Jump to content
Dogomania

Kyu

Members
  • Posts

    764
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kyu

  1. Może coś innego do Ciebie przemówi: Liczysz, że jak Twój joreczek będzie wyglądał?
  2. [quote name='czi_czi']Bardzo możliwe że to zmienili, nie interesowałam się tym specjalnie od dłuższego czasu, tak jak zresztą pisałam- w gre wchodzi zastępcza kara pozbawienia wolności, więc nie wiem o co ci chodzi. Co do kwestii pobytu w więzieniu- guzik prawda że to resocjalizuje tych ludzi. Zetknęłam się w życiu z kilkoma takimi przypadkami więc jestem bardzo sceptycznie nastawiona do kary pozbawienia wolności. I niby po co mam się wybierać do więzienia? Co z tego co wyżej napisałam nie jest prawdą? Że zwyrol będzie zwyrolem i żadne więzienie tego nie zmieni? czy może to że odszkodowania od państwa wyciągają za za małą celę albo złe obiadki? Gdyby w to miejsce wstawić psa wielkości cziłki czy jorka to nic by to nie zmieniało. Z wyjątkiem tego że powinien taki pies również być na smyczy. Kot z kolei nie[/QUOTE] Ty na prawde sądzisz, że ktoś wolałby posiedzieć niż to odrobić? Statystyki mówią, że wolałby zapłacić, a jeśli go stać to już na pewno... Więc grzywny są o kant doopy rozbić.
  3. [quote name='czi_czi']Przymusowe roboty mona z kolei zamienić na grzywnę z tego co się orientuję albo nawet na pozbawienie wolności. Ja jednak jestem bardzo sceptycznie nastawiona do zamykania ludzi za kratkami. Wiadomo, jakiś totalnych zwyroli co gwałcą i mordują lepiej odizolować, choć to dość kontrowersyjna kwestia, bo jednak się sunie na myśl inny sposób rozwiązania (krzesło). Jednak osoby znęcające się nad zwierzętami powinny być przede wszystkim karane właśnie pracą i trzepnięciem po kieszeniach, przynajmniej w moim odczuciu byłoby to o wiele bardziej przydatne. Tak to sobie pójdzie taki siedzieć, w pace spotka się z innymi degeneratami, będzie w nim rosła irytacja że poszedł siedzieć za taką bzdurę w jego odczuciu, wyjdzie i będzie robił to samo jak nie gorsze rzeczy. W dodatku warunki w więzieniach też są ekstra, mało tego- masa więźniów bez problemu otrzymuje niezłe odszkodowanie do Skarbu Państwa bo na przykład 3 razy w tygodniu dostali taki sam obiad. W dupach się poprzewracało ludziom od praw człowieka[/QUOTE] Hahahahaha, dobre! Weź pojedź na wycieczkę do więzienia i zobacz jak to wygląda, potem pisz te swoje wyimaginowane bzdury. Więzienie to dla takiego człowieka najleosza kara. Ten człowiek to właśnie jest "zwyrolem", bo dla mnie człowiek znęcający się nad rodziną, ponad to ukazujący na tym filmie zdecydowanie ogromny poziom agresji jest "zwyrolem"... Po kieszeniach, pięć stówek dla takiego "eleganckiego pana" to jest trzepnięcie po kieszeniach? Radzę doczytać jakie dotychczas orzeczenia wydawał sąd w kwestiach grzywien dla osób znęcających się nad zwierzętami... [QUOTE] A czy w Polsce można zmusić kogoś do pracy?Tak poważnie pytam,bo nie wiem, a widzę że są osoby,które znają się na prawie. [/QUOTE] [QUOTE] Przymusowe roboty mona z kolei zamienić na grzywnę z tego co się orientuję albo nawet na pozbawienie wolności. Ja jednak jestem bardzo sceptycznie nastawiona do zamykania ludzi za kratkami. Wiadomo, jakiś totalnych zwyroli co gwałcą i mordują lepiej odizolować, choć to dość kontrowersyjna kwestia, bo jednak się sunie na myśl inny sposób rozwiązania (krzesło). [/QUOTE] Nie pisz jeśli nie masz o czymś pojęcia. [I]Po ubiegłorocznej nowelizacji przepisów karnych od stycznia br. nie można się już wykupić od świadczenia pracy społecznej zastępczą karą grzywny, co wcześniej było dość częstą praktyką wśród skazanych, których było na to stać. Zasądzone przez sąd godziny społecznej pracy trzeba odpracować[...] Jeśli odmówimy świadczenia nieodpłatnej społecznej pracy, sąd wymierzy nam zastępczą karę pobytu w więzieniu, przyjmując, że jeden dzień kary pozbawienia wolności jest równoważny dwóm dniom ograniczenia wolności. Inaczej uległby zatarciu sens samej k.o.w., która zgodnie z wolą ustawodawcy „ma na celu wzbudzenie w skazanym woli kształtowania jego społecznie pożądanych postaw, w szczególności poczucia odpowiedzialności oraz potrzeby przestrzegania porządku prawnego” (art. 53 kkw). [/I] Ciekawa jestem jak toczyłaby się ta dyskusja gdyby w miejsce kota wstawić psa wielkości cziłki, jorka....
