-
Posts
914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kudlataja
-
Ja też o nich myślę i nimi żyję. Cudem się udało. jak sobie przypomnę łapanie Miszy to aż mam gęsią skórkę. To taki wspaniały pies, lubię z nim przebywać, on mnie ciągle sprawdza, podchodzi, odchodzi, mamy kontakt, jestem jego pierwszym człowiekiem, a niewiele brakowało i mogło go już nie być... O Karolka się martwię bardzo i nie wiem jak z nim postępować. To taka odpowiedzialność wielka, czasem się załamuję,lecz mam nadzieję że podołam. [B]Dziękuję, że nie zostawiacie mnie z tym samej to dużo znaczy i łatwiej żyć.m.[/B]
-
Podobno banerek za duży, usunęłam, jeśli będzie mniejszy to chętnie wstawię ponownie.
-
Witam, wysłałam zaległą deklarację za czerwiec i lipiec od razu, Wstawiłam też banerek. Dziękuję za sterylizacje Soni, ona już szczęśliwa w dt.
-
[quote name='Havanka']Dyzio i Niko, tak roboczo nazwałam te szczeniaczki. Są już ogłaszane od jakiegoś czasu. Oglądalność duża, ale Funia pisze, ze nikt konkretny nie zadzwonił. Dziś wrzuciłam do ogłoszeń to zdjęcie : [URL]http://i60.tinypic.com/wrx2it.jpg[/URL]. Gdyby udało się jeszcze zrobić kilka fajnych ujęć tego rocznego pieska i suni, też ogłosiłabym.[/QUOTE] Wiem, ze szczeniorki są ogłaszane, jednak rosną w oczach a nikt konkretny o nie nie pyta:( Pozostałe psiaki nie mają ogłoszeń.
-
[quote name='AgaG']dziewczyny, a nie znacie kogoś w okolicy, u kogo w ogrodzie mogłyby stanąć kojce dla tych dwóch psów i kto by z nimi pracował, oswajał je? Biorąc pod uwagę, jak długo może trwać hotelowanie dzikusków i szukanie im domu, może taka opcja byłby lepsza? To znaczy uzbieranie na kojce.. no oczywiscie jest pytanie, czy ktoś sensowny by się znalazł do pracy nad psami..[/QUOTE] Nie znam nikogo takiego, z tym tymczasowaniem jest u nas największy problem...
-
[quote name='DORA1020']Moze Magda zrobi...pisala,ze teraz bedzie czesciej[/QUOTE] Zrobiłam dzisiaj im małą sesję właśnie wróciłam z działki. Niezwłocznie wysyłam Handzi, ona porobi dziś jeszcze ogłoszenia szczeniaków. Roczny psiak- lisek jest trochę nieufny, ale podchodzi, chciałby się pobawić, ale się boi:) Myślę że można go ogłaszać, tylko musi trafić na dobry, cierpliwy domek. Poproszę maila na pw to prześlę zdjęcia. U Miszy i Karola bez zmian, jest tak jak pisałam rano. Na razie dobrze byłoby żeby Karolka wyprowadzić do jakiegoś dt, rozdzielić psiaki. Napiszę do Jamora zapytam o miejsce i płatności oraz do Joli Siołek tak jak polecacie, zobaczymy, na razie z funduszami krucho.
-
Piszę tak na raty, bo mnie cały czas wyrzuca z dogo. Do moich psiaczków dołączyła jeszcze jak już wspominałam chyba rodzinka z Nielisza, na szczęście wszystkie psiaczki adopcyjne, trzeba im tylko dobrych ogłoszeń, może ktoś z was zechciałby pojmóc w ten sposób, ja już nie ogarniam.. Rodzinka to: -suczka [IMG]http://i58.tinypic.com/2eg7mh0.jpg[/IMG] -i jej szczeniaki (jeden ubiegłoroczny i dwa z tego roku około 1,5 miesięczne) [IMG]http://i62.tinypic.com/2hyh4yh.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/wrx2it.jpg[/IMG] Chyba zrobie im oddzielny wątek, ale chciałam żeby już były na dogo więc zamieszczam. Teraz muszę już pędzić, jadę do weta z chorym pekińczykiem, pozdrawiam i dziekuję z całego serca wszystkim za zainteresowanie i jakąkolwiek pomoc. P.S próbowałam banerek wstawić sobie i niby się udało a nie jest widoczny przy mnie:?
