-
Posts
1897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by makot'a
-
Hehe, jak dobrze, że na polibudzie dyplom robi się dopiero na 4 roku :diabloti: (pomijając to, że już powinnam na nim być :roll:) Ale ja też powinnam dogo ograniczyć, a nie mam na tyle silnej woli, więc podziwiam :lol: Powinnam również ograniczyć wolfdoga, oraz Aiona, ale nie mam tyle mocy w sobie :diabloti: A tymczasem sesja się zbliża, a ja mam do oddania 3 duże projekty (w fazie koncepcyjnej póki co :roll:), dwa mniejsze nawet nie ruszone, do tego jakieś zaliczenia z instalacji i innych wstrętnych rzeczy, fuj. Jestem w tak zwanym "czarnym dupiu". W tak czarnym nie byłam jeszcze nigdy i szczerze mówiąc to nie wiem, jak ja się z tym wszystkim pozbieram (ale na dogo jessssssstem :diabloti:) Khem, khem... także o czym to ja.... aaa no tak - podziwiam determinację i silną wolę (:-o), ale nie bądź dla siebie zbyt surowa :diabloti: Zajrzyj no czasem i się małym pochwal :razz:
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
Akwarela po drewnie, nieźle :-o Nie dziwne, że wsiąkały, bo jak wiesz akwarele to farby wodne, więc nie miało ich co na powierzchni drewna utrzymać, ciekawa jestem jak długo ten malunek na drewienku wytrzyma (serio jestem ciekawa, żeby nie było;)) Ja bym malowała albo olejami, albo akrylami, ale w obu przypadkach polecam zagruntować najpierw drewienko, bo co prawda na początku może wyglądać super, jako że i olejem i akrylem da się bez problemu kłaść grubą warstwę, jednak w przypadku niezagruntowanego drewna i farb olejnych, olej po jakimś czasie wsiąknie w drewno*, a na zewnątrz pozostanie tylko pigment, więc istnieje ryzyko, że malunek się zwyczajnie wykruszy. To samo z akrylem, z tym że tam w składzie jest śladowa ilość jakichkolwiek olejów, więcej wody, która może wsiąknąć w drewno. Na kartce praktykuje się malowanie akrylem bez gruntu, sama zwykle tak robię, tyle tylko że kartka ma zdecydowanie mniejszą chłonność niż drewno, którego budowa jest jakby nie było przystosowana do kapilarnego podciągania wody z gruntu. Także uważaj, bo drewienko Ci może obrazek wychlać :diabloti: ___________ *dla płótna ten czas to kilka-kilkanaście lat, nie wiem ile to może trwać z drewnem, ale pewno krócej. -
Jedno słodsze od drugiego :loveu: http://vpx.pl/i/pe20Z.jpg Ciapek się cofa do bycia szczeniaczkiem przy nich chyba :D
-
"Ale ją wykiwałem :evil_lol:" http://vpx.pl/i/LkI8.jpg
-
Pirania powinna mieć na imię Bazylea, byście byli zabazylowani na amen :diabloti: Fajnie się pobrudziły, skąd ja to znam (tylko u nas raczej brzuchy tak wyglądają) :diabloti:
-
Ja z niej robię? Sama włazi do wody :diabloti:
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
Właśnie...? :lol: -
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
Warsztat fajny, ale jeśli mam być szczera to mnie nie rajcują artyści-drukarki. Do wiernego oddawania rzeczywistości wynaleziono aparat fotograficzny, a zdjęcie zamiast przemalowywać bez sensu tracąc czas, można wyplotować. Efekt ten sam. Moim zdaniem to tylko jedna z wielu kopiarek, jest takich rysowników na pęczki ;) -
[quote name='Tyna21']My niestety nawet na wałach, gdzie chodzimy z psem pobiegać spotykamy dużo ludzi i mimo tego, że nasz pies jest przyjazny, a zazwyczaj to przechodzących ludzi ma gdzieś nawet jak biega luzem i tak musimy go łapać. Zarzucamy mu chociaż smycz na szyję i czekamy aż przejdą, bo kiedy tego nie robimy jest taka panika, że nie chciałybyście widzieć tych przerażonych ludzi :D Do tego jeszcze opierdzielą nas nie wiadomo z jakiego powodu, bo wydaje mi się że wały to raczej nie jest miejsce publiczne...[/QUOTE] Basta tez ludzi olewa, nawet bardziej niż niejeden z 'małych', ale niestety to jej się ludzie boją, więc muszę ją łapać, bo inaczej jest panika...:roll:
-
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-uuRqEAsngug/T6-2CkMrc-I/AAAAAAAACJk/RJfpQQN0VK4/s700/02piachy.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-CfXrJmV6GC0/T6-2CBhIqkI/AAAAAAAACJc/D-rNFkGuXfs/s700/01piachy.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-cEFlu1Qs5FA/T6-2DQmOeYI/AAAAAAAACJ8/rqEAIVEqN8M/s700/04piachy.jpg[/IMG] Koooniec, na następne musicie poczekać, aż mnie wena dopadnie :diabloti:
-
[quote name='Onomato-Peja']To juz rok od przybycia do Was Nitki? :crazyeye: Ale czas ucieka. :lol: A powiedz, co to za obiektyw 30-letni?[/QUOTE] Pentax-M SMC F1:2 [quote name='daguerrotype']Gdyby były 4 psy i koń, to dopiero byłoby ciekawie :diabloti:[/QUOTE] [quote name='betty_labrador']galeria i nie tylko ożywiłaby sie :diabloti:[/QUOTE] Oj, wesoło by było :diabloti: Ale nie wiem, czy jestem gotowa, żeby się koniem zająć (nie wspominając oczywiście o kosztach utrzymania...) Niby wiem, niby 10 lat z końmi mam do czynienia, ale jednak czuję się trochę noga, bo nigdy nie miałam okazji żadnego konia mieć tylko na swoją odpowiedzialność. Nie wiem czy wiedziałabym dokładnie JAK o niego dbać. Tu chodzi mi głównie o karmienie, bo lista roślin trujących dla koni mnie przeraża, poza tym kolki itd. :shake: Zapewne szybko bym wiedzę na jakimś forum nadrobiła (:diabloti:), no ale... Nie chciało mi się od ponad tygodnia pokazać Wam tych nędznych ochłapów zdjęć, jakie podczas majówki mi się udało zrobić. Mam zdjęcia z kilku dni, ale nie chce mi się ich teraz przeglądać, więc rzucam tylko jeden spacerek 30 kwietnia: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-vgtb5F5q8u4/T6-2D7CHkbI/AAAAAAAACJ4/vR5lc009IPc/s700/05piachy.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-h-AoBKwW6qQ/T6-2CIDZTHI/AAAAAAAACJg/Fw-QMIn36-4/s700/03piachy.jpg[/IMG] Wiem, że nieostre, ale ta szyjka :loveu: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-NcAOqo3OLBI/T6-2ExhSgGI/AAAAAAAACJ0/wZGjvTZnWxU/s700/06piachy.jpg[/IMG]
-
[quote name='magdabroy']Ja mam tutaj ten komfort, że ludzie są troszkę bardziej socjalizowani i pozwalają się psom pobawić albo przynajmniej powąchać ;) Owszem, mijam kilka psów, które nie są nastawione przyjaźnie do innych psów i są przez właścicieli zapinane na smycz, ale jest ich naprawdę kilka sztuk ;) A tak, to jak widzę, że ktoś nie zapina swojego psa, to domyślam się, że pies nie jest agresywny :) Wtedy ja też Tory nie zapinam i takie spotkanie kończy się zabawą psiaków :) Nie wiem jak w Waszych okolicach, ale u mnie w PL, najbardziej dobija mnie stwierdzenie, że pies z psem lub suka z suką nie mogą się bawić, bo się pogryzą :mdleje: To moja Tora musiałby już być pogryziona tysiące razy ;) Taaaak. My z Nitką w Krakowie poza chodzeniem na spacery na Błonia, gdzie może nie wszyscy, ale jednak większość psiarzy jest w miarę świadoma, jeśli chodzi o wiedzę nt. psów, chodzimy też na szybkie spacerki do pobliskiego parku. Tam codziennie można się dowiedzieć czegoś nowego :D To, że suka z suką/pies z psem się pogryzą, to najpopularniejszy mit. Jak Nitka się z inną babą bawi, to ZAWSZE (a chodzimy tam od października) ktoś musi wypowiedzieć magiczne "Oooo, dwie suczki, a się bawią!" Poza tym można też usłyszeć inne mity, takie jak "homoseksualizm" wśród psów, oczywiście przy próbie dominacji. Jak pies dominuje suczkę: "Nooo, zakochał się!/Na amory mu się zebrało", ew. jeśli szczeniak dominuje to: "Taki młody, a już mu suczki w głowie". Nie daj Boże, zeby suka dominowała sukę, lub pies psa - wtedy oczywiście są posądzane o kochanie inaczej :evil_lol: Wczoraj w parku była 3 miesięczna suczka, Nitce się baaardzo spodobała, więc Nitusia bardzo, ale to bardzo chciała się z nią bawić, więc otwierała pysk, żeby szczeniaczka łapkę sobie weń wsadzić, ewentualnie goniła ją i usiłowała złapać za dupkę, więc usłyszeliśmy, że "ona ją uspokaja, bo jest starsza i traktuje ją jak swoje dziecko, bo suczki tak robią" :eviltong: A że cieczki się zaczęły to dowiedziałam się również wczoraj, że z samcami to same problemy, bo uciekają za sukami z cieczką i "nie ma tak łatwo jak z suczkami, bo suczka to chodzi tylko przy właścicielu i jest grzeczna" :evil_lol: Nie wspomnę już jaka była reakcja, kiedy jakiś czas temu jedna z pań w parku spytała mnie czym karmię Nitkę i usłyszała, że SUROWYM i to w dodatku KURCZAKIEM (przecież nie wolno!) :razz: Już kiedyś od znajomej moich rodziców dowiedziałam się, że Basta jest agresywna, bo je surowe mięso i to przez to :D
-
Ale musieliście mieć wesoło z tymi dwoma szczeniakami na raz :loveu: Ej, to Ty na swoją okolicę i tak nie narzekaj, skoro ludzie psy w ogóle wyprowadzają... i to przy rowerze! :-o Jak ja psy na rower wzięłam, to się na mnie patrzyli jak na sadystę, który jedzie psy zabić. A jeśli idzie o wyprowadzanie psów u mnie, to przez wieeeele, wieeeeele lat moje były jedynymi wychodzącymi psami (nie licząc psa koleżanki, z którą razem na spacery chodzimy :eviltong:). Potem pojawiły się dwa weekendowo wyprowadzane psy, ale to też nie reguła, bo nie co tydzień wychodzą. A teraz moi sąsiedzi mają nowego milusińskiego, z którym latają w każdą niedzielę na spacer, co jest dość wyjątkowe, bo poprzedniego psa nie wyprowadzili na spacer nawet raz... A dookoła caaaaała masa psów, które przez całe życie siedzą w kojcu, na podwórku, a niektóre nawet na łańcuchach :shake: Ale mieszkam w takiej okolicy, do której całe miasto zjeżdża się jak ma wolne, bo u nas są zalewy, las (który można zaśmiecić :p) i inne atrakcje do zażywania łona natury - oczywiście głównie z samochodu :mad: Miastowi przyjeżdżają z psami i wydawać by się mogło, że z tamtymi trochę lepiej, jesli o socjal idzie, ale gdzie tam... jest to co Ty opisujesz - jak ktoś Cię zobaczy, to zapina psa i albo mija ogromnym łukiem, albo wióra w drugą stronę. Co mnie chyba najbardziej wkurza, bo do tego, że nie mamy się w Sku z jakimi psami spotykać, to już przywykłam. Do tego, że mijamy się na smyczach - przywykłam. Ale najbardziej wkurza mnie, kiedy spacerujemy po ścieżce zdrowia, czyli po głównym "trakcie" przez nasz las i nagle z naprzeciwka pojawiają się ludzie z psem. Ja wołam Bastę, zarzucam jej luźno smycz na szyjkę i mogę się mijać z każdym, teraz już nawet Łatiego nie muszę łapać, bo się grzeczny zrobił. No i mam nadzieję, że zaraz się z ludźmi miniemy i każdy pójdzie dalej wesoło w swoją stronę. Ale NIE. Ludzie robią najgorszą rzecz, mianowicie zapinają swojego yorczka (przykład tylko taki :eviltong:), i w tył zwrot. Co skutkuje tym, że my mysimy iść za nimi z psami na smyczy w miejscu, gdzie bez problemu mogłyby sobie jeszcze 20 minut pobiegać luzem :shake: Zwykle nie wytrzymujemy i skręcamy w las głęboki, żeby wrócić do mojego domu "przez las", ale były sytuacje, że nie dało się iść po lesie, bo było tak mokro, więc zmuszeni byliśmy na tę nieszczęsną ścieżkę zdrowia, 50m za innymi ludźmi...
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
Na efekty poczekacie, bo pierwsze zamówienie jeśli dobrze pójdzie będę mieć dopiero za jakieś 2-3 tygodnie ;) Trochę się boję tego, że mi się to z sesją nałoży, a mam taką stertę pracy, niezrobionych projektów itp., że to może być zabójcze dla mojego organizmu :diabloti: -
Ja bym Ci poradziła też pojechać do jakiegoś większego miasta. Sama wiem, jak to bywa w mniejszych miejscowościach - u mnie w Skarżysku spotkanie zsocjalizowanego psa graniczy z cudem, stąd u nas takie problemy społeczne, bo nie ma na jakich psach "ćwiczyć" :( Jedyne ogarnięte społecznie psy, to bezdomniaki - i z nimi faktycznie zwykle nie ma problemu, czasem jakieś przybłędy chodzą z nami na spacer... Ale jednak nie ma to jak Błonia krakowskie... tam chodzą praktycznie tylko dobrze zsocjalizowane psy, bajka po prostu, bo można naprawdę sporo psa o kontaktach z innymi nauczyć. Ja widzę u Basty efekty samego patrzenia się na takie łagodne psy na Błoniach, o Łatim już nie wspominając, bo on już spokojnie się z każdym psem wita! :D Także szukaj takich psich miejsc, bo to swietny socjal :) A może na wystawę jakąś byście pojechali? Nawet niekoniecznie się wystawiać, tylko tak towarzysko :D A co do błędów i nieprzemyślanych reakcji - nie martw się, mi też się kilka razy zdarzyło zareagować nie tak, jak powinnam, a przychodziło mi to do głowy o kilka sekund za późno... ...ale pracuję nad sobą i coraz szybciej myślę :D Co do kropienia szczeniąt, to rózne opinie na ten temat słyszałam. Ale zwykle na środkach przeciwkleszczowych na ulotce jest napisane, od jakiego wieku można to używać, więc musisz poszukać jakichś łagodniejszych. W tym wątku jest sporo osób bardzo dobrze obeznanych w temacie, możesz popytać -> http://www.dogomania.pl/forum/threads/109836-Co-na-kleszcze-NAJLEPSZE A zdjęcia są super, Ghandi jest śliczniutki... i jakie ma dumne spojrzenie! :loeu: Miałam jeszcze spytać poprzednio, czy dobrze czytam, że Sonia waży 35kg? :P Ile ona ma wzrostu? Kurcze, chyba duża jest, bo moja Basta góra 30kg zawsze dociąga, a ma 63cm wzrostu, więc mała nie jest w sumie. A na chudzinę tez nie wygląda przecież :P
-
Stadko jest super, wszyscy w takich szeleczkach to jak drużyna wyglądają :D A jak chodzicie po lesie, to się Wam te linki nie plączą? Ja szukam sposobu na Nitkę, bo niestety w lesie nie może być puszczana luzem z innymi psami.... od niedawna chodzi w lesie albo na flexi, albo na dwóch spiętych smyczach, żeby mieć więcej swobody...ale to jest mało wygodne. Myśleliśmy o lince, ale przy bieganiu po krzakach to chyba nie ma szans powodzenia, co? :/
-
Jeśli o socjalizację chodzi, to dobrze by było znaleźć chętne do zabawy, łagodne dorosłe psy (polecamy się z Nitusią! :diabloti:) Bo jak mały będzie trafiał na same niegrzeczne osobniki, to jest ryzyko, że może się później bać, znam niestety wiele takich psów które za szczenięcych lat pogonił/ugryzł/wystraszył np. duży rudy pies i niestety każdy duży pies jest teraz dla nich wrogiem najwyższej klasy, którego trzeba UŚMIERCIĆ :diabloti: (ewentualnie spieprzać przed nim gdzie pieprz rośnie) Smaczki na pewno pomogą, tylko pamiętaj, żeby małemu nie dawać smaczków w momencie, kiedy nie jest rozluźniony, żeby