-
Posts
764 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kyu
-
[quote name='farabutto']Specjaliści widzą to inaczej. [URL]http://www.portalhodowcy.pl/hodowca-trzody-chlewnej/206-numer-62010/1869-dobrostan-zwierzat-a-transport-oraz-postepowanie-przed-ubojem[/URL] [I]"Wśród czynników ubojowych wpływających na jakość mięsa uwagę zwraca się na oszałamianie i wykrwawianie zwierząt. W ograniczeniu występowania wad mięsa istotną rolę odgrywa czas od momentu oszołomienia do rozpoczęcia procesu wykrwawiania. Należy go minimalizować do maksimum 20 sekund. Zapobiega to bowiem występowaniu przekrwień, wybroczyn, jak również ogranicza działanie czynników stymulujących procesy glikolizy. [B]Dobre wykrwawienie decyduje w dalszej kolejności o przydatności spożywczej surowców uzyskiwanych z uboju świń. Jeśli zwierze zostanie źle wykrwawione, to uzyskiwane surowce jadalne nie zostaną odpowiednio zabezpieczone przed szybkim rozkładem. Mięso z tusz niewłaściwie wykrwawionych odznacza się znacznie gorszymi właściwościami organoleptycznymi (barwa, zapach), a także zwiększoną liczbą drobnoustrojów chorobotwórczych.[/B][/I]"[/QUOTE] Farabutto, tylko Filodendron chodziło o to czy znaczenie ma to, w jaki sposób zostaje ostatecznie ubite zwierze przez wykrwawienie czy kule, a tu kompletnie nie ma to znaczenia, bo to kwestia paru sekund, kula i potem spuszczenie krwi. Nie chodzilo o samo spuszczenie krwi a smak, bo to jak już pisałam chwilke wcześniej Ulnbelievable i ja ma znaczenie. Bezag- pozwól, że ktoś inny odniesie się do Twoich wypowiedzi, ja nie mam siły.
-
to ja też coś wrzuce, bo wszysy chcieliby puszczać swoje psiulki w lesie [URL]http://mamnewsa.pl/newsy,5668-sucha-beskidzka-pogrom-lesnej-zwierzyny[/URL]' [URL]http://dkl24.pl/pl/article/2098[/URL]
-
[quote name='filodendron']No tak, oczywiście, tylko mnie ciekawi, czy ma znaczenie dla klasy/smaku mięsa fakt, czy tę krew upuści się zwierzęciu zastrzelonemu na amen, czy zwierzę traci życie na skutek poderżnięcia gardła. Jak to w ogóle jest? Kiedy upuszcza się tę krew zwierzętom, które udało się ustrzelić od razu i nie trzeba ich skłuwać, docinać itp.?[/QUOTE] Kompletnie nie ma to żadnego znaczenia ani na smak, ani na klasę mięsa.
-
[quote name='filodendron']Ale co wycięłam z kontekstu, bo nie rozumiem? Przytoczyłaś 4 cytaty z łowiecki pl a parę postów niżej napisałaś, że nie przekonują Cię internetowe wywody jednostek ;) Rozumiem, że tato Cię przekonuje - fajnie, ale w tej sytuacji to też jest uogólnianie. Zostawmy dobijanie lisa. Teraz mam pytanie o "skłuwanie" i "docinanie" grubszej zwierzyny. Czy to są synonimy zarżnięcia (bo następuje "odpływ farby") i czy faktycznie ma to wpływ na smak mięsa (korzystny w porównaniu z dostrzeleniem)?[/QUOTE] Nie musi przekonywać, sama oceniam, bo bywam na polowaniach. Synonim raczej dobicia czy jak wolisz dramatyczniej -dorżnięcia. Spłynięcie farby poprawia smak mięsa, ale krew spokojnie można upuścić po dobiciu dzika kulą i zebrać np. do szkolenia psa, tylko tu pojawia się kolejny problem bo z dwojga lepiej by myśliwy słabowprawiony dociął dzika niż źle oddał strzał w celu dobicia. Tu najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby posiadanie przez myśliwego krótkiej broni, wtedy nie byłoby takiego problemu. Ze świni rzeźnik również spuszcza krew.