-
W przygotowaniu jest nadal bazarek dla chłopaków..mam nadzieję, że od wtorku będę już miała wakacje i się tym wszystkim porządnie zajmę. Planuję też przyszły łikend spędzić z psami na działce, żeby miały tego ludzkiego kontaktu jak najwięcej. Mam też chyba dobrą wiadomosć, dwa dni temu Misza podszedł do mnie i mnie dotknął, tzn. powąchał moją nogę. To był nasz pierwszy cielesny kontakt:) Niestety co do Karolka to nie mam dobrych wieści, jak jestm na działce to prawie nie wychodzi z budy,a jeśli już wyjdzie to od razu zwiewa, jest bardzo nieufny i mam wrazenie, ze to jego wycofanie coraz bardziej się pogłębia:( Ostatnie foty psiaczków, niesety Karolka musiałam fotografować w budzie, bo się mi nie pokazał. [IMG]http://i58.tinypic.com/2wcocuq.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/s5wnex.jpg[/IMG] Rozważam różne hoteliki dla Karolka, najlepszy byłby taki domowy, gdzie psiak miałby stały kontakt z człowiekiem. Do szamańskiego kręgu pisałam, odpisali wtedy, że nie mają miejsc. Moze spróbuję raz jeszcze. U Jamora koszt to podobno [B]400zł[/B] nie sprawdzałam i nie pytałam, ale jeśli tak jest to bardzo dużo, a my mamy tylko jedną deklarację i pieniązków uzbieranych na 2 miesiące a co potem? Nie wiem ile zajmie socjalizacja Karola...
-
Witam, jestem. Tak puszki bardzo się przydadzą, wysłąłam już adsres na pw. dziękuję. Skonsultuję się z Handzią i na pewno poprawi pierwszą stronę. Teraz najważniejszy jest hotelik dla Karolka tak jak Dora wspominała. [B]Wczoraj odebrałam już fejsbukowe pieniążki, te 500zł to bardzo dobry start.[/B] Dostałam też następujące wpłaty (chyba także z fejsbuka) [B]01.07 Elżbieta_J 20zł [/B][B]30.06 Katarzyna_W 50zł [/B]Wcześniejsze wpłaty [B] 13.06. Agat21 30zł [/B][B]16.06 Ann_S 20zł [/B][B]16.06 Handzia z bazarku 400zł [/B]Staram się nie wydawać tych pieniążków, jednak kupiłam trochę karmy i tabletki od robaków na około 150zł. Pozostałe pieniążki zabezpieczam na dt dla Karolka. Łącznie po podliczeniu będzie to [B]8[/B][B]70zł [/B]na dzień dzisiejszy, mam nadzieję, że się nie pomyliłam. Wieści od chłopaków w kolejnym poście. [quote name='AgaG']handziu może dobrze byłoby w pierwszym poście dać fotki tych dwóch dzikusków które szukają obecnie pomocy z informacją taką podstawową i zbiorczą o nich typu: rozmiary, waga itd. zaobserwowane cechy... może wtedy łatwiej się jakaś pomoc zgłosi.. Ja ze względu na Gucia od trzech lat w hotelu :( nie mogę zaproponować niestety deklaracji, ale może np. jakieś puszki dla tych psów wysłać pod wskazany adres?[/QUOTE]
-
Niestety nic nie rusza do przodu. Psiaki dziczeją pomimo moich wizyt:( Przede wszystkim Karolek, pilnie potrzebuje dt. [B]Zbieramy deklaracje dla niego na początek!!! [/B]Przybyło nam tylko psiaków nieszczęśliwych:( - wspomniana jużprzeze mnie rodzina z Nielisza Z dobrych wieści do wpłynęłwa kolejna wpłata na moje konto [B]27.06 cisowianka 20zł [/B]Czekam takze na pieniądze z fejsbuka, pewna dziewczyna postanowiła wesprzeć nas kwotą około[B] 500zł to już coś[/B], zaczątek na dt. Jak już będe miała te pieniążki, to podsumuję finanse chłopaków. Czekam też na wasze propozycje, czy znacie jakieś fajne rozsądnie płatne dt.? Karolka trzeba jak najszybciej zabierać! [B]Dziękuję z całego serca! [/B]P.S Nie mogę wstawić zdjęć i filmiku, bo mnie wyrzuca, może później spróbuję teraz do roboty pedzę, pozdrawiam
