-
Posts
914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kudlataja
-
Dziękuję Aga, świetny i oryginalny tekst.. Ja sie zablokowałam i nic mi sensownego nie wychodziło. Trzeba tylko poprawić, bo Karolek nie jest wykastrowany - zaproszona przeze mnie behawiorystka, jeszcze jak Karolek był u mnie odradzała kastrację. Reszta świetna i można puszczać w świat, myślę, że na początek na mazowieckie, zeby nie było daleko z transportem i może też twoje okolice? Co ty na to? Chętnie prześlę moje dane na pw i będę wdzięczna za pomoc w ogłoszeniach. Ostatnio wszystko mi się wali i nie nadążam za obowiązkami. To dla mnie ciężki rok i po prostu na nic nie mam czasu.
-
Aniu, właśnie sprawdziłam konto i pieniądze z tego drugiego bazarku jeszcze nie dotarły do mnie, ale na pewno dotrą. Zaraz potwierdzę pierwszy bazarek. Aniu bardzo dziękuję za bazarki, bez twojej pomocy stan konta Karolka topniałby w zastraszającym tempie. Muszę dziś zrobić przelew za kolejny miesiąc. U naszych psiuniów dobrze wszystko. Przez zawirownia w życiu trochę was tutaj zaniedbałam, ale jestem w kontakcie z Pati i Panią Kają, a więc tak po kolei: Ostatnie wieści od Miszki (zapytałam o to czy jest jakiś kontakt fizyczny z Miszką) Z Miszą i kontaktem fizycznym to jest tak,jak do niego wychodze zawsze musi mnie polizac po ręce i daje sie dotknac po glowie,natomiast boi sie dotykania z tylu i po grzbiecie i ucieka,i nigdy nie wzial nic z mojej ręki,to jest dziwne bo np jak mi reka pachnie miesem to on mnie chetnie lize,a jak mam w rece cos dobrego nie wezmie i sie odsuwa i musze mu rzucic,pewnie juz w zyciu oberwal od kogos kto mial cos do jedzenia w rekach...wkurzajace jest jego szczekanie bo on szczeka zeby zwrocic uwage,jak sie nudzi i chce zeby do niego wyjsc jak widzi przez okno ze chodzimy po domu,a juz jak slyszy ze miski trzaskaja i pora karmienia to dopiero morde pruje.Czasem jak musi isc do kojca to jest zabawa on ucieka i poszczekuje ja go mam gonic.Bardzo mu sie podobalo jak przez tydzien mial bulika do towarzystwa,lizał mu uszy łaził za nim,bulik był bardzo proludzki i wiecznie chcial zeby go glaskac a mimo to Misza nie przejął jego zachowań,tylko wtedy stal i zdziwiony obserwował co w tym glaskaniu niby takiego miłego. Czekam na obiecane przez P.Kaję fotki. Od Karolka natomiast dostałam wczoraj smsa: "U Karolka ok,bawi się ze stadem, chodzi na spacerki, naktórych o dziwo reaguje jak się gwizdnie. Przydałby się taki dom stały na wsi, gdzie miałby psie towarzystwo i spacery.." Pati również ma przesłać zdjęcia na maila, a ja muszę przemyśleć sprawę adopcji Karolka i w końcu się pozbierać w sobie i za to zabrać konkretnie. Najpierw zadzwonię do Pati i wypytam szczegółowo co zaobserwowała po tych dwóch miesiącach z Karolem, o jego charakter i zachowania..nie będzie łatwo z tą adopcją, ale może powoli coś zdziałam, tylko trzeba zacząć...
-
Nie mogę odpowiedzieć na post Agi poprzez cytowanie..zamieścił sie sam cytat. Nie wiem o co chodzi. No nic chciałam krótko na temat tymczasów u nas otóż - brak ich zupełnie. Nawet płatnych, wiem że dziewczyny zamieszczały kiedyś nawet ogłoszenia w lokalnej prasie i nikt sensowny się nie zgłosił.. Co do psiaczka spod mojej szkoły, to miałam jedną odpiwedź na ogłoszenie w jego sprawie, Pani była zinteresowana, ale po kilkakrotnej wymianie maili kontakt się urwał, chyba się rozmyśliła. Na próbę psinkę, na moją prośbę przygarnęli okoliczni mieszkańcy - rodzice jednego z moich uczniów. Jednak muszę sprawdzić jeszcze w jakich warunkach pies się znajduje. Przynajmniej jest na razie bezpieczny..
-
Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję. Oczywiście pieniądze dotarły już 6 października, ale dopiero teraz sprawdziłam konto. 06.10.14 Naupali dla Karolka - deklaracja+mały bonusik 15zł. Dotarła też październikowa deklaracja od gluchypies. 10.10.14 gluchypies 20zł Zbieram skrzętnie każdy grosik od was dla Karolka, bardzo dziękuję i przepraszam, że czasami nie odrazu zamieszczam info.
-
Fajne sunieczki, jedna uszka podniesione, druga odwrotnie. Niech się szybko socjalizują:)
-
Wygląda na to, że masz rację, chociaż ja (też) jestem trochę pesymistką i staram się nie cieszyć na wyrost. Zdjęcia wiele obiecują, trochę się więc cieszę z postępów Karola. Niestety mam kolejny kłopot, dziś po pracy napotkałam psiaczka wyrzuconego nieopodal mojej szkoły. Byłam świadkiem jego przeganiania spod tejże szkoły, bardzo brutalnie przez wysoki personel. Psiak młody, niezbyt przystojojny - chudzielec na długich nogach; bardzo głodny. Nakarmiłam psinkę mimo nieprzychylnych komentarzy, odjechałam i mam go już w gowie..znów pojawia się problem z dt u nas:( nie wiem jak pomóc temu psiakowi. P.S To ta sama miejscowość, z której pochodzi Karol i Miszka, podobno błąka się tam bez celu co najmniej 4 psiaki porzucone, nikt nie reaguje, nikt nie nakarmi, ciągle ktoś wyrzuca nowe - koty/psy jak niepotzrebne rzeczy. Przepraszam, mam dzis taki smutny dzień, smutne myśli.
-
Mela sunia z lasu ,której nikt nie chce ..Moze Ty ją pokochasz ?
kudlataja replied to funia's topic in Już w nowym domu
To niestety nie ja, tylko jakiś tajemniczy Meli wielbiciel pewnie. ja tylko na olx zrobiłam ogłoszenia i plakaty po mieście porozwieszałam. Reklamuję gdzie się da i jak tylko umiem naszą dziewczynę. -
Zaglądam, a tu tak pozytywnie u Buliona - rozumiem że to w końcu ten właściwy domek i mam małą refleksję na temat ładnie ubranych w niedzielę ludzi. Otóż byłam ostatnio świadkiem takiej niedzielnej sytuacji - padało, było zimno i brzydko i niedziela. Jadąc samochodem mijałam ludzi ładnie ubranych zmierzających w różnych kierunkach, w pewnym momencie zauważyłam skulonego, zmarnowanego, zrezygnowanego, biednego haszczaka przy ulicy, leżącego w deszczu, ludzie przchodzili obok,mieli swoje niedzielne sprawy, był dla nich niewidoczny. Zatrzymałam się, okazało się że ten haszczak to kości powleczone skórą, połamana łapa, zaćma na oku, jedno wielkie leżące w przydroznym rowie nieszczęście, którego nikt z niedzielnych przechodniów nie chciał/nie potrafił dostrzec. Opuszczony w tłumie ładnie ubranych niedzielnych ludzi. Ja uwielbiam różnorodność, tatuaże, dziwolągów o dobrych sercach, staram się nie postrzegać stereotypowo, nawet niedzielnych ludzi mimo wszystko, pozdrawiam
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
kudlataja replied to 3 x's topic in Sterylizacje
poszła moja deklaracja za październik i listopad, pozdrawiam. -
To tak jakby dla mnie, nadal nie mam konta na fb, dzięki. Sunie nieduże, sympatyczne, adopcyjne:)
-
Teraz ja nadrabiam zaległosci i tak myślę przewrotnie, że może Charliego na lubelszczyznę ogłosimy?.. :), ostatnio odzyskuję wiarę w ludzi tutejszych. Moja sunieczka poszła do ds. w końcu! Przez cztery miesiące nikt nie dzwonił i nagle ten właściwy telefon, zupełnie się nie spodziewałam pierwszy telefon i to ten odpowiedni - dom fajny i blisko. Myślę, że w przypadku Charliego też tak będzie!!!, nie trzeba się załamywać. ja mam ciągle dwa stwory do adopcji pilnej przed zimą i trzeciego w hoteliku..znów czekam, taki już nasz los Maćku.. pozdrawiam i trzymam kciuki za domek dla Charliego.
-
Zaglądam do psiuniek, nadrabiam zalegości, a one już w hoteliku. Fajnie, że tak szybko udało się im pomóc. Oby szybko znalazły domki, pozdrawiam.
-
Dotarła październikowa deklaracja od elficzkowa - 40zł. Bardzo dziękuję ELFICZKOWEJ:) Aktualny stan konta Karolka to 567zł. Czyli ma zabezpieczony kolejny miesiąc i kawałek następnego. Popracuję zaraz nad karolkowymi ogłoszeniami, jeśli macie jakieś propozycje to jestem otwarta. Tymczasem zapraszam do podpisania petycji: http://www.otwarteklatki.pl/petycja-do-ambasady-wloch#.VDAyf_l_uG4
-
Trochę później wstawię rozliczenie. Dawno nie zaglądałam na konto. Dziękuję wszystkim, którzy pamiętają o Karolku. Z dobrych wieści to jeszcze jedna, chociaż nie chciałabym zapeszać - jedna z suczek - Suczi (uratowana z Nielisza) z działki znalazła dom, bardzo fajny i bardzo blisko, mam nadzieję, że się w nim szybko zaklimatyzuje. Zostały nam jeszcze dwa psiaki, które muszą znaleźć lokum przd zimą... pozdrawiam i pędzę do mojej babci w odwiedziny:)