Jump to content
Dogomania

makot'a

Members
  • Posts

    1897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by makot'a

  1. [quote name='Szarusia']betty, cudny ^^ makota, jak na przykład granie w bezsensowne gry komputerowe? xD[/QUOTE] Różne mam kombinacje, niekoniecznie z grami w roli głównej :P Ale w gry też grywam, takie ciut "ambitniejsze", nie przeglądarkowe - np. namiętnie pocinałam w Aiona przez długi czas :lol:
  2. [quote name='Szarusia']Czemu tak nagle stamtąd ucieklas? D:[/QUOTE] Hehe, a ileż można hodować wirtualne konie? :lol: Ale nie bój się, mam nowe sposoby na bezsensowne marnowanie czasu :diabloti:
  3. [quote name='Szarusia']Makota, jesli na howrse bylas pod nickiem Celesta to tak, znamy sie :d z watku o CP[/QUOTE] No pewnie, że to ja ;)
  4. [quote name='Szarusia']Dziękuję :D [SIZE=1]jestem dumna, bo tą pracą pobiłam mój rekord w favach, yay xd[/SIZE] justa, może coś takiego? [IMG]http://imageshack.us/a/img560/3538/popra.png[/IMG] polecam ten tutorial: [URL="http://yellow-eyes.deviantart.com/art/Drawing-realistic-wolves-II-96109568?q=gallery%3Ayellow-eyes%2F255010&qo=0"]http://yellow-eyes.deviantart.com/art/Drawing-realistic-wolves-II-96109568?q=gallery%3Ayellow-eyes%2F255010&qo=0[/URL] bardzo pomocny :)[/QUOTE] Szarusia, my się chyba skądś znamy :diabloti: Bardzo fajna kreska w tym czerwonym szkicu :D
  5. Piękne zdjęcie :D [url]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/pazdziernik_2012/2012_10_19_0201.jpg[/url] Chociaż nie są aż tak bardzo przejaskrawione - możesz jeszcze trochę puścić wodze fantazji :diabloti:
  6. [quote name='panbazyl']jak osioł, taki osioł z zasadami. On wychodzi z założenia - jak mi się opłaca to zrobię to co mi mówią, a jak nie - to nie. Takie są ogary. Zupełnie inne od labków (moich labków). Co labom mówię raz czy dwa to jemu 20 razy mało. Chyba ze smaczek jest - oj wtedy to bez słów zrobi wszystko. a dziś całkiem przez przypadek (bo przyjechał kolega i zaczęlismy gadać o teatrze) poszliśmy do "Gardzienic" do teatru na spektakl. Nie planowałam dziś jakiś kulturalnych wyjść, ale się cieszę że poszliśmy, w końcu ma teatr prawie że pod nosem.[/QUOTE] Jakbym czytała o Nitce :lol: Choć chyba jestem w stanie uwierzyć, że ogary są pod tym względem nawet gorsze :diabloti:
  7. Kot genialny! On ma chyba syndrom Nitki - ona tez nie wydaje nam się być do końca normalna i "psia". Cały czas robi coś jak człowiek... śmiejemy się, że to psi agent, bo jak my kładziemy sie spać, to ona wskakuje na fotel przy komputerze z miną pt. "No nareszcie, co tak długo..." i wygląda jakby czekała aż zaśniemy (gapi się), żeby mogła wreszcie odpalić swoje tajne stanowisko agenta i wysłać raport do Pentagonu... A tak serio - wydaje mi się, że faktycznie kot może się zachowywać trochę bardziej ludzko przez to, że nie był wychowywany przez kocią mamę. To działa w przypadku kotów wychowywanych przez psy i na odwrót, czemu więc nie mogłoby mieć miejsca w relacji z człowiekiem? ;) [quote name='Ty$ka'] I ma jedną wadę (innych nie liczę, bo nie ma ideałów :P) - nie lubi samotności. Panicznie boi się samotności. Nawet gdy ma zostać sam na moment w pokoju to zaraz zaczyna się koncert, łażenie po ścianach i próby wydostania się z owego pomieszczenia... Gdy byłby sam dłużej niż 5min byłaby niezła demolka oraz sam byłby w krytycznym stanie... bo stara się być przy człowieku za wszelką cenę. To aż nadzwyczajne, by mruczek tak kochał ludzi :)[/QUOTE] Masz wilczaka :diabloti:
  8. [quote name='evel']Paulina, witamy :) Zu zostawiona sama sobie pewnie też by piłowała japę, no ale to nastąpiłoby po moim trupie :diabloti: Szczerze nie cierpię japaczy i u mnie w domu nie ma bzdurnego japania. Pies ma prawo wydrzeć ryja do dwóch razy, jak ktoś przychodzi, albo zasygnalizować, jak ktoś się kręci po klatce. I to by było na tyle ;) A mój genialny pies dzisiaj po 3 nad ranem stwierdził, że będzie rzygał (jabłkiem - wtf?), a o 4:17 stwierdził, że musi, musi, MUSI natychmiast wyjść. No i co? No i srrrrraczuchna :grins: Po powrocie dostał siemko, węgiel i spał do 11. Dzisiaj wygląda na całkiem zdrowego już :roll: Tak sobie myślę, czy nie zjadła na dworze czegoś dziwnego, ale chyba nie... Za to dostała wczoraj po południu kawałeczek surowej świnki, taki 2/2cm może. Żeby aż tak...? :roll:[/QUOTE] No, ja jeszcze sprostuję: moje będąc w mieszkaniu też nie szczekają. Jak ich przywiozłam pierwszy raz do Krakowa to zaczęły szczekać o 5.30 jak tylko ludzie zaczęli się kręcić pod oknem. Ale oduczyli się tego w ciągu jednego dnia i potem była absolutna cisza ;) One mają tylko hopla na punkcie tej drogi do sąsiadów :( Wtedy trudno mi ich od tego odwołać nawet, jeśli jestem na podwórku, choć sporo zależy od tego jaki mają dzień - czasem pierwsza odpuszcza Basta, czasem pierwszy odpuszcza Łati...