-
Znam to doskonale, ja jeszcze przez tydzień następny mam dyżury w szkole, bo to szkola stowarzyszeniowa:/ Zaraz prześlę numer konta. Niestety z tego Wrocławia nici, nikt się nie odezwał do mnie w tej sprawie:( Mam urwanie głowy, dosłownie..ze zwierzakami z Nielisza i nie tylko, ale o tym napiszę wieczorem dokładnie. Teraz pędzę jeszcze na działkę. Wieczorem info i nowe zdjęcia. [quote name='ewu']Konto plizz:) Mam szaleństwo w pracy bo koniec roku szkolnego i tylko z doskoku wpadam ale pamiętam o psiaczkach.[/QUOTE]
-
[COLOR=#222222][FONT=Verdana]Witam,jestem.u nas/psiaków bez większych zmian, ale za to na wątku poruszenie.Bardzo mnie to cieszy:)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Na chwilę odpadłam, wykończy mnie ten koniec roku szkolnego,na prawdę! Właśnie siedze nad sprawozdaniami i papierami i zrobiłam przerwę na zwierzaki:) Do jutra muszę zdać sprawozdania a nie mogę się skupić, bo psiaki mi w głowie siedzą. oczywiście byłam dzisiaj,jak co dzień zresztą, posiedziałam, popatrzyłam,nakarmiłam, podałm świeżą wodę. Miszka wyszedł, ale Karol nie pokazał mi się dzisiaj, siedział wciśnięty w budzie, zaglądałam ale paraliżował go strach. Miszka jak zwykle przechadzał się,powarkiwał, przyglądał mi się, podjadał porozrzucaną przeze mnie karmę, momentami przysypiał i budził go każdy mój ruch...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]W sprawie psiaków jest odzew z Wroclawia, jakieś dziewczyny chętne do pomocy, ale na razie nic kon kretnego nie wiem, nie mam do nich dostępu i coś tam sie przez osoby trzecie dzieje/ustala. Moje stanowisko jest takie, że dopóki wszystkiego dogłębnie nie sprawdzę nie oddam chłopaków i jesli się te chętne do pomocy osoby ze mną skontaktują będę o wszystkim informowała na bieżąco i trzeba będzie posprawdzać ten Wrocław, na razie nikt do mnie nie dzwonił,więc czekam cierpliwie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Tymczasem pędzę do papierów, jeszcze tylko trochę popracuję i będę starała się ogarnąć te wszystkie sprawy, bo chyba teraz to chaotycznie dosyć wygląda.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Dziękuję w imieniu psiaków, że jesteście,pozdrawiam,m. [B]P.S[/B] [B]Oczywiście zbieramy deklaracje na hotel!!! zainteresowanym prześlę konto i na bieżąco relacje o finansach, już od jutra! [/B][/FONT][/COLOR]
-
[quote name='agat21']Myślałyście może o hoteliku Jamora? Nie jest najtańszy, ale ma doświadczenie z bardzo różnymi psami, możliwe, że z takimi "dzikimi" też[/QUOTE] Myślałyśmy o tym, ale podobno bardzo u niego drogo i na razie nie mamy funduszy:( Wczoraj jak u nich byłam zastanawiałam się nad ich rozdzieleniem. Gdyby ten starszy trafił do jakiegoś dt to może młodszy otworzyłby się bardziej na człowieka. Za chwilę wakacje i ja będę mogła spędzać tam wiecej czasu, może to byłoby jakieś rozwiązanie.
