Jump to content
Dogomania

Kyu

Members
  • Posts

    764
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kyu

  1. [quote name='a_niusia']kupic sobie ksiazke "wyzly" debinioka. serio radze ja przeczytac. jest wiele wyzlow, ktore nie poluja, przy ktorych nigdy nikt niczego nie zabil, a ktore odnosza duze sukcesy na field trialsach. nie trzeba byc mysliwym, zeby miec w domu szczesliwego wyzla.[/QUOTE] wymienisz jakiegoś z nazwy, bo ja szczerze chyba nie znam żadnego, który NIGDY nie miał w pysku martwego ptaka, odnoszącego DUŻE sukcesy na FT nie znam? Poza tym wyżły to nie tylko FT. Co do Twojego pytania kol.mak- układania wyżła nie da się opisać ot tak, tu na forum. Może zdarzyć się tak, że trafisz na psa z mocnym instynktem, źle go ułożysz, pójdziesz, na któryś z rzędu luźny spacer w pole, a piesek za wszelką cene będzie jednak chciał jakiegoś ptasiura dorwać, to upoluje sobie jakiegoś niemrawego sam. Warto poczytać fachwą literature.
  2. [quote name='klaki91']A charty? w ich przypadku jest już chyba trochę gorzej.... z tymi posokowcami też różnie bywa- wielu hodowców (zwłaszcza beagli) czyli teoretycznie osób doskonale znających rasę twierdzi że ich psy mają tendencje do zwiewania raz na jakiś czas na spacerze za tropem, że jest to wpisane w rasę i wręcz nakazują nowym nabywcom prowadzić psy w lesie jedynie na smyczy/flexi/lince[/QUOTE] Niewiele, nie znaczy wszystkie. A beagle dawno przestały być dla mnie psami myśliwskimi, one latają za wszystkim co im na nos podanie. Nie są skupione na konkretnym zapachu, latwo się rozpraszają. Poza tym wielu spotykanym brakuje JAKIEGOKOLWIEK wychowania nie mówiąc o szkoleniu tropowym. katasza- nie będzie nieszczęśliwy, aczkolwiek w 100% spełniony wyżeł, nie ma się co oszukiwać, to wyżeł na polowaniu ;)
  3. [quote name='a_niusia']no moze sztuczki to prawda, bardzo, bardzo latwo. ale w polu oba moje psy gardza zarciem. i znam troche psow, ktore maja je totalnie gdzies:)[/QUOTE] ja nie znam żadnego, którego żarcie interesowaloby bardziej od pola.
  4. [quote name='Tree']A mogłabyś napisać coś na ten temat więcej? Bo ja do tej pory byłam przekonana, że zdecydowanie łatwiej jest nauczyć niemyśliwskiego, ponieważ nie ma instynktu łowieckiego. A teraz mnie zaskoczyłaś ;)[/QUOTE] Bo niewiele ras myśliwskich zostało stworzonych do gonienia zwierzyny w lesie. Weźmy pod lupę np. pointera, którego pierwotnym zadaniem praca w suchym [B]polu i wystawienie znajdującaj się w nim zwierzyny [/B]weźmy jaminika, którego zadaniem było polowanie w [B]norach lisich i borsuczych [/B]weźmy posokowca bawarskiego, który doskonale [B]doprowadzi myśliwego po tropie zranionej zwierzyny [/B]weźmy labradora, który ma za zadanie [B]przynieść kaczkę z wody [/B] Ganianie saren, jeleni czy dzików po lesie to nie jest zadanie psa myśliwskiego, został stworzony do zupełnie innego celu i to determinuje go do zupełnie innego działania związanego ze zwierzyną. Oprócz tego psy myśliwskie są dość mocno skupione na przewodniku i mimio tego, że niektóre rasy są stworzone by działać samodzielnie to są łatwiej odwoływalne w przypadku ewentualnego pogonirnia aniżeli psa niemyśliwskiego. Dodatkowo nie znam ani jednego psa myśliwskiego, który nie byłby łakomczuchem toteż łatwo się je szkoli ;)