  9. Ja poza domowym, które w zasadzie nie przypomina nawet "piwa" ze sklepu, to uwielbiam Krakowiaka, Starovara, Ciechana :loveu: A Perełka też dobra rzecz, jak mieszkałam w Lublinie to nie piłam nic innego :D
  10. [quote name='magdabroy']Ziółka :cool3: To może Jägermeister :razz:[/QUOTE] A ja mam tytoń o smaku drinka z Jägermeister'a :diabloti: :razz:
  11. Kilka zdjęć z wczoraj i dziś :D Najpierw poważnie [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-bfjwk5t4GRE/UIBQV-WzTsI/AAAAAAAADRU/o7QayOfXoq8/s512/01park.jpg[/IMG] Potem cwaniacko :razz: (Czasem zastanawiam się, czy nie powinnam się go bać :lol:) [img]https://lh5.googleusercontent.com/-igHozFakP2Q/UIGfSItDyKI/AAAAAAAADWI/Qb6QqJ3a-X0/s512/09park.jpg[/img] Żeby wreszcie dojść do miny a'la Czesiek :evil_lol: [img]https://lh5.googleusercontent.com/-Kjo_hf92UTU/UIGfPQ4m4GI/AAAAAAAADVg/CBIBnvz1T3Y/s512/04park.jpg[/img] I Nitusza na styl DOGZ :evil_lol: [img]https://lh4.googleusercontent.com/-CRVdPz2Aoqw/UIGgasEwpnI/AAAAAAAADX4/KaXCeu1F8-M/s512/04park.jpg[/img] A tutaj poważnie... to zdjęcie kojarzy mi się z okładką jakiejś eleganckiej, kobiecej gazety o modzie. No, spójrzcie na jej minę :loveu: [img]https://lh3.googleusercontent.com/-AOIzwlw4OWM/UIGgZjKfx-I/AAAAAAAADXw/tKpWsxKIhZw/s512/02park.jpg[/img] Reszta w galerii do obejrzenia jak kto chce -> [URL]https://picasaweb.google.com/115344560622134527574/PiekneIBestia2012#[/URL]
  12. [quote name='Vectra']fototapetę sobie strzel ;)[/QUOTE] Nie mam gdzie na razie... :shake: W moim mieszkaniu studenckim to taki syf i ubóstwo, że aż żal w cokolwiek inwestować :diabloti:
  13. Witam wszystkich nowych gości w naszych skromnych progach :D Strasznie, ale to strasznie nie chce mi się wklejać nowych zdjęć tutaj... a całkiem sporo ich mam. Tutaj linki do galerii: [URL]https://picasaweb.google.com/115344560622134527574/PiekneIBestia2012#[/URL] I jeszcze ze spacerków na Błoniach: [URL]https://picasaweb.google.com/115344560622134527574/PSYjaciele[/URL] Zdjęcia są ułożone chronologicznie - na początku najnowsze, a im bardziej w dół, tym starsze, więc się odnajdziecie :diabloti: A ja tymczasem pokażę Wam :loveu: [img]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/548789_158227174318901_1387217719_n.jpg[/img] Wczoraj sobie takie coś skleiłam i aż mam ochotę iśc z tym na ploter i sobie machnąć plakat :D
  14. Panbazyl, gdzie takie coś kupujesz? [url]http://i50.tinypic.com/snff2c_th.jpg[/url]
  15. [quote name='Aleks89']Przeszczep wątroby gwarantowany.[/QUOTE] Mi przeszczepu nie trza, ja już nie mam wątroby :shake:
  16. [quote name='Aleks89']NA zlocie o 11 rano pije sie wódke z piwem ,bo piwo za słabe....:lol: Odpijaliśmy 1/3browara ,uzupełnialiśmy wódką i mniam mniam.[/QUOTE] Chciałabym kiedyś połączyć jakiś rajd konny ze zlotem dogo :diabloti: To by była impreza! Edit: Swoją drogą, był taki jeden rajd, na którym piliśmy bez przerwy ponad 4 dni :evil_lol: Piwo, wódka, nalewki, [B]oddech łosia[/B], bimber, potem znowu piwo i tak w kółko :loveu:
  17. [quote name='jonQuilla'] czemu? :evil_lol: [/QUOTE] Bo wiesz, jak się jedzie na rajd konny, to się... "jeździ konno" bardzo intesywnie :evil_lol: Myślisz, że po co do siodła konia przyczepia się sakwy? :razz: Żeby tam wodę wozić? :diabloti:
  18. [quote name='jonQuilla']interesuje mnie to co tańsze ... smak jest nieistotny :)[/QUOTE] Coś czuję, że spodobałoby Ci się u nas w stajni :diabloti:
  19. [quote name='jonQuilla']:crazyeye: za ile litr? pytam poważnie :evil_lol:[/QUOTE] Kaktusówka też Cię interesuje? :evil_lol:
  20. Widziałam Was dzisiaj na Błoniach :D Ale mieliśmy towarzystwo idące w drugą stronę, więc Was już nie goniłam na wariata ;)
  21. Co nie zajrzę, to Wy z jakiejś wystawy wracacie :D Podziwiam, że Ci się chce :lol: W który dzień w kielcach sznaucery będą? My się też wybieramy na tą wystawę ;)
  22. Też nie lubię zbytnio, jak psy na podwórkach ujadają wściekle, ale ja mam okazję to przeżyć też "od drugiej strony płota", bo mieszkam w domu jednorodzinnym i wiem, że szczekanie nie zawsze jest zależne tylko i wyłącznie od "głupoty" psa. U mnie Basta i Łati na ogół szczekają, chociaż często olewają przechodniów na ulicy... za to wściekają się okrutnie jak ktoś idzie drogą wzdłuż naszego podwórka (droga do lasu, a pod lasem mieszkają sąsiedzi). I to nie wynika z ich głupoty, tylko z głupoty sąsiadów... ...otóż tamta rodzinka niezbyt lubi moje psy. Syn (mój rówieśnik) od najmłodszych lat straszył mi psy idąc właśnie po tej drodze. Rzucał kamieniami, strzelał z petard, krzyczał i drażnił się z nimi. Babcia to samo (bardzo nie lubi psów, a moich to już z całego serca nienawidzi...) - wychodzi do ogródka i rzuca w moje psy ziemniakami/ogórkami, jeśli te tylko zbliżą się w jej kierunku. Doszło do tego, że moje psy, a szczególnie Łati, dosłownie trzęsie się z lęku widząc mojego kuzyna, a ponadto KAŻDY idący tamtą drogą jest zły. Nawet ja kiedy tamtędy idę, jestem obszczekana. Próbowałam z nimi ćwiczyć, odczulić ich i oduczyć tego... ale jakie można osiągnąć efekty, kiedy ja owszem - z psami pracuję, ale wystarczy, że nie ma mnie na podwórku, a przechodzący sąsiedzi robią swoje, mimo moich wielokrotnych próśb, by nie zwracali uwagi na to szczekanie... Także okażcie też trochę zrozumienia dla takich psów ;) Ich szczekliwość nie zawsze wynika tylko i wyłącznie z ich złej woli...
  23. [URL]http://i805.photobucket.com/albums/yy335/kmlz/Bazarek/b052.jpg[/URL] Super ta saszetka! :D Skąd ja znam ten problem... co prawda jak jestem w domu i ide do lasu np. z samą Bastą i Latim, to biorę [U]jedną[/U] smycz i to wszystko. Mamy wodę dookoła, więc picia brać nie trzeba, bo psy brzuchy moczą. Na nich smaczków też nie trzeba, chociaż zwykle staram się brać... ale jak nie wezmę to mam święty spokój. Nikogo nie muszę co chwilę wołać, bo psy same się pilnują i jest raj. Cisza, las i psy. ALE jak idę na spacer w Krakowie... np. z całą trójką w KRakowie - to były cyrki. Dla każdego oddzielna smycz, poidełko, albo miska + woda, smaczki, woreczki na kupy, kagańce... i w sumie to trzeba było brać caly plecak :roll:
  24. Zobowiązałam się do tego podpisując umowę ;) Reproduktorów w rasie wcale nie ma nie wiadomo jak dużo, więc każdy nowy pies, którego można w razie czego użyć jest cenny. Nie oznacza to oczywiście, że od razu planujemy się rozmnażać i robić karierę reproduktora - po prostu, kilka razy pokażemy się na ringach, a potem to się zobaczy czy nam się spodoba :) No i zobaczymy jak młody wyrośnie przede wszystkim... mówię - ja nei mam żadnych planów hodowlanych, ale jest w Polsce kilka osób, którzy się na hodowaniu znają, więc jeśli oni byliby chętni to wzięłabym pod uwagę taką możliwość ;)
  25. [url]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0161.jpg?t=1350473150[/url] Jakie on ma piękne uzębienie! :D
×
×
  • Create New...