-
[quote name='Ty$ka']One przebywają w Zamościu czy pod Zamościem? W wolnym czasie mogę do nich jeździć ;)[/QUOTE] Taka pomoc bardzo się przyda, psiaki muszą jak najwięcej przebywać z człowiekiem, daj znać kiedy będziesz mogła, umówimy się gdzieś i pojedziemy razem, a później będziesz już wiedziała gdzie są:)
-
[quote name='agat21']Może tego śmielszego wyekspediować do hotelu, i ten drugi nie będzie miał wyjścia - tylko zbliżyć się do człowieka? Ile się deklaracji uzbierało? Moja wpłata doszła?[/QUOTE] Twoja wpłata doszła, ale deklaracji żadnych na razie nie mamy. Wpadłam właśnie na chwilę by zamieścić info o finansach i tak, dostałam następujące wpłaty: [B]13.06.2014r Agat21 30zł 16.06. [B]Handzia 400zł z bazarku 16.06. Anna_S 20zł [/B] [/B]Serdecznie dziękuję w imieniu psiaków. Muszę uciekać, bo jestem w pracy:razz: ale pojawię się niebawem z kolejną relacją,pozdrawiam,m. P.S Dostałam też info od kilku fundacji, ale o tym wieczorem napiszę.
-
[quote name='gluchypies']Zaglądam do psiaków... Odezwała się jakaś Fundacja?[/QUOTE] [B]Zea odpisała, za co bardzo dziękuję:multi:[/B] Włączą się w miarę możliwości finansowych w pomoc w postaci karmy, oraz w opiekę medyczną. Niestety nie mają miejsca w żadnym domu tymczasowym..na naszym terenie to naprawdę duży problem, niewiele jest miejsc, które przyjmują zwierzęta i wszędzie jest przepełnienie. Na razie, to jedyna odpowiedź jaką dostałam.
-
[quote name='mdk8']przydreptałam tutaj z wątku Boryska (*) spróbujcie napisać do Fundacji Przytul psa. Nie wiem czy będą mogli pomóc/ przyjęli ostatnio 4 psy z jakiegoś strasznego schronu / ale warto spróbować : [B]FUNDACJA „PRZYTUL PSA”[/B][COLOR=#333333][FONT=Calibri]Tel: 503 069 502 E-mail: [EMAIL="fundacja@przytulpsa.pl"]fundacja@przytulpsa.pl[/EMAIL][/FONT][/COLOR][/QUOTE] Dziękuję, że się pojawiłaś u nas i już wysyłam do Przytul Psa:)
-
[quote name='Ty$ka']Oby pominęli to... [SIZE=1]Powiem tak, te psy wcale znowu na tak dzikie nie wyglądają. Oczywiście filmik może przekłamywać faktyczny stan, ale z tych 2min można już coś wywnioskować. Ten ciemniejszy wydaje się być pewnym siebie i dość zrównoważonym psem, na podstawie filmiku nie jest na pewno dziki, tylko mocno nieufny. Podchodzi do człowieka trochę spięty, ale potem się rozluźnia, to dobry sygnał na później. Miałam okazję mieć z kilkoma takimi psami do czynienia, szybko wyszły na prostą. Ten jaśniejszy i drobniejszy, Masza (?) faktycznie jest bardziej zdystansowany i unika ludzi, widać u niego dzikość, ale tu błąd leży w tym, że ma brata, który zawsze chroni mu doopę - sam nie podchodzi do człowieka, a jego brat. Myślę, że jak będą rozdzieleni, to ten nabierze samodzielności,a tym samym i pewności siebie. Tylko tu faktycznie zapowiada się dłuższa i cięższa praca, pies nie tylko musi się przekonać do człowieka, ale też (moim zdaniem przede wszystkim) pewności siebie. Tak czy inaczej