-
[quote name='filodendron']To czemu właśnie takie mi przytaczałaś odnośnie "reliktowego" dobijania lisa pałką? Bo widzisz, ja znalazłam porównywalne kilka info internetowych, z których wynika, że to norma a nie relikt.[/QUOTE] Reliktem nazwałam ze względu na własne doświadczenie i specjalnie dzwoniłam do ojca, żeby się zapytać. Tak jak napisałam nie wiem jak to wygląda globalnie. Opinie dodałam w ramach ciekawostki, popierającej moje zdanie. Nie lubie jak ktoś wycina coś z kontekstu ;) motyleq-prawie trafne spostrzeżenie, tylko widzisz ja nie nazywam wszystkich zielonych, tylko tych co jak otworzą gębę to nie wiadomo czy się śmiać czy plakać ;)
-
Ale widzisz, mnie nie przekonują internetowe wywody jednostek, poza tym jest wielu niemyśliwych mających to samo zdanie co osoby zacytowane powyżej co nie definiuje ich jako barbarzyńców, morderców czy osób poprostu nie mających szacunku do zwierząt. Wystarczy poczytać wątki choćby tu na dogomanii. Bo to, że ktoś sądzi, że zwierze kieruje się tylko instynktem nie znaczy, że nie otoczy zwierzęcia właściwą opieką. I tak już tylko z mojej strony, mimo, że trudno jest mi się zgodzić z wypowiedzią z 3ciego cytatu, to czasem nie sposób tak pomysleć czytając o ostatnio głośnych Wojtyszkach na przykład, a to niestety w naszym kraju nie odosobniony przypadek...
-
Kurde, to ja chyba znam innych myśliwych niż Ty. Mój ojciec, myśliwy jakoś wysterylizował swoją ostatnią sukę wnk mimo doskonałych ocen na wystawach i paru bobów, jego kolega mimo, że pojechał do hodowli ZKwP posokowców bawarskich i mógł wybrać sobie najlepsze szczenie z miotu, wziął chorą suczke, którą wyleczył za kupe kasy, teraz mimo, że wygląda jak posokowiecmini jest wspaniałym, kochanym przez całą rodzinę psem użytkowym, kolejny jest hodowcą jagterierów, bardzo uznanym i cenionym, nie tylko ze względu na użytkowość psów, przyjaciel mojego ojca objechał wszystkie przychodnie i apteki w okolicy, gdy jego suka -też posokowiec bawarski została ukąszona przez żmiję na rybach, kolejny na polowaniu znalazł cały miot wyrzucony w worku, który odchował, jeden piesek został z nim, nie poluje, bo nie jest do tego stworzony, moge tak wymieniać i wymieniać... I nie wyciągam tych historii z kapelusza. Ja tylko proszę żebyś nie robił(a) z nikogo degenarata, tylko dlatego, że jestest myśliwym.
-
[quote name='lis']To teraz taka ciekawostka: [URL]http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,13702663,Policzyli_lesne_zwierzeta__Zyje_u_nas_m_in__ponad.html[/URL] i odpowiedź osoby zainteresowanej ochroną dużych drapieżników w Polsce: moje pytanie jest takie: skoro specjaliści tak liczą zwierzęta, których w naszym kraju jest [B]mało[/B], to jak Ci sami specjaliści liczą zwierzynę, której jest dużo, bardzo dużo i za dużo? skoro już liczebność wilka, niedźwiedzia i rysia jest niewiarygodna, bo okazuje się, że na Podkarpaciu jest więcej rysi, niż na terenie całej polski, mamy ponad 2 / 3 polskich wilków i 150 niedźwiedzi, których w całym kraju nie ma ponoć więcej ... i jak na to zareaguje szeregowy myśliwy? - eeee? ... no żesz Ty, mamy tyle wilków, rysi i niedźwiedzi a myśliwi ledwie wiążą koniec z końcem, podobnie jak rolnicy i hodowcy - wszystko przez tych " mieszczuchów ", którzy chcą Nam narzucić ochronę tych wrednych bestii ostatnio na łowieckim myśliwi żalili się, że przez wilka, koła łowieckie zaczną bankrutować z powodu obecności wilka, gdyż nie będą one w stanie wykonać rocznych " planów pozyskania ", ale na pytanie, które polskie koło zbankrutowało z powodu obecności wilka w obwodzie, już nie znaleźli odpowiedzi ...[/QUOTE] Wiesz Lisie, to już takie gdybanie tych co wilka nie mają, mam wrażenie. Ale widzisz, że gdzieś się te nasze zdania nawet zbiegły ^^ Bo ja też głównie widze problem w górze;) i to nie tylko w tej kwestii.
-
[quote name='filodendron']Ogólnikowe w sensie, że uogólniam, czy że ogólnie nie ma znaczenia, czy zabijanie sprawia przyjemność czy nie? To jak się współcześnie dobija postrzelonego lisa? Bo jestem akurat po lekturze forum na stronie PZŁ o różnych alternatywach przy różnych zwierzętach - skłuwanie, docinanie nożem, dobicie ręką lub kołatką (?), skręcanie karku, krótka broń (jeśli ktoś ma). Wszystko w celu skrócenia cierpienia oczywiście. I fajna rada tam jest - żeby raczej nie skłuwać, gdy jest gość na polowaniu, nie daj Boże, nieprzychylny dziennikarz ;)[/QUOTE] W sensie, że uogóniasz, nie, że nie ma to znaczenia ;) Powiem Ci szczerze, jak lis padał na polowaniu, to poza jednym przypadkiem zawsze w ogniu, w tym przypadku, o którym mówie lis dobity był strzałem. Także nie wiem jak to wygląda globalnie. Bezag- nie pozwalaj sobie! Ja też znam "niemysliwych" tresujących psy metodą krzyku i bicia! A myśliwego nie znam ani jednego. Się uniosłam serio, bo ludzie w kole mojego ojca mają OGROMNY SZACUNEK DO PSÓW, które nie tylko są towarzyszami polowań, ale wspaniałymi psami rodzinnymi, Ci ludzie na prawde mają życie poza polowaniami! A taka piramida to ewolucja i natura, a nie żaden rasizm.
-
[quote name='Jara']Nie opłaca się kupować oleju arganowego w Polsce, bo jest drogi i nie działa tak jak ten marokański. ;) Może jest rozcieńczony? A na pewno jest robiony fabrycznie, a w Maroko robi się go ręcznie.[/QUOTE] Podejrzewam, że nie jest takiej samej jakości jak w miejscu oryginalnej produkcji. Aczkolwiek ten kosmetyczny, który mam w domu został wyprodukowany w Maroko 8) A zdradzisz jak smakuje ten jadalny?
-
[quote name='filodendron']To mogłoby mieć sens z punktu widzenia mięsożercy, gdyby myśliwi zabijali wyłącznie zwierzęta nadające się do zjedzenia i wyłącznie z tego powodu, żeby je zjeść. A wiemy, że tak nie jest. Myślę, a nawet jestem przekonana, że etycznej ocenie podlega nie tylko sam fakt zabijania ale także frajda i dreszczyk emocji, z jakimi całkiem znacząca liczba tych panów biega z flintą po lesie. Nawiasem mówiąc, czy może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego postrzelonego lisa dobija się uderzeniem pałki a nie strzałem w głowę?[/QUOTE] To już traktowanie ogólnikowe, z reszta o tym już było ;) Co do pytania, to raczej relikt tu prosze poczytaj co sądzą o tym sami mysliwi ;) wypowiedzi z łowiecki.pl [QUOTE][FONT=Courier New]Lekceważenie wszelkich zasad bezpieczeństwa posiadacza broni.Bezsensowna śmierć.[/FONT][/QUOTE] [QUOTE][FONT=Courier New]nie wyobrażam sobie dobijanie jakiegokolwiek zwierza kolbą. I to wcale nie ze względu na bezpieczeństwo[/FONT][/QUOTE] [QUOTE][FONT=Courier New]Bicie kolbą zwierza to ochyda,świadcząca o niskich morale myśliwego.(delikatnie mówiąc) DB[/FONT][/QUOTE] [QUOTE][FONT=Courier New]Dobijanie zwierza kolbą to prostactwo i brak szacunku. Nóż, czy rzadziej już kordelas, może być pomocny w takich sytuacjach.Do postrzałka należy jednak bardzo ostrożnie i z odpowiedniej strony podchodzić.Nigdy nie wiadomo na ile zwierz został unieruchomiony i jak wobec tego może zareagować na widok zbliżającego się człowieka.[/FONT] [/QUOTE]
-
[quote name='sleepingbyday']kyu - szczerze - te dyskusje o psach wegetarian juz były, to nie chce mi się... z całym szacunkiem, naprawdę, dla tutejszego ducha dyskusji. po prostu próbuję zmienić rozmowę i rzucam hasłami. oczywiście są one zgodne z moimi przekonaniami, ale tak bardzo nie chce mi sie elaboratów pisać....[/QUOTE] ok, nie mogłam się powstrzymać od odbicia piłeczki ;) Ktoś tu wrzucał apel PZŁ o niepuszczaniu psów w lesie, posypała się lawina komentarzy na fb, ale dziwicie się: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242158-Mój-pies-zjadł-sarnę?p=20713931#post20713931[/URL]
-
