-
Posts
1897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by makot'a
-
Pies mojej przyjaciółki - też taki wydłużany jak Ciapek swoją drogą - co roku miewa taki łysy placek wygryziony... właśnie nad ogonem. Weterynarz twierdzi, ze to uczulenie (chyba na pchły?) i taki tego urok, że ma napady okresowe - w tamtym przypadku dokładnie co roku ten sam problem...
-
No, małe półdiable jest już z nami :) Podróż była iście szalona, bo pojechaliśmy do hodowli znajdującej się przy granicy niemieckiej (ale w Polsce) z Krakowa przez (uwaga!) prawie Rzeszów, oraz Niemcy :] Droga była wariacka - wyruszyliśmy w kierunku zupełnie przeciwnym do celu podróży, a to dlatego, że obiecaliśmy znajomej podwieźć ją pod Rzeszów. Mieliśmy wyjechać o 6 rano, tak, żeby spokojnie wyrobić się po psa, ale oczywiście nie wstaliśmy tak wcześnie, bo przez ostatnie kilka dni praktycznie nie sypialiśmy (ja robiłam projekty, Bartek przygotowywał się do obrony). Wstaliśmy z ponad półtoragodzinnym opóźnieniem, z Krakowa udało nam się wyjechać dopiero o 10, niestety na trasie do Rzeszowa były tak ogromne korki, że trasę, która powinna nam zająć 3h, zrobiliśmy w ponad 4h... także zanim zdążyliśmy wrócić do Krakowa, tak, żeby zacząć podróż we właściwym kierunku to była prawie godzina 15... ...tam na szczęście trasa była już nienaganna (jechaliśmy po autostradzie... płatnej, grrr :razz:), ale kilometrów nie ubyło niestety, na dodatek po drodze złapał nas deszcz i ostatecznie na granicy byliśmy dopiero koło 20... zanim przejechaliśmy przez Niemcy i znaleźliśmy hodowlę to była już prawie 21 :roll: Ale ogólnie było super i tak miło się gadało, że wyjechaliśmy stamtąd dopiero o 1.45 :oops: Młody ogólnie jest dosyć ciekawy :) Trudno go rozszyfrować jeszcze - w stadzie z innymi szczeniakami wyróżniał się powagą i dostojnością - taki elegancik mały :razz: Podszedł się przywitać owszem, ale dopiero po chwili, a potem przyglądał się jak inne ganiają i wskakują Bartkowi na głowę. Cresil leżał sobie spokojnie i obserwował, jak było coś ciekawego to wtedy wstawał to obejrzeć, ale też bez jakiegoś neizwykłego "parcia na szkło". Na ogół najwięcej spał i chyba był najbardziej statycznym szczeniaczkiem w stadku. No i elegancik jako jeden z niewielu nie załatwił się w domu po spanku (a była istna fala :eviltong:), tylko poczekał z tym aż do wyjścia na dworek. W samochodzie pokazał jeszcze inne swoje oblicze - jak zapalilismy silnik to zaczął stękać i mruczeć niezadowolony. Jak wjechaliśmy na kocie łby i było głośniej to nagle wpadł w panikę, darł mordkę w "niebogłosy" i właził mi na głowę. Jednak równie nagle potrafił przestać, kiedy niechcący w tej panice znalazł sobie wygodną pozycję... wtedy nagle stwierdzał, że "skoro już mi tak wygodnie, to ja sobie poodpoczywam chwilkę" Po czym po kilku minutach znów zaczynał drzeć mordkę i tak w kółko :eviltong: Zamknął się po godzinie i spał już do samego Krakowa, łącznie z postojem na nasze spanie (jakieś 1.5h). Wpuszczony do mieszkania w Krakowie długo biegał i piszczał nie potrafiąc znaleźć sobie miejsca, potem zaczął próbować gryźć WSZYSTKO po kolei, jednak po dwóch powtórzeniach, że nie wolno, dawał sobie spokój z danym przedmiotem i szukał kolejnego. Jak wyszliśmy na spacer, to całkiem ładnie zniósł ruch uliczny, ludzi z parasolkami itp. W sumie już nawet udało mu się fragmentami ładnie iść na smyczy. Ale jak w okolicach parku Bartek wziął go na ręce (bo tam sporo psów, a my mamy jeszcze kwarantannę), to się tak śmiesznie wydzierał, że się wszyscy ludzie na ulicy patrzyli - dosłownie jodłował szczekając :lol: Co nieco nas przeraziło, bo hałasy