-
Posts
1897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by makot'a
-
[quote name='kalyna']Mi się aż smutno robi czasami jak widzę te wyhodowane psiaka pod kątem eksterieru, gdzie rzadko było brane pod uwagę zdrowie psów.. i wielki kontrast jest :) a fajnie, że chcą aportować, bp moje to tak, tylko problemy mają z oddawaniem.. Sonia bez problemu, ale Ciap to woli przeciągać i siłą mu zabierać zabawkę...[/QUOTE] Wiesz, hodowli w sumie nic zarzucić nie można, bo z tego co się orientuję, to cenione są ich psy w kręgach miłośników rasy. A i szkolenia odbywają na posłuszeństwo i obronę z tego co wiem, więc charakter muszą mieć w porządku.... ...wychodzą z nimi na spacery i do ludzi są te psy bardzo w porządku, często bywają nawet w większych zgromadzeniach ludzkich typu jakieś 'wiejskie imprezy', czy pokazy i są zupełnie rozluźnione, ani burkną. No ale jak ja się z nimi spotkałam raz oko w oko mając psy ze sobą (mijaliśmy się w odległości kilku metrów), to dziękowałam niebiosom, że wyjątkowo nie spuściłam wtedy jeszcze moich ze smyczy i że oni tego nie zrobili. A czemu? Ano dlatego, że przechodząc obok nich, moje psy zachowały się dość dobrze, są od dawna uczone, że mają nie zwracać uwagi na innych, więc "prowokację" i zaczepkę z ich strony można wykluczyć.... a tamte? Mieli ze sobą dwa psy, po jednym na osobę i niestety ale te szkolone pieseczki wyskoczyły do nas z mordami, właściciele całym ciałem zaparli się, żeby smycze utrzymać, bo im psy na dwóch nogach w naszą stronę iść chciały... ...ja rozumiem, że te bydlęta ważą ponad 60kg i nie jest to łatwa rasa, ale moim zdaniem jak ktoś się decyduje na hodowlę takich psów, to powinien mieć nad nimi jednak 100% kontroli, a nie takie "uda się nie uda". Nie wiem....mam nadzieję, że to był sporadyczny wyskok, bo jak nie, to naprawdę strach psy ze smyczy spuszczać. A kontrast ogromny :loveu: Podobają mi się wszystkie psy, w tym i molosy wszelkiej maści. Jestem w stanie dostrzec ich piękno....ale moja wilcza miłość jest jednak o wiele silniejsza i daje o sobie znać. Bo takie psy w zestawieniu z jakimkolwiek wilkopodobnym psem, stają się dla mnie trochę śmieszne - takie właśnie prosiaczki na sterydach :razz: A taki wilczak dla porównania? Kwintesencja piękna jak dla mnie - smukłe, a przy tym silne, wytrzymałe, szybkie, zwinne, kształtne i w ogóle cud, miód i orzeszki :loveu: A Ty o aporty nie marudź tylko się ciesz, że w ogóle chęci z psiej strony są :P Wiesz ile my się za każdym razem "napiejemy", jak pies wykaże jakąkolwiek chęć zabawy? :D Szczególnie Łati, bo Basta zabawkami się co prawda bawić nie umie, ale przynajmniej przepychać się z nią można, po brzuchu wytarmosić, albo się z nią poganiać. A Łati tylko siedzi i wgapia się w człowieka, na plecki się nie odwróci nawet. Nic, kompletne nic. Tylko głaskać - a najlepiej (o dziwo) przytulać. Także ten patyk to jakiś totalny kosmos w jego wykonaniu! :multi:
-
