Jump to content
Dogomania

makot'a

Members
  • Posts

    1897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by makot'a

  1. Hehe, u mnie "na wiosce" też długi czas spożywczego nie mieliśmy, mimo, że to teoretycznie mieszkam w mieście ;) Ale moja "dzielnica" (jak to dumnie brzmi...) jest praktycznie oddzielona (łąkami i lasem) od reszty miasta. Co lepsze, Rejów (bo tak się zwie ta "dzielnica") leży pomiędzy dwoma miastami, z żadnym z nich nie jest "zrośnięty" i kiedyś był autonomiczną wsią... a jak jakieś 50 lat temu przydzielali to do miasta, to nie wiedzieli, do którego - leży pomiędzy dwoma i z żadnym nie jest złączony na dobrą sprawę. Teraz sklep już jest, ale praktycznie nic w nim nie ma, więc i tak trzeba jeździć "do miasta". Szczęście w nieszczęściu niedaleko, ok. 5 km ;) A baaardzo chciałabym w te okolice wrócić niedługo po studiach, bo mamy w świętokrzyskim tyyyyyyyle lasu, ehh... :loveu: Praktycznie wszędzie las, w którą stronę by się nie odwrócić tam las ;) Ja z domu do lasu mam niecałe 150m... a tu w Krakowie cóż, też jest fajnie, bardzo mi się podoba, ale na stałe w miescie bym się wykończyła. Drażni mnie to chociażby to, że w mieście nawet nie czuć pór roku, poza tym, że praktycznie każda jest niewygodna - w lecie za gorąco, a trzeba czasem jechać tramwajem w tłoku ludzi, nie ma tyle zieleni, więc wszystko nagrzane jak na patelni, fuj. W zimę nie ma zimy, tylko ciapa... jesienią nie ma uroków jesieni, tylko zgniłe liście na chodnikach... jedynie wiosna jest w mieście w miarę znośna, ale i tak jej nie czuć praktycznie. Co z tego, że zobaczę w parku kilka kwitnących drzew? W lesie to co innego... :roll: No i powietrze... w Krakowie, jaki by nie był piękny - śmierdzi. Nie mogę spokojnie pójść na niedzielny spacer pooddychać świeżym powietrzem, bo tu takiego nie ma :roll: I czuję to jak oddycham... ...a jak pojadę do domu to można się dotlenić zdrowo - poezja :eviltong:
  2. Pięknyyyyyy :loveu: [url]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0492.jpg?t=1348953316[/url]
  3. A może lab + ast? Główkę to ma taką konkretną, kufa skrócona... i te uszka, hmm?
  4. [quote name='Nath'][URL]https://lh5.googleusercontent.com/-Q19fgrY4jJM/UGRDzO_w3eI/AAAAAAAADDc/Otf70FNyCkQ/s912/7.jpg[/URL] Gdzie to taki lasek?[/QUOTE] U nas w świętokrzyskim :) [quote name='daguerrotype'][URL]https://lh3.googleusercontent.com/-ja9QvrHvZ4I/UGQ4DMzmctI/AAAAAAAAC-w/XQl7kC-IGN0/s512/07CRESIL.jpg[/URL] to zdjęcie jest cudne, Cresil jest przesłodki i te wielkieee uszyska :loveu: ciągle mi mało jego zdjęć![/QUOTE] Niedługo będzie więcej zdjęć :) [quote name='panbazyl']a nie myślałaś o małym stadku wilczaków? ;) One w grupie wyglądają po prostu super![/QUOTE] Myślę o takim stadku od momentu, kiedy się w czeweczkach zakochałam (czyli od 2002 roku), ale to baardzo odległe w przyszłości marzenia :) Na razie udało mi się spełnić życiowe marzenie, żeby mieć choćby jednego :D No i mam trójkę innych, wspaniałych psów ;) Następne marzenie do zrealizowania, to obmyślenie planu, jak zrobić, żeby mieć całą czwórkę przy sobie ;) Ale to nie wcześniej niż za 1,5 roku - młody musi dorosnąć i ogarnąć się psychicznie... do końca studiów mam czas, żeby go wychować, a potem będę kombinować nad zamieszkaniem z całym stadem :diabloti: Ale gdyby udało mi się mieszkać poza miastem w niedalekiej przyszłości, to kto wie, czy nie pojawiłby się kolejny 'wylk'... :razz: Edit: Ano i zapomniałabym dodać - zdjęcia w grupie na pewno będziecie miały okazję oglądać, bo w Krakowie mamy kilka zaprzyjaźnionych wilczaków, z którymi będziemy śmigać po Błoniach ;)
  5. Bardzo mi przykro, trzymaj się jakoś :( Poczucie winy jest normalne... ja też przez jakieś pół roku plułam sobie w brodę po tym jak Fredek zginął pod kołami. Miałam wyrzuty sumienia, że nie zdążyłam się z nim pożegnać, że w ostatnich dniach ciągle go olewałam i krzyczałam, kiedy na mnie skakał. Byłam na siebie wściekła, że akurat tego dnia go nie dopilnowałam i po raz kolejny uciekł z podwórka. Doskonale rozumiem, co czujesz :( Ale staraj się myśleć o dobrych stronach - tak jak piszą dziewczyny, przynajmniej zginął robiąc to, co kochał, zamiast spędzić starość na tabletkach. Ja też w ten sposób wytłumaczyłam sobie smierć Fredka - że może to i lepiej, że zginął na jednej ze swoich ukochanych wypraw, niż gdyby miał ostatnie lata męczyć się ze starości (miał wtedy 11 lat)... Trzymaj się!
  6. O jesteś wreszcie! :) Jak tam nowe meiszkanie?
  7. [img]https://lh6.googleusercontent.com/-sVZ04YmoPHM/UGQ4RP-J6yI/AAAAAAAADA8/Lzp-QfwtIXg/s650/18CRESIL.jpg[/img] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-5DTeboDDKAU/UGQ4SvVPOWI/AAAAAAAADBU/vwz9ILhnNlU/s650/19CRESIL.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-k1tJeMHaXq4/UGQ4B79jwyI/AAAAAAAAC-o/SxcIWRHPcMk/s512/06CRESIL.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-2qhYkmcC0c8/UGQ39adS3II/AAAAAAAAC-A/vlmLBc97Xuw/s650/01CRESIL.jpg[/IMG]
  8. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-7lpq86aHg3Y/UGQ4JbqGKnI/AAAAAAAAC_c/FX31Fqtexik/s650/12CRESIL.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-LpJANIdgidE/UGQ3_6Xpd6I/AAAAAAAAC-Y/xkaIoVuVT2w/s512/04CRESIL.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-YA3vjWADhII/UGQ4A2pbGpI/AAAAAAAAC-g/Kgrzcfsvvo4/s512/05CRESIL.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-s8VKPnTGzrE/UGQ4OKYYTEI/AAAAAAAADAY/aZGz3-CAdgQ/s512/16CRESIL.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-lUNTXVA4178/UGQ4PNAfjrI/AAAAAAAADAw/JhW6fs0ZfqI/s512/17CRESIL.jpg[/IMG]
  9. Kolejna porcja zdjęć... zaległych - 25 września 2012r.: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ja9QvrHvZ4I/UGQ4DMzmctI/AAAAAAAAC-w/XQl7kC-IGN0/s512/07CRESIL.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-cxK9TXSSLlY/UGQ4EMpqXTI/AAAAAAAAC-4/3V-tZcIBNEI/s512/08CRESIL.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-LAvbdOA8J_Y/UGQ4KnF74_I/AAAAAAAAC_0/h-k0FcvH4ig/s512/13CRESIL.jpg[/IMG]
  10. No bo Basta to taka lasencja, może chce zostać modelką... kto ją tam wie :diabloti: Ale serio jest trochę za chuda, mam nadzieję, że niedługo nabierze masy, bo to chucherko takie, że nawet się nie spodziewacie... otóż Basta waży 28kg :diabloti: - niektóre suki CzW ważą więcej... :siara: Na dzisiaj mam dla Was film drodzy Państwo! Poważna produkcja z bardzo sławną obsadą... :razz: Nitka i Cresil: [video=youtube;uMlZpWYaPoA]http://www.youtube.com/watch?v=uMlZpWYaPoA[/video]
  11. [quote name='Aleks89']Basta ma perfekcyjną figurę!!!:cool3:[/QUOTE] Dzięki :razz: Choć aktualnie to ona jest ciut za chuda niestety... jakby miała 2mm więcej tłuszczyku na żeberkach to byłoby dobrze :roll: Ale ją ostatnio dosyć ciężko utuczyć :lol: Ale mój tata ma plan podtuczenia jej na zimę - i dobrze, teraz już mu na to pozwolę, bo wiem, że... ma zdrowe stawy, yeeeah! :evil_lol: Straszne tu pustki ostatnio... strzelam focha i nie wstawiam zdjęć :evil_lol:
  12. Ja się ostatnio Dogomaniacko bardzo obijam, nie mam czasu na zaglądanie do obserwowanych galerii i proszę, co z tego mam - nic nie wiedziałam o Waszej przeprowadzce! :D Mam nadzieję, że Felusiowi już lepiej...?
  13. Będzie nowy kot! :multi: Super, ja też czekam na fotki z niecierpliwością! Edit: Możesz fotki na dogomanię prosto z facebooka wklejać ;) Kopiujesz adres obrazka i voila! :razz: Ja co prawda i tak zawsze wklejam na dwie tury - na facebooka oddzielnie, a potem jeszcze na Picasę i dopiero stamtąd na Dogomanię, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że lubię mieć moją kochaną galerię na Picasie :eviltong:
  14. Padłam :evil_lol: [url]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/600D/24_09_2012-990.jpg[/url]
  15. Kilka dni mnie tu nie było, a tutaj tyle nowych rzeczy powypisywane, że trudno nadążyć :diabloti: Gratuluję sukcesu! :razz: Wesoły domek będzie, nie ma co... z ciekawością będę czekać na relacje :evil_lol:
  16. Super, a Gacek jak ładnie wywija dupcią do tyłu! :) I Gunia taka ogromna już... ojeju! (i grzeczna :D ) My póki co amatorskie OBI robimy tylko z Niteczką :roll: Ale młody tez już niedługo zacznie być katowany :evil_lol:
  17. i kolejna porcja :) [img]https://lh3.googleusercontent.com/--UoEkMEooT4/UGRDvkFsE9I/AAAAAAAADDU/C_Zt_I-yeWQ/s512/6.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-Q19fgrY4jJM/UGRDzO_w3eI/AAAAAAAADDc/Otf70FNyCkQ/s912/7.jpg[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-9aOrBCJLk-Q/UGRD2LsTLMI/AAAAAAAADDk/saW3nTTyAY8/s800/8.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-D2gDughi050/UGRD67rDO4I/AAAAAAAADD4/zYZ3HQgsLZc/s912/9.jpg[/img]
  18. Porcja zdjęć z 23 września 2012r., spacerek Basta&Łati [img]https://lh4.googleusercontent.com/-A_c0-TM8t64/UGRDYREGvkI/AAAAAAAADCc/i7vVNTvJs1Y/s800/1.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-g8UwjaGDRlo/UGRDcgdCkLI/AAAAAAAADCk/0bFh6IS50rY/s800/2.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-l3-q7bxulVk/UGRDgSV8ZLI/AAAAAAAADCw/Z-ngWHO2g4E/s512/3.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-ATFIxEiwi1s/UGRDmu_E2XI/AAAAAAAADC4/bnhsLzvzvmk/s720/4.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-myDUdUik3zI/UGRDrWrQd9I/AAAAAAAADDM/3nctOqpM3wI/s512/5.jpg[/img]
  19. [quote name='a_niusia']napisalas, ze wszystkie psy kocha sie TAK SAMO. a ja sie z tym nie zgodzilam. ludzie...naprawde warto czytac ze zrozumieniem zamiast wynajdowac problemy tam, gdzie ich nie ma.[/QUOTE] [quote name='gops']ja też się nie zgodze że mając pare psów kochamy je tak samo . zawsze któryś będzie tym idolem , tym ważniejszym i mimo że staram się traktować oba tak samo bardziej jestem związana z suką i wątpie żeby to się zmieniło . kocham oba , ale oba inaczej . nie mniej czy bardziej, poprostu inaczej .[/QUOTE] Chyba mamy małe nieporozumienie w definicji ;) Jak dla mnie to każdego psa [U]lubi się[/U] za co innego, ale kocha tak samo mocno wszystkie. Na przykład u mnie jest tak, że absolutną ulubienicą jest dla mnie Basta - bo jest kochająca, wierna, całuśna i mądra. Nitkę uwielbiam za to, że jest taka wesoła - cały czas mnie rozśmiesza, nie musi się nawet szczególnie starać... wystarczy, że schyli łepek i opadną jej uszka. Łatiego uwielbiam za to, że jest taki "biedny", wzbudza we mnie litość i chęć zaopiekowania się nim. Cresil to mój wymarzony pies, więc uwielbiam go za całokształt... ...każdego lubię/cenię za co innego, jednego lubię bardziej, drugiego mniej, ale każdego [U]kocham tak samo[/U] - czyli o każdego martwię się z taką samą siłą, jeśli dzieje się coś niedobrego na przykład...
  20. [quote name='a_niusia']a moim zdaniem nie wszystkie psy kocha sie TAK SAMO. nie mowie o tym, ze jednego kocha sie bardziej, drugiego mniej. ja moje psy kocham inaczej. oba tak samo mocno. [/QUOTE] A czy ja napisałam, że jednego psa kocha się mniej, a innego bardziej? :razz:
  21. Hehe, dla mnie 3 psy to dosyć niewygodna liczba... taka nieparzysta :diabloti: I każdy kolejny pies to masa radości, fajnie mieć takie stadko... ale kiedyś chciałabym chwilkę odpocząć i mieć tylko dwa - jeden to zdecydowanie za mało. Jak się ma jednego psa, to łatwo można popaść w taką chorobliwą miłość, a jak potem taki pies odejdzie to strasznie trudno sie pozbierać. Jak jest ich więcej to na pewno jest łatwiej - i tak wszystkie kocha się tak samo mocno, ale jednak nie ma już możliwości zrobienia z każdego psa "tego jedynego", więc i żyje się moim zdaniem łatwiej, gdyby któryś odszedł. Dlatego ja już nigdy na pewno nie dopuszczę do sytuacji, żeby mieć "jedynaka".
  22. [quote name='Ptysiak'][URL]https://lh6.googleusercontent.com/-ZkvqyYAktqY/UGJDD6nkRwI/AAAAAAAAC5k/mhZ28MTCvZ8/s640/08CRESIL.jpg[/URL] zakochałam się :loveu: Ostatnio z uwagą czytam wszystko co piszesz i jest to moja lektura obowiązkowa :evil_lol: Mam mało wiadomości na temat CzW a coraz większe chęci na takiego domownika :) Dobrze, że tak fajnie wszystko opisujesz i nie ukrywam, że z wielkim zainteresowaniem to czytam ;) Pozdrawiam.[/QUOTE] Miło mi, że ktoś w ogóle jest w stanie przebrnąć przez te moje słowotoki :eviltong: CzW to świetne psy... ale, żeby się z nich cieszyć, trzeba spełnić jedno kryterium: bardziej [B]chcieć[/B] obcować z wilczakiem, niż [B]nie chcieć[/B] ponieść wszelkich związanych z jego posiadaniem konsekwencji i problemów... bo do bezproblemowych to ich jednak zaliczyć nie można :lol: Szczerze współczuję właścicielom wilczaków, którzy zakupili takiego psa nie będąc świadomymi rasy... naprawdę :eviltong: (a już jest taka grupa osób, mimo że rasa nadal nie jest popularna) Kalyna, bo się zawstydzę normalnie :evil_lol: Ja w zasadzie z pisaniem nie mam nic wspólnego, więc dziwi mnie, że Wam się tak te moje "opowiastki" podobają :lol: Ba, uważam nawet, że mam pewien problem "pisarski" - nie umiem streścić tego o co mi chodzi i zamiast napisać jedno konkretne zdanie, to zupełnie niepotrzebnie piszę milion słów, nierzadko osiągając taki efekt, że zamiast coś komuś wyjaśnić, to tylko bardziej robię mu mętlik w głowie :roll: _________ Ale do rzeczy... bo przychodzę tutaj z zupełnie czymś innym. Dziś prześwietliliśmy stawy Basty... ...i ogłaszam imprezę u mnie na wątku :evil_lol: Według opinii weterynarza (a nawet dwóch), Basta jest [U]całkowicie wolna od dysplazji[/U] i wyszliśmy z gabinetu z wynikiem [B]HD-A[/B] :multi: Co nie ukrywam - bardzo mnie zaskoczyło. Modliłam się, żeby wynik nie był gorszy niż HD-C, marzyłam o tym, żeby wyszło nam HD-B... ale o 'A' nie marzyłam w nawet najśmielszych snach! :multi: Co więcej, weterynarz stwierdził, że jak na 5-letniego psa to jej stawy są w zadziwiająco dobrym stanie :) Wychodzi na to, że jej niegramotne wstawanie (np. po obudzeniu) to chyba po prostu wynik jej "niegramotności" i tyle ;) Zdjęcie mamy troszkę krzywe, ale to tylko dla nas, nigdzie tego oficjalnie przecież mieć nie musimy, więc weterynarz stwierdził, że nie ma sensu go powtarzać, bo stawy i tak ładnie widać :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-t7Y9kXHJJpc/UGcLyTbhTaI/AAAAAAAADE0/rH7SYqPNB_s/s512/01HD-A.jpg[/IMG] Idziemy opijać! :knajpa:
  23. [quote name='Zadora']Haha, jakbym czytała o małej Loreczce sprzed czterech lat :evil_lol: Gorzej niż niemowlę, bo niemowlę nie ma takich ostrych szpileczek i diabelskiej sprawności. Z drugiej strony taka ilość miłości, wesołości i ... humoru na co dzień daje ogromnego optymistycznego kopa! Ktoś, kto na co dzień ma do czynienia ze szczeniakami różnych ras powiedział kiedyś, że wilczaczki to zwykłe szczeniaki, tylko "trochę bardziej"; szybsze, sprawniejsze, bardziej żywiołowe, całuśne, empatyczne, szalone, gryzące, ruchliwe, żarłoczne, zabawowe, mają silniejszą wolę i więcej determinacji w dążeniu do celu. A teraz coś ku pokrzepieniu serc: ostatnio byliśmy z Lorką u weta - stała dostojnie, spokojnie dała się zbadać: zajrzeć do gardła, uszu, osłuchać, zaszczepić, pobrać próbkę zeskrobiny do badania, sama na wagę grzecznie weszła i postała spokojnie. Przez całą wizytę ani razu nie było potrzeby jej przytrzymać, a przed wyjściem z gabinetu spontanicznie podeszła do obu wetek i polizała im ręce w ramach podziękowania za zabiegi :) Były pod wrażeniem, bo ostatnio same szczeniaki czw u nich bywały (;)) i na rękach zostawiały raczej krwawe ślady. :diabloti: Po prostu kwestia czasu, konsekwencji i ....już niedługo zatęsknicie za tym szaleństwem ;) PS. Dobrze, że macie futrzaki do pomocy przy opiece nad Czesiem, bez nich byłoby jeszcze trudniej ;)[/QUOTE] Oooo tak, determinacja w dążeniu do celu jest ogromna :diabloti: A tak ogólnie to nie mogę na młodego charakter narzekać - na ogół jest raczej dostojny, opanowany i dosyć statyczny [U]jak na szczeniaka,[/U] naprawdę... ale są momenty głupawki i wtedy pobija rekordy szybkości - zarówno w wymyślaniu głupich rzeczy jak i szybkości wprowadzenia ich w życie, oraz sprawności wykonania... np. schody... u mnie w domu niestety są dwa piętra, więc i schodów nie brakuje. Wejście na schody jest zastawione metalową bramką, ale jednak czasem zdarza się, że ktoś z domowników musi na te schody wejść i czasem tę bramkę odstawi... młody jest pilnowany prawie 24h na dobę, a mimo wszystko udaje mu się znaleźć jakiś "nanoułamek sekundy", w której akurat nikt na niego nei patrzy i wtedy na te schody biegnie. I to biegnie tak szybko, że NIE DA się pierona dogonić. Ze zgrozą patrzymy jak po tych schodach leci, bo nie powinien przecież po nich chodzić w ogóle, ale niestety czasem nie udaje się go złapać :roll: A Nitkę to już nawet moi rodzice zaczęli wychwalać, że gdyby nie ona to chyba byśmy wszyscy oszaleli :evil_lol: Zajmuje się małym bardzo ładnie... nauczyła się nawet przy nim warczeć! :multi: A cieszymy się z tego ogromnie, bo Nitka do tej pory była psem kompletnie nie okazującym emocji (np. w parku z innymi psami). Miała minę pokerzysty dopóki miarka się nie przebrała i coś w niej w środku nie pękło... a wtedy był OD RAZU atak. I z młodym tez przez pierwsze dwa dni miała problemy, bo nie okazywała mu swojego niezadowolenia... a teraz warczy, oblizuje się, mruczy, ostrzega - coś pięknego ;)
  24. Czasem się zastanawiamy nad tym :evil_lol:
×
×
  • Create New...