po obejrzeniu filmiku jestem pełna nadziei, że będzie dobrze. Mój też miał problem z lękliwością i płochliwością, był coś pomiędzy tymi dwoma, a teraz po 3latach wspólnej koegzystencji strachy stały się tylko naszym wspomnieniem, niekt nie wierzy,n że ten pies miał jakiekolwiek problemy. ;)[/SIZE] Jeszcze raz podkreślam, że to jest tylko moja subiektywna opinia. Filmik nie musi ukazywać prawdziwy stan, a tym samym - może przekłamywać. Dlatego też moja osobista obserwacja może okazać się nie do końca prawdziwa. Oceniam na podstawie filmu, nie faktycznego stanu psów.[/QUOTE] Dziękuję, za opinię, to dla mnie ważne..dlatego męczyłam się długo przy wstawianiu filmiku. Każda sugestia się liczy, czasem już nie potrafię spojrzeć obiektywnie. Pisałam wcześniej o spostrzeżeniach behawiorystki i o tym, że młodszy pies jest odważniejszy jej zdaniem, tymczasem zauważam od jakiegoś czasu regres w jego zachowaniu, to on pierwszy mnie obszczekuje, patrzy nieufnie, ostrzega tego starszego, obserwuje mnie bacznie i reaguje na każdy mój ruch. Tymczasem starszy - ciemniejszy pies jest bardzo zainteresowany kontaktem i za każdym razem podchodzi coraz bliżej, tak jak na załączonym filmiku. Oczywiście psy wspierają się w tej nieufności i strachu przebywając razem, dobrze odebrałaś filmik..Psy muszą zostać rozdzielone, tylko wtedy jest szansa na jakiś postęp i normalność dla nich. Niestety wszystko się odwleka i nadal mają tylko siebie i ufają tylko sobie, moje/nasze jeżdżenie na działkę nie wystarcza, to tylko półśrodek:( i nie przybliża nas do rozwiązania całej sytuacji. Naprawdę matrwię się już zimą, chociaż lato w pełni, mam koszmary, że nie mogę dotrzeć do zwierząt przez warunki atmosferyczne..Dzisiaj nie byłam u psiaków, pracowałam cały dzień, jutro pracuję do 14.30, a o 15 mam szkolenie sześciogodzinne, chyba pojadę tam o 5 rano, tak to wygląda. Funia też dużo pracuje, by utzrymać swoje stadko. Na szczęście wpadają tam jeszcze ludzie dobrej woli, kiedy tylko mogą - Pani Jadzia, jej mąż i córka, bez nich byłoby naprawdę kiepsko.. Ja także jestem pełna nadziei, ale i obaw.. .. i jeszcze małe sprostowanie, ten mniejszy i jaśniejszy psiak to Karol, a większy ciemniejszy to Misza.
-
Nie martw się, w momencie gdy łapałam Miszę to miał załatwione inne miejsce, które na niego niestety nie poczekało i trzeba było działać awaryjnie, dlatego psiaki znalazły się na tej działce. Myślę, że nie będzie problemów, a ewntualne biorę na siebie, to ja wysłałam maila nie sprawdziwszy adresata, nawet się nie zastanowiłam.. W naszej okolicy nie działa zbyt wiele fundacji i trudno uzyskać pomoc, bo potrzeby są ogromne, na każdym kroku, na co drugim podwórku jest tragedia i na ulicach ciągle nowe ziwerzęta, sytuacja nie do opanaowania przez garstkę osób, którym nie jest wszystko jedno. Ja od 8 nie odchodze od kompa i już nie wiem powoli co robię i co piszę.