Jump to content
Dogomania

jaguska

Members
  • Posts

    2645
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by jaguska

  1. Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za odzew i za namiary, spróbuję złapać kontakt. Jutro z maluchem pojadę do wetki, na oględziny ;) Fotki postaram się pstryknąć, wstawię u Mimi na wątku żeby tu nie zaśmiecać. Jak dobre że toto wczoraj w tych chaszczach przed nocą wypatrzyłam (od rana płakało), bo dzisiaj jeżdżą traktorami i koszą tymi kosiarkami na wysięgnikach. Jak pomyślę. Mały rudzielec ma białe skarpetki i pyszczek :) Jeszcze raz dziękuję za namiary.
  2. Dziewczyny ja wpadam tu po prośbie, może znacie jakieś prężnie działające kociary z dolnośląskiego lub opolskiego, kogoś kto poogłasza (ja zapłacę), zorganizuje wizytę pa. Wczoraj trafiło do mnie kocię maleńkie, rudo białe, baaaaardzo nie chcę go do schronu odwozić, bo tam wiadomo wyżyje albo i nie. U mnie zostać nie może, mam już dziesięć swoich + psy i ledwo daję radę. Mentalne wsioki nigdy się nie zmienią, a najgorsze jest to że swoje dzieci też wychowują na wsioki, zwierzęta na wsiach mają się tak jak miały i 20 lat temu, z małymi wyjątkami. Bardzo Was proszę o info o takich osobach, oprócz dolnośląskiego i opolskiego może być też wschodnia część małopolskiego tak do Krakowa. Ogłoszenia i wizyty pa, kota dowiozę gdzie trzeba jeśli dom będzie ok. Czasu też za dużo nie mam, do połowy lipca, potem schron???
  3. Tu jest brzózka moja, sadzona własnymi rękami, a tam jest świerk, też z mojego ogródka :)
  4. Wpadam życzyć Wam dobrej nocy razem z zachodzącym słoneczkiem, nawet moja brzózka załapała się do zdjęcia :) Czyli tylko Nesia żyje sobie beztrosko na bezślimaczej szczęśliwej wyspie ;) Pokerku, ja się ich brzydzę zbierać są tak ohydne że aż mnie mdli, strącam patykiem a one znowu włażą na rośliny. No i papatrz Elu, ja bym z chęcią pomieszkała chwilę na krakowskim rynku, lub chociaż kącikiem w smoczej jamie, a Ty byś chciała do mojej pipidówki. I zaraz mi staje w myśli piosenka -tam najlepiej zawsze jest, gdzie nas nie ma- ;) Kolorowych snów laseczki kochane, aaaaaaaaaaaa jestem na diecie i jest mnie trzy kilogramy mniej :)
  5. Nesiu, gdzie Ty mieszkasz, że ślimaków u Ciebie nie ma??? U nas inwazja w tym roku straszna. Ciągle pada a taka pogoda im sprzyja, rozmnażają się na potęgę. Moje cztery;) kury wcale ślimaków nie jedzą :(. Nie dość że warzywek mam tyle co kot napłakał, taki mikrowarzywnik w skrzyniach, to i tak tam włażą i żrą i żrą i żrą..., w kwiatkach większych szkód nie robią bo chyba mam takie co im nie smakują, za to hosty całe w dziurach. Nawet obiecanych fotek Mimisi nie mam kiedy popstrykać, bo psiaki wcale, ale to wcale wyrywne w taka pogodę nie są, szybki sik i do domu, jeszcze baby to oblecą prędziutko najbliższą trawkę ale Yoshi księciunio, stanie pod drzwiami i ani kroku dalej. Biorę go na ręce i przenoszę na trawnik a on i tak jest pod drzwiami szybciej ode mnie ;) A jak się robi pogodowe okienko to staramy się gdzieś wyskoczyć. Wczoraj wykorzystaliśmy kilka godzin na wypad do Międzygórza, sprawdziły się prognozy i zdążyliśmy wrócić przed deszczem. Brzydkich fotek nie będę wstawiać, jak Mimi wygląda to każdy wie ;), w ładną pogodę popstrykamy takie reprezentacyjne i wstawimy. Nawet łóżko ogrodowe ciągle pod plandeką bo nie ma słoneczka by na nim poodpoczywać. Może lipiec przyniesie lepszą aurę. Elu, u Was też widzę nieciekawie to wygląda. Niestety, mamy za dużo betonów a za mało naturalnych rozlewisk. Koniecznie muszę dokupić kilka 300-litrowych beczek na deszczówkę, bo coś mi w głowie mówi że susza nas i tak nie ominie. Mam przeczucie że klimat nam się zmienia i będziemy mieć w niedalekiej przyszłości zamiast czterech pór roku tylko dwie, deszczową i suchą. Zatem zamiast Mimisi, zostawiam Wam, Wodospad Wilczki w Międzygórzu, drugi co do wielkości w Sudetach, ale mało znany i moje pobliskie jezioro, które chroni nas przed podtopieniami. Wodospad Wilczki, po wojnie okolice porządkowali harcerze jak i rejon wodospadu, nazwany został przez nich Wodogrzmoty Żeromskiego, niestety po jakimś czasie wrócono do nazwy poniemieckiej, niestety dlatego, bo mi bardzo podobałaby się nazwa Wodogrzmoty Żeromskiego :) i jezioro, z brzegami porośniętymi łanami żmijowca i wiesiołka, pięknie to wygląda
  6. Nesiu Ty cudowna kobieto, dziękujemy że nie zapomniałaś o nas i wszystkim którzy tu zaglądają Żyjemy, ale ogarnąć się nie mogę, doba ma za mało godzin i albo odpuszczę większość spraw, albo się zagonię na śmierć. Postaram się popstrykać trochę fotek. U Mimi constans, chyba osiągnęła już wszystko co mogła w możliwości asymilacji z ludźmi, czyli po prostu ludzi nie lubi ;), strach ma chyba wdrukowany w DNA. I tak czasem zastanawiam się nad tą pierwszą sugestią behawiorystki, myślę, że miała wiele racji, nie wyobrażam sobie Mimi w przeciętnym polskim domu, nie zagrzała by tam długo miejsca. Oprócz strachu, u niej musi być coś z autyzmu czy tam podobnej psiej choroby. Oprócz mnie, nie jest w stanie z nikim, ani człowiekiem ani zwierzęciem nawiązać jakichkolwiek relacji. Najbliżej jej do kotów, a i to nie wszystkich. lepiej się czuje jak ma wyraźnie postawione granice, ale o Połówki nawet nie wspominam, bo w tym temacie nic się nie zmieniło ;) No i nie dałabym sobie ręki uciąć, ani nawet paznokcia, że przy zbyt nachalnym pchaniu łap/rąk, Mimi by nie użarła solidnie klienta ;). Obiecuję fotki i wybaczcie moje "niebycie", muszę sobie wszystko przeorganizować, odpuścić wiele rzeczy, z wielu zrezygnować żeby zmieścić dobę w dobie ;) A tak nas postraszyło i zapowiadają znowu deszcze. Nesiu jak tam ślimaki? Zeżarły Ci już ogród? U mnie prawie prawie ;)
  7. Miłego świętowania :) I to jest dziwne Nesiu, boi się prawie wszystkiego, a burzy nie :) i kto ją zrozumie???
  8. Wyróżnione wszystkie.
  9. Nie niepokójcie się, wszystko jest w porządku, tylko ja bardzo wolno się resetuję psychicznie, ale jest lepiej. Tak Tysiu, szelki z dogowego bazarku, dobrej firmy i dobrej jakości, to widać i czuć w rękach. Kubrako-szelki mają z Psotką na jesień-zimę, jednakowe, tylko rozmiary inne. A u nas szorstka przyjaźń trwa w najlepsze ;)
  10. Mój przelew poleciał dzisiaj, przed chwilką, aleeeeeee telefon jak to telefon, rozbawił mnie do łez, bo mi zmienił w tytule przelewu nick z jaguska na Jaguara tak więc Jaguara to ja Poprawię w następnym miesiącu.
  11. Podajcie dwa linki do wyróżnienia ogłoszeń.
  12. Potwierdzam 25zł stałej dla Poli, podajcie konto to wpłacę razem za maj i czerwiec, niestety nie było mnie chwilę na dogo więc nie byłam na bieżąco.
  13. Kochani, pokazujemy się, jeszcze jest mi ciężko, ale pomału idzie ku lepszemu. U Mimisi wszystko ok, dzisiaj była przymiarka zimowego kapoka ;) Mimi długa Nóżka w pełnej krasie: zaraz po powrocie do domu przebieranka w normalne szelki, nie powiem żeby Mimi lubiła przebieranki, ale ze spokojem znosiła przebierankowe tarmoszenie. Nadal nie jest w stanie zaprzyjaźnić się ani z Psotką ani z Yoshim, nadal tylko ja się liczę i dwa koty. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie.
  14. Kochani proszę o cierpliwość, u Mimi ok, ale ja się muszę pozbierać bo od kilku dni nie ma z nami Jeżynki :(
  15. Bolek i Lolek też.
  16. Latus wyróżniony.
  17. I kto tu pisał że ma nie być przymrozków?;) Tak Pokerku od dawna ta adopcyjna waga wahała się w mojej głowie i chyba Pola była taką kropką nad "i", bo dlaczego przez brak mojej decyzji ma jakaś bida ma nie dostać szansy na nowe życie. I chyba wizyta kuzyna w niedzielę, pierwsza od przed pandemii pomogła mi w podjąć decyzję. To był dla Mimi armagedon, obcy (choć przecież nie do końca, bo cały poprzedni sezon przynajmniej raz w tygodniu go widywała) wywołuje panikę, strach, paraliż i brak kontaktu, tak jakby Mimi wyłączała świadomość, ale na rączkach, agresja totalna. I jeszcze te podgryzki, co by było gdyby za pół roku, za rok, w nowym domu pogryzła kogoś? Ona nie nadaje się do adopcji. Nie każdy też dojrzałby w niej jej wyjątkowość. Inteligencja ponadprzeciętna. Na tle moich psiaków widać to bardzo wyraźnie. Generalnie na Mimisi to, że już domu nie szuka, nie zrobiło żadnego wrażenia ;) Dzisiaj zostawiam moje ogrodowe dinozaury ;)
  18. Nie spieszy się, teraz skup się na nadchodzącym wydarzeniu, jednym z fundamentalnych w życiu każdego człowieka.
×
×
  • Create New...