-
Posts
764 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kyu
-
takie bardziej energetyczne, ale nie wiem jak wychodzi cenowo to: [URL]http://www.applaws.net.pl/psy-puszki.html[/URL] tu znalazłam jakąś promocje [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_mokra/applaws/applaws_pakiet/59026[/URL] Skonsultuj się z wetem co do gotowania, ja uważam, ze to najlepsze wyjście, bo wiadomo co psiak je, na świeżo, bez konserwantów, ale to juz on zadecyduje.
-
[quote name='Fauka']Biorąc pod uwagę problemy z uszami, powinno kopiować się wszystko co kłapouche. Klapnięte uszy to wylęgarnia bakterii, ciągłe problemy,a ogon? u małych może nie przeszkadza, ale co większe to tym ogonem potrafi narozrabiać. Ale przecież nikt nie utnie uszu basetom, ani spanielom, ani setrom.[/QUOTE] U mysliwskich to nie kwesita wyglądu, wyobraź sobie takie odsłonięte ucho wewnetrzne w połączeniu z wodą, szuwarami i krzaczorami, ktoś te uszy wymyślił, wszystko u psów rasowych stworzonych do pracy jest po coś i nie ma co tego negować, ludzie kiedyś byli mądrzejsi, bo psy były po coś, może i żarły pomyje, czasem dostały kopa w d.pe, ale robiły to do czego były stworzone, a to dawało im najwieksze szczęście, a nie kanapa, kołderka i rojal kanin.
-
Ja bym raczej obstawiała, że sunia jest po prostu niedoleczona... Przejdźcie się do weta, jak nie tego to innego ;)
-
[quote name='Sybel']Trzeba po prostu spojrzec na to tak samo, jak na psiarzy. Są myśliwi rozsądni, którzy dokarmiają zwierzynę, dbają o to, by populacja w okolicy utrzymywała się na właściwym poziomie, nie wybijają masowo, strzelają precyzyjnie i tak, aby nie zabić najcenniejszych dla stada osobników. Są też matoły, które idą ze stadem psów, pukawką w las i tłuką we wszystko, co się rusza. Tak samo jest z psiarzami - są świadomi i są młotki. I tyle. Nie da się jednoznacznie ocenić, czy myślistwo jest moralnie słuszne, czy nie. Jest potrzebne do jako takiego funkcjonowania lasów, ale powinno być bardziej elitarne i mniej dostępne, niż jest obecnie. I dla jasności - jem mięso, bo lubię. Bo tak jestem nauczona, przyzwyczajona, bo mi smakuje. Nie mam już problemu z etyką świniobicia. Jest i będzie, bo jest potrzebna. Owszem, mogło by to wszystko działać ładniej, bardziej humanitarnie, ale w Polsce tak uczciwie mówiąc szanse są marne.[/QUOTE] Trafione w punkt, myślistwo jest bardzo elitarne, wszystkie "wybryki" to raczej ludzi starej daty, ale są też mysliwi z wieloletnim stażem, mający bardziej nowoczesne spojrzenie... Tym, którzy nie wiedzą radzę poczytać jak teraz ciężko zostać myśliwym i jakie są jego prawa, a następnie jak zostać selekcjonerem... Ale wiadomo, każdy system da się oszukać i zawsze znajdzie się typ z pod ciemnej gwiazy, jak wszędzie ;) tylko po co generalizować i od razu zakładać, że każdy jest zły. j0anka-dzięki za wyjaśnienie ;)
-
[quote name='bezag']gdzieś w tym wszystkim gubi się zwykła wrażliwość i etyczność. Żubry i jak każde zwierze żyjące w naturze, gdy jest ich za dużo, nie rozmnaża się. Przykładowo lisy, gdy brakuje pokarmów, lisica nie ma rui.[/QUOTE] Widać, żeś młoda, to, że tak mówią na biologii, nie znaczy, że tak jest... Gdyby tak było dziki nie właziłyby do miast...
