-
Posts
1897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by makot'a
-
[quote name='dana']Padłam [URL]http://i48.tinypic.com/8z48sj.jpg[/URL] :mdleje::mdleje:. Ciekawe, jak tam z frekwencją :-D:-D. Czekam na następne cudne fotki :lol:.[/QUOTE] Z frekwencją tam bardzo dobrze, bo to na Floriańskiej - wszyscy turyści i obcokrajowcy nią spacerują i jadają w tych pierońsko drogich restauracjach :diabloti:
-
[quote name='kalyna'] hmm nie da? a może jakaś budowa schroniska? albo zamknięty plac zabaw dla psów cxzy coś? czy to musi być budowa czegoś określonego? [/QUOTE] Nawet jeśli projektowałabym schronisko, to wątpię, żeby ktokolwiek spytał mnie o psy niestety. Za daleko chyba architekturze do tego niestety... tym bardziej, że w moim przypadku obrona to tylko wisienka na torcie, bo ocena jest głównie za projekt... a nie za to, co o nim powiem :D Poza tym ja będę robić dyplom w katedrze konserwacji zabytków, a tam mamy dość zawężone pole do działania - wątpię, żeby pomysł rewitalizacji jakichś średniowiecznych ruin polegający na przebudowie ich w schronisko dla psów był szczególnie trafiony :diabloti: Kurcze, a jeśli 4 Ci wyszło ze wszystkich ocen przez te wszystkie lata to tym bardziej gratulacje! Mi pewnie ledwo 3 wychodzi :diabloti:
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
To ja wrzucę dwa nowe portreciki ;) Niunia i Sherry naszej forumowej deer :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-j84yWgH1kUA/T4Vph7qcv3I/AAAAAAAAB8A/1pFjs5FYKJU/s512/Niunia-zamowienie-NIEZGRANE.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-BpsRNIFlfWg/T-SHqmk_dLI/AAAAAAAACXs/XaAwzbXsatc/s640/sherry%20poprawiona%202.jpg[/IMG] -
Łał, super obrona, gratuluję! :D Szkoda, że mojego tematu nie da się podciągnąć pod psy w żaden sposób... :(
-
[quote name='Mada95']Ooo !10 urodziny Ciapka? To wszystkiego naj ,zdrowia no i mizianka mu przekaż ;) A 10 lat dla ruchliwego małego pieska to.... jeszcze młodziak z niego ;)[/QUOTE] Jakie tam 10, toć to młodzieniaszek, 5 latek dopiero kończy! :D
-
Kraków fajny jest, zapraszamy częściej :D Szkoda, że nie miałam okazji Was poznać w końcu ;)
-
Wszystkiego najlepszego dla Ciaputka! :D I wcale się nie starzeje - dla pieska o takich rozmiarach to czas największej męskości. Ciapek jest w sile wieku, serio :)
-
Małego na socjal do miasta bierzesz, a rozumiem, że Ciapek i Sonia w domku by zostali? :) Mój pasek "szczeniak loading..." jest naprawdę naładowany w granicach 95%, więc kto wie...może wreszcie napiszę tego ważnego maila :D Wszyscy dookoła mnie namawiają już, nawet mama jak dzwoni to pyta, czy już zarezerwowałam szczeniaka... ale ja jestem bardzo niezdecydowaną osobą - potrafię wybierać w sklepie jajka przez dobre kilka minut, a co dopiero jesli chodzi o wybór psa! Szybkie, męskie decyzje umiem podejmować tylko w jednej sytuacji - kiedy los sam wyciągnie do mnie rękę i każe mi wybrać "tak", albo "nie". Wtedy nie mam oporów. W jeden dzień zadecydowałam, że biorę Bastę z ulicy do siebie. Ale kiedy TO JA muszę wyciągnąć rękę do tego losu... to już mam pod górkę. I myślę, myślę, myślę... Już tak długo mielę tę decyzję w głowie, że momentami mam już serdecznie dość. Czuję się zmęczona ciągłym myśleniem o psie... z drugiej strony nie potrafię przestać. Ehhh....
-
No, on się psami ode mnie zaraził jakieś 8 lat temu ;) Tzn. może nie tyle zaraził, co odkrył w sobie to szaleństwo - bo psy lubił od zawsze, ale nigdy nie miał własnego, więc dopiero po poznaniu moich mógł "odkryć ich fascynujący świat" :D (jak to patetycznie zabrzmiało :P) Jednak jak był u mnie jeszcze Fredek (i Łati) to nie był z nimi taki zżyty - to było bardziej na zasadzie takiej, że słuchał mojego zrzędzenia z zainteresowaniem przez pierwszą godzinę, a później zaczynał mieć dość :diabloti: Ale od kiedy pojawiła się Basta to wpadł jak śliwka w kompot - bo razem ją znaleźliśmy, więc razem do niej podchodziliśmy, a że bała się ludzi niesamowicie, to Bartek miał okazję pierwszy raz w praktyce zobaczyć "jak się oswaja wilka". Wykonywał moje "rozkazy", wysyłał CSy i przekonywał ją do siebie - od tamtej pory jest równie zapalonym psiarzem co ja ;) W burych zakochany równie mocno, co ja, więc się wzajemnie na szczeniaka nakręcamy :D Zdjęcia wstawię... ale zaaaraz, bo mi się teraz trochę nie chce ^^ A od zamówienia szczeniaka jestem naprawdę o krok. Wszyscy mi już mówią, żebym wreszcie to zrobiła, a ja nadal się troszkę waham, czy branie czwartego psa jest szczególnie mądre... no ale jest taki miot, że mnie skręca po prostu - po mamusi Yipona, a on jest cudny. Pomijając oczywiście to, że dla mnie wszystkie są cudne :loveu: Ale Yipon jest w moim typie, cudowny po prostu... a że cały mit wyszedł bardzo wyrównany eksterierowo, to pokładam również nadzieję w tym, który się teraz szykuje :D Edit: Poza tym wreszcie "emocjonalnie" wytłumaczyłam sobie dlaczego nie mogłabym na razie trzymać całej czwórki na raz - jak już tutaj niejednokrotnie pisałam, jednym z powodów, dla których wahałam się przed wzięciem szczyla były wyrzuty sumienia, że zostawiłabym Bastę i Łatiego tak daleko, a tutaj zajmowałabym się jakimiś "obcymi, nowymi pieskami"... ... ale przez pierwsze dwa lata zycia młodego nie ma innego wyjścia, bo to przecież chłonne jak gąbka będzie, a Basta i Łati mają kilka złych nawyków, których bury mogłby się nauczyć od nich (szczególnie chodzi mi tu o strach przed ludźmi Basty). A tak to odchowałabym go przez pierwsze 1,5 roku, do czasu aż wydorośleje, a potem zaczęłabym kombinować jak tu zrobić, żeby mieszkać z całą czwórką :diabloti:
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']no to chyba ci się rozbierać do naga nie każą :grins:[/QUOTE] Kto ich tam wie :diabloti: Ale swoją drogą faktycznie zawód wymagający poświęceń... jak dobrze, że ja przed nikim przykładem świecić nie muszę :diabloti: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
Ja to w takim razie chyba stara duchem jestem, bo odkąd pamiętam chodzę z warkoczem wiejskiej Maryny i ubieram się jak "leśny dziad" (stwierdzenie mojej mamy :diabloti:) Edit: Ja też czasem myślę, że chciałabym tatuaż.... ale ja bym chciała taki, którego "nie widać" :razz: Evel, a cóż to za profesja, że nie możesz? :D -