[COLOR=black]Ha, a zdjęć z dzisiejszego spacerku będzie mało, bo strasznie kiepska dziś pogoda i w ogó[/COLOR][COLOR=black]le nie wzięłam aparatu, bojąc się deszczu. Dopiero druga połowa spaceru została uwieczniona, kiedy pojawił się Baści kochanek z moim sprzętem :D Ale zdjęcia średnie, bo ciemno i pochmurno to nie będę Was nimi zamęczać. Pokażę Wam tylko pieseczki, jakie zazwyczaj mijamy idąc na spacer. Oto mięśniaki z hodowli Dogo Canario 'Fuego De Volcanes'.[/COLOR] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbRHlmW7bjI/AAAAAAAAATI/L7MyO0tJcf4/s720/IMGP3266.JPG[/IMG] Czasem to strach na spacer iść, żeby się z nimi nie spotkać, bo właściciele mimo wielu odbytych przez psy szkoleń, średnio panują nad swoimi pieseczkami na spacerach niestety...a przynajmniej takie można odnieść wrażenie, kiedy zapierają się całym ciałem trzymając smycz, żeby ich piesek nie przewrócił, kiedy wyskakuje z mordą do przechodzących obok psów :angryy: A tutaj moja śliczna w porównaniu z nimi :loveu: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbRFXJ8I4MI/AAAAAAAAATE/AyQlUyyuueo/s720/IMGP3002.JPG[/IMG] Robią wrażenie te psy, trzeba im przyznać...ale kiedy mam w pobliżu Bastkę, to w moim zboczonym umyśle, wyglądają przy jej naturalności jak prosiaczki na sterydach :oops: Ona z kolei w takim kontraście zyskuje w moich oczach miano wilka, bo naprawdę różnica jest ogromna :evil_lol: Marzy mi się kiedyś przespacerować obok nich z moim stadkiem naturalnych wilczaków, ach :loveu: Jestem okropna...okropna! Ach, no i jeszcze pochwalę się tym, że moje psy zaczynają aportować! To jest coś niesamowitego po prostu. Łati nawet wychowywany z Fredkiem (moim poprzednim psem), który biegał za wszystkim co mu się rzuciło, potrafił się bawić, szarpać, przeciągać itp., nigdy nie wykazał żadnej chęci wzięcia czegokolwiek do pyska. Mimo moich usilnych prób bawienia się z nim jakoś. Nic, zero reakcji. A ostatnio zaczął ganiać patyki! :crazyeye: Co więcej, Basta to zauważyła i dziś też zaczęła z chęcią podbiegać do rzuconych patyków i nawet brać je do pyska! A z nią też nie raz już próbowaliśmy :) Psy mi normalnieją! :loveu: Zaraz wrzucę filmik z aportów... No i jest, możecie posłuchać mojego piania z zachwytu, że pies zechciał wziąć do pyska patyk :D [video=youtube;fXh61D_6jBU]http://www.youtube.com/watch?v=fXh61D_6jBU[/video] [B][URL="http://dogocanarioclub.com/forum/viewtopic.php?f=5&t=101&start=440&st=0&sk=t&sd=a"] [/URL][/B]
-
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbNFELGO0wI/AAAAAAAAAS4/hMxMGsNwxXk/s720/uchy.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbNE0eil-zI/AAAAAAAAASs/ho9tR7BhLz8/s720/trawa.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbNESB5H-oI/AAAAAAAAASc/yniQyaeRamQ/s720/kkrzyw.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbNEVs0wWiI/AAAAAAAAASk/bjaOaCD85-I/s720/kolorki.jpg[/IMG] No, to teraz już wiecie, że u nas i bagiennych terenów można uświadczyć :loveu: Kalyna u nas jak jest pranie psów to jest taki cyrk na kółkach, że szkoda gadać :P O ile Basta jest do okiełznania i tylko trochę się kręci, to Łati robi taką panikę, że nie zdziwiłabym się, gdyby sąsiedzi 2km dalej pomyśleli, że robimy mu krzywdę...drze się jak obdzierana ze skóry świnia. Na nic jest zachęcanie go do kąpieli żarciem, spokojne i powolne przyzwyczajanie, czy po prostu ignorowanie paniki w nadziei, że pies zauważy, że nic złego się nie dzieje. W końcu nie wytrzymujemy i bierzemy go siłą, bo inaczej nie da rady. W tamtym roku nie dość, że brał prysznic, bo całą kąpiel stał sobie na dwóch łapkach, to w pewnym momencie udało mu się podciągnąć na przednich łapach, które trzymał mój tata i w końcu wspiął się na niego jak kot :evil_lol: Udało mu się znaleźć sposób, żeby wyjąć tylne łapki z wody (i tak stojąc już tylko na nich :D )
-
Zdjęcia z dzisiejszego bagiennego spaceru, podczas którego Basta w pewnym momencie zapadła się pod ziemię - chlup! i nie ma psa :evil_lol: Wpadła do bagienka na podmokłej trawie, cała się biedaczka zmoczyła :D [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbNEtzT4vhI/AAAAAAAAASo/_N85rZI-sDo/s912/sawanah.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbNESd1HUoI/AAAAAAAAASg/xWyQYc0-hxw/s720/bagna.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbNE5vHvqkI/AAAAAAAAASw/Cr0opy0mRjw/s720/port.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbNFAIpsBpI/AAAAAAAAAS0/USbO1yS22ng/s720/tyl.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbND-ZTXcQI/AAAAAAAAASY/sbWszwM6RtA/s720/ciciorek.jpg[/IMG]
-
Niestety moje psy też niepływające są :P Poprzedni pies w ogóle nie moczył łap nawet, to i Łati za jego kadencji tego nie robił. Basta natomiast jest miłośniczką moczenia brzucha, więc i Łati zaczął w tym gustować. Jedynie Bemol pływa pod byle pretekstem. W zimne dni trzeba pilnować, żeby przypadkiem niczym nie chlupnąć do wody, bo pewne jest, że Bemol za tym poleci....a on mało odwoływalny jest :D Buźkę ma faktycznie książkową, trzeba przyznać. Ładny z niego piesek, ale temperamentny drań, więc nie ufaj temu słodkiemu spojrzeniu :razz: Potrafi ugryźć, gania rowery, a czasem nawet warczy na niektórych członków rodziny, jak mu się coś nie spodoba. Mnie raz ugryzł w buta, kiedy uczyłam go chodzić na smyczy, bo ciągnie się i dyszy jak parowóz :P No ale szedł przy nodze ten jeden raz :loveu: A psy zawsze dostają kociokwiku, kiedy wracamy, bo nasz pobyt kojarzy im się ze spacerkami, miłością i w ogóle z samymi fajnymi rzeczami :evil_lol: Dziś byliśmy na spacerku w jeszcze innym miejscu niż zazwyczaj, także będzie kolejna porcja zdjęć z bagiennymi krajobrazami :)
-
Ale na polach jest tyle samo tego dziadostwa co i w lesie. A w lesie ładniej przynajmniej :p My zawsze chodzimy do lasu, żeby pieseczki mogły "połapać kleszczy" w krzakach :D Ale w tym roku nie ma tragedii, najgorzej było w lato, kiedy Bastę przygarnęłam...miała na sobie co najmniej 30 sztuk :shake:
-
Dziękuję :D Zdjęcia dopiero uczę się robić, bo od niedawna sprzęt mam w posiadaniu, więc nie każde jest ostre itd. :/ Ale wczoraj takie słoneczko było, że większej filozofii nie trzeba było specjalnej :) Dziś znów idę na spacer kosztem mojego projektu, także będzie nowa porcja :diabloti:
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
makot'a replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Coś Was tu nie widać ostatnio, a ja bym chętnie zobaczyła co u psiaków :) Wesołych świąt :) -
To prawda, że problem jest poważny....u nas w lesie nietrudno takiego złapać, wszyscy zdejmują z siebie kleszcze po spacerze... ...choć ja o dziwo (odpukać!) jeszcze nigdy żadnego nie miałam mimo łażenia po krzakach. Ale boję się tych plugawych stworzonek, więc naprawdę bym chętnie psią obrożę na sobie nosiła :/ Będę teraz psom Kiltixy zamawiać to może i sobie wezmę :D
-
Wesołych świąt! :)
-
Wesołych świąt życzę! :)
-
Wesołych świąt! :) I szybkiego urlopu życzę :D
-
Ebola & Luśka -czyli staffikowo kundelkowa ferajna
makot'a replied to Sylwia K's topic in Foto Blogi
Oo jacy dostojni rodzice Ebolki! :) Kurcze....5 piesków i tylko dwie suczki - to "ryzyko", że Ebolcia będzie męska jest spore :P Wesołych świąt! -
Może też zacznijmy nosić obroże :D
-
Wesołych świąt! :)
-
Rusałka bagienna [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbHzCi06VsI/AAAAAAAAAQ8/g5V4THLpb7k/s720/bagienna.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbHxf7SwHbI/AAAAAAAAAQs/0AmFUDWHAJg/s720/bastowa.JPG[/IMG] I Bemolowy :razz: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbHy1aymhkI/AAAAAAAAAQ4/rFtqKqZTq68/s720/trzepak.JPG[/IMG] Oraz jego popisowa surykatka (potrafi tak siedzieć naprawdę długo...) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbHwRTaFHEI/AAAAAAAAAQY/kIKqh7ShlBM/s512/surykatka.JPG[/IMG] No i na dziś to by było tyle :)
-
[B]Reszta zdjęć z dzisiejszego spacerku jest na poprzedniej stronie! [/B]:razz: Dalsza część portretów: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbHw4ebyhZI/AAAAAAAAAQg/LuhiZpWxNJA/s720/bast.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbHxc7ANnDI/AAAAAAAAAQo/61nRuadGTv8/s720/pychol.JPG[/IMG] Gonitwa [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbHzCtQVy0I/AAAAAAAAARA/BiH5DenwERo/s720/gonitwa.JPG[/IMG] I Bastka "dostojnie" [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbHyKKnyB4I/AAAAAAAAAQ0/3NQhu9UmvCk/s800/tropiciel.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbHzMpzi_yI/AAAAAAAAARE/rgltOqeXAno/s800/lesna.JPG[/IMG] c.d.n.
-
Przyjechałam do domu i zobaczyłam się wreszcie z moimi pyskami! :loveu: Także przygotujcie się na porcję zdjęć spacerowych. Na początek nochale... Łateczek (szkoda, że mu język ucięłam, ale cóż) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbHwHtkAy-I/AAAAAAAAAQU/4pmYcp_MXW8/s720/ciciorek.JPG[/IMG] I Bemol, którego już miałyście okazję poznać - pies mojej przyjaciółki. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbHvzJWAvNI/AAAAAAAAAQQ/iqghBK9eXtc/s720/bemciaK.JPG[/IMG] Oraz Bastka, ale ona nie chciała zrobić takiej schematycznej minki do zdjęcia, więc jest trochę inna ;p [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbHxOVRUC_I/AAAAAAAAAQk/u1XbwogY4PA/s720/IMGP2826.JPG[/IMG] Potwór z Loch Ness... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbHyFknpIKI/AAAAAAAAAQw/v21opsYechQ/s720/nessi.JPG[/IMG] Oraz Baścik w pełnym galopie [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TbHwlub4B0I/AAAAAAAAAQc/7P32QRRaoEs/s800/bieg.JPG[/IMG] c.d.n.
-
[quote name='taks']Nowy sezon i widzę ,że trzeba przypomniec co juz wielokrotnie było omawiane na forum;) Fiprex , frontline nie odstraszą kleszczy "na odległość"a więc to zupełnie normalne, że mogą chodzić po psie. Działanie tych preparatów polega na tym, że [U]dopiero jak kleszcz wbije sie w skóre[/U] , do jego organizmu dostaje sie trucizna która go błyskawicznie zabija. Czyli łażące kleszcze a nawet wbite ( ale juz martwe) to normalne i nie oznacza, że preparat nie działa. Stosując więc te preparaty psa skutecznie zabezpieczamy ale aby uniknąc rozłażenia się kleszczy po domu ( łózku) niestety trzeba futro zwierzaka regularnie przeglądać[/QUOTE] Zdaję sobie z tego sprawę, tyle tylko że oba kleszcze były żywe i miały się dobrze, bo jeden z nich był już całkiem pokaźnych rozmiarów ;) Nie wiem, czy one jeszcze miały zamiar się zatruć i uschnąć? :niewiem: Czy po prostu po trzech tygodniach działanie kropli na tyle maleje?
-
No, wróciłam do domu i obejrzałam psy. Były kropione Fiprexem 27 marca, czyli miesiąc jeszcze nie minął, a na Łatim (mniejszym) znalazłam dwa kleszcze :angryy: I to w okolicach karku... ...natomiast na dużej suce nic nie zauważyłam. Trzeba kupić im Kiltix'a, bo z tego co widzę to chyba się nie obejdzie bez czegoś mocniejszego :shake:
-
[quote name='darii_iia']Zależy jak młode, mój Lucek wygląda na szczeniaka. Albo się mylę(?). :) [/QUOTE] Lucek jak najbardziej wygląda jeszcze na szczeniaka :D (nie wiem ile ma?) Chodziło mi o to, że po psach zwykle widać, że to jeszcze szczyle, gdy mają około roku, a nawet więcej...a grzywacze mnie jak się okazuje - już w kilku przypadkach zmyliły! Bo i będąc u Bibi, w życiu bym się nie domyśliła, że z niej jeszcze taki szczyl! :D
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
[quote name='NightQueen']złe z jakiego ptk. widzenia? twojego? szkół plastycznych ? to kwesta gustu, mi się rozmazywanie podoba (kiedy jest dobrze to zrobione) i koniec :diabloti:[/QUOTE] Jest bardzo wiele powodów, dla których rozmazywanie nie jest dobrym pomysłem i nie jest to tylko moje, czy 'profesorskie' widzimisię. Jak już mówiłam - jeśli ktoś potrafi to i kijem w błocie zrobi arcydzieło, to prawda. Tyle tylko, że żeby móc łamać zasady, należy je znać. Takie jest niezaprzeczalne prawo wszechświata. Ale nawet jeśli ktoś potrafi umiejętnie wykorzystać rozmazywanie w rysunku, to jest pewien szkopuł tej jakże eleganckiej techniki - rozmazywanie nigdy nie pozwoli uzyskać nam efektu głębi w rysunku. Dopiero użycie zróżnicowanej kreski o różnym charakterze daje poczucie głębokiej przestrzeni. Ponadto rozmazywaniem nie da się uzyskać faktury materiału. Przy rozmazywaniu wszystko wygląda, jakby było z mydła. I to jest właśnie "życie" rysunku, o którym mówiłam wcześniej. Wspomnę też tak "błahą" kwestię, jak wyrabianie sobie ręki, czego przy rozmazywaniu się nie osiągnie. A skoro dziewczyna ma potencjał, to niech ćwiczy rękę kreską, a nie bawi się w "krupówkową sztukę", bo to bezproduktywne. -
Hehe, to widzę że z kagańcem wszyscy mają problem. U mnie Basta potrafi sobie zdjąć taki zapinany na potylicy i z paskiem przez środek nosa. Co prawda kaganiec zakładamy z częstotliwością średnio raz na rok, ale kiedy już trzeba, to nie da się z nią funkcjonować, bo robi siniaki na nogach tym żelastwem. O wszystko stara się uderzać kagańcem...czasem boję się, że zrobi sobie krzywdę :shake: Ostatnio założyłam jej kaganiec po kropieniu psów fiprexem, żeby się tego nie nażarła (np. z Łatiego...), ale wytrzymała w nim jakieś 10 minut i kaganiec zaginął :P Musimy wreszcie zainwestować w taki wygodny jak ma Sonia, mimo że nam raczej niepotrzebny jest :)