-
[quote name='j0anka']Jak czytam Twoje wypociny to zaczynam uważac że natura jest tepa. Dzieki ale również kończę - odpisz może najpierw na moje pytania. Kyu - zawsze tak było że przypada średnio ponad 1 samiec na samice (krzyżówki). Musiałeś tego nie zauważyć :) Rozbijanie gniazd, zdrady u ptaków, gwałty itp - to normalne strategie rozrodcze od zawsze obecne w świecie ptaków. Nie znam sie na przepisach łowieckich. Mówisz że wolno polować tylko na samce? Nic o tym nie wiem? Od kiedy tak jest?[/QUOTE] na prawde ponad 1 samiec? nie wiedziałam tego. Tylko od jakiegoś czasu zauważam to na bardzo dużą skalę, po 2/3 kaczory na kaczke i to nie są sporadyczne przypadki. Polowania są i na kaczki i na kaczory, były jeszcze dodatkowe tylko na kaczory, ale te są juz zabronione, właśnie z powodu, o którym wspominałaś, bo założno,że myśliwy nie jest w stanie odróżnić kaczki od kaczora i z jednej strony jest w tym dużo racji, choć z drugiej strony jestem zdania, że myśliwy nie powinien strzelać jeśli nie jest w 101% pewnien do czego strzela ;) Co do artykułu, który podałaś bezag dla mnie takie tłumacznie to wymyślona linia obrony kłusowinika,a nie mysliwego z prawdziwego zdarzenia...
-
[quote name='j0anka']W sensie jakich? Uważasz że ludzie to zło i należy ich zlikwidować. Czyz nie? Wybacz ale dla mnie takie myślenie to lekka patologia. A Ty w jaki sposób pomagasz przyrodzie? W pomoc którym gatunkom się angażujesz? Ja w mojej pracy mam dużo do powiedzenia w sprawie pomagania przyrodzie - wiele zwierząt uratowałam , wiele drzew nie zostało wyciętych z racji mojej roboty, wiele łak zachowanych. I znam wiele osób które maja coś do powiedzenia podczas inwestycji we Wro. Jest to pikus w skali świata ale dla mnie to WIELE. Życie to kompromisy a nie głośne hasełka " nie zabijać" "precz z infrastruktura" itp.[/QUOTE] j0anka, ja już zwiałam, brak rzeczowych argumetów drugiej strony i histeryczne bronienie swojego zdania, brak wiedzy. Nie ma się po co produkować. Ale z Tobą mogę pogadać na temat ptactwa, u nas to tylko właśnie bażanty, czyli ok, a z kaczkami mam problem, od czasu kiedy zabroniono polowań na kaczory zauważyłam pewną prawidłowość, jedna kaczka+2 kaczory, powinno być odwrotnie, od znajomego ornitologa dowiedziałam się też, że kaczory rozbijają gniazda kaczkom, które złożyły jaja z innym kaczorem, żeby mieć możliwość "przekazania materiału genetycznego", wiec nie wiem czy mysliwi są faktycznie tacy omylni w tej kwestii, ja nigdy nie spotkałam się z taką "pomyłką"...?
-
[quote name='asiakot']Nauka ortografii też nie boli... Kupy nie trzymaja sie Twoje argumenty. Bo najpierw piszesz,ze kukurydza jest odpowiedzią na wszystko, potem okazuje sie,że nie. A muflony, wcześniej wspomniane kuny, czy chocby łyski czy kaczki też sieją spustoszenie na polach kukurydzy? Często sobie mysle,ze dyskusje z mysliwymi nie maja sensu. Bo skoro z zimną krwia podrzynają konajacym sarenkom gardła i nie widza w tym nic złego, to ich moralność jest już na tyle zryta,ze żadne argumenty ( tzn zwykła wrażliwość, litosc dla zwierząt) do nich i tak nie dotrą... I to fotografowanie się z martwymi zwierzętami, te dumne miny, unoszenie głów zamordowanych zwierząt. Cos z mysliwymi jest nie teges ( ze sie tak po młodziezowemu wyrażę)...[/QUOTE] Przepraszam, na ścisłych studiach ciężko o dbanie o ortografie, ale sama to zauważam, że w tej kwestii cofam się w rozwoju. Rozumiem, ze to tez argument, nie umiem pisać to pewnie jestem głupia... Muflon ro gatunek, który pojawił się w Polsce w wyniku introdukcji... a co jest nie tak z łyskami i kunami nie tak, możesz rozwinąć? Boże jaki ciemnogród, nie podrzyna się gardła,a oddaje "strzał łaski", w głowe...
-
[quote name='bezag']Serio? O patrz, nie wiedziałam. Prawda jest taka, że nikt tego nie przestrzega. Myślisz, ze myśliwy naprawdę odstrzeli najsłabsze zwierze? jedynie drapieżnik ( człowiek nim nie jest) może wyczuć, podczas pościgu i obserwacji, słabego osobnika. Myśliwy zabija najokazalsze zwierze na trofeum. Rzadko na trofeum trafia się zwierze z wadą itp. Ale tu pojawia się problem etyczny. Jakim prawem człowiek chce naprawiać naturę? Przyroda po to wytworzyła zwierzęta roślinożerne i mięsożerne, aby tworzyły harmonie. Człowiek ja zaburzył budując miasta, wycinając lasy. Nikt nie pokona woli natury, jeśli zechce zniszczy człowieka. Wystarczy, że pojawi się jakaś zaraza. Ludzi i tak jest za dużo,, prędzej czy później coś się wydarzy. A właśnie skoro ludzi jest za dużo, to czemu ich nie odstrzelać? Zaraz usłyszę, że to nietyczne itp. ale bądźmy konsekwentni. Dzika jest za dużo- morduje się je. Człowieka jest za dużo- nakłania się go do mnożenia.[/QUOTE] To pewnie wiesz też, że ilość medalowych zwierząt do odstrzału też jest ograniczona, a z każdego strzelonego zwierza trzeba się rozliczyć...
-
[quote name='Rinuś'][I][B]Suka Kasia jest kopiowana - od wewnątrz :diabloti:, fakt, może Weimary tak źle nie wyglądają z ogonami, ale też zdarza się im zawinać :eviltong:[/B][/I] [/QUOTE] Nie, jeszcze nie widziałam zawijasa u weimara, ten akurat się czymś zainteresował i tak wyszło, w rozluźnieniu byłby prosty ;)
-
[quote name='bezag']Odstrzały czego? Zwierząt, którym odebrano siedliska. Może tak zabić wszystko za jednym zamachem, bo i tak jak dalej tak pójdzie, niewiele zostanie. Za niedługo sarnę zobaczymy tylko w Zoo.[/QUOTE] Odstrzał, czyli przyzwolenia na zabicie, taki papierek, wyobraź sobie,że te właśnie opracowywane są przez leśników, mr ect... Po co gadac jak sie nie wie o czym, serio spadam, nie ma z kim.
-
[quote name='lika1771']Hobby myśliwego nigdy nie będzie szlachetne, jest to hobby polegające na zabijaniu. Koniec, kropka. Kwestiami regulacji pogłowia zwierząt powinni się zajmować ludzie, którzy się na tym znają, wykształceni leśnicy, biolodzy, ekolodzy.Na temat myśliwych mam jednoznaczne zdanie, a "pijana hołota" to jedno z łagodniejszych określeń, jakimi ich nazywa.[/QUOTE] Zajmują, dlatego są odstrzały, liczyłam na kulturalną dyskusje, a nie czczą, bezargumentacyjną paplaninę ... Spadam z tąd miłej zabawy...
-
[quote name='bezag']Było mnóstwo przypadków seryjnych morderców, którzy najpierw znęcali się nad zwierzętami. To jest ważny argument. Lasem nie opiekują się myśliwi,a leśnicy. I jeszcze raz co z tymi słoniami, tygrysami zabijany przez myśliwych za kasę? To tez dla zachowania równowagi?[/QUOTE] żyjemy w Polsce nie w Afryce, nie myl myslistwa z kłusownictwem, z polowaniami na gatunki, które wymieniłaś jest troche inaczej, r[B]ezerwat wybiera [/B]najsłabsze zwierze, mysliwy płaci za to kuuuuupe kasy, zabija, a rezerwat ma kase na utrzymanie i reintrodukcje reszty... tak to wygląda czy złe nie mnie oceniać... żyje w Polsce Od kiedy myslistwo to znęcanie? Myśliwi przechodza testy psychiczne dla Twojej wiadomości. [B]asiakot-[/B] post wyżej od tego o kukurydzy, czytanie ze zrozumieniem nie boli, co sie kupy nie trzyma? gdybyś faktycznie interesowała się losem jarząbków wiedziałabyś, dlaczego ich liczba maleje i nie podawałabyś ich jako argumentu. Nie będę Ci tego ułatwiać, poczytaj troche...z resztą sytuacja nie tyczy się tylko tego gatunku, a ogólnie kuraków. Choć puki co z ich liczebnością ( jarząbków) aż tak bym nie dramatyzowała, pomyślmy o głuszcach, na które od 1995 roku juz się nie poluje, a ich liczba cały czas spada...
-
[quote name='asiakot']Czyzby? Na lisy, borsuki, jenoty, bobry, jarząbki, kuny i dziesiatki innych, przeróznych gatunków zwierząt mordowanych dla rozrywki też?[/QUOTE] Pośrednio, jarząbki to troche inna historia... Na dużą ilosć drapieżników w Polsce odpowiedź jest inna też w miare jasna- szczepionka przeciwko wściekliźnie. Wystarczyło przeczytać mój post troche wyżej...
-
[quote name='asiakot']A co agresywnego jest w jedzeniu roślin? Załozę sie,ze autor tych bredni jest "wielkim przyjacielem lasu"(=myśliwym)[/QUOTE] Przeczytaj post Faustusa jeszcze raz, przeczytaj swoje wypowiedzi. Może zrozumiesz...
-
[quote name='lika1771']Bo budujemy domy coraz blizej lasow,bardzo często przecina się tez korytarze ekologiczne drogami szybkiego ruchu. Zwierzęta odcięte od dawnych terenów poszukują sposobów przedostania się na dawne tereny.Czesto tez dzika zwierzyne przyciagaja smieci,a żerowanie na wysypiskach to łatwy i bezpieczny sposób zdobywania jedzenia.[/QUOTE] nie masz pojęcia o czym piszesz... kukurydza jest odpowiedzią na wszytstko.
-
[quote name='Czekunia']Kyu, bardzo mi się podoba:) taki ogon jak szabelka dodaje jej lekkości i dumy jednocześnie:)[/QUOTE] Ale w pracy przeszkadza baaaardzo, znaczy mi przeszkadza, bo się potem beznadziejnie goi, ja mam wrażenie, że ona ma już teraz czucie dopiero od połowy :evil_lol: tak że jak znajede dobry tasak... a tak serio to chcę ją kryć za jakiś czas, chce 1 pasiaka zostawić, a nie chce więcej ogoniastych wyzłów, ta jest pierwsza i ostatnia mam nadzieje, poczekam, aż zniąsą przepis albo out z ZKwP...
-
U mnie na bąkersy pomagał olej FatroOmega, niby nie na to nie jest, ale kurcze różnica diametralna od kiedy podaje, w sumie też możesz spróbować jakiegoś oleju rybnego, poprawi mu się sierść i może zadziała tak jak u mnie, poza tym to dobry sposób na zachęte jeśli znudzi mu się karma, Pzdrawiam. Dawaj znać jak z waga ;)
-
Dziękuję serdecznie za wszystkie odpowiedzi, jeszcze jedno to musi być wystawa międzynarodowa? Gdzie znajdę wykaz wystaw na 2013? Pozdrawiam :)
-
[quote name='Czekunia']Tak! Rotek z ogonem jest przepiękny! Jak dorobię się domu z ogrodem, to na pewno taki będzie jego ozdobą. Rinuś, a ja takie baty wręcz uwielbiam: :loveu:[/QUOTE] to moja tez Ci się spodoba :P [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-cCNE0Yme1Sg/Tn-Iud0LBeI/AAAAAAAAEgc/efznDTrqOs4/s512/218.JPG[/IMG] Gorzej jak robi to co w avku, wtedy ogon przeszkadza, trza mi wierzyć na słowo... w końcu udało mi sie dodać zdjęcie:multi: !!!
