-
Posts
1897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by makot'a
-
[quote name='rashelek']Kocurrrrrrrrr się szykuje?! :D Gratuluję i czekam na foty nowego domownika :loveu: No i obecnych oczywiście też, bo coś mi tu przeleciało, że obiecałaś :mad: A. wczoraj oglądał zdjęcia Boni, zachwycony był i stwierdził, że "z takim psem to on by mógł łazić i łazić" - czyt. "wziąłbym, tylko nie mam jak". Wiedziałam, że tak będzie :D[/QUOTE] Dla chcącego nic trudnego :diabloti: Może to pies Waszego życia? Bierz, bierz, bierz! :D
-
Kurcze, ja chciałabym kiedyś posiąść wiedzę tajemną i umieć zbierać grzyby... póki co się boję, mimo że w lesie często jestem. Poza tym ja w sumie nie lubie grzybów - całą miłość wyczerpały pieczarki :loveu: , dla innych grzybów limit miłości jest wyczerpany :diabloti: Czekam na zdjęcia :D
-
[quote name='Angi']a gdzie można takie kupić? :D kurde, jak ja zacznę kupować i próbować te piwa to jeszcze na AA wyląduje :evil_lol:[/QUOTE] Czasem są sklepy z alkoholami świata, albo specjalistyczne sklepy z piwami - tam jest naprawdę ogromny wybór. Ale czasem i w zwykłym markecie można jakąś perełkę znaleźć ;)
-
A właśnie - czy jajka Ghandiego już wzięły górę nad mózgiem? :diabloti:
-
[quote name='kalyna']nooo ja też czekam na relację, bo ja ostatnio kupiłam piwo o smaku coli :mdleje: i nie wiem gdzie je schowałam... :roll:[/QUOTE] Wow, ja pijam ogólnie dużo "dziwnych" piw, ale smaku coli jeszcze nie widziałam! :O
-
Z czekoladowymi piwkami to różnie bywa, moim zdaniem najlepsze czekoladowe ma Magnus, ale nie pije się tego jak "piwo", bo strasznie słodkie, tylko jak napój... ...z bardziej piwnych piłam jeszcze czekoladowe: Zawiercie, Lubuskie i Trybunalskie. Piwa smaczne, ale czekolady nie czuć wcale ;)
-
Krowy są supeeeeer :D Musimy Was w końcu "upolować" na Błoniach, bo bardzo chętnie bym młodą na żywo zobaczyła :D A możesz powiedzieć gdzie konkretnie spaliście? Ja szukam fajnych miejsc na wyjazdy z psami, bo chyba już mi się bez nich nigdzie jechać nie uda, a widzę, że okolica piękna. Ile płaciliście za nocleg? :) Może być na PW, jeśli tu nie chcesz pisać :D Edit: Swoją drogą, może znasz kogo, kto kupuje swoim psom gotowego BARFa a Krakowie? Bo ja chcę złożyć zamówienie i chętnie bym się z kimś złożyła (trzeba min. 5kg zamówić) -> [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/10232-SAMOPOMOC-forumowiczów-w-kupowaniu-mięsa-dla-psów?p=19803698#post19803698"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/10232-SAMOPOMOC-forumowiczów-w-kupowaniu-mięsa-dla-psów?p=19803698#post19803698 [/URL]
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
To kiedy zbiórka? :D -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
Szkoda kociaka, mnie zawsze robi się bardzo podły nastrój, kiedy widzę potrącone zwierzę... szczególnie dlatego, że mój kochany Fredek zginął pod kołami :( Ale kota niestety potrącić nietrudno... po psach idących poboczem zwykle jestem w stanie przewidzieć, czy nagle postanowią skręcić gwałtownie na drogę, czy nie. Natomiast koty? Koty się czają, siedzą niepozornie, a potem w ostatnim momencie wybiegają pod koła, jakby chciały upolować samochód... ...strasznie się boję, że kiedyś jakiś mi w końcu pod samochód wbiegnie :/ -
[quote name='panbazyl']coś drogo mają te karmy. Ja takie same kupuję prawie o połowę taniej - chodzi mi o te pakowane po 250 g.[/QUOTE] O których karmach piszesz? :) Bo jak dla mnie ceny z ASPOLu są calkiem fajne... owszem, zwykle kupuję jedzenie dla psów (dorosłych) za ok. 2zł/kg, ale młodemu muszę dawać regularnie coś innego niż hormonalne kurczaki. W takim wypadku sarenka za ok. 10zł/kg to super cena moim zdaniem :D
