Jump to content
Dogomania

makot'a

Members
  • Posts

    1897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by makot'a

  1. [quote name='daguerrotype']A jak to się nosi? :oops: Bo to chyba nie na pas?[/QUOTE] [url]http://www.galopuje.pl/foto_news/p1010552.jpg[/url] W sumie to na pasie... konia :D
  2. [quote name='kalyna']to nadal jest moje maleństwo :loveu: dlatego ja w las jakoś bez przekonania się zapuszczam.. choć zdarzyło mi się spotkać świnię.. taka prawdziwą hodowlaną na jedzonko :mdleje: z powodu oszczędzenia wstydu nie napisze jak moje wieśniaki na nią zareagowały.... Jejciu, widok musiał być cudowny, magiczny, bajowy. Już nie wspomnę, o samym fakcie, że myślałaś, że to święty Mikołaj, ale cała ta sceneria :loveu: szkoda, ze to było jak byłaś małą dziewczynką... teraz na pewno pognałabyś po aparat :D to nie wychodź po zmroku :lol:[/QUOTE] Nie byłam taka mała, miałam już 18 :diabloti: Po aparat pognałam, ale niestety nie zdążyłam, bo oczywiście - karty nie można znaleźć, a w domu ciemno i nie chciałam światła włączać, żeby ich nie wypłoszyć... w końcu stwierdziłam, że trudno nie zrobię zdjęcia i poszłam oglądać dalej ;)
  3. A do mnie dziś dotarła wyczekana paczka, więc się Wam pochwalę, co sobie zakupiłam :D Po ostatnim rajdzie nie mogłam wyjść z podziwu, jak do tej pory dawałam radę bez takich udogodnień jak SAKWY. Także jeszcze tego samego dnia po powrocie, zasiadłam do Allegro i zamówiłam piękne, pojemne sakwy :diabloti: Dziś doszły do mnie i jestem cała happy, więc się Wam pochwalę, jakie są prześliczne :loveu: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-nweBDLK84Tk/UCUdiZaW2WI/AAAAAAAACjA/4s3WzqOxlj0/s640/01sakwaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-arvbXaJEdRY/UCUdjbQtGYI/AAAAAAAACjE/Gt7mBVSy2ac/s512/02sakwaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.jpg[/IMG] :laugh2_2:
  4. [url]https://lh4.googleusercontent.com/-j4dUPjAAnCE/UCJreYdMvUI/AAAAAAAAFqQ/HLFeNbBMTXI/s640/P8080070.JPG[/url] Genialny jest, chyba zacznę chcieć mieć yorka :D Witam tak w ogóle :)
  5. A u mnie są sarny, dziki, bobry, borsuki, lisy, zające, kuropatwy, bażanty i masa jastrzębi :D Ale pod dom, mimo, że mieszkam pod lasem, nie podłażą... tzn. czasem, ale naprawdę rzadko. Po lesie z psami jak idę to też pusto... dopiero jak do stajni pojadę (jakieś 4,5km od mojego domu przez las) to tam cały urodzaj, wszystko lata - ostatnio młode koziołki sobie "rykowisko" urządzają i walczą prawie na padokach... A kilka lat temu w przeddzień wigilii Bożego Narodzenia tuż pod mój płot, około północy podeszło stado młodych jeleni - było ich około 6-7... no, ja się śmiałam, że to renifery świętego Mikołaja zaparkowane :D Ale widok był niesamowity, bo noc była jasna, było w okolicach pełni, więc łąka pod lasem taka rozświetlona na niebiesko była... i te jelenie na śniegu. Bajka po prostu.
  6. [quote name='evel']Ale świetny! :) Mam jakąś słabość do chartów, więc sobie powzdycham trochę, jako że własnego nigdy nie będę miała, OK? ;)[/QUOTE] To dokładnie tak jak i ja, uwielbiam patrzeć, ale swojego nie planuję :) Chociaż może kiedyś dorosnę psychicznie do saluki, kto wie :diabloti: Chodzicie czasem na Błonia? Bo mi się wydaje, że widziałam podobne cudeńko kilka razy... a chartów tak niewiele :razz:
  7. [quote name='kalyna']oo tak, ten program jak dla mnie jest rewelacyjny. parę lat temu się nim bawiłam.. no właśnie, a jak bierzesz ta muzykę z YT? jaką opcja, bo na ten sposób nigdy nie robiłam... a nie chcę aby potem wykasowało mi dźwięk ... haha ja z tym się bawiłam jak byłam w technikum.... no i chyba wrócę do cyfrówki... lustro nie nagrywa ładnie :( a na kamerę to mnie nie stać.... tzn. lustro nagrywa, ale jak odtwarzam na kompie to jakby mi się zatykało :roll: czy to może jakieś ustawienia trzeba zmienić? no i zapomniałam napisać o mojej Ynteligencji :D jak przywracałam zdjęcia to chciałam tylko zdjęcia i zapomniałam o filmikach :mdleje: i teraz ich szukam po folderach, bo wtedy coś się zgrało.. ehh ja+komputer to jest masakra gwarantowana :([/QUOTE] Spróbuj otworzyć w innym programie. Mi z lustra na windowsowych też tnie, ale jak otworzę w All Playerze itp. to idzie ładnie ;) Bartek mi tłumaczył czemu tak się dzieje, ale oczywiście nie pamiętam :lol:
  8. Nie nadążam tu ostatnio z czytaniem w ogóle! :roll:
  9. [quote name='Onomato-Peja']Gratuluję 4 psiaka i podziwiam, ja bym się nie zdecydowała. :lol:[/QUOTE] Też jak czasem o tym pomyślę, to wydaje mi się, że "ja bym się nie zdecydowała", bo to jednak [B]4[/B] psy! :diabloti: Niemniej jednak w rzeczywistości, zajmujemy się tymi psami po równo z Bartkiem, więc to tylko 2 psy na łebka, a Basta i Łati i tak nie mogą być cały czas w Krakowie, bo Basta po dwóch tygodniach ostatnio wydawała się już mocno zmęczona miastem, a Łati bez niej nie może żyć, poza tym mamy nowego współlokatora, który co prawda z Bastą dogadywał się świetnie (zupełnie ją olewał, więc się go nie bała), ale jednak Basta jest psem nieufnym, który potrafi kłapnąć do obcego człowieka ostrzegawczo zębami, więc trzymanie jej na stałe w Krakowie byłoby męczące dla wszystkich, również dla niej samej... więc one niestety na razie muszą zostać z moimi rodzicami, a w Krakowie będą tylko 2, czyli po 1 psie na głowę :D Da się przeżyć :D Młodego jak już uda się odchować i mu się wszystko we łbie poukłada, czyli za jakieś dwa-trzy lata, akurat jak skończę studia, to zacznę kombinować znowu, co tu zrobić, żeby z czterema na raz być :lol:
  10. Wszędzie tak ostatnio dużo gadają! Ja w żadnej galerii już nie jestem na bieżąco, bo co wejdę to są 4 strony więcej niż poprzednio :D
  11. No, Zu przy tych maleństwach wygląda na giganta prawdziwego! A ile ma pięknych portretów :D I jaka minka tutaj :loveu: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-sgeDgGKiv7w/UCJr92g0BNI/AAAAAAAAFt4/b91OVb9iXx0/s512/P8080137.JPG[/url] A york obcięty "na grzywacza" wygląda fantastycznie! :D
  12. Wiem, że temat o dysplazji i prześwietleniach już istnieje, ale nikt mi na tamtym wątku przez dwa tygodnie nie odpowiedział, mimo mojego usilnego dopytywania, a zależy mi na czasie, więc pozwoliłam sobie założyć temat w bardziej widocznym miejscu... :lol: Czy ktoś z Was może polecić [U]dobrego[/U] weterynarza w Krakowie*, który wykonuje prześwietlenie stawów biodrowych? (duży pies) Nie zależy mi na wpisie do rodowodu, tylko prześwietlenie+konsultacja. Nigdy w życiu żadnego psa jeszcze nie prześwietlałam pod kątem dysplazji, dlatego nie mam upatrzonych klinik, ani weterynarzy - dlatego tak bardzo zależy mi na Waszej opinii ;) Pozdrawiam. _____________________ *w grę wchodzą również Kielce i inne miejscowości na trasie Kielce-Kraków :lol:
  13. Prawda? :diabloti: Dziękuję :P Próbowałam się ostatnio wziąć do pracy, bo mam dwa projekty do zrobienia na początek września - widać efekty tej "pracy" po banerku właśnie :diabloti:
  14. Niestety moda jest bezwzględna i niszczy każdą rasę, którą dopadnie, bez wyjątku i taryfy ulgowej... strasznie mnie to martwi zawsze, kiedy o tym pomyślę :( Sama znam/znałam naprawdę wiele przypadków husky, czy malamutów oddawanych, porzucanych, czy [U]usypianych[/U], bo [B]BYŁY GŁUPIE[/B] (czyt. niewybiegane) Ręce opadają po prostu :(
  15. Fajnie, że młody tak chętnie pracuje :D Też lubię "wrażliwe" na bodźce psy, bo takie "tępaki" jak Nitka doprowadzają mnie momentami do szaleństwa - także zupełnie rozumiem Twoją fascynację :D A tak btw - gdzie teraz młody siedzi? Bo nie wiem, czy czegoś przez te dyskusje nie przegapiłam (?)
  16. No no, gratuluję nowej domowniczki! :D Śliczna z niej sunia, widzę, że non stop uśmiechnięta... no ale jak tu nie być uśmiechniętą mają pod nosem tak umięśnionego faceta jak Buc :diabloti:
  17. Strasznie przykro :(
  18. [quote name='sunshine']o jejku! jakie śliczne wilczysko!:D ktoś oddał?:/ Pewnie "haszczak" ale coś nie wyrósł jak powinien[/QUOTE] Toć to szczeniak jak się patrzy! :D
  19. O matko, jakie cudeńko! :loveu: Bierzesz? :diabloti: ...wiesz, szkoda psinki... :diabloti:
  20. Wycinanie trudne nie jest, byle nie robić tego "od punktu do punktu", bo po drodze ZAWSZE coś musi pójść nie tak, a jak człowiek zaczyna klikać Ctrl+Z to łatwo można "wpaść w panikę" i zanim się obejrzymy - trzeba zaczynać od nowa :diabloti: Ja też byłabym bardziej za naturalnymi zdjęciami, ew. jeśli już muszą być wycinane to ja osobiście zrobiłabym na białym tle :roll:
  21. [quote name='kalyna']no jakoś inaczej tą użytkowość sobie wyobrażałam, ale nie pytaj jak bo nie mam pojęcia.. no to mały pędzie pełnym pyskiem Krakowiak. ja z Gandzią nie mam problemów z zostawaniem (odpukać), bo jak go pochwale to on zaraz coś wymyśli.... No a Wy na studia to samochodem śmigacie czy pociągami?[/QUOTE] Jak mamy taką możliwość to samochodem, a ja nie to się tłuczemy pociągiem, albo busem... różnie to bywa ;) Nitka podróż pociągiem znosi bardzo spokojnie, więc młodego też na pewno szybko przeciągnę polskim PKP, co by się do zbytnich wygód nie przyzwyczajał za bardzo :diabloti: [quote name='Fides79']no to będzie rewolucja i mnóstwo zmian i ogrom pracy:p najważniejsze, że spełniacie swoje marzenie o wilczaku a z całą resztą bez wątpienia sobie poradzicie trzymam kciuki :kciuki::kciuki:[/QUOTE] Kciuki na pewno się przydadzą, bo pracy czeka nas naprawdę ogrom :D Tyle dobrego, że się to na dwie osoby rozkłada, więc będę mogła czasem odpocząć od diabła :diabloti: [quote name='Doginka']Czyli stado się powiększy:lol: Super, trzymam kciuki:thumbs:[/QUOTE] Dzięki :D [quote name='evel']Gratuluję bardzo! Będzie bury ogonek :loveu:[/QUOTE] Dziękuję, na burego ogonka już wszyscy czekają :P Najbardziej rozbawia mnie czekanie mojej mamy... bo czwarty pies naprawdę jej marzeniem nie jest, ale już na tyle "oswoiła" się z tą myślą, że przejawia pierwsze oznaki sympatii do malucha, którego przecież jeszcze z nami nie ma :D Ostatnio jak jej uświadomiłam jak daleko muszę po niego jechać (ok. 560 km w jedną stronę), to z przerażeniem pyta mnie: [B]mama:[/B] Ojeeej, to jak on zniesie taką podróż? [B]ja:[/B] No, jakoś to znoszą szczeniaki, czasem muszą dalej jechać i jakoś żyją... [B]mama:[/B] Ale nie będzie płakał? [B]ja:[/B] Zobaczymy, są takie które śpią całą drogę, a inne całą drogę wyją. [B]mama[/B] (z przerażeniem w oczach): I jak przyjedzie do nas to będzie tęsknił za mamą i wył? [B]ja:[/B] Bardzo możliwe [B]mama[/B] (jeszcze bardziej przerażona): Jak on będzie wył to ja będę płakać... (!) :diabloti: [quote name='Martens']W końcu! Fajnie będzie patrzeć jak rośnie :) A tatuś jest przecudny![/QUOTE] Dzięki :D A wzrost mam zamiar uchwycić dość dokładnie :D Maluchom właśnie stają uszka :loveu: Ale zdjęcia będę mieć dopiero koło weekendu :)
  22. Koło 8-9 września, jeszcze się nie umówiłam na odbiór konkretnie ;) Młody od razu zapozna się ze studenckim życiem, bo ja we wrześniu mam sporo poprawek i będę kursować Sko-Krk w kółko, więc będzie miał niezłą szkołę życia :lol: Bardzo zalezy mi na tym, żeby nauczył się zostawać sam w różnych miejscach, z różnymi ludźmi, więc może to i lepiej nawet... :eviltong: A CzW jakby nie było to rasa użytkowa przecież ;)
  23. No, to sobie pogadali za wszystkie czasy :D http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/000380.jpg Hej mała, my się tu tylko bawimy, chcesz się dołączyć? :razz: http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/000393.jpg
  24. Z Nitką tropimy sportowo od prawie roku (tak w zasadzie to MUSIMY z nią tropić :diabloti: ) - ona potrafi nawet przejść tuż obok osoby, której szuka, jeśli ta osoba zatoczyła pętelkę, dopóki nie wsadzi nosa w KAŻDY odcisk buta... ...z młodym chcielibyśmy coś bardziej użytkowo popróbować, ale jeszcze konkretnie nic nie ustalaliśmy :) Z Nitką póki co amatorsko - z pomocą znajomych, którzy uczą się tropić bardziej profesjonalnie :) Mnie tropienie się podoba, ale nie aż tak, żebym wyciągała Bartka na ślad :lol: Natomiast jego to strasznie kręci, więc to on jest głównym koordynatorem tropienia póki co, nie wiem co tam buremu wymyśli ;) Sprawdzaliśmy też Bastę i Łatiego, mimo, że z nimi nie tropimy na poważnie. Basta typowo użytkowo poszła swój pierwszy ślad, Łati nie poszedł wcale :eviltong: Kalyna - owszem wilczaki trenują IPO, aczkolwiek nie są doceniane przez zapaleńców od sportowej obrony, bo trudno jest zmusić je do ataku na pozoranta w ogóle, a do ataku od przodu to już w ogóle mistrzostwo świata... natomiast jeśli chodzi o PRAWDZIWĄ obronę to prawdopodobnie są to jedne z lepiej predysponowanych do tego psów, które genialnie wyczuwają nastrój i nastawienie agresora, oraz umieją ocenić realne zagrożenie :D (stąd niechęć do ataku na pozoranta - "przecież ten pan tylko chce się bawić, czego ty ode mnie chcesz człowieku...?") Są tacy, którzy potrafią to docenić i pracują z wilczakami wykorzystując te cechy... jak mówiłam - w obronie sportowej jest trudniej, ale owszem da się, nawet w Polsce mamy kilka z powodzeniem trenujących IPO czeweczek :)
×
×
  • Create New...