Jump to content
Dogomania

makot'a

Members
  • Posts

    1897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by makot'a

  1. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-CCUYzU8Vtag/USK000EDsOI/AAAAAAAAEr4/nmoMORzWyTc/s800/IMGP3818.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-cWNFZDBbBxY/USK2Gz9j42I/AAAAAAAAEuY/6XKz3MmMLsM/s720/IMGP3823.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ViXZ1nlLMFU/USK04eDXipI/AAAAAAAAEsA/a0XocaraHHk/s512/IMGP3827.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-BSsHL6WvnVA/USK2HoTpx9I/AAAAAAAAEug/8uB6FSNlOMQ/s720/IMGP3834.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-3gPEYCIM7eE/USK0698UCtI/AAAAAAAAEsI/fgzPqd4UxbA/s640/IMGP3836.JPG[/IMG]
  2. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-DKBzy3zSfps/USK0rVJq7cI/AAAAAAAAErQ/5I4peyrUtC8/s512/IMGP3795.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Y4lyTrUVTSI/USK0s1MaS5I/AAAAAAAAErY/YKJ6R7sNEVI/s800/IMGP3800.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-xI1rm7Fi67w/USK0wFiVJBI/AAAAAAAAEro/hS5A0EBmbe0/s912/IMGP3801.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-vkXue-JojC8/USK0vZVlBMI/AAAAAAAAErg/yz3lrOVKYcY/s912/IMGP3805.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-4ArZSSn4ZxY/USK0xzmm01I/AAAAAAAAErw/DDDvWdGCh8A/s912/IMGP3816.JPG[/IMG]
  3. [quote name='Ty$ka']:mdleje: Aż nogi się uginają :loveu: Cuuudo :loveu: A na fb nie mogę zobaczyć, bo "zawartośc jest chwilowo niedostępna" - szkoda. :( Szkoda też, że w mojej okolicy nie mieszka żaden CSV, bo bym sobie je popodziwiała na żywo :p[/QUOTE] A jaka okolica konkretnie wchodzi w grę? :razz: Edit: Aaa, macie kilka zdjęć ze wczorajszego spacerku w składzie Basta+Cres :) Pozniej miałam iść z Niteczką i Łatim, ale neistety nie wyrobiłam się czasowo :( Zaraz z nimi zmykam (z małymi), ale chyba nie wezmę aparatu, bo bardzo pada śnieg! :D [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-LqVyHzHZdhg/USK0m0Pom8I/AAAAAAAAEqw/hF98oGYkWes/s800/IMGP3781.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-doNIJXfbfh4/USK0qXLlO-I/AAAAAAAAErI/WdD0UENasWQ/s800/IMGP3784.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-xXxkpg3K6cg/USK0nVkMhaI/AAAAAAAAEq4/0Kond5gxHSg/s800/IMGP3777.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-pKi03H5tIkU/USK0mQ2xk8I/AAAAAAAAEqo/KenYn5yNTaw/s512/IMGP3782.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--S_LE1WJ_EU/USK0o2ee3wI/AAAAAAAAErA/o9gNNtDWNqU/s640/IMGP3787.JPG[/IMG]
  4. A ja właśnie odgrzebałam starego śmiecia z marca 2010 roku :) Taki szkicyk... jak myślicie, pokolorować? (w PS'ie) [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/16501_205807226218131_1164692759_n.jpg[/IMG]
  5. Dziś pojawiły się nowe zdjęcia jednej z sióstr Cresila :D Oto Crocell II z Peronówki :loveu: Szkoda, że mieszka tak daleko, chciałabym ją zobaczyć na żywo! :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/64695_10200755421116210_170800510_n.jpg[/IMG] Zdjęcie pochodzi ze strony: [url]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10200755421116210&set=pb.1482841084.-2207520000.1361225645&type=3&src=https%3A%2F%2Ffbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net%2Fhphotos-ak-prn1%2F860945_10200755421116210_170800510_o.jpg&smallsrc=https%3A%2F%2Ffbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net%2Fhphotos-ak-prn1%2F64695_10200755421116210_170800510_n.jpg&size=2048%2C1365[/url]
  6. [quote name='Riannei&Garshii']Żeby mieć wilczaka i zrobić z niego psa do sportów trzeba mieć ogromne doświadczenie, silny charakter, jeśli chodzi o frisbee dobrać małego, lekkiego osobnika o którego w Polsce BARDZO trudno, także nie polecam. Co do owczarków niemieckich... osobiście nie sądzę by były świetne do frisbee.[/QUOTE] W Polsce trudno o lekkiego csv? ;) Akurat w Polsce to jest w czym przebirać, bo mamy dużo bardzo dobrych hodowli, hodujących właśnie wilcze, LEKKIE psy. Większy problem widzę w tym, że wilczak do frisbee to tak średnio się nadaje - mamy w Polsce co prawda suczkę startującą w zawodach frisbee, ale to WYJĄTEK. Większość wilczaków znudzi się już przy 3 powtórzeniu, a nakręcenie ich na pracę/konkretną zabawę naprawdę nie jest takie proste, jak się to może wydawać ;) [quote name='whiteterrier']Ja mam teraz suczkę Onka, ale już staruszka ( 10 lat ) i widać to po niej.. Ale razem agilitowaliśmy, trenowaliśmy obidience, robiliśmy testy IPO i po prostu lubię jak pies coś robi :D Niestety za późno poznałam frisbee i Bryza boi się latających przedmiotów. W dodatku superowo dogaduje się z moim westem, więc chyba owczary są dla mnie stworzone :) A miałam je od małego :D tylko teraz marzy mi się właśnie DOnek :loveu: Hodowle mam nawet wybraną i suczkę po której bym chciała, ale tata bardzo chce CSV :shake: Ale to poczekamy jeszcze rok, dwa :)[/QUOTE] A tata coś wie o wilczakach, czy po prostu podobają mu się z wyglądu? Niestety to na tyle specyficzna rasa, że niestety, ale komuś kto spodziewał się NORMALNEGO pieska, który ładnie wygląda (jak wilk) narobi po prostu więcej przykrości niż pożytku... Żeby cieszyć się wilczakiem, trzeba tego po prostu chcieć i zaakceptować go ze wszystkimi jego przywarami :diabloti:
  7. Przepiękny Ci ten Gandzik wyrósł! :loveu: [url]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0173-1_zpsed6f2189.jpg[/url] Śliczną figurę ma... i te jasne oczka, ach :loveu:
  8. Jakie śliczne te Twoje panienki! :loveu: Będę zaglądać :)
  9. [quote name='Doginka']Cresek coraz piękniejszy i mów co chcesz, bardzo podobny do prawdziwego wilka;-):lol:[/QUOTE] Dziękujemy :) Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak chwalenie się, bo nie taki mam zamiar (:lol:) , ale trzeba przyznać, że całkiem wilczy "egzemplarz" mi się trafił ;) (Miałam nosa do tego miotu :diabloti: )
  10. Nie wiem, czy wiecie, ale ponoć nieoficjalnie istnieje taka rasa jak "bokserador" (bokser+labrador) :diabloti: My znamy jednego... khem... bokseradora - to chyba najweselszy pies jakiego znam! :)
  11. Oj to prawda, nie ma z tymi psami ani minuty nudy :diabloti: Dawno mnie nie było, ale powoli wracam do żywych :)
  12. Ja też chciałabym, żeby zima jeszcze trochę potrwała, bo uwielbiam zimę :loveu: Lato tez lubię, o ile nie jest więcej niż 23 stopnie... bo powyżej to dla mnie męczarnia :P Jedyną wadą zimy jest to, że w miastach też jest zima... niestety zima w miescie to nie to samo, co zima w lesie - w miastach jest zwykle bardziej biało od soli, niż od śniegu :(
  13. [quote name='zmierzchnica']O tych różnicach między csv a saarlosami tak właśnie myślałam ;) Czytałam kiedyś, że u saarlosów typowe cechy to ogon między nogami, zad przy podłodze i bardzo podejrzliwy stan umysłu. Może teraz selekcja pójdzie raczej w stronę odważnych osobników i te psy będą "lepsze", ale opis mnie niegdyś bardzo zniechęcił ;) Wilczaki są piękne i o wiele bardziej podobne do wilków :loveu: Ależ Cresil ma dłuuuuugie łapy :crazyeye:[/QUOTE] O ile dobrze się orientuję, to sa już hodowle, które mają całkiem stabilnie psychicznie osobniki :) W Polsce mamy ich kilka, ale na zdjęciach i forum widuję tylko jednego - on sprawia wrażenie zupełnie normalnego psa ;) A łapy trzeba Creskowi przyznać, że ma wyjątkowo długie ;) I oby mu takiie zostały :loveu: Zresztą to właśnie w łapach Body'ego (tatuś) sie zakochałam ;) Mamusia też ma nogi do nieba, więc tak musiało być po prostu :diabloti: [quote name='Kirinna']dzięki za wyjasnienie:) wujek Creska jest niesamowity:)[/QUOTE] Oj tak, uwielbiam tego wujka :) W ogóle, strasznie podoba mi się cała rodzina Creska ;) Tu np. drugi wujek (oboje wujkowie to miotowi bracia; od strony mamy) [IMG]http://dl.wolfdog.org/g/15/156686.jpg[/IMG] Jako dzieciak był bardzo podobny do Creska... a raczej na odwrót :P [IMG]http://dl.wolfdog.org/g/12/123458.jpg[/IMG] [quote name='Ty$ka']O jaaa... ale Ci pięknie wyrósł Cresilek :loveu: A dopiero taki z niego słodki papiś był :siara: Jestem zachwycona jego sylwetką :loveu: Będzie jeszcze się coś zmieniał, rósł czy jak już to tylko będzie mężniał? ;)[/QUOTE] On był słodki kiedykolwiek? :diabloti: Ja tam pamiętam chudego wypłosza, który wyglądał jak szczur, a gryzł jak krokodyl i był małym, niewdzięcznym chamem, który wzięty na ręce był gotów wydrapać człowiekowi oczy i odgryźć mu głowę :diabloti: Cresek będzie jeszcze rósł. Teraz ma w kłębie ok. 64,5-65cm, a myślę, że spokojnie dobije do 67-68cm, więc jeszcze kilka cm przed nami. A jeśli chodzi o sylwetkę to jeszcze się zmieni - będzie mężniał do 2-3 roku życia. Tutaj dla przykłądu starszy półbrat Cresila. W czerwcu, mając rok wyglądał tak: (swoją drogą jestem w nim od dawna zakochana i już Wam go wcześniej pokazywałam, zanim jeszcze zapadła ostateczna decyzja o wzięciu małego Creskowego szczura do siebie) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-GhYLy47NSJc/T-CAHFvadnI/AAAAAAAABB4/Q5WtVfWhf5o/s902/IMGP4532.JPG[/IMG] A pod koniec października już tak ;) [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/197535_279930252124268_1488484057_n.jpg[/IMG] Nie ten sam pies, prawda? :D Edit: A tu jeszcze saarloosy, które złapałam w zeszłym roku na wystawie w Krk [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-5s59kROH9YQ/T9-BjzPOCCI/AAAAAAAAADQ/NJJiCQfxHhE/s902/IMGP4142.JPG[/IMG] Zwróćcie uwagę na maść - to jedna z różnic między saarloosami a csv. Saarloosy mogą ybć maści wilczej, wątrobianej, białe chyba też się zdarzają itd., natomaist u csv maść ma być wilczasta i koniec kropka ;) Jedyne różnice to intensywność wybarwienia i odcień (bywają bardziej ryże, albo bardziej "srebrne")
  14. http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0014-2_zps8308b0b0.jpg Ach, nic tylko złapać tego nochala i wycałować :loveu: Wszystkiego najlepszego dla Sonii! :) Wymiziaj ją od całego naszego stadka! :)
  15. Wrzucam zdjęcia z ostatnich spacerków ;) Póki co sam Cresek, bo nie wrzuciłam jeszcze tych zdjęc na Picasę, ale za to wrzuciłam już nowe zdjęcia Creska do bazy na WD, więc tylko do takich zdjęć mam póki co linki :P [IMG]http://dl.wolfdog.org/g/18/189409.jpg[/IMG] [IMG]http://dl.wolfdog.org/g/18/189414.jpg[/IMG] [IMG]http://dl.wolfdog.org/g/18/189413.jpg[/IMG] [IMG]http://dl.wolfdog.org/g/18/189412.jpg[/IMG] [IMG]http://dl.wolfdog.org/g/18/189415.jpg[/IMG]
  16. [quote name='Kirinna']makot'a może ty mi wytłumaczysz czy się różni wilczak od [FONT=Verdana]Wilczaka Saarloosa[/FONT]. te drugie są bardziej "wilcze"?[/QUOTE] Różnica między tymi rasami jest ogromna - poczynając od historii powstania, przez wygląd, aż po charakter. [I]Wilczaki czechosłowackie (dalej będę pisać "csv"), Saarloos wolfhound (dalej będę pisać "sarlosy")[/I] Zdecydowanie bardziej wilcze są csv, a to ze względu na bardzo precyzyjnie określony cel hodowlany - to miały być psy UŻYTKOWE (dla straży granicznej) o całkowicie wilczej budowie, która zapewnia wytrzymałość, odporność na warunki atmosferyczne, zdrowie itd. Owczarki niemieckie miały dać wilczakom jedynie charakter i chęć do pracy z człowiekiem. Hodowla była prowadzona bardzo dokładnie, z dużym naciskiem na wilczość ;) Historii sarlosów nie znam zbyt dobrze, bo mało mnie one interesują, ale o ile sie nie mylę początkowym zamysłem miało być stworzenie psa pasterskiego, który byłby "udomowionym wilkiem" (w tym przypadku też skrzyżowano wilka z owczarkiem niemieckim). Natomiast z tego co wiem, to selekcja hodowlana przebiegaa dosyć "wesoło" i po drodze trafiły się dolewki innych ras (np. malamutów), poza tym cel hodowlany nie był tak jasno określony jak w przypadku csv (użytkowość), bo to było raczej "wesołe eksperymentowanie" pana Saarloosa. Rezultat jest taki, że obecne saarlosy to cięzkie i mocno zbudowane psy (czyli kompletne zaprzeczenie wilczych cech), które przy okazji nierzadko mają problemy z charakterem (są "chorobliwie" strachliwe). Mało bardzo saarloosów mamy w Polsce, a w dodatku żadnego nie znam na żywo, więc nie dam sobie głowy uciąć za to co piszę, ale czytając kiedyś o rasie "wyszło mi", że Saarlosy charaktere przypominają raczej miśkowatego ciapusia niż wilka. To bardzo rodzinne psy, takie duże przytulanki... bez problemów z agresją i dominacją, a przy okazji bardzo strachliwe. Csv są zupełnie inne - u niech dominacja i agresja są na porządku dziennym. Wiadomo, że wychowując szczeniaka, szczególnie samca, trzeba mieć na uwadze, że prędzej czy później pojawi się jakiś problem na tle dominacji. Oczywiście nie znaczy to, że csv to niebezpieczne bestie - wręcz przeciwnie, dobrze wychowany csv jest oczywiście kochaną przytulanką ;), ale charakter mają "ostry". Poza tym są to na ogół bardzo pewne siebie psy (i nie wyklucza się to wcale z ich "wilczym lękiem", oraz ostrożnością). A jeśli chodzi o wygląd to różnica jest naprawdę spora. Csv są jeszcze bardzo niewyrównaną rasą - mamy w populacji zarówno osobniki wyglądające jak wilki, jak i takie, które bardziej przypominają owczarka (ale są kompletnie NIEWZORCOWE), ale na ogół można wyodrębnić zbiór cech wspólnych i uznać, że są jednak bardziej wilkami, niż owczarkami. Natomiast saarloosy sa tak bardzo różne od siebie, że czasem trudno ocenić, czy dany osobnik to faktycznie saarloos, czy jakiś inuit, albo tamaskan... Tutaj masz przeciętnego saarlosa: [IMG]http://i52.tinypic.com/9jk37s.jpg[/IMG] Tutaj csv: (wujek Creska :loveu: ) [IMG]http://dl.wolfdog.org/g/13/136061.jpg[/IMG] I wilk: [IMG]http://dl.wolfdog.org/g/8/87915.jpg[/IMG] Różnica jest na tyle mocno widoczna, że chyba nie muszę już nic dodawać? ;)
  17. [quote name='Bolsbokser']no tak makot'a, ja tez się nudzę, jak zbyt długo siedzę nad rysunkiem. Tyle, że ja często nie mam nawet tej 1,5 godz. raz na 3 mce. Całościowo na pewno przeszło 20 godz. by wyszło. Ile? Nie wiem. Mam chwilkę (czasem 5 minut w pracy),to rysuję. Bo może się okazać,że za pół roku będę mieć czas. Po drugie to świetny trening dla mojego warsztatu i sprawdzenia swoich możliwości. [/QUOTE] Rozumiem, ale mi chodziło właśnie o to, że ja tak nie potrafię - jak nie skończę na raz to mi się potem nie chce do rysunku wracać i nie wracam, bo osobiście nie lubię takiego dłubania ;) I tak wystarczająco muszę się nadłubać przy projektach, dlatego rysować wolę szybko... Nie pisałam tego, żeby Ci dogryźć czy coś w tym stylu, a mam wrażenie, że trochę zgryźliwie odpowiadasz... [quote] Fajna jest Twoja technika,ale dla zbyt mało realna. [/quote] Co to ma do rzeczy? :diabloti:
  18. Wiecie jest też możliwość, że trochę później i trochę lżej dopadł nas tzw. "okres lęków". Większość właścicieli wilczaków pzez to przechodzi... socjalizują maluchy pełną parą, aż pewnego dnia wychodzą z 4-5 miesięcznym szczylem na siku w doskonale znane mu miejsce i NAGLE okazuje się, że szczyl się boi wszystkiego. Tak po prostu, z dnia na dzień "zapomina" cały socjal jaki w niego włożono... czekaliśmy na ten dzień, ale on nie nadszedł ;) Tzn. zdarzało się, że Cres wyszedł na spacer i czasem był mniej pewny niż zwykle (np. jego pewność siebie znacząco obniża mniejsza ilość uczestników spaceru - pod tym względem ma to samo co Basta. Jak idziemy całym "stadem" to jest w porządku, ale jak Creska albo Bastę weźmie się pojedynczo w jedną osobę to nagle mają -20 do pewności siebie ;) ) Bywały sytuacje, że wystraszył się kogoś na ulicy, mimo, że na ogół nie boi się ludzi, ani tłumów... ale to zawsze ma jakieś logiczne uzasadnienie ;) - zwykle Cresek bał się pojedynczej, wolno idącej osoby w środku nocy... no i to wczorajsze też jakby nie było miało uzasadnienie. Jestem pewna, że Basta zareagowałaby jeszcze gorzej - z tą "malutką" różnicą, że Basta NIE BYŁA socjalizowana od szczenięctwa... ;) Tak czy inaczej muszę przyznać, że i tak okres lęków raczej nas ominął... i nie wiem, czy to kwestia charakteru Cresila, czy po prostu na tyle mocno bombardowaliśmy go doznaniami, że nie zauważyliśmy tego? :lol: Faktem jest to, że sporo z tych postów, które czytałam na ten temat na WD, było pisane przez osoby kompletnie zaskoczone takim zachowaniem szczeniaka. My od pierwszego dnia Creska u nas byliśmy na to przygotowani psychicznie... w ogóle - byliśmy i jesteśmy przygotowani na tyle rzeczy, że czasem zastanawiamy się czy nam nie odbiło :evil_lol: Plusem na pewno jest to, że przez te wszystkie wizje armagedonu jaki nas czeka, obydwoje dajemy z siebie 200% w to wychowanie i jesteśmy cholernie konsekwentni... tak nam to weszło w krew, że czasem czujemy się jak gestapo :diabloti: Nie wiem skąd to się bierze, ale cieszy mnie to, że mocno tego okresu lęków nie odczuliśmy :diabloti: A co do generalizowania przez wilczaki - wiesz co... szczerze mówiąc to nie wiem jak to jest :) Ale wydaje mi się, że jednak potrafią to robić - np. Lorka ma w miarę stały kontakt tylko z jednym dzieckiem, a jest na ogół przyjazna dla wszystkich :) Natomiast jeśli chodzi o wypatrywanie "szczegółów", jakie większość psów potrafi przeoczyć to musze się zgodzić :) O to jest jedna z cech, które naprawdę kocham w wilczakach... nawet najlepiej zsocjalizowany wilczak, który ma ochotę rozdawać buziaki wszystkim naokoło zawstydzając wylewnością niejednego labradora, w sytuacji realnego zagrożenia ZAWSZE je wyczuje i zareaguje ;) To nie jest pies, który "złodzieja poczęstowałby kawą i ciastkiem, bo kocha ludzi". Między innymi dlatego były takie problemy ze szkoleniem wilczaków do służby - bardzo mało wilczaków trenuje np. IPO, bo bardzo trudno jest je przekonać do "kompletnie bezsensownego i nieuzasadnionego" ataku na pozoranta. Wilczak po prostu czuje, że to sztuczna sytuacja, więc atakowanie i rzucanie się do rękawa to dla niego głupota :evil_lol: Aczkolwiek są wyjątki od reguły, jak zawsze :)
  19. [quote name='Bolsbokser']Nie mam pojęcia, jeśli przeliczyć to na godziny, ale od momentu zaczęcia do skończenia, [B]minął ponad rok[/B]. Trochę narysowałam, miesiąc przerwy etc. Nie miałam czasu go skończyć, a i wenę potrzebowałam do niego. Jeszcze dłubię kilka drobiazgów.[/QUOTE] O matko i córko... jak ja nie skończę czegoś przed upływem [B]1,5h[/B] to się nudzę i zostawiam :diabloti: Jedyna rzecz nad którą tak długo siedzę, to reprodukcja Piłsudskiego na Kasztance w oryginalnym rozmiarze - zaczęłam kilka lat temu, pomalowałam przez kilka godzin jednego dnia, kilka godzin drugiego i.... zostawiłam. Leży do tej pory nietknięty... :roll:
  20. Tak sobie tu od kilku dni wchodzę i próbuję się domyślić, co się właściwie działo, kiedy mnei nie było (czyli ostatnie kilka tygodni) i codziennie wychodzę nic nie pisząc z myślą, że zaraz się jakoś dowiem, nie będę zadawać głupich pytań :diabloti: No ale nie wiem... więc jednak spytam :diabloti: Co za sucz u siebie trzymasz dodatkową teraz? Na DT? To jest ta ONka co ją na FB pokazywałaś? :D
  21. [quote name='zmierzchnica']Mój kumpel, który koniecznie chciał "prawdziwego wilka" był zszokowany, jak zobaczył jak "prawdzie wilki" wyglądają.. :evil_lol: Dla większości ludzi wilczy wygląd to husky albo malamut właśnie, niestety nie zauważyłam spadku popularności tych psów. Nawet na wsiach pojawia się mnóstwo "husky" w kojcach czy na łańcuchach... Teraz, tak z pamięci, mogę naliczyć pięć haskopodobnych psów na uwięzi. A jest o wiele, wiele więcej. Każdy chce mieć "wilka", bo ładny i ma niebieskie oczy. A potem problem, bo "wilk" niszczy, wyje, zwiewa... Coś takiego! A czy to nie o to chodziło w tej całej "dzikości"? :roll: Ja bym się o popularność CzW nie obawiała. Ja się bałam o akity po "Hachiko", ale był krótki boom, okazały się za trudne. Zauważyłam, że rasy nie przekreślają takie cechy jak niszczycielstwo, uciekinierstwo, skłonność do wycia i lęku separacyjnego itd. Większość ras, które straciły szybko popularność to takie, których przedstawiciele są w stanie sprzeciwić się właścicielom, ugryźć czy zawarczeć na "swojego".[/QUOTE] To prawda, że dla ludzi malamut (prawdziwe husky są za drobne :diabloti: ) to szczyt wilczości ;) Wilczakami niestety ludzie się zwykle zachwycają.... zimą ;) Natomiast latem to zupełnie inna bajka, bo latem większość wygląda jak głodzone hieny :diabloti: A husky i malamuty niestety cierpią za tą swoją "wilczość" :( I tak jak piszesz - ich łagodne usposobienie tylko je pogrąża niestety :( A to przecież naprawdę nie są łatwe psy...
  22. [quote name='betty_labrador']czesc :) no to niezłe opowiadanie dałaś o jego charakterku wilczym :) ciekawa sprawa. Ale chyba ta rasa nie jest az tak stara zeb sie bardzo spisiła, tylko chyba właśnie takie pół na pół ;) A np czy on Ci reaguje jak np wskazujesz na cos palcem? Psy podobno maja zakodowana współprace z człowiekiem, i sa wyczulone na pewne jego sygnały bez szkolenia, na co juz nawet szczeniaki reagują-np własnie wskazywanie palcem w danym kierunku, pies sie popatrzy/pójdzie, a wilk nie. Tak samo jak pokazywali dziewczyne ktora do domu wziela szczeniaka wilka. To za nim nie mogla go wychowac jak szczeniaka. Żadne reprynedy nie działały, skakał po stole, ściągał wszystko. Jakby żył w swoim świecie .[/QUOTE] [quote name='Ty$ka']W takim razie bardzo Ci gratuluję :)[/QUOTE] Rasa nie jest stara, bo oficjalnie ma dopiero 34 lata, jednak pierwsze eksperymenty krzyżowania psa z wilkiem odbywały się już w 1955 roku. A jeśli chodzi o ostatnie krzyżówki z wilkami, to było to naprawdę niedawno - np. Cres ma w rodowodzie ostatnią "dolewkę" wilczej krwi w roku 1983 (chyba, że coś przegapiłam). Rasa się "spsić" zbytnio faktycznie nie zdążyła, chociaż tu wiele zależy od danej linii - są hodowle, które w ciągu kilkunastu lat zdołały zatoczyć koło i wrócić do hodowania owczarków niemieckich, tyle że o wilczej maści, a są takie, które wzmacniają wilcze cechy - dlatego różnica pomiędzy róznymi osobnikami może być spora. Zwykle jednak sprawdza się to, że im bardziej wilczy wygląd, tym więcej wilczych cech charakteru - choc nie jest to regułą. Zdarzają się wilczaki wyglądające jak wilki, a mające świetne charaktery :) (choć na pewno nie są to "owczarki") Jeśli chodzi o wskazywanie - wydaje mi się, że to lekko naciągana teoria. Tzn. niektóre psy na pewno mają mocniej "wyrobiony", wrodzony odruch zwracania uwagę na to, gdzie spogląda człowiek, ale ja u moich tego nie zauważyłam (Nitka kompletnie nie wykazuje nici porozumienia w tym względzie, Łati też). Powiem więcej - to właśnie Cres jest uwazniejszy i bardziej bystry, przez co szybciej zauważa o co nam chodzi. A to też ma swoje uzasadnienie - wilki sa przyzwyczajone, by na takie rzeczy zwracać uwagę, bo podczas polowań komunikują się ze sobą na spore odległości właśnie odwracając głowę (stąd u wilków tak kontrastowa maska i spiczasta kufa - by być lepszą i bardziej widoczna "wskazówką" dla reszty stada) A co do wilczej dzikości - niestety mając wilczaka nie można o niej zapomnieć :shake: Dziś zaliczyliśmy trochę wtopę wychowawczą... po wielu sukcesach i radościach socjalizacyjnych, dziś sytuacja nas trochę ... zaskoczyła? przerosła? Nie wiem, jak to nazwać - w każdym razie nie poprowadziliśmy sytuacji tak, żeby wyjść z tego obronną ręką :roll: Na spacerze spotkaliśmy dwóch w pewnym sensie niepełnosprawnych chłopców - tak czy inaczej, zachowywali się dziwnie, ruszali się dziwnie i "mówili" dziwnie. Bylo dużo psów, wesoła atmosfera, Cres się bawił, Nitka się bawiła... ...w pewnym momencie Cresek wziął ich na obserwację, ale dalej radośnie się bawił, tyle, że był uważniejszy i nie biegł bezmyślnie w kierunku, gdzie ci chłopcy akurat stali. Oni z kolei bardzo zainteresowali się Cresem - najpierw jeden z nich wykrzykując trochę podbiegł w moją stronę (i jednocześnie w stronę Creska), krzycząc przy okazji, że "On przypomina jak wilk". Spytał mnie, czy to wilk, powiedział, że wygląda jak wilk i że się go boi, bo "on przypomina jak wilk". Przy okazji zaczął się żywo interesować Creskiem, który akurat w tym momencie biegł w naszym kierunku z innym szczeniakiem (oczywiście zachowując dystans krytyczny do "podejrzanych", ale na luzie). Nagle ten chłopak dość dziwnie się zachował, sama nie pamiętam czy to było bardziej odskoczenie od Creska, czy w jego stronę i jakiś okrzyk... ale reakcja była taka, że Cresek lekko odskoczył i z zainteresowaniem spojrzał na to, co go tak wystraszyło... więc ja niewiele myśląc mówię: "Oj, chyba się Ciebie wystraszył, ale nie bój się go, możesz go pogłaskać". Niestety zanim zdążyłam zaaranżować to spotkanie (wziąć mięso od Bartka, złapać Creska za obrożę i usadzić obok siebie), to chłopak ryknął z zadowolenia i machając rękami rzucił się w stronę Cresila chcąc go... khem... pogłaskać (choć wyglądało to trochę tak, jakby mu chciał przywalić :diabloti: ) No i to był ten moment keidy nie byliśmy na spacerze z pieskiem, tylko z wilkiem... :roll: Cres wpadł w tak podejrzliwy stan umysłu, że przez długi czas nie zbliżał się już do nikogo, każdego okrążał szerokim łukiem, a jak my staliśmy z innymi właścicielami na ścieżce i rozmawialiśmy, to Cres biegał dookoła nas (w promieniu jakichś 10m) i pofukiwał, albo poburkiwał pokazując, jaki jest poirytowany tą sytuacją, że my stoimy z obcymi, zamiast odejść z nim gdzieś dalej gdzie jest PUSTO jak na porządne stado przystało... :lol: W pewnym sensie zafascynowało nas to, że po tak ogromnej dawce socjalu, jaki mu fundujemy (regularne wycieczki na rynek i włażenie w sam srodek najdziwniejszych wydarzeń; pchanie się do wszystkich przebierańców np. faceta przebranego za kufel piwa, żeby pogłaskali Cresila; wszystkie imprezy w stajni, gdzie jest zawsze MASA obcych i to w dodatku pijanych ludzi - wszyscy go dotykają, mijają, przechodzą nad nim, machają mu rękami nad głową i ryczą jak wariaci itd., itp.), on mimo wszystko potrafi zachować się tak, jakbyśmy go żywcem z lasu na te Błonia wyciągnęli... :roll: Teraz poważnie rozważamy, gdzie można spotkać większą ilość niepełnosprawnych dzieciaków... Dla porównania spokaliśmy dzisiaj na spacerze półroczną ONkę, która była dzisiaj pierwszy raz na błoniach i pierwszy raz miała kontakt z innymi psami, bo ci właściciele dopiero odebrali ją od porpzedniego właściciela, który trzymał ją zamkniętą w szopie (!)... owszem psów się trochę obawiała, ale w miarę szybko się do nich przekonała, natomiast ludzi kompletnie olewała. Dała się pogłaskać, nie uciekała... ...nawet nie chcę sobie wyobrażać jak zachowywałby się Cres, gdyby go do 6 miesiąca życia trzymać zamkniętego w szopie... Zdjęcia będą później :P
  23. To co piszecie wyjaśnia, dlaczego jak ide z Bastą to wszyscy nas łukiem mijają :roll:
  24. [quote name='felix_felicis']Mam wrażenie, że popyt na wilki szczególnie wzmogła "Gra o tron" :lol: A tak serio - po co komu taki prawdziwy wilk? Przecież one potrzebują watahy, przestrzeni, swojej dzikości, a nie człowieka, który mógłby się takim wilkiem pochwalić przed znajomymi w całym Internecie... Lepiej podziwiać je z daleka, obserwować, uczyć się o nich, a nie próbować na siłę oswajać. Przecież to właśnie ich dzikość sprawia, że są ciekawe i piękne...[/QUOTE] Też mam niestety takie smutne wrażenie :( Uwielbiam filmy z wilkiem w tle, ale zawsze temu uwielbieniu towarzyszy ogromny strach... szczególnie o wzrost popularności csv :( A co najzabawniejsze - w Grze o Tron grają psy rasy Nothern Inuit, które mają z wilkiem mniej więcej tyle wspólnego, co malamut, czyli praktycznie NIC poza wspólnym przodkiem kilkanaście tysięcy lat temu :diabloti:
  25. Hehe, dobre :D [URL]https://lh5.googleusercontent.com/-I3KIlJai-Ys/URQpoOdYI-I/AAAAAAAAeJI/l2dbxnBr06Q/s640/CACIB%20Rzesz%C3%B3w%202013%20006.JPG[/URL] Ile bym dała, żeby moje młode półdiable było takie niedomyślne :roll:
×
×
  • Create New...