[quote name='motyleqq']Jak dobrze, że myślę samodzielnie i nie oglądam się na naszą kulturę w której słusznie jest jedne zwierzęta zabijać, a drugie kochać. Sama o tym decyduję. Rozumiem, że skoro złe jest zabijanie niehumanitarne, to jesz wyłacznie mięso z certyfikowanych ekologicznych hodowli, gdzie zwierzę ma godne życie, zgodne ze swoim behawiorem, a śmierć jest możliwie najmniej bolesna?[/QUOTE] Co do ostatniego pytania odpowiedź brzmi tak, dlatego też jem dziczyznę, której ubicia jestem często świadkiem ;) Sory, przed samemu miało być słowo wyłącznie, zmieniłam nieopatrznie sens zdania. Zaraz zedytuje. I zgadzam się z powyższym myślenie samodzielne, ale podejmowanie przez pryzmat jak juz pisałam min. doświadczeni życiowych, na tej podstawie budujemy swoje własne, osobiste normy moralne, każdy ma inne, tylko ja jestem zdania, że nie należy ich nikomu narzucać, można o nich mówić, dyskutowac, ale nie negować za wszelką cenenę, szanować.
-
[quote name='bezag']I to jest właśnie najpoważniejszy błąd w myśleniu ludzi. Bożycie człowieka jest ważniejsze. Rozumiem, że własny gatunek zawsze będzie w jakiejś mierze ważniejszy od innych- to naturalne, lecz to nie znaczy, że trzeba wytępić wszystkie inne. Nie po to natura, Bóg czy jak kto woli dali nam inteligencję, abyśmy zabijali wszystko co się rusza. Wszyscy mieszkamy na Ziemi,a ona jest jedna i dała dom ludziom, krowom, ptakom, a nie tylko człowiekowi. Sądzę,że inteligencja nie ma służyć mordowaniu, a pomaganiu i ochranianiu życia. Każde zwierze ma takie samo pragnienie życia, człowiek nie jest jedyny, który jest świadom życia. Mięsożercy nie są dla mnie bezwzględnymi mordercami jak człowiek, bo oni muszą jeść mięso, a człowiek nie. Proste i zrozumiałe. Zwierzęta były pierwsze na Ziemi, mają jakieś prawa aby na niej żyć i to spokojnie. Człowiek zaburzył wszystko co naturalne. Dla człowieka natura jest okrutna, ale człowiek nie stara się jej pojąć, a sam jest okrutny i niesprawiedliwy. Dla kogoś jest straszne, że wilk zabije cielaka, mimo, że ludzie zabijają tych cielaków tysiące i to jeszcze okrutniej. Hipokryzja to przede wszystkim kochanie, dbanie i szanowanie psa czy kota względnie konia, a zjadanie świń, krów itp. To jest czysta hipokryzja. Albo sprzeciwianie się zabijanie psów czy kotów w Azji na mięso, chociaż samodzielnie zjada się codziennie jakiś kawałek krowy, kury... Trzeba być ze sobą szczerym. Jest się mordercą kiedy jakikolwiek sposób doprowadza się zwierzęta do śmierci. Gdybyś zamiast na paszę dla zwierząt hodowlanych całe te ziarna( a jest tego ponad połowa, którą uprawia się w głodującej Afryce) przeznaczyli na jedzeniedla ludzi- nie istniałby głód. Ale kto się tam interesuje Afryką, przecie to daleko. Wszędzie, w każdym kraju istnieje głód i bieda spowodowana kapitalizmem i konsumpcjonizmem. Ja wiem, że mam rację, pewnie te słowa odbierzecie jako zadufanie i niedorzeczność, proszę bardzo. Zinterpretujcie to jak chcecie, ale nie przekręcajcie słów.[/QUOTE] Ja nigdy nie przekręcam cudzych słów. To nie jest żaden błąd. To jest ŁAŃCUCH TROFICZNY, nikt nie ma zamaiaru wybić wszystkich istniejących gatunków na Ziemi, to takie bardzo okrojone myślenie. Ja jestem zdania, że jako istota inteligentna układam sobie piramidę wartości w tym wypadku dotyczącą tego, jaki gatunek będę jadła, a jaki trzymła w domu, ale tej piramidy nie układa się wyłącznie* samemu. Ma na nią wplyw szerokość geograficzna w jakiej żyjemy, kultura, doświadczenia z życia... *edytowane
-
Błagam bezag, zachowuj się tak jakby moich postów nie było, albo zacznij pisać choć w miare rzeczowo. Życie zwierzęcia nie równa się życie człowieka. Jakbyś przeczytała post, który zacytowałaś wiedziałabyś, że nie traktuje na równi dziczka, sarenki, jelonka, bażancika, krówki z człowieczkiem. I co z tego, że nie przeżyje? W Twoim toku rozumowania i tak jest mordercą.