  5. [quote name='katasza1']Aidzpanwuj. Nigdy nie wybiore rasy dla siebie. Potrzebuje porady :P Jak to jest u wyzlow (konkretnie wegierskich), zdemoluje mi chate jak bede np. 3 dni chora i spacerek bedzie trwal godzine a nie 3? Wiem, ze potrzebuja ruch, okladania pola itp., chcialabym bawic sie z nim w frisbee i agility ale tylko rekreacyjnie. Nie lubie psow smyczowych i raczej wyzel na smyczy to nie jest to o czym piesek marzy. Mozna z nim isc do lasu i miec chociaz 99% pewnosci ze nie poleci za jakims zwierzem? Oczywiscie wiem ze trzeba popracowac od szczeniaka. No i jak to jest z innymi zwierzetami? Mam szczury i gekony, u rodzicow u ktorych jestesmy przez 3 miesiace wakacji rok w rok sa dwa koty.[/QUOTE] Jeśli pies nauczy się odpowiedniego wyciszenia to nie ma żadnego problemu. Ja jestem zdania, że łatwiej nauczyć psa myśliwskiego "nie latania" za zwierzyną niż niemyśliwskiego. Poza tym konkretnie z wyżłami jest tak, że są bardzo przywiązane do właściciela, więc nawet jeśli coś takiego ma miejsce to w momencie utraty kontaktu wzrokowego zazwyczaj następuje odwrót. Tylko wiadomo nic nie przychodzi ot tak. Co do agility to o hmm.. próbowałam z niemiecką i było ok, weimarka stanowczo nie ma na to ochoty. Jeśli chodzi o freesbe nie dla każdego wyżła plastikowy aport będzie wystarczająco ciekawy. Najlepszą aktywnością jest jednak pole, ewentualnie praca węchowa, tego niczym nie da się zastąpić.
  6. [quote name='lis']Wiesz, pism " proekozwierzo " praktycznie nie ma, może ewentualnie w Empiku trafi się na znienawidzone przez myśliwych " Dzikie Życie " ( nie biorę pod uwagę pism czysto przyrodniczych, tylko pro zwierzęcych ), więc myśliwi i sympatycy mają ułatwione zadanie: " Łowiec Polski ", " Brać Łowiecka " i od niedawna " Sezon ", które to pisma potrafią epatować do czytelnika już z okładki - jak ŁP nr 6 / 2007, gdzie z okładki wita nas napis: " lis morderca ": [/QUOTE] Ale, kto poza mysliwymi, wędkarzami i ludźmi związanymi z branżą jeździecką zagląda na ten dział w Empiku, biorąc również pod uwagę, że pisma branżowe kosztują kilkanaście złotych... Ale z tego powinieneś się cieszyć, bo szczególnie mieszczuchy są przeciwko łowiectwu. apropos takich okładek przypomniał mi się artykuł w jakimś brukowcu "bóbr zamordował człowieka" , a tak serio nie widze nic złego w tych linkach, które dodałaś.
  7. [quote name='sleepingbyday']a co, jak ktoś nie jest na fb? posadzą go w kabinie pilota ;-)?[/QUOTE] Co Ty! W luku bagażowym będzie lecieć! Odmieniec jakiś!
  8. [quote name='lis']Jeszcze taka drobna refleksja: piszący w temacie mają jakie takie pojęcie o temacie ale co ma zrobić i powiedzieć taki statystyczny polak, który nie jest ani " za ", ani " przeciw ", gdy przejrzy sobie, np. w Empiku takie pismo " Sezon " i przeczyta w nim, że myśliwy nie zabija, tylko " unieśmiertelnia " coś, co i tak kiedyś umrze? jak taki zwykły obywatel, bez wiedzy przyrodniczej może się bronić przed myśliwska retoryką, przyprawioną romantyczną poetyką? - My mamy jakieś pojęcie i możemy opowiedzieć się za którąś ze stron, a ktoś, kto się nie interesuje tematem a o którego duszę i głos trwa walka, co On ma zrobić?.[/QUOTE] To samo jeśli zamiast Sezonu chwyci Proekozwierzo pismo badź wejdzie na stronę Vivy itp. mysle, że to drugie jest jednak łatwiej dostępne ;) i Kowalski jest raczej przeciw niż za. Poczytaj temat od początku ;)
  9. [quote name='filodendron']To już jest może trochę dzielenie włosa na czworo - zaawansowane szkolenie myśliwskie interesuje przede wszystkim myśliwych, a oni nie mają takich dylematów moralnych. Ale swego czasu tu na dogo był komentowany taki filmik ze szkolenia norowca na żywym lisie, który pan myśliwy radośnie umieścił sobie na you tube. To było straszne, okrutne. Film został zdaje się przekazany prokuraturze, ale jak to się skończyło, nie wiem. Podobna historia była z filmem z polowania na dzika - panowie myśliwi stali i przyglądali się jak psy gryzą rannego dzika w ogóle ich nie odwołując. Trzeba mieć świadomość, że takie materiały rzadko wypływają na forum publiczne zgodnie z zasadą, że kruk krukowi oka nie wykole. Mnie się wydaje, że w tym kółku wzajemnej adoracji siedzi sporo takich psychopatów jak pan od przedszkolaków - dlatego rozmowa na ten temat nie należy do łatwych i przyjemnych.[/QUOTE] Z tego co kojarze facet dostał wyrok i nie jest już myśliwym. Niestety psychopaci jak wszędzie się zdarzają i taka sytuacja jak w tym przedszkolu NIGDY nie powinna mieć miejsca. Mój ojciec swego czasu prowadził takie wykłady, ale to było na etapie gimnazjum, ogólniaka i szkoły podstawowej. To nie była ich inicjatywa, biedne wioski, w każdej kilku chłopów kłusowników, pewnie wśród uczniów były i ich dzieci, zostali o to poproszeni przez szkołę. Dzieciaki były zachwycone, kończyło się to sadzeniem drzew, wykładaniem lizawek, zbieraniem topinamburu, ognisko, kiełbaski. To była dla dzieciaków była atrakcja. Bardziej brutalne niż to o czym piszesz jest puszczanie w lesie dogo argentino przez panów, którzy psem chcą sobie coś zrekompensować, wrzucając filmiki i zdjęcia jak ich piesio rani dzika..... I nie ma to nic wspólnego z polowaniem. Kupienie dzika/ świniodzika w dzisiejszych czasach na allegro to żaden problem... [URL]http://www.youtube.com/watch?v=19YUSAS82LU[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Rc768ozbVoM[/URL]
  10. [quote name='bezag']Aport można ćwiczyć bez krzywdy zwierzęcia.[/QUOTE] ja nie moge.
  11. [quote name='lis']To do mnie? Wiedz, że ja się praktycznie nie udzielam na Dogo, zaglądam tu tylko od czasu do czasu, więc Twoje argumenty są z deka nietrafione ;) [B]Kyu[/B], rozumiem, że dyskusja jest merytoryczna tylko wtedy, gdy ' wszyscy zgadzamy się ze sobą, a będzie dalej tak jak jest "? ;) Wy chyba nie potraficie znieść tego, że ktoś ma inne zdanie, niż Wy.[/QUOTE] Kurcze, teraz pół dnia to będę nucić. Biorąc pod uwagę ilość definicji słowa merytoryczna to i jest, i nie jest. A do kogo ostatnie zdanie?
  12. A była taka fajna, nawet merytoryczna dyskusja... Lisie, ten temat to już od kilku...nastu stron jeden wielki offtop, ale akurat ten kawałek przynajmniej troche się go trzymał. Nie wspominając, że ta dyskusja, to tylko dyskusja, nic nie wnosząca do polskich myśliwskich czy też nie realiów. Takie pitu, pitu.
  13. Lisie, nie chodzi o sam fakt ratowania życia zwierzaka, bo pewnie za moją suką skoczyłabym w ogień ;) Tylko o wyższość życia ludzkiego nad zwierzęcym. Właśnie o ten wybór moralny. Nie o narażanie własnego zycia dla zwierzęcia tylko, życia drugiego człowieka.
  14. [quote name='Miastonocą']A jak ty sobie Kyu wyobrażasz inaczej sprawdzić agresję w stosunku do kogokolwiek ? Może powinienem swoje dzieci zamknąć w jednym pomieszczeniu z sunią i poczekać na efekty . Nie znasz mnie ani tego jak postępuję z podopiecznymi . Karmienie psów o nieznanej przeszłości i tak jest bardzo ryzykowne nawet pod kontrolą dorosłego i jest tak naprawdę finałem testu. Wiedzą o tym ludzie zajmujący się piesami J. Psy u mnie mają wiele kontaktu ze mną i moją rodziną . Większość podopiecznych jest puszczana luzem po całym terenie na długie spacerki a te które nie mogą ze względu na swój charakter obcować z innymi psami wyprowadzane są na spacery. Na które często wyprowadza wraz ze mną moja córka ( 10lat) Może podpowiesz mi jak ma jeszcze sprawdzać czy psy są agresywne ?[/QUOTE] Jak sobie wyobrażam? Gdyby pies fundacyjny miał zamieszkać w moim domu z moimi dziećmi. To życzyłabym sobie by ocenił to behawiorysta jeśli Ty nie umiesz tego zrobić. Gdybym była fundacją, która wyadoptowuje psa rasy rottweiler pod jeden dach z dzieciakami nie pisałabym, że pies ma dobry stosunek do dzieci jeśli nie mieszkałby z nimi przez przynajmniej 2 tygodnie pod jednym dachem. Nie chce oceniać żadnej ze stron, nie znam sprawy od środka, ale jestem zdania, że czasem lepiej trzymać język za zębami. Czasem lepiej nie powiedzieć nic niż za dużo. Wybacz kontakt kojcowego psa z dzieciakami to nie to samo co spędznie z nimi czasu 24h na dobe w jednym domu.
  15. ok, rozumiem. Ale co do przyjaźni rolniczo - myśliwskiej KOMPLETNIE SIĘ NIE ZGODZE.
  16. [quote name='lis']Ale to myśliwi podbudowują ów mit " biednego rolnika ", podtrzymują go, bo jest wygodny i użyteczny to myśliwi wypominali mi, że przez takich jak ja, miłośników zwierząt, polski rolnik nie ma na jedzenie i na książki do szkoły dla dzieci, bo im zwierzęta niszczą cały dorobek.[/QUOTE] Kurcze, mam tak inny pogląd i to zbudowany tylko i wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń, że aż nie chce mi się wierzyć. Na prawde. Tak już zakalając o myśliwych, ale pytanie z natury tych nurtujących, nie ze wzgęlu na niedowiarstwo, choć może troche, bardziej przez wścibstwo. Bo przytaczasz wiele sytuacji z myśliwymi w roli głównej, z kąd takie kontakty? Czemu głębokie zainteresowanie akurat tym tematem? I po co sobie tak krew psuć skoro już zobudowałeś sobie obraz Pana myśliwego, po co dalej drążyć temat i przekonywać się o izh barbażyństwie? Z racji, że pytania wścibskie i bezpośrednio Ciebie dotyczą, jeśli uważasz, że są be, nie odpowiadaj.
  17. [quote name='farabutto']W dniu dzisiejszym Minister Oświaty Szumilas poinformowała, że wbrew wcześniejszym zapewnieniom Premiera w 2013 roku rząd nie wesprze pobytu dzieci w przedszkolach. Chodzi o kwotę 130 mln zł. Tyle rząd zaoszczędzi. Również w dniu dzisiejszym pan Prezydent Komorowski podpisał ustawę o przystąpieniu Polski do budowy Europejskiego Systemu Obrony Rakietowej. W latach 2014 - 2020 przewiduje się nakłady sięgające 20 miliardów zł.[/QUOTE] Taki mamy kraj, jaki...
  18. Lisie- toż oboje wiemy, że rolnicy tylko czekają aż im się jakaś szkódka trafi ;) i ani myślą o tym by im zapobiegać w dużej mierze. Poza tym mit biednego, polskiego rolnika już dawno powinien zniknąć. Rolnicy to w tej chwili biznesmeni, chyba się za mną zgodzisz choć w tej kwestii?
  19. [quote name='panbazyl']te teksty myśliwych są i dla mnie śmieszno/dziwne są. Mam litr farby w zamrażalniku (jejku, jak kiedyś powiedziałam jakiemuś myśliwemu, ze mam litr posoki to mało mnie nie pożarł ;) ) a do tego rapety (no bo kopyta to brzmi pospolicie, nie?) pomijam już osłuchane skoki (które nota bene przynoszą szczęście zawieszone nad kuchnią węglową).[/QUOTE] Ja z natury jestem mało przesądna, karpiej łuski też w portfelu nie nosze ;) Co do rapet, to o ile kopyto bardziej kojarzy się z koniem, to racica (mimo, że biologcznie to samo) jakoś tak bardziej koło dzika dzwoni ;)
  20. Dla mnie w worku z problem hierarchi znajduje się uzależnienie i jak najbardziej również to przypuszczam, dlatego zapytalam czy jest problem z zostawianiem psa samego w domu, bo jeśli to uzaleznienie, to podejrzewam, że pójdzie za tym problem z lękiem separacyjnym. Choć nie musi. Nie myśle, że w/w pies zaznacza terytorium. Ale nie sądze by robił to aby otoczyć się swoim zapachem, choć tego nie wykluczam, wiec zapytam jeszcze jaki pies ma charakter, jaki jest z natury? Bardziej skłaniałabym się ku temu, że to zachowanie to forma karania właścicieli za działanie nie po jego myśli.
  21. Oj, przepraszam za wpadkę, zobaczyłam L i z góry założyłam, że o Litwę chodzi. Na wszelki wypadek radziłabym upewnić się mailowo z LCF, bo czasem strona sobie, a prawda sobie.
  22. [quote name='filodendron'] Jak dla mnie hitem programu w zakresie retoryki myśliwskiej i eufemizmów typu farba, ścinka, zbarczony ptak, jest "strzał łaski". Najpierw ktoś partoli strzał, potem ugania się godzinę, dwie, cztery za rannym, cierpiącym, spanikowanym zwierzęciem, żeby oddać "strzał łaski" i poczuć się etycznie spełnionym. (Choć oczywiście pojmuję, że ten termin też stosuje się w przypadku zastrzelenia zwierzęcia ciężko potrąconego przez samochód itp.)[/QUOTE] Z przykrością muszę stwierdzić, że tej nazwy w gwarze myśliwskiej też nie lubie. Ale cóż ktoś to wymyślił i tak zostało. Tylko często jest problem żeby takie zwierze myśliwy mógł dobić legalnie.
  23. [quote name='lisbeth']Na początek : witajcie gdyż jestem nowa i nurtujące mnie pytanie pokierowało mnie od razu tu :) Zastanawia mnie jeden wpis jeśli chodzi o championat Łotwy a dokładnie wpis na ich stronie :" [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]A dog who does not live in Latvia and does not registered in LKF Stud Book could become the [/FONT][/COLOR][B]Latvian Championwith [B]1 CAC sertificate if he/she is the champion of [B]any FCI country[U][COLOR=#ff0000](no matter when he confirmed his championship[/COLOR])[/U] and if the national cynological organization has the agreement with Latvian Cynological Federation about confirming the tittles for their dogs with 1 CAC. [/B][/B][/B]...czyli jeśli jestem na etapie oczekiwania na ChPl a u nich na międzynarodówce dostanę CAC to po przesłaniu już otrzymanego na ręce championatu Polski mam ich championat ??[/QUOTE] Data wydania ChPL musi być wcześniejsza niż otrzymania CACa na Litwie.
  24. [quote name='Unbelievable']a Jeżeli chodzi o Wojtyszki, radzę zapoznać się z całą prawdą, a nie z zakłamanymi sloganami rozpościeranymi wszędzie, żeby tylko zdobyć kasę :)[/QUOTE] To tylko przykład, nie znam sprawy od środka, tylko z tych sloganów. Moglabym prosić o informacje z innej strony?
  25. A jaka była reakcja właścicieli w momencie gdy zorientowali się, że pies nasikał? Lub gdy byli tego świadkami? Bo tu reakcja w czasie złapania na gorącym uczynku juest ważna. Tylko to leczenie objawowe... Bo problem leży głębiej-zgadzam się z Beatrix, że pies nie zna swojego miejsca w rodzinnej hierarchi i nad tym należy popracować. I jeszcze jedno pytanie czy pies nie ma czasem problemów z zostawaniem samemu? Poza tym ważne jest aby dokładnie pozbyć się zapachu moczu są do tego odpowiednie środki, ponadto można miejsca newralgiczne spryskać specjalnym środkiem "antysikowym", tylko najpierw sprawdzić opinie użytkowników o w/w środkach (jakie marki są warte inwestycji)
×
×
  • Create New...