-
Posts
1897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by makot'a
-
[quote name='Jaga.']dziękuję:) no Golduelle ma niecałe 8 miesięcy, dzidzia moja :loveu: może to przez to futro tak nie wygląda jak szczenior, ale na tle stada na żywo to jest moja dzidzia ukochana i bezwstydnie ją rozpieszczam :eviltong: bo mi się ciągle wydaje że ona ma 2 miesiące[/QUOTE] Hehe, nie wiem czego to sprawka, ale naprawdę młode grzywacze wyglądają jak dorosłe z tego co zauważyłam :) To ciekawe, bo jednak zdecydowaną większość psów można odróżnić czy to roczny młodziak, czy dorosły osobnik, nawet po sylwetce z daleka :P A rozpieszczania nigdy dość :diabloti: A co do zżerania świństw na podwórku - nie da się psiaków odwołać od tego? Moja Basta na 'zostaw' zawraca i biegnie w drugą stronę, nawet nie muszę się bać, że to powącha - a wcale jej tego nie uczyłam. Może po prostu stanowczości trochę więcej do tych rozpieszczanych 'dzieciaków'? :loveu:
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
[quote name='NightQueen']a ja nie uważam by rozmazywanie niszczyło potencjał, wręcz odwrotnie, widziałam prace wykonane tą techniką i uważam że gdyby nie właśnie rozcieranie, nie byłby tak perfekcyjne. Skóra dla mnie wygląda bardziej naturalnie gdy jest jednolita[/QUOTE] Pikuś polega na tym, by taki efekt osiągnąć kreską. Rozmazywanie jest złe, uwierz ;) -
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
[quote name='paulinnagd']makot'a czasami rozmazuję bo nie mam cierpliwości :D[/QUOTE] To miej cierpliwość :D Albo zrezygnuj z pełnego hiperrealizmu, to nie będziesz musiała walczyc z tak dużymi powierzchniami to kreskowania sierścią... a jak wiadomo rysunek z oddechem, który nie jest cały zamalowany bywa o wiele cenniejszy niż najbardziej nawet zamazana i wykończona (dosłownie i w przenośni) praca. Widać, że masz do tego rękę, więc jeśli dopracujesz technikę to będzie naprawdę super :) [quote name='NightQueen']a dlaczego by nie? jak ktoś potrafi to robić to niech robi bo to fajnie wygląda, może nie jest poprawne z ptk. widzenia szkół artystycznych ale wg. mnie jest to fajny sposób ( o ile się to potrafi robić)[/QUOTE] No właśnie - to nie jest wymysł szkół artystycznych, to po prostu nie wygląda dobrze. Do rozcierania służą inne techniki, roztarty ołówek zawsze będzie wyglądał plastikowo. I owszem, masz rację, że jeśli ktoś potrafi to zrobi to ładnie, racja. Tyle tylko, że taka technika nawet ładnie zrobiona, po prostu zabija potencjał pracy. Rysunek jest po to, by był żywy. A elementem życia w rysunku jest kreska. I już. -
Goldie jest taka młodziutka? Tzn. widać, że jest młoda...ale przecież toż to jeszcze szczeniak, a w ogóle tego po niej nie widać :crazyeye: Grzywacze są w takim razie jeszcze dziwniejsze niż sądziłam ;)
-
Fajne zdjęcia :) A co oni tak na smyczach biegają?