-
[quote name='Onomato-Peja']Wychodziłoby na to, że 1/3 psów z dogo to psy z piekła rodem. :D[/QUOTE] Hehe, pewnie tak... ale mnie rozbawia, że opis w 100% pasuje do powszechnego opisu rasy, wiadomo jakiej :diabloti: Nie do konkretnych osobników, tylko do wszystkich jej przedstawicieli :diabloti:
-
Ja książek Corena mam kilka: [I]"Jak rozmawiać z psem"[/I] (jedna z moich pierwszych i ulubionych książek o psach, czytałam ją jeszcze jako dziecko :loveu:) [I]"Tajemnice psiego umysłu" "Dlaczego Twój pies zachowuje się w ten sposób"[/I] - teraz czytam. A tak właśnie, odnośnie czytania tego Corena... tam jest bardzo dużo o psich osobowościach. Czytam sobie kilka dni temu "typy" psów. I Coren wymienia tutaj typ psa, a potem cechy, jakie taki pies posiada (inteligencja, skłonność do dominacji, reaktywność emocjonalna itp.) No i mamy na przykład... [B]Miły pies rodzinny:[/B] niski poziom wydatkowania energii, różne poziomy inteligencji, wysoka towarzyskość, niska reaktywność emocjonalna, niska dominacja, niska lękliwość. [B]Pies stróżujący:[/B] wysoki poziom wydatkowania energii, wysoki poziom inteligencji, średnia towarzyskość, umiarkowana reaktywność emocjonalna, wysoki poziom dominacji, niska lękliwość. [B]Pies przewodnik:[/B] umiarkowany poziom wydatkowania energii, wysoka inteligencja, wysoka towarzyskość, umiarkowana reaktywność emocjonalna, umiarkowany poziom dominacji, b. niska lękliwość. i tak dalej mamy psy: do posłuszeństwa, do zawodów sportowych, psy pomocnicze, psy tropiące, psy terapeutyczne, psy do towarzystwa... ... a na końcu jest wymieniony pies z piekła rodem. I tak czytam dalej... [B]Pies z piekła rodem:[/B] bardzo wysoki poziom wydatkowania energii, bardzo wysoka reaktywność emocjonalna, bardzo wysoka dominacja, bardzo wysoka lękliwość, bardzo wysoka inteligencja (ew. odwrotnie - bardzo niska). Kogo Wam to przypomina z opisu, no KOGO? :diabloti: Po prostu parsknęłam śmiechem, jak to czytałam... i to nie z powodu, że się z tym nie zgadzam. Zgadzam się jak najbardziej, ale nazwa i opis życia z takim psem wydał mi się iście tragikomiczny, lepiej bym tego nie ujęła :lol: Pies z piekła rodem...
-
Propozycja dla BARFiarzy z Krakowa :) Planuję kupić mięso w sklepie [URL]http://www.sklep.miesodlapsow.pl/category/as-pol[/URL] Mięso jest mrożone, pakowane w opakowania termoizolacyjne i dojeżdża na miejsce ponoć w stanie nienaruszonym (przynajmniej ludzie, którzy już coś tam zamawiali tak piszą). Zamówienie musi mieć CO NAJMNIEJ 5kg wagi. Przesyłka paczki od 5-20kg kosztuje 21zł. Może ktoś z Krakowa chciałby się dołożyć do zamówienia? Ja nie wiem, czy uda mi się "dobić" do 5kg, ale nawet jeśli tak, to i tak chętnie się z kimś "podzielę zamówieniem" - zawsze to trochę oszczędności na kosztach wysyłki :)
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
Oj tam doberman... mi się dzisiaj śniło, że miałam w ogródku zakopanego jelenia, któremu ponad trawę wystawało samo poroże. Tata kazał mi wejść do tego jelenia, żebym mogła sprawdzić, jak wygląda jego przełyk, bo za chwilę miałam lecieć do stanów napisać jakieś kolokwium o tym jeleniu... :lol: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
makot'a replied to Vectra's topic in Foto Blogi
To jest doprawdy zdumiewające, co te psy wyczyniają... jeszcze jakby im dorzucić wilczą gumowatość i umiejętność łamania sobie chwilowo kręgosłupa (tak, to częste) -> [url]https://lh6.googleusercontent.com/-Cv-oa5AblsE/TtfDVo2sqLI/AAAAAAAAAtg/CoVUr3-Y1bY/s640/wyginam.JPG[/url] to byś miała 'najakrobatyczniejsze' istoty na ziemi :diabloti: Nie mogę się nadziwić... JAK one potem lądują? Przecież są zdjęcia, że jak nic, wg. praw fizyki powinny łupnąć plerami prosto o ziemię :diabloti: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_6898.jpg[/url] Umarłam :loveu: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
Nieprawda! Najśliczniejszy jest mój [U]szczur[/U]* :diabloti: Takie toto piękne, dobrze odżywione, puchate i kolorowe... słodki szczeniaczek w czystej postaci po prostu* :diabloti: A tak serio to najśliczniejsza jest Bastunia :loveu: Chociaż wszyscy twierdzą, że Nitka :roll: A dla mojej mamy, najpiękniejsiejszym pieskiem na ziemi jest.... Łateczek! I nikt temu nie zaprzeczy, prawda? :evil_lol: ____________ *przy swoim rówieśniku goldenku serio wyglądał jak chudy, brzydki, bury szczur :lol: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
Chyba się trochę zagubiłam już w tej dyskusji :roll: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Pewnie. Ale na dogo od jakiegoś czasu panuje moda na "nowego pieska", podczas gdy rezydenta/-ów się zaniedbuje, oddaje komuś tam itd. I nie jest to jakiś jeden odosobniony przypadek, tylko coraz więcej tego jest, niestety. Dla mnie to w ogóle z kosmosu, nie wyobrażam sobie zostawić Zu rodzicom, a sama się wyprowadzić z gnojem, ale co kto lubi, co nie ;)[/QUOTE] Mało chyba na Dogo siedzę, bo ja nic nie zauwazyłam :roll: Chyba, że masz na myśli mój przypadek :diabloti: Ale Basta i Łati ku mojej rozpaczy, chcąc nie chcąc musi być na razie w moim domu rodzinnym, a nie w Krakowie, przynajmniej dopóki nie zacznę zarabiać... :-( -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='LadyS']A jak się ma różna miłość do psów do tego, że stary pies pójdzie w kąt, gdy będzie nowy? To jest przedmiotowe traktowanie - mam nowego szczeniaczka, wiec będę się nim zajmować, przytulać, bawić się, a stary to niech sobie znajdzie zajęcie, albo może go oddam, albo niech sobie organizuje czas, tylko ma być grzeczny! Przeciez powinien być wdzięczny, bo ma co jeść i wychodzi 3x na spacer :roll: Nie da się takimi samymi uczuciami darzyć niczego i nikogo - ani psów, ani ludzi, ani nawet samochodów czy biżuterii ;) Co nie zmienia faktu, ze o ile stary samochodów może postać w garażu, bo to rzecz, o tyle starego psa nie powinno się odstawiać w kąt. Myślę, Amber, że tutaj trochę pokutuje patrzenie na innych przez pryzmat samego siebie.[/QUOTE] Nie wiem, co nazywasz odstawieniem w kąt? Czasem niestety nowy pies zwyczajnie wymaga więcej pracy, niż "stary" i poświęcanie mu większej ilości czasu nie wynika wcale z tego, że właścicielowi znudziły się stare zabawki... ...czasem po prostu TRZEBA poświęcić szczeniakowi więcej czasu, bo tego wymaga sytuacja. [quote name='Amber'] ;) Taki gadaniem można kogoś wpędzić w poczucie winy, że swojego starego psa nie kocha. Bzdura. [/quote] To prawda... [quote name='Amber'] I wystarczy, że Kano był planowany. Tak więc nie możesz już pisać, że nie był spełnieniem twojego marzenia ;). Ja akurat mam tych psów mniej i żaden nie trafił przez przypadek. Tylko tym się różnie. I Emilka, Hania, Boguś itp. też trafiły przez przypadek?[/QUOTE] A do mnie 3 z 4 psów trafiły przez przypadek :diabloti: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber'] Dla mnie nieco zawsze na wyrost jest gadanie, że ktoś ma psa "po przejściach" bo ma np. lęk separacyjny czy agresję lękową. Cortina w wieku 7 tyg. też miała lęk separacyjny, Finka nie miała nigdy, Jari ma lekki do dzisiaj. Nad tymi rzeczami po prostu się pracuje. Cortina ma też agresję lękową (mimo, że nikt jej nie tłukł w komórce, ani żadne psy jej nie gryzły), a mam ją od małego... Po prostu nad psem trzeba pracować i nie ma znaczenia, czy się go ma od małego czy nie. Ja mogłabym np. wszystkim wmawiać, gdyby Jari np. bał się samochodów czy rowerów, że on nie miał socjalizacji i dlatego taki jest. Że nie ma to nie wmawiam ;), ale bardziej to się rowerów boi Cortina, którą mam od maleńkości. [/QUOTE] A miałaś kiedykolwiek tzw. "psa po przejściach"? Pytam, bo nie wiem, wszędzie piszesz tylko o Cortinie, Fince i Jarim - psach, które bądź co bądź miałaś od szczeniaka. Jari już taki mały nie był, owszem, ale wydaje mi się, że mało który hodowca na tyle mało zna się na psach, żeby go np. bić miotłą, zupełnie olać wychowanie, czy na końcu - zostawić go gdzieś na parkingu i podarować w prezencie niemałą rysę na psychice. Ja ze szczeniakiem "na poważnie" dopiero zaczynam, trudno mi się więc wypowiedzieć w kwestii tego, na ile różni się DOBRE wychowanie psa od szczenięcia, a DOBRE odkręcenie psa "po przejściach". ALE miałam w życiu dwa psy od maleńkości - Bastera w typie ON i terrierowatego Fredka. To nie były dobrze wychowane i ułożone psy, nikt nie myślał o ich socjalizacji, kiedy były małe... ale [U]mimo wszystko[/U] porównując ich zachowania, do zachowań prezentowanych przez Łatiego i Bastę (czyli psy po przejściach i to z dość poważnymi problemami lękowymi), widzę OGROMNĄ różnicę. Fredek, czy Baster nigdy w życiu nie mieli np. problemu z lękiem przed ludźmi, mimo zaznaczam - braku porządnej socjalizacji. Oni po prostu spędzili dzieciństwo w beztrosce i to wystarczyło jak widać, żeby wyrosły na pewne siebie psy, które nie przejawiały żadnych obaw przed obcymi. Oboje byli wesołymi psami, bez większych problemów emocjonalnych. Natomiast Basta i Łati... tragedia. Jak Lati do mnie trafił w wieku ok. 7 miesięcy, był już nieźle zahukanym psem - przez pierwsze dwa tygodnie widywaliśmy go tylko przez okno, bo samo wyjście na podwórko powodowało paniczną ucieczkę do budy i ukrycie się w jej najdalszym kącie. Po dwóch tygodniach przekonywania go, że nic mu nie zrobię, dostałam przywilej dotknięcia go. Moich rodziców i siostry bał sie przez następne pół roku, a widok obcych ludzi, przyprawiał go o palpitację serca. Teraz (obecnie ma 9 lat) nie boi się już nawet obcych, ale kosztowało mnie to naprawdę ogrom ciężkiej pracy i nie uwierzę, że pozbycie się lęku o jakim piszesz u szczeniaka, niezbyt lękliwej bądź co bądź rasy kosztowało Cię tyle samo pracy. Basta mimo naszych wszelkich starań, nadal boi się obcych i obawiam się, że tego już nie przeskoczę. To jest po prostu skrzywdzony pies, który i tak osiągnął już dużo, biorąc pod uwagę fakt, jak źle było jeszcze rok temu... ale źle przeprowadzonej socjalizacji nie da się w 100% odkręcić. Owszem, da się dużo w tej kwestii zdziałać, oswoić psa z jego lękami, ale są tego pewne granice... może gdyby była mniej wrażliwym psychicznie psem, poszło by łatwiej... ale nie jest. Jest emocjonalnie czuła jak sejsmograf i obawiam się, że jej trudnego szczenięctwa nigdy nie uda mi się do końca wymazać z jej pamięci. Nie twierdzę, że ktoś nie pracowałby z nią lepiej, niż ja to robię (choć staram się jak mogę) i nie osiągnął lepszych efektów, ale na pewno innym nakładem pracy, niż odkręcenie lęku kilkumiesięcznego szczenięcia jamnika... Swoją drogą, jest taki okres w życiu szczeniaka (4-12 tydzień), który w zasadzie determinuje całe jego późniejsze życie. Pies, który w tym okresie nie będzie np. w ogóle widywał człowieka, prawdopodobnie NIGDY człowiekowi nie zaufa (J. Paul Scott robił nawet dość drastyczny eksperyment związany z socjalizacją szczeniąt w tym okresie). Moje psy niestety normalne do końca nie są (a bywają gorsze przypadki) i jest mi wręcz trochę przykro, kiedy ktoś twierdzi, że życie z takim psem to nic takiego, a tłumaczenie problemów jest "gadaniem na wyrost"... -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Nie przejdzie. Raz, że Zu, dwa, że TŻ, trzy... ostatniego szczeniaka miałam u siebie w domu prawie 20 lat temu, chcę! :evil_lol: Wiem, snobka ze mnie i tak dalej :cool3: Ale ostatnio przewijają się tutaj sami snobi (mający albo planujący rasowe, kiedy tyle piesków potrzebuje domków!) i jeszcze - olaboga - hodowcy, więc pozwoliłam sobie na szczere wyznanie :evil_lol:[/QUOTE] Heheh, to jak u mnie :diabloti: Ostatniego szczeniaka miałam jakieś 15 lat temu, potem same dorosłe, więc też bardzo chciałam szczylka. Teraz zaczynam się zastanawiać, kiedy znów dojrzeję do szczeniaczka :evil_lol: Tyle stresu, że masakra. Jestem przyzwyczajona do odkręcania zepsutych, dorosłych psów... wychowywanie szczeniaczka jest więc dla mnie czymś ZUPEŁNIE innym, w zasadzie nowym, bo jak wychowywałam Fredka (szczeniaka), to sama miałam niecałe 8 lat - co prawda byłam na tyle świadoma, że zdawałam sobie sprawę z tego, że psa trzeba wychowywać i uczyć, ale mimo wszystko byłam dzieckiem, więc bardziej przeżywałam sam fakt, że "mam szczeniaczka!", niż to, żeby go wychowywać - i co z tego, że udało mi się go nauczyć całkiem pokaźnego repertuaru sztuczek, będąc dzieckiem? O doświadczeniu ze szczeniakami mówić i tak w tym przypadku nie można :roll: Można powiedzieć, że Cresil to tak w zasadzie mój pierwszy szczeniak, dlatego teraz mam ogromny stres i obawę, że coś zrobię nie tak - i nie będę mogła tego zrzucić na poprzedniego właściciela, który schrzanił sprawę :lol: Także ja mam teraz fobię, że każde moje kiwnięcie palca w przyszłości odbije się na psychice młodego... [quote name='evel']No wg pewnej frakcji dogociotek psie/kocie rozmnażanie jakiekolwiek powinno być zakazane do końca świata i o jeden dzień dłużej, a nabywanie psa rasowego (za pieniądze!) to szczyt chamstwa, snobizmu i braku empatii. Chociaż nie wiem, czy się łapiemy, bo w sumie mamy już po jednym schroniskowcu, Ty masz Klamkę, ja Zu ;) Ze szczeniakiem jest jednak inaczej, oczywiście że i tak popełnię 101 błędów, ale jakoś mam przeczucie, że to może być coś super fajnego :)[/QUOTE] Ja nie z tych, co uważają kupowanie rasowych psów za szczyt chamstwa... ale czasem mi tak dziwnie jakoś, że mam rasowego, kupionego psa. Przywykłam do tego, że mam psy z ulicy, dlatego rasowiec, którego nigdy nie miałam, to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. No i przyznam się bez bicia, że jak ktoś na spacerach pytał o psy to byłam w pewnym sensie dumna, że to znajdy :lol: Teraz, gdy ludzie na ulicy patrząc na Cresila pytają co to za rasa, to mam wręcz odruch odpowiadania "A to taka znajdka z ulicy"... -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
Też bym ją chętnie zobaczyła :D -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='LadyS']W belgach bardzo wiele się miesza ;) Z jednego miotu mogą być i maliny, i terviki.[/QUOTE] O kurcze, ja też o tym nie wiedziałam :-o -
[quote name='evel'][URL]https://lh5.googleusercontent.com/-yGJnMGVmdeY/UHRWCTk_iwI/AAAAAAAADFY/u7LH1rdaSL4/s640/04HD-A.jpg[/URL] ętelegęcja aż bije po oczach :D [/QUOTE] Prawda? :diabloti: Ona ma takie trochę obłąkane spojrzenie w zasadzie cały czas... a jak jeszcze w dodatku czasem cos go naprawdę zdziwi to widok jest nieziemski po prostu :diabloti: Trzymaj kciuki, trzymaj! :D