A wiecie co było w weekend? Wystawa :diabloti: Bartek i Anyż Lunar Wilk z Baśni :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-BKrkFOSNIuA/T-B8lvow49I/AAAAAAAABAI/BGWi5-eIWHM/s512/IMGP4520.JPG[/IMG] A to ja i Diablica Galicyjski Wilk [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Bvj06YwI0bA/T-B33DT0dOI/AAAAAAAAA64/JB2UK0fXZY4/s800/IMGP4483.JPG[/IMG] To ta sama panienka -> [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-WSPNU9vOYs0/TuodB_Kw_9I/AAAAAAAABo4/pNbBhAn_q9k/s821/szczeniaji017.jpg[/IMG] Urosło jej się przez to pół roku :lol: A tutaj mój absolutny ulubieniec, Yipon z Peronówki (chciałabym by był to półbrat mojego przyszłego, pracuję nad tym :diabloti: ) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-rkUNtl8HWSk/T-CBKQrreEI/AAAAAAAABDE/9OfSFPVaptc/s800/IMGP4541.JPG[/IMG] Muszę Was zmartwić, bo nie mam zdjęć innych ras... było za gorąco, żeby chodzić. Mam kilka zdjęć BOSów, jednego wyżła weimarskiego (długowłosego!) i to praktycznie tyle... Pozdrawiam :)
-
[quote name='filodendron']Bardzo dziko wyglądają :D A co z kupalami? Są specjalne kosze czy do zwykłych?[/QUOTE] Hehe, wyglądają niepozornie :P Ale jestem z nich dumna, bo to psy, które spędziły całe życie na... "wsi" (Łati 8 lat, Basta 4 lata). Psy, które kuleją z socjalizacją - Basta BOI się ludzi, a Łati boi się wszystkiego pt. gwałtowny ruch, głośne dźwięki itp. Tymczasem już przy drugiej wizycie w Krakowie udało mi się zabrać ich na krakowski rynek i jak widać pychole całkiem odprężone są :) A jeszcze w zeszłym roku miałam problem, żeby je zawieźć samochodem do weterynarza i po naszym CENTRUM pospacerować (a miasteczko ledwie 40 tys., więc wielkiego ruchu to tam nie ma). Także dumnam :diabloti: Jeśli chodzi o kosze na kupy w Krakowie, to różnie to bywa - są miejsca, gdzie jest ich sporo i nie ma problemu, ale są też takie odcinki, że nie ma ŻADNEGO kosza i zanim dojdzie się do jakiegokolwiek, to trzeba z kupą spacerować dość długo.... a jak nie ma specjalnych na kupy, to ja nie mam oporów do zwykłych koszy wyrzucać, trudno ;)
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
Co Wy tu wygadujecie, mój nic co choćby koło różowego leżało NIE WŁOŻY :diabloti: Ale on ma trochę w drugą stronę przechył, bo w dziurawych ubraniach chodzi, jak bezdomny :diabloti: -
Ach, to dlatego Was nie widziałam - na hali byliście :D Ja co prawda non stop z burymi siedziałam, ale rozglądałam się za Wami... Gratulujemy wyników :) A w Krakowie bez problemu można chodzić nawet z DZIKIMI psami :diabloti: [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-sw7H4UP59qw/T3yry88aZuI/AAAAAAAAB48/DSe267c6_gU/s640/1spacerpokrakowie035.jpg[/URL]
-
No i jak po wystawie? :D Rozglądałam się za Wami, ale nie widziałam, a było tak gorąco, że nigdzie nie łaziłam tylko zasiadłam w cieniu i się już nie ruszałam :D
-
Sonia w krzywym zwierciadle :D http://vpx.pl/i/2012/06/17/vzK2B.jpg
-
Przechodziłam dziś koło tybetanów, ale się nie przyglądałam i nawet nie wpadłam na to, że możliwe, że się możemy spotkać :D Jutro też się wybierasz?
-
Jestem pewna, że widziałam Was dzisiaj na wystawie :D Ale było tak gorąco, że nie zdążyłam wstać się przywitać, bo tak się wolno ruszałam :P
- 21590 replies
-
Jako, że ostatnio ciągle leje, a ja mam pieska, jak sam piesek twierdzi - z cukru, który po dłuższym przebywaniu na deszczu może się po prostu rozpuścić (!), to dzisiaj skonstruowaliśmy z Bartkiem takie oto cudeńko: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-1wQC6Xn13v4/T9pXcp44FHI/AAAAAAAACXA/KtF2nNdQ09M/s720/IMGP4106.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-8FLng95pfAk/T9pXe533WqI/AAAAAAAACXI/2WRLEB3uHRQ/s512/IMGP4118.JPG[/IMG] Poza tym piesek żarłok przeszedł dziś samego siebie i ze smakiem zajadał się... MYDŁEM! A jaki był biedny piesek ze smutnym wzrokiem kiedy zabroniłam, ojejku!
-
Gandzia jaki duży chłopak już! :D A o Ciapkowe upodobania to Ty się nie martw - przynajmniej zadziera ze "swoimi" :diabloti: Natomiast moja Niteczka uznaje zabawy TYLKO z większymi od siebie, najlepiej co najmniej dwukrotnie. Zaczyna zabawę dopiero, kiedy ją jakiś pies przeturla po ziemi. Na Błonia przychodzi taki jeden CTR, większość psów trochę się go obawia i jak się ganiają i on się dołączy do gonitwy, to magicznie tracą ochotę na zabawę... kto się ostatnio CTRem zajął? Nitusia :diabloti: A jaka była szczęśliwa jak ją w pełnym biegu przewracał i przygniatał, ojejku! :diabloti:
-
Ja gdybym miała wystawiać ONka to chyba nie potrafiłabym tego zrobić... :crazyeye: W ogóle, większości ras nie potrafiłabym wystawić... jakie szczęście, że mi to nie grozi :evil_lol: Ładne ONki, ładne :D Ale niektóre szczeniaczki tak mocno kątowane :shake: Jaka piękna maść :loveu: [url]http://i1061.photobucket.com/albums/t463/Thedoglov/DSC05354.jpg[/url]
-
[url]https://lh4.googleusercontent.com/-6jqrwU1ctLI/T9TwPGgfTEI/AAAAAAAAAMQ/48cbwIQn9bM/s912/Wystawa11.jpg[/url] Jaki on już duży! :D A na tym zdjęciu wygląda trochę jak Nitka :D O sędziowaniu to można opowiadania pisać... podejrzewam, że w każdej rasie tak jest, ale jak widzę co się dzieje na wystawach u czewek, to czasem włos się jeży na głowie po prostu, bo sędzia twierdzi, że pies ma za jasne oko, albo za krótkie ucho, za małe kątowanie tylnych nóg, czy za wąską klatkę piersiową... a wszystkie te cechy są jak najbardziej w rasie pożądane. Nierzadko wygrywają psy KOMPLETNIE nie wpisujące się we wzorzec - sędziowie, którzy nie sędziują "swojej" rasy po prostu zwykle się nie znają i wybierają pieski, które im się optycznie bardziej podobają, a nie te faktycznie najlepsze.... ...no ale cóż zrobić?
-
[quote name='kalyna']Witamy wszystkich w ten świąteczny poranek :D ehh a u nas to byliśmy wczoraj na szczepieniu.. wzięłam Ciapka i Gandiego i myślałam, że zwariuje z nimi.. Gandi uparcie zdejmował kaganiec Ciapkowi a ten jeszcze bardziej się denerwował..w ogóle to w samochodzie to rozpierducha roku. potem mama jeszcze do sklepu musiała podskoczyć a ja z psami w samochodzie siedziałam i jaką furorę na parkingu robiliśmy :grin::grin: każdy nam do samochodu zaglądał i się uśmiechał.. skończyło się jak Ciap zaczął szczekać... a siedział na fotelu przy kierownicy :evil_lol: Mama przyszła i powiedziała, że trzeba było wziąć Sonię to już w ogóle czad byłby :D aa no i dowiedziałam się, że psy z warzyw i owoców nie nie mają.. ale to napisałam w wątku BARFowym. Kupiłam witaminy dla G. i zobaczymy cz będą smakować. Soń miała te same i jej baardzo smakowały. Jadła jak przysmaki. A papki i tak dalej, uparcie będę robić :diabloti:[/QUOTE] Jakoś mi wcześniej umknął ten post... ale jak widać czuje oko WCALE nie zmęczone gapieneim się przez całą noc w Cada zobaczy wszystko :diabloti: A wiesz, jaką my u mnie w wiosce furorę budzimy jak z trójką podróżujemy? :diabloti: Teraz to już i tak pikuś, ale w zeszłym roku Łati jak tylko samochód się zatrzymał, przechodził w stan "wydrapać się przez szybę JAK NAJSZYBCIEJ" - wtedy to się dopiero ludzie dziwnie patrzyli :D Albo jak z trójką osobówką żeśmy jeździli i takie trzy mordy z tylnego siedzenia wystawały xD Do Krakowa zawsze jeździliśmy moim mini vanem, to nie było tego tak widać dobrze... ale i tak na stacjach benzynowych ludzie z dziwnym wzrokiem spoglądali w stronę samochodu :diabloti:
-
A ja jak mieszkałam w Lublinie to akurat starałam się ograniczyć chodzenie piechotą do minimum...bo te różnice wysokości mnie wykańczały :diabloti: Ale może to przez to, że ja jestem wiecznie spóźniona, więc biegałam pod te górki zwykle :D