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
paulinnagd widać w Tobie fajny potencjał, całkiem niezłe rysunki...tylko dlaczego Ty rozmazujesz ołówek, hę? :lmaa: -
Ebola & Luśka -czyli staffikowo kundelkowa ferajna
makot'a replied to Sylwia K's topic in Foto Blogi
[quote name='Sylwia K']Dziś Ebisia była na szczepieniu u weta. W poczekalni zapoznała basseta, młodszego o tydzień bigielka, rówieśniczke jamnisię oraz sympatycznego kundelka :lol: Była bardzo dzielna i grzeczna. [URL="http://img851.imageshack.us/i/dsc02007q.jpg/"][IMG]http://img851.imageshack.us/img851/4917/dsc02007q.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Jaka ona piękna! Mały, czarny diabełek...a jaki słodziak :loveu: A u weta to musiał być widok - trzy różne "kluchy" w tym samym wieku :) -
A czego Wy się tal oburzacie, że dziewczyna uwagę zwróciła? Możliwe, że nie chciała by były problemy z modami, a Wy się tak oburzacie :roll: A zdjęcia autorstwa Wery są świetne! Niesamowite nasycenie kolorów, a całość wygląda jakby Johny siedział w jakiejś rafie koralowej :D
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
pidzej Twoje prace są genialne! Widziałam na Twoim blogu całą resztę - naprawdę jest na co popatrzeć. Studiujesz coś związanego z rysunkiem, malarstwem, designem, czy coś? :> -
A moje psiny wyprowadzają się same :evil_lol:
-
[quote name='kalyna']Ale widzę, że Ci się podoba opieka nad Żabką :) i fajny rozbójnik z niej :)[/QUOTE] No pewnie, zawsze to jakiś kontakt z psem :loveu: No i mam okazję będąc z nią na Błoniach, poprzyglądać się większym pięknościom...albo i głaskać :diabloti: A jak się tam jest bez psa, to inne nie podchodzą się witać. Postscriptum: Ale wierci się toto niesamowicie...sama nie wie, czy bardziej chce być na łóżku, czy na podłodze. W ciągu ostatniej minuty wskoczyła i zeskoczyła z łóżka już 12 razy... :D
-
[quote name='kalyna']ja ubolewam na tym, że Sonia w domu mieszkać nie może, ale jak tylko jakaś chwila nie uwagi jest, to wchodzi do domu, rozgląda się, przejrzy Caipkowi miski, pochodzi, kota poszuka, jakąś zabawkę weźmie i muszę ją wygonić... Bo mama i tata: "jaka ona wielka, weź ja bo stół przewróci" albo " jak ona śmierdzi, wyprowadź ją, bo się udusimy" te dwa teksty ciągle słyszę :) a mama jak jest zła to mówi, że mam sobie oba psiaki brać, a za chwilę, mój Ciapku gdzie by tam Ciebie pani oddała. Ty jesteś mój i zostaniesz z nami.. Za to Sonię chcą mi wcisnąć czasami :), ale tam mieszkam na samej górze w kamienicy i te schody to jakaś udręka :( a tata mówi, że często widzi w pociągu jak studenci w klatkami z kotami w środku do domu jeżdżą :) a czuja ta Żabka jest, że tak u Ciebie pomieszkuje?[/QUOTE] No u mnie psy też czasem do domu wchodzą, ale moja mama wytrzymuje góra 40 minut z nimi :P Cieszy się kiedy leżą spokojnie - Basta leży, piesek salonowy się znalazł. Za to Łati się wierci niemiłosiernie w domu. Ogólnie po ok. godzinie obydwoje zaczynają się nudzić. Basta mimo, że w domu grzeczniejsza i bardziej pasuje na psa dywanowego z zachowania, to szybciej chce na dwór wyjść. Mama narzeka, że śmierdzą i jej sierść gubią...a jak któryś w kuchni do szafki zajrzy to jest koniec świata po prostu :) Moje psy mieszkają "w domu", jak jest zimno - wtedy "urządzamy" im ganek i tam sobie siedzą. W tym roku się śmialismy, że mieli nawet ozdoby świąteczne u siebie w pokoju :D Tylko wtedy jest tak, że Basta ciągle chce żeby ją wypuścić, a Łatiego z kolei nie idzie z tego ganku wygonić :D A Żabka to pies mojej koleżanki :) Do tej pory była u nas dwa razy na weekend, a tym razem wypadła nagła i poważna sprawa w domu, gdzie Żaba byłaby teraz najmniej potrzebna do tego wszystkiego, więc została u nas na tygodniu, żeby K. głowy nie zawracać ;) Mnie się podoba takie pomaganie :loveu: Żabka właśnie zrobiła zapałki z mojego ołówka...