-
[quote name='sleepingbyday']zabijanie jest okrutne, nie tylko się takie wydaje. "niektórzy" to uważają, że to honorny sport.[/QUOTE] Tyko, że małoktóry myśliwy nazywa myślistwo sportem ;) To już indywidualna sprawa za jakie ktoś ma zabijanie. Skoro tak mówisz zapewne jesteś wegetarianką. Otóż ja nie jestem, mięso jem i jest mi ono niezbędne, z kolei, gdy ktoś kto je mięso i mówi mi, że zabijanie jest okrutne, jest hipokrytą. Zabijanie to zabijanie, o lwie zabijającym gnu też mówisz, że jest okrutny? Mając psa, bo myślę, że skoro jesteś na psim forum takowego posiadasz, za każdym razem, gdy zjada swoje brązowe kulki masz go za okrutnika? Zabijanie to zabijanie, nie jest ani złe, ani dobre (pod warunkiem, że mówimy o łańcuchu troficznym) poprostu jest i zawsze będzie ;) Edit: Złe jest wtedy, gdy z zabijaniem idzie w parze znęcanie i brak humanitaryzmu.
-
[quote name='bezag']Naprawdę? To chyba musisz zgłosić się do twórców worda, bo te błędy, które miałam, zostały podkreślone i je poprawiłam, a te co zosały umożliwiały zrozumienie i przeczytanie.[/QUOTE] Z tego co mi wiadomo, to word nie poprawia sensu wypowiedzi...
-
[quote name='bezag']Owszem zabijanie to najszybszy i najprostszy sposób, alenajgorszy. Jesteśmy społeczeństwem wygodnym, konsumpcyjnym i dla nas towygodne, że nie trze wysilać umysłu ani chęci. Polecam taki film/książkę jak AtlasChmur, konsumpcjonizm został idealnie przedstawiony.[/QUOTE] Ten Twój sposób pisania jest uroczy, możesz powtórzyć tylko powoli i zrozumiale? Bo albo mi sie kulki nie styknęły, albo Twoja wypowiedź ma się nijak do mojej.
-
[quote name='filodendron']Tia, a jak nie za kasę, to w ramach swego rodzaju nagrody dla szczególnie zasłużonych, ale oczywiście myśliwym wcale nie chodzi o trofeum ;) ;)[/QUOTE] Oczywiście myśliwy chce trofeum, z resztą takie "dla wybranych", bo tych z kasą, bardzo elitarne. Niektórym takie hobby może się wydawać okrutne, ale niesie za sobą też pare dobrych rzeczy, nie tylko tych złych, oczywiście w momencie, gdy jest to robione z głową i szacunkiem dla przyrody. Tylko cały czas staram się uświadomić, że to nie myśliwi (poza niektórymi gatunkami) decydują o tym do czego i w jakiej ilości strzelają;)
-
[URL]http://www.zwierzaczek-wroclaw.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=206:wyzszosc-tluszczow-zwierzecych-nad-roslinnymi-w-diecie-kota-i-psa-2&catid=46&Itemid=95[/URL] Można poczytać. Ja osobiście używam tego -> [URL]http://fatro-polska.com.pl/produkty-dla-zwierzat-towarzyszacych-fatro-polska/47-fatrogermina[/URL] i jestem zadowolona. Oleju arganowego używam, ale tego kosmetycznego, uważam, że jest bardzo fajny. Jadalnego nie próbowałam, troche jest za drogi jak dla mnie, ale ciekawa jestem jaki jest w smaku?
-
[quote name='filodendron']Polskiego żubra to nawet sam król Hiszpanii Juan Carlos przyjechał sobie ustrzelić (a przy okazji on i jego kumple trochę bażantów, dzików i jeleni - "Leśnicy nawet żartują, że jeleniom podano do leśnej karmy środki uspokajające, żeby za bardzo nie uciekały królowi spod lufy."). [URL]http://mail.ofg.pl/offtopic/wladca-hiszpanii-poluje-na-mazurach-413[/URL] Ponoc w 2011 dewizowcy za odstrzał żubra z najokazalszym porożem płacili ponad 33 tysiące złotych (jeśli to prawda, do król polował z rabatem - zapłacił za żubra 6,9 tys. euro). Ciekawe, czy każdy ustrzelony żubr z takim porożem jest rzeczywiście stary i chory.[/QUOTE] Żubr ma urożenie. Takiego żubra "do odstrzałki" wybiera OHŻ i to on zbiera kase, niemałą, ale przydatną na dalszy rozwój i ochronę gatunku. Paradoksalnie.
-
Tak jak pisała Beatrix, takiego pastucha pies da rade obejść, jeśli chcesz się uciec do metod "prądowych" to zastosuj tzw. niewidzialny pastuch. Kliker to fajny pomysł ;) bardzo pomagaja w szkoleniu. Co do karcenia, to ja bym raczej wyczekiwała momentu kiedy pies skacze na ogrodzenie i wtedy reagowała, dopiero wtedy pies będzie wiedział za co obrywa.
-
To jest niezła fota, ale nie wiem czy możnaby jej użyć... [URL="http://www.dogomania.pl/url?sa=i&rct=j&q=yorkshire+terrier+mini&source=images&cd=&cad=rja&docid=7IIDwyKiQhWO9M&tbnid=gs-wdPpl4Y4oUM:&ved=0CAUQjRw&url=http%3A%2F%2Fwww.tudosobrecachorros.com.br%2F2012%2F05%2Fdiga-nao-aos-caes-miniatura.html&ei=OlxcUdWRO8OPtAaH3IC4Ag&bvm=bv.44697112,d.Yms&psig=AFQjCNECisxIkA7ESWQbKRsBqL_u166qEA&ust=1365093671461559"][IMG]http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR9WCyArfTQD-fTByVytXggslfYvThPwwRONb_KTLW2gJaj0s4m[/IMG][/URL] Przy okazji wkleje kilka artykułów nt. karłowatości u psów, może się przydadzą ;) [URL]http://www.petwave.com/Dogs/Dog-Health-Center/Bone-Joint-Muscle-Disorders/Dwarfism.aspx[/URL] [URL]http://www.cafeanimal.pl/artykuly/porady/Karlowatosc-psow-i-kotow,2028[/URL] tu dyskusja i były zdj. karłowatych sarloosów i CW, ale niestety ich nie widać, może da się je odzyskać? [URL]http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=11072[/URL] tu w poscie użytkownika DanielZ zdjęcie karłaONka [URL]http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=11072[/URL] artykuł ze zdjęciami [URL]http://www.wolfdog-healthinfo.org/zwergwuchs.html[/URL] Znalezione w necie, może ktoś będzie miał ochotę zajrzeć, więc wrzucam, bo sama zainteresowałam się tematem ;)
-
[quote name='Anja123']a póki co to jak już tak ciągnie... to jak mam mu pomóc by chociaż się tak nie dusił? jakos trzymać psiaka? smycz? Dwa razy udało się by odbiegł ze mną ale tylko kawałek i znów to samo..:( może powinnam szybciej wszystko robić?;)[/QUOTE] Tak jak sama napisałaś szelki będą dobrym rozwiązaniem, tylko dobre jakościowo, żeby psiak się nie wysmyknął ;)
-
Bo pytanie jest conajmniej dziwne, oczywiście, że jest legalny, przecież nie kupujesz psa od przewoźnika tylko od hodowcy, to kto odbiera psa ustawodawcy nie interesuje, tak samo to, że hodowca psa przywozi Ci pod drzwi. Nie kupujesz psa na placu ani w skelepie zoologicznym... Rzadko, która normalna hodowla zawozi psa na specjalne życzenie do właściciela.