nie utrwalić w nim strachu/agresji itp. Ja bym spokojnie przeczekiwała moment, kiedy się młody pluje, dla uspokojenia możesz go przytrzymać, dotknąć... dotyk jest dla psów bardzo uspokajający (mają to uwarunkowane jeszcze z czasów bycia małymi, ślepymi kuleczkami :loveu:). Tylko znów - dotykać, a nie głaskać, miziać, czy zwracać uwagę. Po prostu dotknąć, dać psu sygnał, że nie jest sam. Na moją Bastę taki dotyk działa jak balsam, największa burza i fajerwerki nie są dla niej straszne, kiedy położę na niej rękę, lub ona sama oprze się o mnie... :loveu: Ja bym szczyla w ten sposób uczyła i wydaje mi się, że powinno być w porządku...przy czym przypominam, że ja ostatniego szczeniaka odchowałam jakieś 15 lat temu :diabloti: Jedna rada - na pewno nie panikuj, choć o to Cię nie podejrzewam akurat :eviltong: Znam właścicieli, którzy boją się bardziej niż psy i w momencie kiedy 6 kilogramowy piesek właśnie zaczyna sam zaczepiać Nitkę (13kg), zaciekawiony zabawą, właścicielka woła w panice swoją psinkę "Bo ona się boi większych piesków"... krew mnie zalewa jak słyszę coś takiego :D Nitka też czasem w zabawie podkula ogon, ale ja nie reaguję, niech sobie radzi, skoro się w zabawę sama pchała :diabloti: Mijają dwie sekundy i pies od nowa pełen szczęścia biegnie, wesoło skacząc na łeb 70 kilogramowego berneńczyka :evil_lol: Wczoraj na spacerze Nitka jako jedyna bawiła się z CTRem, którego wszyscy się bali (że im psy połamie). Nitka z zabawy wyszła bez szwanku, a było ostro :evil_lol: No, ale ona przeżywa zabawy z Bastą vel Brutal i wilczakami, więc co jej tam jakiś CTR :evil_lol:
-
Grzeczniutki był :D Miał tak na oko ok. 8 miesięcy, więc już kawał chłopa z niego był. Strasznie go wszystko ciekawiło, ale był bardzo grzeczny :eviltong:
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
Ano akwarele niestety łatwe nie są, podziwiam ludzi, którzy się nimi sprawnie posługują, bo to nie lada sztuka... A ja jakiś czas temu dostałam propozycję pracy dla jakiejś niemieckiej galerii... i facet chce, żebym malowała akwarelami :shock: Trzęsę portkami, co to będzie z tego :roll: -
A mi się dzisiaj śniło, że spotkałam na ulicy Ciebie z Ghandim! :D Był taaaaaki duuuuuży! :loveu:
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
Łał, chyba odkryłaś swoje powołanie :D Moim zdaniem dużo lepsze niż wszystkie dotychczasowe prace :razz: Bardzo dobrze poradziłaś sobie z refleksami na karoserii, a zwykle ludzie miewają problemy z błyszczącymi powierzchniami. Perspektywa bardzo ostra, ale widać, że to efekt zamierzony. Jedynie przód dziwnie uniesiony w górę, ale to szczegół ;) -
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
emdziolek, filcaki są świetne, miło pooglądać...ale wątek to trochę nietrafiony :diabloti: Asia&Kleo, ja też się trochę przyczepię do krajobrazu, jest za bardzo wygłaskany i wymęczony. Jakbyś to odstawiła w połowie pracy, to by było genialne :razz: Jaki to format? -
No to z niecierpliwością czekamy na zdjęcia brudnych ryjków :D
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
Również czekam na skonczone, bo w takiej technice rysowania kawałek po kawałku, to niewiele widać w poszczególnych etapach pracy, a dopiero efekt końcowy da się ocenić...