-
[quote name='Matyk']heh no tak z tym zarysowaniem to różnie może być hehe choć ostatnio mój Mefi miał zarysowany cały brzuszek i wyrwanych troszkę włosów, bo się z koleżką Yorkiem ADHD'owcem namiętnie bawił No tak makot'a bo ja wiem że ja dzidzie ograniczam a chłopak młody chce się wyszaleć no ale cóż jak wyjdziemy nadwór z flegmatycznego kanapowca zmienia się w psa tropiącego raz na miesiąc?? No to nerwy masz ze stali bo ja bym nie wyrobił[/QUOTE] No widzisz, a jakby nie miał sierści to by był cały podrapany :P A nerwy muszę mieć niestety...ale skręca mnie strasznie z tęsknoty za nimi :(
-
[quote name='Matyk']to wszystko za kare że jej nie wzieliście[/QUOTE] ...Otóż to! :lmaa:
-
[quote name='kalyna']e tam róż jest ładny :) to może na serio sobie sprawisz psiaka na tych studiach? bo Żabki raczej zostawić nie możesz...[/QUOTE] No róż sam w sobie może straszny nie jest...ale kiedy ma się różowe całe mieszkanie łącznie z łazienką, to to już zakrawa o szaleństwo :eviltong: A psa bardzo bym chciała, ale przywiezienie Łatiego kiepsko wchodzi w grę, bo bardzo panikuje jak sam ma zostać (bez Basty, och!). Basta jest za duża, poza tym gdybym ją przywiozła, to Łati by się darł w Skarżysku. Dwójka to już w ogóle szaleństwo :P A nowego brać też kiepsko, bo szkoda by mi było tak "zdradzić" moich dwóch głupków, poza tym moi rodzice by się chyba w głowę puknęli na ten pomysł :P Ale trzeba przyznać, że miło się mieszka - wreszcie mam współlokatorkę i nie jest mi tu nieprzyjemnie nocami samej siedzieć :multi: Chciałam kotka, ale to jeszcze głupszy pomysł niestety... [quote name='Maalwi']Jejku jak tak patrzyłam na poprzednią stronę to zauważyłam twoje włosy! aleee piękne! :)[/QUOTE] Dziękuję :oops::eviltong: Kompaktowy, miejski pies biurowy: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TaQ3T6U_VsI/AAAAAAAAAMY/n5EZQRMwlj4/s720/4.JPG[/IMG] No, a Żabka właśnie zrobiła mi totalny chaos na podłodze - rozczłonkowała wszystkie śmieci, jakie dało się rozczłonkować ;) A teraz domaga się miłości znów, cwaniara jedna. A zaraz pójdziemy spać i znów będzie mi ściągać kołdrę :eviltong: Ach, jak tak sobie z nią śpię, to aż mnie skręca, że w domu z moimi spać nie mogę. Żabkę uwielbiam, jak każdego psa zresztą, ale jednak nie mam z nią takiej więzi jak z moimi....a jak sobie wyobrażę noc spędzoną z moimi mordami to ach :loveu: Łati zwinąłby się w kłębek i wtulił w człowieka, a Basta pewnie zrzuciłaby mnie swoimi długimi 'kopytami' z łóżka :loveu:
-
[quote name='Matyk'] No w sumie tak że te małe psy to już mało z pierwotnością mają, Mefi też jest rządny miłości, o każdej porze dnia i nocy ale sądzę że jednak jak jest więcej psów to istnieje szansa że choć przez chwile zajmą się sobą, pozatym z tego co udało mi sie zaobserwować to w Mefim budzą się fajne przywódcze zapędy i jak ostatnio spędzaliśmy ok 10h u znajomych z Yorasem to Mefi zajmował się tylko nim hehe no ale wiadomo co innego jak pies jest 24/h pozatym widać że prakuje mu w domu psiaka do zabawy. Makot'a no tak większye psy bardziej i już pomijam że ozdóbki to ozdóbki a np psy peirwotne to wogóle inna bajka, heeh . ale stado to stado pies zawsze czuje się lepiej jak ma obok siebie psiego towarzysza... Bynajmniej tak mi sie wydaje. Przyznams zczerze że i ja czasem z pielęgnacją wymiękam ale nie jest źle hehe, pozatym są jeszcze łysole moja droga :P[/QUOTE] No pewnie, że jak jest kilka psów, to się jakoś tam sobą zajmą - a nawet jeśli kiepsko im idzie, to nie ma się takich wyrzutów opuszczając stadko, a nie jednego samotnego psiaka np. wychodząc gdzieś. Moje się ze sobą nie bawią, bo Łati nie umie, ale widzę, że wzajemne towarzystwo im służy. Tym bardziej, że moje psy są podwórkowe i towarzystwo się przydaje jednak ;) A łyse są niemniej