  4. Umiesz czytać to co skopiowałaś? To nie zależy od tego (nie co), ale ile dostał? ( Najmniejszym wyrokiem za znęcanie nad rodziną są 3 miesiące p/w/) To czy faktycznie kare mu odwieszą zależy tylko od tego jak zostanie zakwalifikowane zajście z kotem. Moim skromnym zdaniem...
  5. [quote name='sleepingbyday']jest jakis prawnik na sali? czy to nie jest tak, że jak się na zawieszeniu popełni przestępstwo, to zawieszenie ulega odwieszeniu? ale czy chodzi o przesępstwo z takiego samego artykułu, czy wszystko jedno? no i jak dokładnie z tym jest?[/QUOTE] Kodeksowo to wygląda tak: art. 75kk: § 1. Sąd zarządza wykonanie kary, jeżeli skazany w okresie próby popełnił podobne przestępstwo umyślne, za które orzeczono prawomocnie karę pozbawienia wolności. § 2. Sąd może zarządzić wykonanie kary, jeżeli skazany w okresie próby rażąco narusza porządek prawny, w szczególności gdy popełnił inne przestępstwo niż określone w § 1 albo jeżeli uchyla się od uiszczenia grzywny, od dozoru, wykonania nałożonych obowiązków lub orzeczonych środków karnych. § 3. Sąd może zarządzić wykonanie kary, jeżeli skazany po wydaniu wyroku, lecz przed jego uprawomocnieniem się, rażąco narusza porządek prawny, a w szczególności gdy w tym czasie popełnił przestępstwo. § 4. Zarządzenie wykonania kary nie może nastąpić później niż w ciągu 6 miesięcy od zakończenia okresu próby. O ile dobrze przeczytałam tu na forum i o ile prawdą jest co napisano w artykule, to jeśli facet ma wyrok w zawieszeniu za znęcanie się nad rodziną, to jeśli dostanie za znęcanie się nad zwierzętami pójdzie siedzieć i za żonę, i za kota, choć to zależy od sądu, ale biorąc pod uwagę zainteresowanie mediami nie powinno mu się upiec. No, ale na razie sprawa pozostaje w toku i trzeba czekać na to co policja "zarządzi", bo od tego co stwierdzą wszystko zależy...
  6. [quote name='Elisabeta']Karmię moją sunię od kilku miesięcy karmą Brit Premium Adult Medium. Jesteśmy obie bardzo zadowolone. Wymarzyłam sobie, żeby raz w tygodniu stosowac karmę Purina Pro Plan Duo Delice, bo jest z wołowiną. Dla urozmaicenia. Tylko jak wtedy ze stopniowym wprowadzaniem nowej karmy? Może ktoś karmi swojego psa dwoma różnymi karmami w ciągu tygodnia? Jak to się sprawdza?[/QUOTE] A nie możesz poprostu rozdzielić Puriny na małe porcyjki na każdy dzień i dodawać poprostu troche do Brita na codzień? Jeśli suka ma "twardy żołądek" to takie raz w tygodniu jej nie zaszkodzi, sama mam takiego psa, co nie nasypie pod warunkiem, że dobrej jakości, to nic się nie dzieje. Ale jesli jest wrażliwa to lepiej nie próbować ;)
  7. [quote name='czi_czi']Moja suka nie atakuje dzieci ;) podejrzewam ze by kota olała żeby móc zalizać dziecko. Ale tylko podejrzewam bo nigdy zadne dziecko do nas nie podeszlo z kotem na rekach nie wiem czy by puściła kota czy go trzymała bo nigdy nie miałam takiej sytuacji rozumiesz że ty miałaś skoro twierdzisz ze twoj pies by puscil?[/QUOTE] Mój pies kota nie weźmie do pyska. Mój pies na kota się nie rzuci. Mój pies kota na rękach, najwyżej powącha. Mój pies jeśli za kotem" wystartuje" to zrobi 5 kroków i wróci. Mój pies jest tak nauczony. Co do żywych, a raczej "niedobitych" zwierząt w pysku mojej suki, to tak puści, bezwarunkowo.
  8. Jeszcze Animonda i Bozita mają dobre mokre jedzonko. Jeśli robisz zakupy w większych sklepach (hiper/super marketach) to zajrzyj na dział mięsny, mają tam często takie karmy w formie hmm.. pasztetowej? W takiej jakby dużej parówce (czasem mają też forme puszki), czasem okazuje się, że mają na prawde dobry skład, tylko trzeba go przeczytać żeby się nie naciąć, są dużo tańsze, tylko trzeba je trzymać w lodówce i mają krótszy termin ważności. A Buchers to chyba najlepsza mokra karma w puszce dostępna w marketach ;)
  9. [quote name='czi_czi']tak, codziennie będę prowadzić moją sukę w obroży elektrycznej bo a nuż spotkam na polach czy łące kota Macia- mnie to guzik obchodzi, moja suka nie będzie chodzić w kagańcu z tego powodu, że jej się nie podobają koty sąsiadki i koniec kropka. Jest łagodna do innych psów, jest łagodna w stosunku do ludzi, ubóstwia dzieci. Po jaką cholerę ma więc nosić na łbie plastikowe czy metalowe coś skoro chodzi na smyczy w często uczęszczanych miejscach? Poza tym nie widzę najmniejszego sensu wydawania kilkuset złotych na kaganiec "szyty na miarę" skoro zamówiłam już ich kilka i ŻADEN nie był dobry, a już na pewno wygodny dla mojej suki. No i tragedia- mam psa który nie umie aportować w kagańcu :( Ona nie atakuje kotów gdy idzie na smyczy, jest odwoływalna ale nie ręczę (i moim zdaniem mało w was pokory skoro sądzicie że wasze psy by żadnego kota nie dopadły skoro je ignorują jak idą na smyczy) że gdyby ktoś jej kota pod nos podsadził to by go nie capnęła. A wystarczy jedno porządne capnięcie i jest po kocie. Nie rozumiem dlaczego wnioskujecie że pies z filmiku powinien chodzić w kagańcu sugerując się jedynie tym, że złapał kota który był kilkadziesiąt centymetrów od niego. I żeby było jasne- potępiam zachowanie tego faceta, w ogóle nie szukam dla niego usprawiedliwienia, widzę że ma słabą kontrolę nad psem. Jestem jednak daleka od osądzania tego psa (piję tu do komentarzy w stylu "kota potrafi dziabnąć a co gdyby to było dziecko") nie widząc jak się na co dzień zachowuje.[/QUOTE] Nie co gdyby to było dziecko, tylko co gdyby dziecko miało kota na rękach/smyczy, nizły byłby ubaw co? Dla mnie niemożność upilnowania psa w takiej sytuacji= kaganiec. Nie możność wyegzekwowania od psa puszczenia tego co ma w pysku= kaganiec, smycz i wzmożona kontrola.
  10. Niektóre schroniska robia/robiły psom tatuaże możliwe, że Twoja suczka ma go wlaśnie dlatego. Na moje oko psiak nie wygląda na rasowego, ale są rasy rzadkie, więc nigdy nie można być pewnym w 100 procentach nie znając każdej z nich ;)
  11. Jak żyje nigdy nie widziałam taaaaaakiego pokotu. A w gębie to każdy jest dobry.
  12. Mam w pamięci, ale przeczytaj co jez napisał(a). Chodzi o całokształt wypowiedzi ;)
  13. [quote name='Rinuś']Chciałabym aby w grupie VIII też były obowiązkowe próby pracy, może w końcu chociaż część labków zaczęłaby robić to do czego zostały stworzone,a nie tylko bieganie po ringach i siedzenie w klatkach kennelowych na co dzień...Ale pewnie tutaj się nic nie zmieni.[/QUOTE] Zgadzam się w 100%. I podciągnęłabym tez pare innych ras. Przez brak odp. prób, które na prawde sprawdzają tylko czy pies chce robić to co powinien rasy traca popędy i swój prawdziwy charakter. Ale to tylko moje zdanie, niewiele osób się z tym zgodzi, bo tak jest wygodniej...
  14. [quote name='panbazyl']czyli myśliwi mają monopol na to jakie swetry będą się mogły zgodnie z prawami FCI mnożyć? Uważam to za niesprawiedliwe....[/QUOTE] Wiesz co na próbach jest zdecydowanie więcej sprawiedliwości niż na wystawach ;) Nigdy nie spotkałam się z niesprawiedliwością na PP. Na PP jest niewiele rzeczy, które są w stanie wyeliminować psa jeśli ma choć odropbine chęci do tego, do czego został "wyprodukowany". Prób nie oceniają ot tacy sobie myśliwi z PZŁ, tylko sędziowie, którzy działają pod egidą ZKwP, czyli tzw. sędziowie specjalności do oceny pracy, często są też myśliwymi, nie powiem, że zawsze, bo nie wiem.
  15. [quote name='panbazyl'] Swetry mają obowiązkowe próby pracy? Niech ja sobie w głowie poukladam. Próby pracy mogą robić (tzn oceniać) tylko sędziowie prób pracy, tak? Czyli chyba myśliwi z PZŁ. Tak? (niepotrzebne skreślić)[/QUOTE] Tak, Tak, Tak ;)
  16. [quote name='jez'] Dygresja na temat lisa.Od jakiegos czasu mowi sie,ze populacja zajaca i kuropatwy w Polsce drastycznie maleje.Wine za to ponosi podobno rolnictwo i min.lis,ktorego jest sporo.Mnie to jakos nie przekonuje.Przez cale poprzednie lata polowano na zajaca i kuropatwe nagminnie ,byly tez towarem exportowym.Mysliwi jednak twierdza,ze tysiace odstrzelonych szarakow nie mialo wplywu na ich populacje.Wegrzy okazali sie sprytniejsi.Zrobiono sporo by przywrocic liczebnosc zajaca,ale praktycznie pozbyto sie lisa.Teraz dumni Wegrzy organizuja masowe polowania na zajace ,zapraszajac do nich dewizowe portfele.Na moje myslenie ,wychodzi to tak,ze lis stal sie juz malo atrakcyjnym towarem lownym(sprzedaz skor zmalala)to trzeba strzelac i dbac o to co przynosi profity pod sztandarem "chronimy gatunek".[/QUOTE] Cóż za teoria spiskowa. Jestem pod wrażeniem, ale najpierw proponowałabym zapoznać się co naukowcy sądzą na ten temat. panbazyl- są pewno i tacy co się z tego cieszą....
  17. [quote name='panbazyl']dzięki bardzo - ja się zatrzymałam na VIII i VI grupie - mam rasy gdzie obowiązkowe jest tylko prześwietlenie u jednej a u drugiej nic, ale ja i tak robię dużo więcej niż trzeba. A ostatnio mam focha na konkursy myśliwskie, więc nie jestem "na czasie".[/QUOTE] no i odrazu, że nie dzwoni tam, gdzie nie trzeba :< ja mam wyżły od dzieciaka, troszkę się orientuje;) Można wiedzieć dlaczego foch? Ja żałuje, że nie wybrałam się na MFT w Będzinie, ale jakoś mi umknęło w tym roku, teraz dopiero wrzesień, ale to troche kawałek ode mnie. Zdecydowanie za mało imprez dla psów myśliwskich jest w naszym kraju, a potem zdziwko, że Czesi mają lepsze psy...
  18. [quote name='filodendron']A tak mi się przypomniało na marginesie, bo była tu wcześniej rozmowa o zmianach w nacechowaniu różnych wyrazów i mieliśmy ciekawy przypadek popa. Pudla (nie jako wyraz, lecz jako rasę) tez można podciągnąć do tej kategorii. Ludzie obecnie nie lubią pudli, ponieważ komuniści skojarzyli "masie pracującej" pudla z burżujstwem ;) ;)[/QUOTE] Faktycznie. Mi od zawsze pudel świtał koło arystokracji ;) Nie rozumiem, z jednej strony pies ma przedstawiać cechy, które wzmagano w nim podczas hodowli, a z drugiej nie pozwala się na ich uwypuklanie przez kłaki? Chore... edit: "się" mi się zaplątało
  19. [quote name='lis']Szkolenie na żywych zwierzętach, np. w sztucznej norze, też jest obowiązkowe?.[/QUOTE] Nie. a_niusia, oczywiście, że PP to żadna filozofia, choć zależy gdzie ;) ale przynajmniej pozwalają na wyeliminowanie z hodowli psów kompletnie niezainteresowanych tym do czego zostały wyhodowane. Przynajmniej moim zdaniem ;)
  20. [quote name='filodendron']Ten proces też trwa. Teraz w pierwszej licealnej jest pierwszy rocznik idący wg najnowszej reformy autorstwa minister Hall. Za dwa lata matura. To jest dopiero jazda bez trzymanki. Nie ma już liceów ogólnokształcących. Dzieci, które wybiorą rozszerzenia humanistyczne, żegnają się z biologią i chemią po pierwszej klasie liceum a przedmioty ścisłe zostają zredukowane do wspólnego bloku ciekawostek przyrodniczych. I odwrotnie. Wśród hodowców pudli słychać czasem głosy o potrzebie nacisków w sprawie zmiany wzorca pudla i możliwości wystawiania tych psów we fryzurze bardziej praktycznej i niewymagającej zapuszczania, papilotowania itp. - po to, aby można było zrobić z pudla psa użytkowego i żeby to nie było równoznaczne z wypadnięciem z ringu. Właściciele psów myśliwskich, którzy nie są zainteresowani realnym polowaniem, mogliby przyjąć odwrotny kierunek ;) Ostatecznie można szkolić psy inaczej i można zmienić próby pracy. Pod tym względem świat też się zmienia - pit bulle już od dawna wieszają się na oponach, a nie na pobratymcach. Też tak na marginesie ;)[/QUOTE] Ja jestem zdania, że likwidacja prób pracy może doprowadzić do hodowli psy bez odpowiednich popędów i cech charakterystycznych dla danej rasy. Jestem temu przeciwna. Ja wiem i zdaje sobie sprawę, że niewiele psów spełnia role, którą pełniło przed laty, ale to nie zmienia faktu, że wolałabym aby charakter rasy pozostał. Taki mi widzimiś.;) A tak z ciekawości czyli jak pudel jest obcięty jak to mówią "na sportowo" jest to równoznaczne z wywaleniem z ringu? Co wpisują do karty?
  21. [quote name='panbazyl']coś wiesz, ze dzwonią ale nie bardzo wiesz gdzie. Psy myśliwskie MOGĄ być poddawane próbom pracy. I to nie ma nic wspólnego z tym czy dany pies będzie mógł się rozmnażać zgodnie z procedurami panującymi w ZKwP czy nie. Od tego są inne przepisy a nie próby pracy czy konkursy - co to to nie - już za duża władza myśliwych by była! I z tymi interami też lekko chrzanisz. Jest inter "kanapowy" za 4 caciby i inter pracy za 2 caciby (ale tu wymagany jest konkurs już o odpowiednim poziomie). I nic nie ma do rzeczy czy kanapowca robi pies myśliwski z konkursami czy bez.[/QUOTE] Doskonale wiem, gdzie dzwoni ;) o 4 cacibach napisałam i w przypadku wyżła to sie nazwya inter wystawowy, jak chcesz intera pieknosci to 2 + dyplom IIstopnia z międzynarodowego konkursu, inter pracy to zupełnie inna bajka i wyższa szkoła jazdy na intera pracy musisz miec CACITty, które zdobywasz TYLKO NA KONKURSACH. Może powinnam uściślić, że pisałam o psach myśliwskich poddawanym próbom pracy, wtedy będzie jaśniej ;) A pies rasy myśliwskiej poddawanej próbom pracy NIE ZOSTANIE dopuszczony do rozrodu bez odpowiedniego dyplomu z prób.
  22. [quote name='filodendron']To już jest może trochę dzielenie włosa na czworo - zaawansowane szkolenie myśliwskie interesuje przede wszystkim myśliwych, a oni nie mają takich dylematów moralnych. .[/QUOTE] Przepraszam, dopiero teraz zauważyłam ten kawałek. Zaawansowane szkolenie psów myśliwskich nie może interesować tylko mysliwych. Psy myśliwskie poddawane są próbom pracy. Jeśi pies ich nie "zaliczy" nie zostanie dopuszczony do rozrodu z ZKwP. Ponadto jeszcze do nie tak dawna by pies myśliwski zdobył interchampionat potrzebował odppowiedniego stopnia dyplom z konkursu. Teraz to się zmienio i jest albo 4 CACIB, albo 2 CACIB i dyplom. To tak na marginesie ;)
  23. [quote name='Squ'] Wydaje mi się, że gorzej jest w przypadku gończych i ich zapędów tropicielskich?[/QUOTE] Waśnie dużo ludzi myśli tak jak Ty (jak domniemam), że praca tropowca polega na wytropieniu żywego zwierzęcia, otóż nic bardziej mylnego. Pies tropiący ma za zadanie odnaleść zwierze zranione lub już martwe po farbie (krwi). Pracują w zasadzie tylko po strzale. To co jeszcze intensywnie się ruszają nie interesują ich tak bardzo ;) bynajmniej nie w tym celu zostały wyhodowane ;)
  24. [quote name='a_niusia']na trialsach nie trzeba trzymac w mordzie niczego martwego. dlatego sa swietna alternatywa dla ludzi, ktorzy nie poluja, a maja psy mysliskie i chca z nimi pracowac. pointery z halikarnasu-kastor&kora. ich wlascicielka i hodowczyni podkresla, ze poluje tylko z aparatem. a chyba nikt nie powie, ze te psy nie sa uzytkowe.[/QUOTE] Są dokskonałą alternatywą,tylko na okładaniu i stójce DLA MNIE praca wyżła UŻYTKOWEGO się nie kończy. nie chodzi o samo polowanie, tylko prace na martwym aporcie np. Dobra, z resztą to nie temat o wyżłach, więc nie będę rozwijać się w swoim wywodzie.
  25. [quote name='Diana S']Nie odwolasz, nawet jak np borzoj zobaczy sarne. Ta rase trzeba kochac, by ja miec.[/QUOTE] Fajnie,że to napisałaś, bo mam wrażenie, że sporo osób pisze o rasie tylko w superlatywach. To jest jedyny powód przez, który nie zdecydowałam się na charta, nie potrafie sobie odmówić długich spacerów po lesie i łąkach, gdzie ta pokusa jest czasem za mocna dla dobrze wyszkolonego wyżła, nie wspominając o charcie.
×
×
  • Create New...