-
[quote name='jamnicze']Jak zaczęłam czytać, to właśnie od razu o mopsie pomyślałam :) Tylko zbyt zdrowa to ta rasa nie jest. Ktoś tu już proponował bostona. Albo może papillona lub moskiewskiego toy.[/QUOTE] ja polecam buldozka francuskiego z dobrej hodowli i bostona jeśli psiaki mją być płaskopystne ;) mopsy są troche bardziej leniwe niż w/w, ale to też nie jest zły pomysł, tylko koniecznie z dobrej hodowli, która nie stuka tylko eksterierków ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='WEIMAR']a to: [URL]http://www.zooplus.co.uk/shop/dogs/dry_dog_food/arden_grange/190002[/URL] ?[/QUOTE] Moja Ardeny miała głęboko w poważaniu już od samego początku, z żadną karmą nie było tak źle jak z tą próbowałam 2 lub 3 smaki (znajomi rozprowadzają), wsypałam do miski, powąchała i popatrzyła na mnie jakbym jej nie wiadomo co do miski nie wsypała :evil_lol:
-
Dmuchanie na zimne......jestem wieśniakiem powiedzcie co mi grozi.
Kyu replied to klewinowo's topic in Pogryzienia
[quote name='klewinowo'][B]Kyu [/B] Dziękuję.... Uwierz mi googlowałem nawet tutaj na Dogo est tyle przypadków mrożących krew w żyłach ale żaden nie przystaje do mojej konkretnej sytuacji. Jak wspomnialem mieszkam jakieś 400 m od drogi publicznej prowadzi do mnie (i tylko do mnie jedyna droga dojazdowa) wiec czy umieszczenie na jej początku w/w tablicy nie załatwia sprawy? Nie widzę powodów dla jakich miałbym ogradzać swój teren. Chciałbym zaznaczyć że wolałbym żeby moje psy nigdy nikogo nie pogryzły. Jednak gdyby do tego doszło to czy poszkodowany nie musiałby udowodnić prawa do przebywania na moim terenie? Czy ewentualne pogryzienie nie byłoby rozpatrywane w kategoriach skutków naruszenia mojej prywatności? (Czy łobuz włamujący sie do czyjegoś mieszkania może miec pretensje ze pies go poharatał?) Poprostu moja przestrzeń jest troszeczkę wieksza od mieszkańca bloku.[/QUOTE] Nie, wystarczy, że pogryziony powie, że przyszedł szklanke cukru pożyczyć lub zapytać czy u Ciebie też nie ma prądu...[B] Tabliczka w tym wypadku nie załatwia niczego, bo psy nie są odpowiednio zabezpieczone[/B], tabliczka ma sens wtedy, gdy montujesz ją na bramce wejściowej na posesje, która jest ogrodzona, pod egidą naszego prawa pies zabezpieczony to pies na ogrodzonej posesji, w kojcu, na symyczy, no i niestety na łańcuchu ,o zgrozo. Także, gdyby komuś cokolwiek satało się na Twojej posesji to niestety bekniesz za to chcac nie chcąc... Z ciekawości co Ty się tak bronisz przed tym ogrodzeniem, głupia siatka wystarczy, to nie jest jakis majątek, a sumienie w razie czego czyste, bezpieczniej, nikt się nie doczepi, lepiej Ci się będzie spało :sleep2: -
Dmuchanie na zimne......jestem wieśniakiem powiedzcie co mi grozi.
Kyu replied to klewinowo's topic in Pogryzienia
Nie zaśmiecajcie wątku, podałam konkretną odpowiedź na konkretne pytanie, zaraz zginie, założyciel wątku zapytał, nie prosił o ocenę, może zdecyduje się zabezpieczyć psy jeśli dowie się jaka kara może go za to spotkać, wystarczy już tego offtopowania, bo żadne z Was nie odpowiedziało na pytanie, które zadał. -
Dmuchanie na zimne......jestem wieśniakiem powiedzcie co mi grozi.