fascynujące, ale to nie dla mnie. Miło popatrzeć, ale ja dla siebie to muszę mieć psa, którego nie bałabym się dotknąć i takiego co by mi się w lesie nie zarysował :diabloti: Bo ja taki leśny dziad :evil_lol: [quote name='Jaga.']nie wiem, bo nigdy nie miałam dużego psa. z pewnością psy do towarzystwa są bardziej upierdliwe niż np rasy północne ale coś za coś ;) w każdym razie u mnie tej pierwotnej natury stada nie widać [...] terminator :diabloti: na szczęście do psów i ludzi nie jest terminatorem, tylko ciężko go zmęczyć, puszczam go żeby się wybiegał ale on by potrzebował hektarów, a mi się nie zawsze chce iść na łąkę 2 km z nim, bo mam jeszcze dwa w domu i też się muszą wybiegać. a na podwórku przy domu to też sobie nie polata za dużo. [/QUOTE] Różnica jest na pewno - ja widzę to u siebie mimo, że nie mam skrajności, bo Basta nie jest psem rasy północnej, a Łati nie jest ozdóbką. Obydwa są schrzanione pod względem zdrowej socjalizacji szczenięcej, a mimo wszystko Basta jest tysiąckrotnie bardziej stadna niż Łati. A jak to tak, że się pieska nie chce wybiegiwać? :eviltong: :mad: Na łąki marsz, i to już :D [quote name='Matyk']Ajć Maaaalwi przykro mi :/ u mnie tylko Tiny działa i niczym innym nie moge wrzucić grrr heh no Mefi zazwyczaj się bawi sam, jak już mu cos odbije to przyniesie mi piłke a i tak wszystko zmierza to tego żebym go miiiiział tylko w tedy jest usatysfakcjonowany. Ja niestety nie puszczę Mefiego bo i nie mam gdzie anawet jak pójde do lasu to się boje bo gnojek zwiewa, ah te chormony hehe, no ja 2 dni też nie wytrzymałbym :/ oszalałbym bez psiaka[/QUOTE] A czemu z niego taki uciekinier? Może chce pobiegać sportowiec, a Ty go tak ograniczasz :eviltong: [quote name='Jaga.'] ja czasem też mam ochotę spakować się i wyjechać na wakacje BEZ PSÓW oooo to byłby raj :diabloti: pewnie nawet 2 dni bym nie wytrzymała :evil_lol:[/QUOTE] [quote name='Matyk'] no ja 2 dni też nie wytrzymałbym :/ oszalałbym bez psiaka[/QUOTE] Nie dobijajcie mnie, ja moje widuję ostatnio średnio raz na miesiąc :-(
-
[quote name='kalyna']No i mam fotki :) i wielka Miłość [img]http://img707.imageshack.us/img707/3359/p4030084.jpg[/img][/QUOTE] [quote name='kalyna'][img]http://img192.imageshack.us/img192/2852/p4030068.jpg[/img] [/QUOTE] Jakbym moich widziała! :D A kaganiec właśnie bardzo fajny - muszę się w taki zaopatrzyć, bo Basta ma właśnie metalowy i niezbyt go lubi. Co prawda zdarza nam się rzadko kaganiec zakładać, ale warto mieć. Śliczne te Twoje psiaki :)
-
Postscriptum: Ach no i od razu mówię, że ten róż na ścianach, to nie moja sprawka :roll:
-
Patrzcie kto znów u mnie mieszka przez chwilę! :D [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TaQ3QOpOChI/AAAAAAAAAMM/uuiJU0I8UoQ/s800/2.JPG[/IMG] Żabka jest u mnie od wczoraj, ale przez kilka ostatnich dni żyłam w trybie "oddać projekt" i nie miałam czasu się nią pochwalić. Zajmuje mi sporo czasu, no bo przecież pies cały czas potrzebuje miłości i wyciąga łapki, żeby ją wziąć na ręce, mały pieszczoch. Wejdzie na kolana, chwilę posiedzi, zaraz się nudzi i już się pies zaczyna wiercić, źle mu. Zaczyna kombinować jakby tu zejść. ZSchodzi...kręci się trzy minuty i jednak się rozmyśla, wraca do mnie i znów ładuje się na kolana, wyciągając swoje króciutkie łapki ku niebiosom, no bo przeciez pies chce miłości :P Teraz leży w połowie na moim biurku zafascynowana komputerem i widokiem za oknem. Co chwilę wciska mi coś na klawiaturze łapką....słodko z nią tu :D A jak się nam spało...! Tzn. spało to chyba zbyt duże słowo, bo przez ostatnie dwa dni spałam w sumie 4,5h...no ale przez tą chwilę, kiedy spałam, Żabka spała razem ze mną w łóżku :loveu: Tylko się młoda rozpychała strasznie, więc średnio na tym skorzystałam :eviltong: Co tam nabazgrałaś? [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TaQ3J5kxBwI/AAAAAAAAAME/zTvYzjrxa3M/s512/1.JPG[/IMG] A tu Żabka ogląda widok za oknem...piękny widok na Akademię Pedagogiczną :roll: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_eJ-y-004XB4/TaQ3Sjbbg6I/AAAAAAAAAMU/N0k6x5P39OM/s720/3.JPG[/IMG] Pozdrawiam :)