w wychowaniu od zawsze budziły nasz największy niepokój :diabloti::lol: No ale dalej - wrócił do domku, znów biegał piszcząc i nie potrafił znaleźć sobie miejsca, aż w końcu udało mi się go wyciszyć kładąc na posłanku... po prostu! Jednak Nitusia musiała przyjść go obudzić niestety... :roll: No ale teraz położył się na łóżku, Nitka też i słyszymy burczenie... więc obydwoje z Bartkiem: "Nitka, eee!" Nitka patrzy na nas jak ciele, my się przysłuchujemy lepiej, a to ten mały szczypiorek warczy na Nitkowca! Także charakterek to on ma :diabloti: No, więc pierwsze karne zejście z łóżeczka już zaliczył :eviltong: Chwilę później jak już ładnie usiadł pozwoliliśmy mu wejść znowu i teraz śpią z Nituszką przytuleni do siebie ;) A wracając do wizyty w hodowli - najlepsza była Nitka, która spała całą noc przed wyjazdem i CAŁĄ drogę (w sumie ok. 8h w nocy + 10h podróży). Jak weszła do tylu szczeniaczków, które ucieszyły się niezmiernie na widok innego pieska, który ma takie smieszne uszy, to miała minę pt. "Oj, dzisiaj to chyba przesadziłam z tym spaniem... więcej nie biorę :no-no-no:" Zdjęcia wrzucę chyba później, bo teraz jestem zjechania jak koń po westernie... ostatnie trzy noce prawie nie spałam, albo spałam symbolicznie, dzisiaj to praktycznie w ogóle, a zrobiłam jakieś 1200km lekką ręką i ... padam... a nie mogę iśc spać, bo ktoś mi tu próbuje przemeblowanie zrobić :diabloti:
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Czemu tu tak pusto? Co Wy robicie? :diabloti: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
No właśnie! :diabloti: A przed chwilą twierdziłeś, że liczy się tylko szaleństwo i namiętność :diabloti: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']A świadomie wiązać się z kimś z kim sexu nie będzie ,bo przez leki nie ma popędu to też niezły hardcore no nie?A właśnie do tego dążę ;)[/QUOTE] Że co?! :diabloti: ... pff, a mnie mówiłeś, że jak nie ma chemii od razu, to nie ma co ciągnąć znajomości dalej :diabloti: -
Z tego co wiem, to ludzie się dzielą na dwie grupy: na takich, którzy próbują przekonać właściciela, że ma mieszańca bo husky/owczarek niemiecki wygląda przecież inaczej, a ten to na pewno jakiś skundlony. Lub na takich, którzy myślą, że to wilk. Ale to tak średnio pół na pół - pewnie dlatego, że w świadomości społeczeństwa wilk to jest wieeeeelki i puchaty (i wygląda jak husky, albo malamut, bo przecież takie grają w filmach). Zwykle ludzie są zdziwieni, że te nasze wilki co nam po lasach biegają to takie niepozorne, bure chudzinki ;)
-
Bo CzW to takie chude szczurki są :evil_lol: Mój tata tak ostatnio do mnie: "Dominika, ale ty wiesz, że ten pies to się raczej nie będzie ludziom podobał? Bo ludzie to lubią duże, masywne psy... a nie takie chude, szaro-bure... jak kundelek taki trochę" A ja na to: "I baaardzo dobrze :diabloti:"
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Pewnie, że można... tylko nie wszyscy o tym wiedzą chyba :P -
[quote name='kalyna']było ich ponad 40.. i DONy i ONy i staroniemieckie, i użytki... większość z nich była dominacyjna, więc zgrzyty były.. Gandzika to ominęło, bo albo zostawał w pokoju albo z daleka od niego się coś działo.... były osobniki szczekliwe, ale były tez pokojowo nastawione. Ale ogólnie to dobrze to Gandzikowi zrobiło :) potrafił bawić sie z obcym psem, wie że nie wolno z większymi zadzierać, nauczył się nawet nie zauważać.. było, że idziemy toaletę załatwić mimo, ze było tyle psów to nie zwracał na nie uwagi, Normalnie to pewnie wojowałby i zapomniałby się załatwić... teraz to było coś normalnego, i nie było "pancia, pies.." wiadomo, ze jak stanął nam na drodze czy coś to się zainteresował.. no i też ani razu nie szedł na sztywnych nogach do psa. Po prostu musiał je akceptować... w typowy młyn staram się go nie wpuszczać, a bardziej omijać.. i to też się udało. trochę przez przypadek, ale ważne, ze był z daleka od krzywych akcji ;) w sumie to nie zdawałam sobie sprawy, bo jak stawy czyste to jest dobrze, a jednak nieeee... uszkodzony aparat ruchu i na starość jest masakra :( z drugiej strony nie wyobrażam sobie mieć psa o maści wilczastej... mimo, ze podpalane są oklepane to mi i tak najbardziej takie się podobają ;)[/QUOTE] Mnie się podobają i takie i takie - każde umaszczenie ma inne zalety :) Ale i tak wszyscy wiedzą, że maść wilczastą kocham nad życie, prawda? :diabloti:
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
O lol, że tak powiem. Wchodzę, a tu: "Kupuj", "Nie kupuj", "Kupuj", "Nie kupuj" :D -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Same here.[/QUOTE] No, mówiłam, że to dobra droga... u mnie to samo - do tego stopnia, że mówimy sobie nawzajem, jeśli ktoś się któremuś z nas podoba :diabloti: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Dla mnie nie ma czegoś takiego jak miłość przez przyjaźni. Miłość to jest połączenie pożądania, szacunku i przyjaźni. Sam sex to tylko pożądanie. Może być w tym nawet szacunek, ale bez przyjaźni to się szybko rozpada. Trzeba kogoś choć minimalnie lubić, żeby z nim wytrzymać te kilka czy kilkanaście lat ;)[/QUOTE] :beerchug: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']ej, ale mi chodziło o to, że stabilizacja po dwóch latach :diabloti: ja bym nie mogła myśleć o dalekiej przyszłości z osobą którą znam np. miesiąc. Byłam już 3 razy w takiej sytuacji, gdzie na prawdę daleką przyszłość chłopcy roztaczali i rozmyślali, a nie potrafili ogarnąć teraźniejszości ;) marzenia marzeniami, ale żeby coś planować tak już na poważnie, to trzeba się znać jak łyse konie. I u mnie nie wyszło te 3 razy właśnie z powodu teraźniejszości i aktualnych problemów z którymi ciężko było sobie poradzić ;) a i ja jestem osobą, która nie za wiele planuje, znaczy wiem że np. za tydzień chcę jechać tam i tam, ale czy pojadę za tydzień, czy pojadę jutro, to ja się dowiem jak już będę jechać :evil_lol: mam wrażenie, że plany się same weryfikują i wszystko wychodzi w praniu, a wszystkie plany i tak biorą w łeb, ważne aby sytuację kontrolować i się do niej dopasowywać na bieżąco[/QUOTE] Ano, prawda. Polać jej! :D [quote name='Aleks89']Makota-czasem tak i to jest fajne i do pozazdroszczenia.Ale często kończy się rozpadem związku i niestety przyjaźni. Amber-leżę znów przez ciebie[/QUOTE] Fajne fajne :D Edit: jonQuilla ale mi nie chodziło, że dopiero po dwóch latach zaczyna się robić fajnie. Fajnie to jest od początku... ja miałam na myśli, że po dwóch latach to to dopiero [U]zaczyna być[/U] związek przez większe "Z", a nie takie titititi -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Wiem o co chodzi ;) Ale jak mówię - różni ludzie, różne sytuacje, różne związki. Wszystko zależy od okoliczności. A czasem wychodzi to 'przyjaźni' na dobre :D -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']Dla mnie by już nie było:cool3:Albo pyknie od razu ,albo nie i nara.Nie mam czasu na podchody.[/QUOTE] Jak się z kimś przy okazji przyjaźnisz to trudno jest zrobić "nara" i do domu :diabloti: Edit: A że czasem "pyknie" później... no cóż, bywa :razz: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']makota,Monia-po 2latach pedały są sobą znudzone.I się żegnają w zgodzie lub bez.I ok ,przyjaźń w związku tak ,ale obok miłości ,a nie zamiast niej. I zgadzam się z martyną ,albo jest chemia ,albo jej nie ma.To nie sredniowiecze ,żeby być z kimś z rozsądku i pokochać go(a raczej) przyzwyczaić się po roku ,dwóch. Kalunia-wyjść przed szereg i spróbować się z nim umówić?na spacer np. to dobry początek ,zeby wyczuć czy czegoś można oczekiwać.Piwo w plenerze itd.[/QUOTE] Jak jest chemia to super, ale nie wszystkie związki są takie same muszę Cię zmartwić :eviltong: W moim przypadku chemia (taka dosłownie chemia :razz:) była tylko z jednej strony, a związek jest :evil_lol: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']po 2 latach się zaczyna rozkręcać? :diabloti: jak dla mnie to się powinien rozkręcać po 1 dniu, a później to już "stabilizacja" w sensie wszystko wiadomo, niewiele nas zaskoczy, wspólne plany na przyszłe życie etc.[/QUOTE] Po dniu planowanie wspólnego życia? A fuj! :diabloti: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']vectra-jeden 2lata ,drugi 1,5.I ja wiem wiem o co kaman z tym wszystkim nie sprowadzam całego życia wspólnego do sexu ,tylko mówie że sex powinien też być ok. dla obu stron ,żeby się żyło normalnie.Poza tym ja tu bardziej mówie jednak z doświadczenia homo.A dla homo 1,5roku czy 2lata to jak 10 dla hetero;)[/QUOTE]' Po dwóch latach związek to dopiero zaczyna się rozkręcać, ludzie jeszcze się nawzajem poznają i ogólnie jest cud miód i orzeszki. A skąd taki przelicznik, że 2=10? [quote name='Aleks89']No i 1 rozpadł się przez zdrady.A 2 niestety poszedł w kierunku przyjaźni i sex zaczął wydawać nam się śmieszy.Bo to było jak kazirodztwo prawie.[/QUOTE] Przyjaźń w związku to wspaniała rzecz, co Ty gadasz :eviltong: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']Oluś ile lat trwał Twój najdłuższy związek :cool3: bo przez kilka miesięcy , to zawsze jest fajnie, ale żyć z kimś pod jednym dachem długo i długo , to nie tylko jest sex ;) dużo rzeczy musi grać by sex też był fajny.[/QUOTE] Właśnie :diabloti: Dołączam się do pytania :razz: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Ja nie mówię o fantazjach, fantazje są ok :diabloti: Chodzi mi raczej o to, jak głupie artykuły na temat związków można wyczytać w pisemkach kobiecych na przykład - sama znam kilka dziewczyn, które sobie nie mogą znaleźć chłopa, bo się naczytają/nasłuchają niestworzonych historii i potem czekają na nieistniejącego księcia z baśni zamiast się brać świetnych facetów, jacy się wokół nich kręcą ;) -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']Ale czemu się rozpadają?przez nieudany sex zwykle. Monia-jest tyle "stylów" sexu ,tyle pozycji ,że życia ci nie starczy na wybróbowanie wszystkich.[/QUOTE] Ale to dotyczy również innych związków, nie tylko hetero :D Moim zdaniem rozpadają się też z innych przyczyn jednak - również dlatego, że ludzie się nie potrafią dobrać do siebie, albo mają jakieś oczekiwania z kosmosu, bo się gazet naczytają za dużo :diabloti: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
makot'a replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']I dlatego związki hetero się głównie rozpadają.[/QUOTE] Eeeeej, związki hetero są super! :eviltong: -
Haha, przetrzymać 4 lata mówisz :diabloti: To by był dopiero cyrk na kółkach - 5 psów, 3 w mieszkaniu studenckim, a w tym 2 dorastające jednocześnie samce, buahahahah :diabloti:
-
A i jeszcze jedno - istnieje pewna szansa na to, że Cresilek będzie z nami jeszcze przed weekendem :loveu: Chyba zaczynam czuć stres :lol:
-
Śliczniutką koleżankę (?) miał Gandzik :loveu: Piękna z nich para :D A miot fajny, bierz 4 psa :evil_lol: i to w Krakowie - to mogę wziąć i Ci przetrzymać :grins: