja już pisałam wcześniej, stare pokolenie musi wymrzeć, to sie tyczy wielu dziedzin. Z tym się zgadzam, aktualnie prowadzi się zupełnie inna gospodarke łowiecką niż kiedyś, ale przyzwyczajenia czasem biora górę. Aktualnie hodowla zająca jest bardzo zblizona do warunków naturalnych, także błędnym jest argument o nieprzystosowaniu, tu poza drapieżnikami dochodzi jeszcze jedna rzecz ano znów kukurydza, zgodzisz się chyba? Widzisz jak chcesz to potrafisz, tak to się nawet fajnie dyskutuje :cool3:
  23. [quote name='lis']Jaka " praca "?, to zwykłe hobby, myśliwym nikt nie płaci myśliwi sami zgotowali sobie " p;agę dzików ", dokarmiając je, co wraz z wieloma innymi czynnikami przyczyniło się do wzrostu ich populacji i teraz myśliwi zabijają nawet lochy w ciąży, etyka już nie istnieje myśliwi i część przyrodników chcą mieć tylko to, co Im się podoba i do czego chcą Sami postrzelać - nasi myśliwi zazdroszczą Słowakom i Ukraińcom, że wolno Im tępić wilki i niedźwiedzie, Słowakom, że mogą zabijać łopatom niedoliski, Austriakom, że dzięki intensywnej likwidacji wszystkich drapieżników ich myśliwi mogą " pozyskać ' tysiąc zajęcy w jedno polowanie czy to są powody do dumy i do zazdrości? nasi myśliwi też chcieliby mieć zajęcy, bażantów i kuropatw pod dostatkiem, żeby zajadać się pasztetem i rosołem, w tym celu gotowi są nawet zewrzeć szyki w imię tępienia drapieżników - a przeszkadza Im już nie tylko lis, borsuk czy kuna, a także większość ptaków drapieżnych, a nawet bocian, który też zajączkiem nie pogardzi.[/QUOTE] ch Ci myśliwi, to oni wysiali hektary kukurydzy na polskich polach... Wiedze masz mizerną, bo nie wiesz jak to wygląda w praktycze, od środka, z góry zakładasz, że jest źle dla jasności [B]Polowanie na dziki ([I]Sus scrofa L.[/I])[/B] Okres polowań : cały rok (odyńce) lub od 15 sierpnia do 15 stycznia (lochy) Tak, że weź nie pisz rzeczy z sufitu, bo ktoś na prawde w to uwierzy. Nikt, nikomu nie zazdrości. Straszny jad z Ciebie płynie, a Twoje podejście płytkie i wszystko przestawiasz tak by wyszło na Twoje, jest inaczej niż mówisz. Powody do dumy?! Są oczywiście! Sama je wymieniłaś, Myśliwi w naszym kraju mogą być dumni, ze nie dopuścili do sytuacji, o której piszesz w odniesieniu do innych nacji... Jakby chcieli to wpuściliby sobie do łowiska tylko po to by sobie postrzelać jak mowisz lub idąc Twoim tokiem rozumowania pojechaliby do OHZu, a nie wprowadzaliby zakaz odstrzału zajęcy czy reintrodukcje tego gatunku, która niestety nie przynosi skutku z powodu ogromnej ilośli lisa i psów, które z powodzeniem rozkopują siedliska. Bażanty to można powiedzieć gatunek, do którego mozna sobie postrzelać, bo tylko w tym celu został w Polsce zasiedlony, także słaby akrgument, gdyby o rosół chodziło to bażant łowny kosztuje 40 zł za sztuke, trzymany w superekologicznych warunkach... Ja lubie polowania na bażanty ( zaznacze nie jestem myśliwym) ale to na nich mój pies może się w pełni realizować. Nie wiem, gdzie znalazłaś informacje o tym , że myśliwi ubiegają się o możliwośc odstrzału ptaków drapieżnych czy to wyssane z palca?
  24. [quote name='Alicja'] Co do myśliwych ... myślę , że tak jak w każdej nacji są ludzie i ludziska , są tam tacy co zabijają by zabić , są tacy co zabijają kiedy jest konieczność . Z racji tego że spotykam ludzi różnych zawodów ( zapraszamy do pracy) ostatnio w [B]rozmowie o mysliwych z lesniczym wyszło że te 2 grupy bardzo się nie lubią ...[/B]i w sumie nie dziwię się bo czesto ludzi utożsamiają zabijanie zwierząt z lesniczymi , byłam na wakacjach w lesniczówce i tam też dobrego zdania o tej grupie nie było i to już nawet nie z powodu samego zabijania , bo czasem jest potrzeba zmniejszenia populacji jakies grupy zwierząt , ale też z powodu szkód jakie wyrządzają ...ale też nie trawią ekologów , bo swoimi działaniami więcej szkody robią niż pożytku . Więc jedyna rada ....nie popadać w skrajności ... trzymać się Złotego Środka[/QUOTE] na prawde? dziwi mnie to, bo sporo leśników to za razem myśliwi... lub ściśle z myśliwymi współpracujący ludzie....
  25. [QUOTE=makot'a;20624945]Trafiłam tu zupełnym przypadkiem... pominę temat zbawiania świata, islamu, dobra, zła i o czym tu jeszcze gadacie. Nie chce mi się. Ale przykro mi to stwierdzić, jeśli chodzi o wiedzę na temat wilków, to Wy, a nie bezag troszkę się kompromitujecie (Pomijam bajkę o ratowaniu kobiety przed niedźwiedzicą - to traktuję jako mocno ubarwioną wiejską plotkę), ale chyba za dużo piany wszyscy tu złapali, żeby się przyznać do tego, że nie na wszystkim się tak doskonale znają jak im się wydaje ;)[/QUOTE] czuje , ze do mnie pijeta, wytkniesz mi błędy?
×
×
  • Create New...