-
[quote name='Jaga.']Mefi zrobiony fajnie :loveu: ale kto to mu z góry robił foty :mad: myślałam że on ma dłuższy włos. chyba że tak na zdjęciu wyszedł. pierwotna natura stada a to dobre :D :D ja mam trzy i każde trzeba niańczyć nie ma mowy żeby się zajęły same sobą, właśnie Tessi leży pod moim krzesłem i jęczy mrrrrwrrraaaauuuuu.... (no baw się ze mną no!) :diabloti: ale i tak najgorszy jest Johnny bo to jest pracoholik z ADHD, musi coś robić, ja padam, laski śpią a on łazi i miauczy że coś mu się chce porobić a jak się nim nie zajmę to będzie siedział i wył :diabloti:[/QUOTE] Myślę, że większe psy jednak bardziej wykazują "pierwotną naturę stada" ;) A w mieszkaniu mam teraz jedno maleństwo na kilka dni i cały czas jęczy, pies się non stop domaga miłości :D A co do włosa grzywacza - chętnie bym pomiziała :loveu: Ale u mnie taki pies wyglądałby jak jeden wielki kołtun - ja mam już dość czesania swoich włosów, a co by było, gdybym jeszcze psa musiała :P Zresztą lubię te moje krótkoszerstne psy, a Basta przy szyjce jest milutka do miziania :) Tylko szkoda trochę, jak tak oglądam Wasze piękności, że nie mogę moich psów tak wypięknić raz na jakiś czas. Mogę je co najwyżej wykąpać :D Tak, trochę tego zazdroszczę, ale wiem że na co dzień to bym nie dała rady.
-
[quote name='Matyk']Tak następny też będzie grzywacz, choć w przyszłym roku lub za dwa lata w moim domu pojawi się też buldog francuzki (brat i mama są szaleńczo w nich zakochani). uwielbiam wiele raz Lhasa Apso, Bostonki, Basenji Cavaliery, Lapinonkoria, ale Grzywki zawładnęły moim sercem już 5 lat temu i teraz gdy w końcu trafił do mnie przedstawiciel tej rasy nie wyobrażam sobie nie mieć więcej grzywek pozatym jestem uczulony na psią sierść , (gdy moja Misia liniała a robiłą to przez 3/4 roku ledwo widziałem na oczy i tak przez ponad 8 lat hehe, nie bardzo chce mi się znów to przechodzić). Co do głaskania to jak najbardziej tak :) do tego ma fajny delikatny w dotyku włos, .... sama przyjemność :P[/QUOTE] Oo, czyli same 'maleństwa' uwielbiasz :) A głaskanie grzywacza naprawdę musi być niesamowite, czytałam już dawno o tym, że włos mają (chyba) podobny strukturą do ludzkiego, ale nigdy nie miałam okazji sprawdzić jakie to uczucie...dla mnie byłoby to naprawdę kosmiczne, bo moje psy w dotyku są raczej szorstkie i brudne :diabloti:
-
[quote name='Monika.D']Witaj! Na spacerku to się raczej nie spotkamy, bo moja gromada jest z okolic Skarżyska :) Chociaż kto wie... Może bliżej lata wybierzemy się nad wodę, w Twoje okolice :)[/QUOTE] Jak jestem w domu (czyli głównie w wakacje) to jestem z psami nawet kilka razy dziennie w lesie, nad wodą (jedną i drugą), także łatwo nas tam znaleźć :razz: Tyle tylko, że zazwyczaj głęboko w las wchodzę :P Tak, czy inaczej na Rejów - zapraszam, bo tereny spacerkowe są naprawdę zachęcające :)
-
[quote name='kalyna']Oczywiście, że będą :) może nawet dzisiaj przy dobrych wiatrach :)[/QUOTE] Czekamy, czekamy! :D
-
O matko, ile futra! :crazyeye: A raczej - futer! Niesamowity widok, tyle grzywek w jednym miejscu. Skąd tyle wzięliście? :P Swoją drogą - pierwszy raz widzę Twoje psy na zewnątrz :P [quote name='Jaga.'][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_kbf6atLhTyw/TaJMUF9I3EI/AAAAAAAAB4M/082xgzm5xTI/_CSC0297.JPG[/IMG] [/QUOTE] Niesamowite zdjęcie...ta sierść wyszła taka ostra, świetnie się kolorki zlewają. Cudo :loveu: A i jeszcze jedno - gdzie jest Tessi ja się pytam :mad: