-
Posts
1897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by makot'a
-
Czy dana rasa może mieć wrodzone predyspozycje obronne (Akita Inu)
makot'a replied to starygutek's topic in Akita
Moim zdaniem prawda leży po środku ;) Coś takiego jak predyspozycje danej rasy to żadna bujda, ani mity, tylko fakty. Akita NIE MA takich samych predyspozycji co dajmy na to maltańczyk i opinia tej pani tego nie zmieni. Moim zdaniem jest ona troszkę zbyt pozytywnie i optymistycznie nastawiona do świata - to niestety częsta i modna przypadłość wśród dzisiejszych psiarzy. Już piszę o co mi chodzi - zgadzam się oczywiście z tą panią, że nie można uznać z góry, że akita/doberman/pitbull to pies zabójca z racji samej przynależności do rasy. W każdej rasie zdarzają się różne osobniki, oraz każdego psa można mniej lub bardziej uczynić mordercą/psem maskotką. Niemniej jednak nie zmienia to predyspozycji danej rasy. Gdyby prawdą było to, co pisze ta pani, to jedyną różnicą między psami ras wszelakich byłby ich wygląd, a tak nie jest. I tak jak już pisałam - nie można przecież w żaden sposób porównywać predyspozycji akity do predyspozycji chociażby border collie... te psy RÓŻNIĄ się charakterem, predyspozycjami, nastawieniem do życia i osobowością, bo należą do RÓŻNYCH ras o różnych predyspozycjach. Nie jestem zwolenniczką twierdzenia, że pies rasy stróżującej jest zabójcą, jest groźny, niebezpieczny etc., ale moim zdaniem przyszywanie wszystkim psom łatki "milusich domowych pieseczków", może być równie krzywdzące, jak mity i stereotypy mówiące z kolei o krwiożerczości danej rasy... We wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek - akita NA PEWNO będzie miała duże skłonności obronne, oraz będzie psem trudnym, niezależnym i dominującym, ale nie oznacza to, że musi być przy okazji psem zabójcą, bo jak najbardziej może sie stać kochającym i ułożonym przyjacielem rodziny :) Ja bardziej ufałabym na Twoim miejscu zdaniu hodowców, a nie tej pani, bo niestety, ale "ekspertów" od psiego behawioru nam się narobiło ostatnio w kraju od groma i potem idą w świat "słodkie mity", które próbują sprostować "krwiożercze mity" na temat danej rasy... i jedne i drugie powodują same kłopoty. -
[quote name='kalyna']Siemka :multi: przegięłam dzisiaj.... znowu :shake: przeholowałam z komputerem dzisiaj i głowa mnie mega boli... :placz: Nic mi nawet nie mów :shake: Mnie głowa już pęka, a w oczach mam chyba nadciśnienie, bo mam wrażenie, jakby mi miały popękać gałki oczne... z wtorku na środę spędziłam 25h przed komputerem bez przerwy, bo robiłam projekt, w sumie byłam na nogach ponad 36 godzin, z czego większość przed komputerem, a prawie całą resztę na uczelni, projektu zrobić i tak nie zdążyłam i przy okazji z neiwyspania zawaliłam b. ważny egzamin... i dziś znów siedzę :-( http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0796_zps1b9ada5f.jpg Piękne światło na tym zdjęciu! :) I Ciapek też :)
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
Ostatnie zamówienia :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/3448_178936795571841_665977791_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/604030_178942708904583_2116018903_n.jpg[/IMG] Oba dla naszej forumowej deer :) Jakby ktoś miał ochotę na więcej, to zapraszam na :) -> [URL]https://www.facebook.com/makotaART?ref=hl[/URL] -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Jeśli kogo mierzi "dyskusja o nieistniejących pieskach" to może nie czytać ;) Dyskusje na temat linii working/show przypomniały mi, że jakiś czas temu zaczęłam sobie grzebać w bazie... I trochę mnie rozłożyło, jak różne mogą być psy w obrębie danej rasy. Wszystkie są papierowe, pochodzą z różnych linii, z różnych krajów, niektóre są spokrewnione. [URL="http://wdcontent12.working-dog.eu/Jaguar-de-Alphaville-Bohemia-----t9A1WiKRrGU1fkjdGsQ9xXMmIEMTub4VNx_-295JBS4,.gif"]1[/URL] [URL="http://wdcontent14.working-dog.eu/Solero-des-Teutones-----2KnN4UueC9rs1rTUkaa72ATyyViTJv0eWEcc7RDuVaY,.jpg"]2[/URL] [URL="http://wdcontent13.working-dog.eu/Frambos-Edgar-----orCK1MHD-UEdwBqmIxidzv-WqS1w-GfP_dxJMh8ybJE,.gif"]3[/URL] [URL="http://wdcontent09.working-dog.eu/Frambos-Cyma-----7nqt5_c-G3P9nrim1Qf5rt-keYp5GQPocQCLaCrze2A,.gif"]4[/URL] [URL="http://wdcontent10.working-dog.eu/Da'Eder-von-der-Brunnenstadt-----VQNwgyzbgtP-MYo5dVufjf_UNFRu3eWLRCQ7Wb_esyE,.jpg"]5[/URL] [URL="http://wdcontent14.working-dog.eu/Cindy-vom-Parchimer-Land-----2KnN4UueC9qMwEKEk_djwCZjsyXE_gy9m7xbP1-7UMc,.jpg"]6[/URL] [URL="http://wdcontent14.working-dog.eu/Junkers-de-Alphaville-Bohemia-----2KnN4UueC9pfStImlk0Xe6M_ZbXRDomhcmjf1ElKX-4,.gif"]7[/URL] [URL="http://wdcontent13.working-dog.eu/Kondor-de-Alphaville-Bohemia-----orCK1MHD-UGygt08s-2F2wZaYHXzuHvojXjXPL2dkqU,.gif"]8[/URL] [URL="http://wdcontent14.working-dog.eu/Feel-Good-du-Domaine-des-Eclaireurs-----2KnN4UueC9q1wjVL9gTpyKZIODdrIX8VkGVQkGpB6jg,.gif"]9[/URL] [URL="http://wdcontent08.working-dog.eu/Anat-Extreme-Spitfire-----80QvbUkvfV1iOMZFj_jbLPk1PTL795wIFRo0DuRuyrY,.jpg"]10[/URL] [URL="http://wdcontent09.working-dog.eu/Ghost'N-Wise-du-Domaine-des-Eclaireurs-----7nqt5_c-G3M0fdytoMx3PlOsCVH1Jl-681ksgx7xGgo,.gif"]11[/URL] [URL="http://wdcontent12.working-dog.eu/Elit-du-Domaine-des-Eclaireurs-----t9A1WiKRrGUA7wOyX49QHKMzuem5eZqmh7-zb5R_2_Q,.gif"]12[/URL] [URL="http://wdcontent08.working-dog.eu/Aphrodite-Extreme-Spitfire-----80QvbUkvfV0jf7uazy2blnTdtK4HksTdFpXaX7g75hw,.jpg"]13[/URL] Kolejność zupełnie przypadkowa, wszystkie zdjęcia są z workingdoga. Zagłębiając się coraz bardziej w niektóre linie człowiek ma na twarzy :WTF: i zastanawia się, czy na pewno dany osobnik przynależy do tej rasy (WTF zarówno na plus jak i na minus :evil_lol: ). W sumie wcześniej nie zwracałam na to aż takiej uwagi, uważałam, że maliniaki są tak czy siak przeciętnej urody, ot, burki owczarkowate... A tu się okazuje, że nieprawda, bo mogą być skrajnie różne... Świadomy wybór psa jest okropny :mdleje:[/QUOTE] Hehe.. pogrzeb w bazie wolfdoga, zdziwisz się jeszcze bardziej :D Ten piękny :D [url]http://wdcontent12.working-dog.eu/Elit-du-Domaine-des-Eclaireurs-----t9A1WiKRrGUA7wOyX49QHKMzuem5eZqmh7-zb5R_2_Q,.gif[/url] -
[quote name='Fides79'][URL]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/196101_179290505545901_1879668474_n.jpg[/URL] fantastyczny i jak pięknie ubarwiony :loveu:[/QUOTE] Akurat na tym zdjęciu kolory nie są naturalne - bo musiałam je mocno rozjaśnić i zmienić balans kolorów, bo jak je robiłam to było już szaro-buro i wyszło jak wyszło... :P Naturalny kolor widać tutaj :) -> [url]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/184575_178477265627225_238050775_n.jpg[/url] [url]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/526061_179290512212567_75205908_n.jpg[/url] [quote name='Ty$ka']Najprawdziwszy z niego wilku :loveu:[/QUOTE] :)
-
Oj, urósł, urósł :) W dodatku jak się zrobiło zimnom to dostał zimowego futra w dwa dni i nam się optycznie zwiększył o połowę w ledwie 48 godzin :diabloti: Tak teraz wyglądam :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/526061_179290512212567_75205908_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/196101_179290505545901_1879668474_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/397063_178477312293887_1406915300_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/380750_179285382213080_877858808_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/184575_178477265627225_238050775_n.jpg[/IMG]
-
[quote name='kalyna']ja się jeszcze trzymam na powierzchni.... ale idziemy powolutku na dno :evil_lol: U mnie doszedł tylko 1(słownie jeden) członek stada, a koszty na psy wzrosły nawet parokrotnie, co nie zmienia faktu, że takie zakupy sprawiają mi ogromną radość ;) no i cobym nie kupiła to wiem, że nic się nie zmarnuje... fajne to jest :multi: Haha, u mnie tez przez jednego malutkiego szczurka, koszty wzrosły kilkukrotnie... już nie mogę się doczekać dnia, kiedy zejdziemy na BARFie do 2% masy ciała, bo jak dalej tak pójdzie jak teraz, to niedługo zbankrutuję tak na serio... :diabloti: I tak bieduję już jak się da, mój dzienny koszt wyżywienia spadł do jakichś 5zł, a i tak ledwie udaje mi się dotrwać do końca miesiąca... :diabloti:
-
[quote name='Ty$ka']Ale się wilkowo zrobiło :loveu: :D A Cresil faktycznie już bydle :D Ja zdjęć na fb nie widzę, bo pisze, że "Zawartość chwilowo niedostępna", buuu :([/QUOTE] Już powinno działać :) To ze wczorajszego spotkania [URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.177053205769631.46171.100003948598773&type=3[/URL] A tu wsio: [URL]https://www.facebook.com/makocie.stadko/photos_albums[/URL]
-
[quote name='kalyna'] pssst, ale Gandzik już od dłuższego czasu nie rósł... i nie zmieniał się :lol: A ja Cresila to widziałam zawsze jakie maleństwo.. zresztą przy stadzie z szczeniakiem i tą suczką to był prawie jej wielkości :mdleje: nie mierzyłam go ostatnio, ale podejrzewam, że nie przekroczył 65cm ;) musiał wejść na coś wyżej, coby coś widzieć :grins: :loveu:[/QUOTE] Ale bardzo zmężniał :D Teraz nie wygląda już jak małolat, tylko jak poważny Pan Pies :) Hmm, myślałam, że jest trochę wyższy, bo taki duży się wydaje... a Cresilek już teraz ma 58cm w kłębie :lol:
-
Hah, mówisz, że Cresil urósł... a spójrz na tego swojego chłopaka! Dorosły facet normalnie :D i to jaki przystojny :loveu: Ile on ma w kłębie? :razz:
-
[quote name='kalyna']Cresil tak urósł :crazyeye::crazyeye: gdzie Ci się podział ten malutki szczeniak? Szczeniaki stanowczo za szybko rosną... tylko Cresil jest teraz w Krakowie?[/QUOTE] Nie, Nitusia też jest i na spacerku też była... ale podczas gdy wilczaki radośnie cieszyły się swoją obecnością i starały się nie oddalać od stada, to Nitusia zawzięcie obwąchiwała cły teren wzdłuż płotu... :mad: dlatego jest tylko na nielicznych zdjęciach :shake: Na fb jest sporo więcej: [URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.177053205769631.46171.100003948598773&type=3[/URL] Edit: Mnie tam cieszy, że on rośnie :diabloti: Po raz - zawsze marzyłam przecież docelowo o dorosłym wilczaku, szczeniak to tylko okres przejściowy :D Po dwa - on z każdym dniem robi się coraz bardziej ogarnięty... gdyby rósł wolniej i nadal posiadał taki stan umysłu jaki miał w wieku 2-3.5 miesiąca, to chyba wylądowałabym już w wariatkowie :diabloti:
-
Dzisiaj spotkaliśmy się z pewną maleńką wilczakówną - Hooxie ;) [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/560883_177055449102740_789271232_n.jpg[/IMG] Była też Lorka :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/531986_177054442436174_391213029_n.jpg[/IMG] Dacie wiarę, że jak przywiozłam Cresilka to był tak samo malutki jak Hooxie? :D [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/385168_177056532435965_1492409764_n.jpg[/IMG] Ale teraz to już kawał byka... [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/577810_375535349202304_290644464_n.jpg[/IMG] Lorka, Cresil i Hooxie [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/12558_375535442535628_377684558_n.jpg[/IMG]
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Zastanawiam się, czy ja bym dostała drugiego psa z dogo. Przychodzi mi na myśl... ze 3 osoby na "tak". Od reszty raczej nie :evil_lol:[/QUOTE] Jakbym miała "coś do wydania", to ode mnie też byś dostała :D Swoją drogą, tak odnośnie wariatek zajmujących się adopcjami psów - niedawno moi znajomi szukali dla siebie czegoś cockero-podobnego. Najpierw rozmawiali ze mną, zadawali dużo pytań "co i jak", rozmawialiśmy o cechach rasy, czego się moga spodziewać, jak się uczy psa "życia". Bywali z nami na spacerach, żeby sprawdzić, czy na pewno im się chce... W końcu zapadła decyzja: biorą psa. Znaleźli jakąś spanielową bidę, umówili się na wizytę z paniami, które tego psiaka na DT trzymały... wypełnili jakiś niewyobrażalnie długi test wyboru, który miał rzekomo sprawdzić ich jako nowy domek itd. Psa oczywiście nie dostali. Zgadniecie dlaczego? Bo nie są małżeństwem! :diabloti: -
[quote name='evel']No widzisz, czyli w gruncie rzeczy mamy takie samo podejście ;) Ja gdy puszczam Zu mam oczy dookoła głowy, bo wiem, że jak coś do nas podbiegnie, to może być różnie. Ale dzisiaj się ładnie przywitała z jakąś wariacją na temat spaniela/gordona (podbiegł do nas, a pańcia hen na horyzoncie), no i ze swoim nowym bojfrendem. Ale gdyby podbiegła jakaś suka, zwłaszcza większa, mogłoby być różnie. Nie wyobrażam sobie puścić psa "niech se lata" i w ogóle na nią nie zwracać uwagi. Nie mam też w zwyczaju włażenia na kogoś z psem ani wchodzenia w grupę bawiących się psów, bo po co. A nas to często spotyka, znaczy jak sobie idziemy z więcej niż jednym psem, że ktoś do nas puszcza swojego psiulka i nie wiem na co liczy, że pieski się pobawią czy coś? Ludziom czasem zupełnie brak wyobraźni. Zwłaszcza, że znajome sobie psy się bronią przed podbiegaczami zazwyczaj, jak idziemy np. z Zu, Dexem i Tiną, to Dex jest czujniejszy niż zwykle, bo wydaje mu się, że musi bronić dziewczyn. I jak podbiega do nas samiec (np. zapasiony cocker o imieniu... Bojler :D) to my go wywalamy i odganiamy, bo mogłoby być niewąsko. Czemu Ty nie śpisz o takich godzinach? :evil_lol:[/QUOTE] Ja doskonale wiem o tym, że wy jesteście "nieszkodliwe" dla otoczenia :D Dlatego trochę mnie zdziwiło, że moją wzmiankę o nieprzystosowanych psach i spacerowaniu odebrałaś osobiście ;) A czemu nie śpię o tych godzinach.... w sumie to nie wiem, jakoś tak :lol:
-
Nicole, Sonia, Augie, Korba - York, Hiena, Nagi peruwiańczyk i mixy
makot'a replied to Chantell's topic in Foto Blogi
Oczywiście, że pamiętamy! :D Więcej zdjęć, więcej zdjęć! :) Super wygląda :loveu: [url]http://i1080.photobucket.com/albums/j335/ephotoss/DSC06336.jpg[/url] -
[quote name='evel']Ale mnie to w żadnym stopniu nie stresuje. Po prostu takie luźne przemyślenia. W końcu to forum, jakby nie było. Nie rozumiem, dlaczego ja z psem nielubiącym innych psów nie mogę korzystać z terenów spacerowych. No to pytam. Coś w tym dziwnego? ;)[/QUOTE] Możesz :) Ja sama też przecież z Bastą po Błoniach spacerowałam, mimo, że ona obce psy na początek musi albo zglebić, albo capnąć w tyłek i odgonić. Chodzi mi bardziej o podejście :) Jak spacerowaliśmy z Bastą w miejscach publicznych (a zdarzało się nawet luzem i bez kagańca) to mieliśmy oczy dookoła głowy, non stop. Nie dawaliśmy Baście "wesoło" wypruć daleko od nas i "z radością powitać" obcego pieska. Lorka też spaceruje "bez stresu", luzem, bez kagańca ;) Ale właścicielka pilnuje, czy na horyzoncie nie pojawiają się obce psy - jeśli tak to zapina Lorkę na smycz. Ja miałam na myśli właścicieli, którzy wiedzą, że mają agresywnego psa i nic z tym nie robią - a takich od groma. Choćby w naszym bloku, klatkę dalej mieszka sobie SABA, która rzuca się do wszystkeigo co żywe - raz rzuciła się na Nitkę i SERIO ją gryzła... ja nie jestem szczególnie przewrażliwiona na tym punkcie i nie wpadam od razu w panikę twierdząc przy najmniejszym burknięciu, że "piesek chciał zagryźć drugiego pieska", ale akurat w przypadku tej suki nie mam wątpliwości. Ona rzuca się z pełną agresją i bez powodu (również na ludzi, kiedy jest na smyczy). A właściciele co? Puszczają ją luzem pod blokiem i nie pilnują, bo np. piszą sobie sms'ka...
-
[quote name='evel']Napisałaś z wesołymi emotkami, więc się zasugerowałam ;)[/QUOTE] To wiele wyjaśnia :P [quote name='evel'] No ale nieważne. Moja by została zjedzona, gdyż a. jest mała, b. nie da się przewalić na glebę 'od tak', c. jest strachulcem :diabloti: I nie dziwię się, że właściciele wpadają w panikę, bo mało w tym zwyczajnego psiego savoir vivre'u ;) Ale z drugiej strony sporo dorosłych psów, które znam, bo prostu nie dąży do kontaktów z innymi psami a właściciele się z tym godzą i tyle.[/QUOTE] [/quote] Też znam nisestety sporo takich psów - i co gorsza takich właścicieli, którzy nie dość, że nic z tym nie robią, to w dodatku użytkują tereny spacerowe z taką samą beztroską, jak właściciele przyjaznych psów... :shake:
-
[quote name='Tree']Napisałam ten temat z ciekawości, jak sobie radzicie (kobiety) z wyprowadzaniem psów w odludnych miejscach? Może napiszę w punktach, żeby się nie pogubić ;) Ja mam z tym problem, ponieważ boję się gwałcicieli, mam małego psa, który mnie nie obroni i parki w moim mieście (oraz inne miejsca 'bliskie naturze') są zaniedbane i wręcz przyciągają nieciekawe towarzystwo... Do tego rodzice od dzieciństwa uczyli mnie, żeby nie ufać obcym i nie kręcić się w podejrzanych miejscach. 1. Ile macie psów, jakie są duże, jak wyglądają i jaki mają charakter? (duże, małe, ciemno umaszczone, nieufne, przyjazne) 2. Czy mieszkacie blisko miejsc spacerowych, czy raczej wszędzie macie daleko (wiadomo, że ktoś, kto mieszka przy dużym parku lub na przedmieściach łatwiej znajdzie fajne miejsce na spacery z psem i pracę z nim)? Gdzie wyprowadzacie psa, jeśli mieszkacie w centrum miasta lub z dala od zielonych miejsc? 3. Czy miejsca, gdzie wyprowadzacie psy są zadbane, czy wyglądają, jak idealna kryjówka na napad? 4. Czy nosicie ze sobą coś, co mogłoby Was w razie jakiejś sytuacji obronić? np. gaz pieprzowy, parasol... 5. O jakich godzinach wyprowadzacie psy w takie miejsca i czy chodzicie same czy w grupie? 6. Czy zdarzyła Wam się jakaś nieprzyjemna sytuacja w takim miejscu?[/QUOTE] 1. Mam czwórkę, ale jeden to jeszcze szczeniak ;) Docelowo będą: dwa duże (30kg i więcej) oraz dwa małe (10-15kg). 2. Jako, że studiuję, opiszę dwie sytuacje: - mój dom rodzinny stoi na przedmieściach niewielkiego miasta, dookoła las, las, las i jeszcze raz las (blisko) - Kraków, niedaleko centrum, miejsca spacerowe to parki, błonia itp. (blisko) 3. - dom rodzinny: różnie, bo ja często zaszywam się tak głęboko w lesie, gdzie nikt poza leśnikami nie dochodzi, ale bywam też w bardziej cywilizowanych miejscach, gdzie jest ogólnie rzecz biorąc "menelnia". W dodatku mam niedaleko domu ośrodek wypoczynkowy, gdzie często odbywają się różne imprezy, festyny, więc sporo pijanych osób się tam kręci itp. - w Krakowie jest raczej w porządku, żuliki w parku niegroźne ;) 4. Nie, nic nie noszę. 5. dom rodzinny: Zwykle wychodzę w dzień i to w dodatku z chłopakiem, ale zdarzało mi się iść samej z psami na spacer (również do lasu) po północy. Kraków: Pierwszy spacer w okolicach 9-10 rano, drugi i trzeci różnie (13-18 ), a ostatni zwykle o północy, a czasem później. 6. dom rodzinny: Zdarzały się dziwne sytuacje - kiedy wyszłam na spacer po północy do lasu, a potem wracałam obok wspomnianego ośrodka wypoczynkowego. Miałam ze sobą dwa psy - Bastę (62cm, 30kg) i Łatiego (ok. 40cm, 11kg) i zaczepiło mnie dwóch podchmielonych chłopaków ;) Nawet się nie zbliżyli, bo Basta ich "ofukała" - szczęście w nieszczęściu, że jest taka nieufna w stosunku do obcych. Chłopcy długo ze mną dyskutowali (chcieli pożyczyć na chwilę telefon...), ale nie podeszli bliżej, niż na 1,5m bo bali się Basty patrzącej na nich "wilkiem" :D Kraków: nigdy nic nieprzyjemnego mi się nie zdarzyło, ale jak wychodziłam po północy z samą Nitką (40cm, 14kg) to unikałam ciemnych alejek. Jak miałam okazję mieć w Krakowie Bastę to z kolei nie bałam się iść choćby w najciemniejszy zakątek miasta. I sądzę, że już nie będę się bać, bo młody rośnie jak na drożdżach... a do wariatki z wilkiem na smyczy raczej nikt podchodzić nie będzie próbował ;) Zdarzało się i tak, że wychodziłam z całą trójką na raz - sam "tłum" jaki robią psy, sprawia, że ludzie boją się podejść.
-
I jeszcze raz zabawa dziewczyn, tym razem w domu :) [video=youtube;hEomDcZNs1A]https://www.youtube.com/watch?v=hEomDcZNs1A[/video]
-
[quote name='evel']I to wywalanie nowych na glebę jest przyjmowane, jako coś OK? Ja bym wolała, żeby żaden inny pies nie wycierał moim podłogi, ale co kto lubi ;)[/QUOTE] Nie wiem dokładnie o co Ci dokładnie chodzi :lol: Nikt nie traktuje tego OK i nigdzie tak nie napisałam - właścicielka wypruwa sobie żyły, żeby nie naprzykrzać się innym właścicielom psów, więc kiedy jakiegoś psa nie zna, to zawsze zapina Lorkę na smycz ;) My przed zapoznaniem jej z Nitką wiedzieliśmy o tym, że tak robi (zresztą Basta robi niestety podobnie). Wiedzieliśmy jak zachowuje się w takich sytuacjach Nitka i postanowiliśmy w kontrolowanych warunkach dziewczyny zapoznać (kaganiec, ogrodzony teren itp.) Jedna wywrotka i po krzyku - dziś Lorka i nitka to super kumpele, które uwielbiają się ze sobą bawić ;) [video=youtube;5kgcIxznjOY]https://www.youtube.com/watch?v=5kgcIxznjOY[/video] A że suka wilczaka się tak zachowuje... cóż to stety-niestety poniekąd normalne. Właściciele usiłują z tym walczyć i pracują z sunią, ale trudno jest pracować nad "techniką" zapoznawania obcych psów, kiedy nie ma obcych psów do poznawania (bo większość właścicieli zwyczajnie się boi i wpada w panikę). My z Nitką stanowimy wyjątek pod tym względem - bo nie baliśmy się "teatrzyku" i udało się zapoznać ją z Lorką, kiedy obie były już dorosłe... A wilczaki niestety, wbrew temu niektórzy próbują wmówić całemu światu, nie są "papisiami na kolanka" i w [U]pewnych kwestiach[/U] mocno różnią się od [U]większości[/U] psów - wilk nigdy nie przyjmuje do stada nowego członka "od tak", bez sprawdzenia jego hartu ducha. Większość wilczaków również.
-
[quote name='yoshiyuki']Makota! Spieszę z gratulacjami :D hehehe Michał opowiadał że was na błoniach spotkał :D I dowiedziałam się że stado wam się powiększyło ;) Widzę też że Kraków rośnie w wilczakową siłę ;) Na błoniach już ich coraz więcej ;) Pierwszą poznałam Lori, gdy jeszcze była młoda a Toudi malutki ;) teraz z powodu że Lori do suczek bywa różnie nastawiona to aby nie stresować jej Pani raczej z Zorką do wilczakowej grupy nie podchodzimy ;) Paweł z Kurtem zapisał się do naszej drużyny dogtrekkingowej, ja jeszcze osobiście nie miałam okazji go poznać choć na błoniach minęliśmy się na pewno nie raz ;) Ze względu na przeprowadzkę rzadko na błonia teraz śmigamy, szczególnie że ja w weekendy pracuję ;) Więc ja na błoniach bywam w środy koło 12-15 po konsultacjach u promotora ;) Czasem własnie uda mi się Michała namówić żeby spakował psy w weekend do samochodu i pojechał z nimi na błonia ;) Tu niestety nie tak łatwo o psie towarzystwo... Dużo pociechy z Cresila![/QUOTE] Dziękujemy pięknie za gratulacje :D A jest czego gratulować, że w końcu "zmusiłam" się do podjęcia decyzji... bo dłużej wahać sie już chyba nie dało :lol: Lorka niezbyt lubi obce suki, aczkolwiek z Nitką zapoznały się bez większych zgrzytów, mimo, że obie były dorosłe, gdy sie pierwszy raz zobaczyły :) Grunt to nie robienie paniki, kiedy Lorka wywala "nowego" na plecy ;) "Pomocne" jest też kiedy druga suka się nie boi, bo Lorka za strachulcami niezbyt przepada :D Kraków wilczakowo faktycznie rośnie w siłę - bardzo dużo wilczaków nam tu ostatnio przybyło w okolicach... A Paweł z Kurtem bywa na Błoniach w czwratki około 9.oo rano, ale często spaceruje też w innych częściach Krakowa :)
-
Dziękujemy na gratulacje :D Ale kciuki nadal się przydadzą :) Póki co sytuacja wygląda tak, że jak ktoś ich pilnuje (czyt. ja albo Bartek, bo rodzicom mimo ich dobrych chęci - aż tak nie ufam), to swobodnie mogą biegać razem, bywają całą 4 nawet w ciasnych pomieszczeniach :) Łati co prawda trochę pyszczy do młodego, ale to nic "groźnego" (ciekawe co będzie za kilka miesięcy :diabloti: ). No ale samych ich zostawić nie mogę, bo konfiguracje: Basta + Nitka, Basta + Cresil, Łati + Cresil są póki co mocno ryzykowne :D Ostatnio np. Basta nabiła młodemu "guza"... myślę, że mu blizna lekka zostanie na pyszczku po tym niestety... bo młody postanowił ją ugryźć w ucho podczas zabawy, no i dostał w łeb za to krótko mówiąc :diabloti: Ale tak na ogół to muszę przyznać, że bardzo się lubią - Basta na widok Creskowego robi minę bardzo zadowolonego z życia idioty i zacyna się z nim bawić :) Młody niech no przytyje jeszcze kilka kilogramów i będzie taka zabawa, że hoho :loveu: A co do chodzenia razem na smyczy - póki co nawet o tym nie marzę... przez Nitkę. Niestety potwierdza się moja teoria, że to ona wprowadza stan nakręcenia i chaos na spacerach... Basta z Łatim chodzą tak, że można dwie smycze na małym paluszku przewiesić i się nie przejmować. Basta + Łati + Nitka to już czasem chaos (tzn. Basta i Łati są bardziej "napaleni" na spacer). Basta + Cresil to cud miód i orzeszki, czytaj: dwie "Basty" na smyczach. Młody świetnie się przy Baście wycisza i idzie ładnie przy nodze na luźnej smyczy (sam też tak chodzi). Ale jak się weźmie na spacer Nitkę + Cresila razem to szlag może człowieka trafić... bo oboje zamieniają się w czołgi chcące się witać z KAŻDYM mijanym psem -.- Dlatego na razie nawet wolę sobie nie wyobrażać siebie samej z całą czwórką... przez Nitkosię... :roll:
-
[quote name='kalyna']to jest już nas dwie :D :D ale dla jasności to uczyć też mi się nie chce :mdleje:[/QUOTE] Mi też sie nie chce... CHOCIAŻ nie jest tak źle, bo mam nowy program do 3D i chęc poznawania go, pcha mnie poniekąd do roboty... i czasem sobie dłubię faktycznie przy projektach :D Aczkolwiek, ja nadal walczę z poprzednim semestrem, więc roboty jest o wiele więcej... no i projekt inżynierski czeka :diabloti: A moje życie kręci się pomiędzy psami, a facebookiem... przykra prawda :D
-
[quote name='kalyna'] Nie mogę zebrać się, aby wrócić na dogo.. czytam Wasze galerie i jestem na bieżąco... no ale pisać mi się nie chce :oops:[/QUOTE] Ja tak samo, też ostatnio coś się nie mogę zmusić do dogo... tzn. nie żebym chciała stąd odchodzić, czy coś... ale właśnie... pisać mi się nie chce :D
-
A cóż to za "łyse" maleństwo? :D
- 21590 replies