-
Posts
2645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
8
Everything posted by jaguska
-
Oczywiście, tylko bardzo proszę o wstawienie dwóch linków tylko dla mnie, żebym nie domawiała się z Elunią, które która wyróżnia :)
-
Ja wyróżnię dwa, proszę o linki.
-
:) a może być tym newsem ugryziony palec? ;) Mimisia jakiś czas temu, dostała jedzonko i ślicznie za nie dziękuje. Nastał sezon na kleszcze jakieś agresywne w tym sezonie, pieseły zakropione advocatem. Myślę że Mimisia nie miałaby nic przeciwko, by zostać jedynaczką, niestety zachowanie w stosunku do innych ludzi u Mimi się nie zmieniło, więc ewentualni chętni na zapoznanie muszą brać to pod uwagę. Zapoznanie można przeprowadzić w miejscu neutralnym, bardzo mi przykro ale w domu nie przyjmuję obcych, natomiast w parku czy gdzieś indziej nie ma problemu, w masce i rękawiczkach, z zachowaniem odległości można się spotkać. Ja wiem że niektórzy uważają że to wymysły, dopóki nie dotknie to kogoś bliskiego z ich rodziny. Jeszcze raz zaznaczam, dom bez dzieci. Ważymy siedem kilogramów. A teraz Mimisia zaspanym oczkiem pozdrawia wszystkich serdecznie i życzy udanej majówki :) Do stołu nie podano? ;) Zostawiamy też Wam, pachnący majowy bukiet prosto z ogrodu.
-
Stałych Mimisia ma około stu złotych, ale to zależy od Mimisiowych deklarowiczów czy na prośbę Mimi przenieśli by jej deklaracje na Polę, Mimi , nie ma problemów z utrzymaniem. A w razie gdyby faktycznie coś niespodziewanego u Mimi wynikło, czego nie przewiduję :), to można bazarkiem nadgonić czy zbiórką. Ja tylko taką myśl poddałam pod rozwagę.
-
Witamy się z Wami po świętach, wiosennymi kwiatkami z ogródka. Dziękujemy za życzenia świąteczne. Mam nadzieję że wszyscy w dobrym zdrowiu je spędziliście, że dbacie o siebie. Ciężkie czasy przychodzą i dla ludzi, i dla zwierząt. Wiele osób utraciło pracę, wiele firm się zamknęło, wiele jeszcze upadnie. Ludziom coraz ciężej, szczęście mają te zwierzaki, które trafiają pod opiekę zwierzolubów, tak jak między innymi tutaj, na dogomanię. U nas na razie wszystko w porządku, mamy ogród, mamy wolność ;). I na deser, robione bez wiedzy głównych bohaterów foty, pokazujące rzeczywistość i charakter naszej rudej cwaniary, oraz niereformowalny Połówek, nic tylko ręce załamać. Niestety na Połówka nie ma rady, ma zakaz dokarmiania, w oczy przyznaje mi rację, a poza oczami... Dobrego dnia życzymy
-
Jesteśmy, żyjemy, rudy harpagan harpagani po ogrodzie i po domu też. Nie jest źle jak ma się za drzwiami ogród, coraz więcej mamy ładnych, słonecznych dni. Zachowujemy wszystkie środki ostrożności. Dzisiaj rudziol mnie w nocy hapsnął, niechcący oczywiście ;). A było to tak..... W nocy, kot wskoczył na łóżko blisko Mimi, cykoria z warkotem rzuciła się w stronę kota, a do Mimi z warkotem skoczyła zdezorientowana Psotka, a ja z łapami między nie, nooo... Krew się nie polała, ale moc w szczękach ma, mam czerwone i obolałe przedramię, ale nie da się na nią gniewać, paskudnicę jedną ;) Wszystko odbyło się w takim ekspresowym tempie że Połówek nie zdążył załapać, tylko zapytał, -co to było?- ;)))) Tysiu, wstrzymanie adopcji podtrzymuję, niestety my dopiero zmierzamy do punktu kulminacyjnego epidemii i nie wiadomo co się jeszcze może zdarzyć. Dbajcie o siebie, noście maseczki i rękawiczki. Dzisiaj zamiast fotki Mimisi, będzie fotka jednej z naszych czterech jajcarni :) Zdrówka Wam życzymy.