Kyu replied to klewinowo's topic in Pogryzienia
[quote name='elinaa']Około pół roku temu w wiosce pod Łomżą w pewnym domu była impreza.Brat właściciela domu,w której się odbywała posiadał psa.Pies przebywał na ogrodzonym podwórku na łańcuchu.Kiedy jeden z uczestników tej imprezy postanowił już ja opuścić został pogryziony przez tego psa - pies w typie owczarka niemieckiego.Nie wiem jaki był powód pogryzienia,ale ten człowiek musiał jakoś psa sprowokować.Człowiek został pogryziony i wyszedł z podwórka.Do rana wykrwawił się i zmarł.Pies trafił na 2-tygodniową obserwację do lecznicy.Potem jako dowód rzeczowy przywieziono go do naszego schroniska.Miał w nim pozostać do zakończenia postępowania.Kiedy był przekazywany lekarz powiedział,że jest łagodny.Był u nas kilka miesięcy.Nie toleruje innych psów,ale dla człowieka jest łagodny.Mogę z nim robić wszystko.Niedawno do schroniska przyjechał lekarz,u którego pies był na obserwacji i kimś jeszcze.Wydał decyzję o uspaniu psa z powodu nadmiernej agresji.A wcześniej ten sam lekarz powiedział pracownikom schroniska,że jest łagodny.Nie pozwoliliśmy na uspanie,napisaliśmy odwołanie od decyzji.Nawet jeśli nie będzie mógł tafić do adopcji niech zostanie u nas. Nawet tabliczka,łańcuch i ogrodzone podwórko mogą nie ochronić psa,który kogoś pogryzie.W tym przypadku człowiek zmarł.[/QUOTE] Tak, tylko w tym wypdaku "ukarany" został pies, właściciel psa nie został ukarany, bo pies był odpowiednio zabezpieczony. Gdyby taka sytuacja miała miejsce na podwórku klewinowo to odpowiadałby w przypadku wykazania nieumyślności – w przypadku ciężkiego uszczerbka =kara pozbawienia wolności do lat trzech (w tym wypadku najkrócej kara może trwać 1 miesiąc). Natomiast jeśli następstwem wywołania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jest śmierć człowieka, trzymającemu psa, który nie zachował koniecznych środków ostrożności, będzie groziła kara pozbawienia wolności od 2 do 12 lat. średni uszczerbek=sąd powinien przede wszystkim wymierzyć karę grzywny, chyba że kara ta byłaby niewystarczająca – wówczas w pierwszym rzędzie należy rozważyć, czy cele kary spełni ograniczenie wolności; ostatecznie sąd może wymierzyć temu sprawcy karę pozbawienia wolności w wymiarze do roku. W przypadku, gdy na skutek pogryzienia ulegnie zniszczeniu mienie pokrzywdzonego (np. ubranie, obuwie), wówczas osobę trzymającą w sposób nieprawidłowy zwierzę można pociągnąć do odpowiedzialności za te zniszczenia. Jeśli wyrządzona szkoda nie przekracza kwoty 250 zł, w grę wejdzie odpowiedzialność za wykroczenie z art. 124 Kodeksu wykroczeń, co jest zagrożone karą aresztu (od 5 do 30 dni), ograniczenia wolności w wymiarze 1 miesiąca lub grzywny (od 20 do 5000 zł). W przypadku, gdy szkoda będzie większa, powyższy czyn należy zakwalifikować jako przestępstwo określone w art. 288 Kodeksu karnego zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat dwóch, a w przypadku uznania danego zdarzenia za wypadek mniejszej wagi – karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 1 roku. generalnie szukanie w google nie boli [URL]http://www.eporady24.pl/pogryzienie_przez_psa,artykuly,6,80,259.html[/URL] Oprócz tego jeśli pies np. poleci samotnie do lasu, zabije sarenke, złapie go leśniczy lub myśliwy i udowodni, że to Twój pies wtedy 5 tysi plus koszta sądowe Ponadto jeśli wyleci na groge potrąci, któregoś z psów samochód, a właścicel udowodni, że to Twój pies, płacisz za naprawe... Także zbuduj kojec, albo załatw ogrodzenie....