-
Witajcie w niedzielny ranek, zapowiadają ochłodzenie, ale na razie jest bardzo przyjemnie i ciepło. No niestety, okazuje się że nie myślą. Egoizm osiągnął zenit. Ludzie starzy, ludzie z chorobami, ludzie z brakiem odporności muszą myśleć sami o sobie, zdrowa część społeczeństwa ma ich za przeproszeniem głęboko w.....nosie. Opamiętanie przyjdzie dopiero kiedy w rodzinach tych beztroskich osób zaczną się zgony osób starszych i chorych. Umrze matka, babcia, siostra lub brat. Bezmyślny nie pojmie niczego dopóki tragedia nie dotknie go osobiście. U nas na razie wszystko dobrze, na razie tylko dwie osoby od nas z rodziny na przymusowej kwarantannie, ale to w mieście, a tu na wsi trzy rodziny. Policja podjeżdża i sprawdza. Prawdy w sprawie wirusa się nie dowiemy, u nas zafałszowane statystyki, no i ilości wykonywanych testów nawet komentować mi się nie chce. Szczęśliwi będą Ci którzy doczekają szczepionki. Wczoraj wykorzystaliśmy piękną pogodę. Połówek cięższe prace, ja siałam warzywka w skrzyniach. Piesiory sobie pobiegały luzem w sadzie, Mimisia upuściła trochę energii która ją rozsadzała. A po powrocie do domu zaczęło się Hamletyzowanie... - spać czy się drapać, oto jest pytanie - i choćby nie wiem ile koszyków i kocyków nastawiać na parapecie, to efekt jest wciąż ten sam, Mimiśka jest uparta jak osioł i zawsze musi postawić na swoim, tak się pcha na Psotkę, że ta w końcu zawsze jej ustępuje. Zdrowego i miłego dnia Wam życzymy
-
Witajcie. Kolejny dzień w zmienionej rzeczywistości, dobrze że chociaż pogoda się zmienia na lepsze. Przydomowe ogrody to teraz cenna rzecz, oaza, cieszę się że taki posiadam. Wczoraj jak szpieg z Krainy Deszczowców przemknęłam po aldiku, w rynsztunku antywirusowym, maseczka, rękawiczki, okulary. Następna wizyta w sklepie za tydzień. Nesiu, pozostaje nam (tym co mogą) siedzieć w domach i czekać na szczepionkę, a Ci co pracują, muszą się zabezpieczać na miarę możliwości przed zarażeniem. Nie zapominajmy o wspieraniu organizmu wzmacniając odporność domowymi sposobami, ja dodatkowo biorę Biostyminę i Oregasept H97 W zwierzyńcu wszystko dobrze. Pozdrawiamy wszystkich cieplutko i życzymy zdrowego dnia.
-
Nesiu, musimy się jakoś "urządzić" w tej nowej rzeczywistości i mieć nadzieję że przetrwamy, Ci z grup ryzyka, tym bardziej że naukowcy coraz śmielej twierdzą że to dopiero pierwsza fala, druga może być jesienią. Rzuciłam więc okiem na historię hiszpanki, pierwsza fala zaczęła się wczesną wiosną 1918r, druga środkiem lata i trzecia około zimy, życzę nam wszystkim by taki scenariusz nie miał teraz miejsca. No to możesz zrezygnować, zakładając że mnie wirus nie dosięgnie, jednak w razie nieszczęścia, telefon Twój i Elika wisi na lodówce, bo z Mimi eM sobie nie poradzi. Rozdarta Ryjówka toleruje go tylko w stanie spoczynku ;) Dbajcie o siebie, noście maski, okulary i rękawiczki poza domem, wbrew temu co u nas głoszą jest to jakaś, nie 100%towa, ale zawsze jakaś fizyczna bariera dla wirusa, która może nas ochronić przed zarażeniem. Czesi mają zakaz opuszczania mieszkania bez osłony dróg oddechowych, czymkolwiek, nie musi to być maseczka. Tym bardziej że wirus najbardziej sieje się w stanie bezobjawowym, więc nigdy nie wiemy czy my, lub spotkany człowiek jest już chory, tylko jeszcze nie ma objawów. Dobrego dnia.
-
Witajcie. Żyjemy. Tysiu, najpierw prośba do Ciebie, proszę Cię żebyś na czas pandemii wstrzymała adopcje Mimi, bo i tak nie przyjmę do domu nikogo na wizyty zapoznawcze, mimo że nie mam 60+ to z racji chorób towarzyszących jestem w grupie ryzyka, nie mówiąc już o mojej mamie. Druga sprawa, na 99,999% procent nie szukaj na czerwiec dla niej nigdzie miejsca, nie ma potrzeby, bo zrezygnowałam z wyjazdu. Wybaczcie moje milczenie, ale jak już fizycznie jest ok, to mi teraz psychika siada ze względu na obecne wydarzenia. Dbajcie o siebie, przestrzegajcie zasad epidemicznych, pozdrawiam Was wszystkich Paczam na Was - Wasza Mimi
-
Kochani, coraz wolniej regeneruje się mój organizm po kolejnych infekcjach, powiedzmy że wracam do żywych, chociaż bardzo opornie to idzie. Wzmacniam organizm, odporność, tym bardziej że nowe dziadostwo się zbliża. Nie wiem czy oglądacie filmy z drugiego obiegu, co się dziej w Wuhan, dla mnie to armagedon i oby nie dotarło do Europy w takiej formie jaka się rozwinęła tam. W stadzie jak to w stadzie raz lepiej raz gorzej, Mimisia chuligani ale z wdziękiem. Niestety jak obszczekiwała wszystkich oprócz mnie tak obszczekuje nadal. Najgorsze w skutkach są wojny podjazdowe z Psotką, bo to od razu widać w każdym kącie, przy każdej stołowej nodze i innych strategicznych punktach w domu. Po mieście nadal nie jest w stanie normalnie chodzić, boi się wszystkiego łącznie z odgłosami miejskimi. Najszczęśliwsza jest w domu i na ogrodzie, to jej obłaskawione królestwo i najchętniej to by nosa za furtkę nie wyściubiała. Postaram się pstryknąć jakieś fotki w najbliższych dniach, lub nagrać filmik. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie, dbajcie o siebie i swoje zdrowie.