-
Posts
311 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by onga
-
Ciocia Asia dołoży 30 zł stałego i czasem coś od Abrusi jednorazowo.
-
Nooo musi mieć jak w raju!!! Taki aniołeczek to tylko w niebiańskie warunki :diabloti: Bardzo się cieszę, że po tylu cierpieniach Cezik będzie szczęśliwy i uszczęśliwiający innych. Trzymam kciuki za dalsza rekonwalescencję.
-
A to zaraza :D Jak miło poczytać o łagodnych wypróżnieniach :D Nie no już nie pajacuję - super, że wujaszek w takim tempie zdrowieje. Myźnij go tam gdzie najbardziej lubi :)
-
Krzyk cierpienia ... Tessa szczesliwa w swoim nowym domu !!!!
onga replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
[quote name='inga.mm']Uważam, że jest bardzo dobrym pomysłem szukanie właściciela w rejonie, choć nie jest to pewne, że pochodzi z okolicy. Uważam, że powinno się też rozesłać zdjęcia do lecznic[/QUOTE] Nie rozważajcie tylko tak zróbcie. Kiedyś musi skończyć się ten koszmar!!! Bestialstwo trzeba piętnować. Najchętniej bym gnojom na czole wypalała znak psiej łapy!! -
Bombeczko mam nadzieję, że nocka zabrała choć jakiś mały problemik. Trzymaj się dzielny robalku. I kolejny raz pokłony dla opiekunki.
-
Psiory wymęczone po spacerze, siedzę sobie na kanapie, coś tam czytam, a tu Abra wskakuje mi na kolana, popycha nochalem książkę, zeskakuje i goni do drzwi tarasowych, po czym znów wskakuje mi na kolana, patrzy przewiercająco w oczy i znów do drzwi. Wzięłam ją na smycz i idę patrzeć co jest. Brama zamknięta, nikt nie łazi, więc odpięłam smycz a ta bidula w kącik poleciała i kooooopal wielgachny zmaszczony. Pierwszy raz!!!!! Znaczy nie koo pierwszy raz tylko pierwszy raz tak dobitnie pokazała, że chce wyjść. Moja mądra dziewczynka :)
-
Odrzucam powoli grzywę na bok by rzec - a nie mówiłam! Kurczeeeee jejej jejejej jejejejje jeeeeeeeee:multi::lol::multi::lol::cool1::lol::multi::evil_lol::cool3::lol::cool1: lalalla lalalalal Maleńki rozkochaj ich w sobie i zostań tam na zawsze!!!! Durna torba...siedzę i czytam ten post chyba 283789362496 raz ....Ale się cieszę!!!! Jakoś mi bardzo bliski ten drań...Swego czasu nazwałam go bratem bliźniakiem Abraka...Oh. Szczęściarze ci nowi właściciele (jak ja z jego siostrą "bliźniaczką " ;) )
-
Krzyk cierpienia ... Tessa szczesliwa w swoim nowym domu !!!!
onga replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Skur...iel!!!!! no i to nawet zbyt wiele i zbyt łagodnie!!!! Po pierwszym pomożemy. Pięknotko trzymaj się. Ja wiem, że będziesz kiedyś królową, że niejedna osoba przystanie oglądając się za twoją dostojnością. A ten gnojek co ci to zrobił niech gnije we własnych odchodach! -
Matko z córką i dzieckiem na ręku :loveu: Jaki lęzol....Jeju ależ on jest pocieszny.
-
[quote name='Nutusia']Jakie "prawie"? To ktoś tak nie ma?... :)[/QUOTE] Ja tak nie mam :lol: Parchy śpią u siebie w pokoju, albo w wiatrołapie, co nie przeszkadza im rano sie wgramolić i zdemolować pół sypialni :diabloti:
-
[quote name='ewab']Tia... niesamowicie grzeczna jest:cool3:. Zwłaszcza jak te barany gania...[/QUOTE] Oj tam, oj tam raz na pół roku się jakaś głupawka trafi i już jej będą wypominać :cool1: A tak serio to nie macie tak, że się zastanawiacie czy Wasze psy faktycznie takie grzeczne, czy już się zupełnie oczy przymyka na ich rozrabiaństwa? Czasem się na tym łapię...skaczą, drapią, niszczą, sikają, glutają, ciamkają, rozwalają jedzenie, chodzą po blacie w kuchni, zwiewają z posesji, gonią inne zwierzaki...ale ja i tak twierdzę, że grzeczne :razz: Bo na wszystko jest jakaś rada, jakiś sposób, plus trochę poświęconego czasu i kłopoty znikają ( no czasem sprowadzają z nieba na ziemię), a za to ile miłości....Nie wyobrażam sobie domu bez zwierząt...
-
Abrusia dla małego wujaszka też cosik wysupła, ale po pierwszym.
-
Dziś Abra bawiła się z Julką jak zawsze...Jula się potknęła, upadła i zaczęła szlochać...a sunia...ehhh płakać mi się chce...najpierw położyła się przed Julką na podłodze z takimi oczyskami, że aż gardło ściska, a potem uciekła do mnie, wtuliła się i trzęsła...Jakby przepraszała. A to nie była jej wina, nic nie zrobiła. Bała się płaczu dziecka...Albo bała się kary po płaczu...Eh...Tarzają się teraz laseczki po dywanie i jest wszystko ok, ale ciągle mnie rusza, gdy Abra się czegoś boi, gdy szuka poparcia, gdy robi takie błagalne oczy...Ona naprawdę jest niesamowicie grzeczna i niesprawiająca problemów, chwalona, głaskana, kochana i tulona, a czasem zachowuje się tak jakby nam nie wierzyła, jakby się nas bała, jakby przepraszała za to, że żyje...Boszeeee przecież kochamy ten oglutany ryjek...
-
[quote name='savahna']Ogłaszam DYLANKA na mazowieckie. [URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-DYLAN-mlody-aktywny-lagodny-pies-mix-bokser-oddam-w-dobre-rece-W0QQAdIdZ308101949[/URL] Ewa czy można prosic trochę różnorodnych fotek?:roll: Bo te są takie....no monotematyczna, główka w prawo, główka w lewo.... Nie chciałam zamieszczać tych gdzie bardzo dają po oczach jego czerwone ślipka... Tak do kolejnych ogłoszeń bym prosiła (oczywiście mam nadzieje,ze nie będą potrzebne ;))[/QUOTE] Udostępniłam na fb i rozsyłam po znajomych. Cudownie cudowny to psiak i ja czuję, że raz dwa znajdzie domek....A jak ciocia Asia czuje to tak jest ;)
-
Dziś Aber znów był testowany na nowe okoliczności:diabloti: Zabraliśmy ją na zlot motocyklowy, a co!! I mysza oczywiście zdała egzamin celująco, grzecznie się zachowywała, nie bała się głośnych motocykli, dawała się pieścić i głaskać każdemu, ale co chwilę spoglądała i podbiegała do nas. No i co jeszcze...To, że wilczak wzbudza zainteresowanie to już przywykliśmy, ale muszę przyznać, że Abrusia wzbudzała niewiele mniejsze zainteresowanie, niejednokrtnie usłyszeliśmy - " Patrz jaki piękny pies!"- Ona jest taka śliczna :loveu: A później pojechaliśmy nad zalew...tam to dopiero był czad - Abrusia nie mogła pogodzić się z faktem, że jej Julcia "pływa" a pieski muszą być na brzegu, gadała jak najęta czym pobudzała wilczaka i pół plaży patrzyło czemu te biedne psy tak miauczą :diabloti: A teraz chrapie na pół domu puszczając bąki potwierdzające wielkie zaangażowanie w życie rodzinne :evil_lol:
-
Phi...wiedziałam :) A tak serio to -taniec brzucha-kurde czuje się jakby to mój psiak był!!! Skarbeczku już teraz będzie tylko lepiej!!! Tylko nie traćcie czujności, bo chwila nieuwagi może być okupiona dwa razy dłuższa rehabilitacją...Trzymamy kciuki, puścimy, gdy Cezek będzie brykał na wszystkich odnóżach.
-
[quote name='andegawenka']Onga wniosłaś nam pozytywną energię i nadzieję, Oby Germaina to też zniosła....uf aż mi się chlipie:-(:shake:[/QUOTE] A kto ma dać radę jak nie Ona? Dzięki niej niejedno istneinie uratowane. ja wiem, że dadzą radę :cool1: I wiem, że sytuacja jest trudna i smutna. najważniejsze, że łapka jest, a Cezar wygląda na mądrego boksia i jak mu trochę potłumaczą to zrozumie i zaczeka cierpliwie. A takie nieszczęścia cholernie zbliżają ....Trzymamy kciuki za teraźniejsza rehabilitację, kciuki i łapki i nawet koty niecierpliwie czekają na wieści, które z każdym dniem będą łagodniejsze. Dacie radę!!
-
W tamtym roku na wakacjach Wódz miał powazne problemy z nogą - wyciąganie sztabki ze śrubami, zakażenie rany, po 2 tyg pilnowania łapa rozchlapała się na dwie płachty wiszące i krwawiące, martwica skóry, sobota godz 21, żaden weterynarz nie chciał pomóc. W końcu dwudziesta osoba, do której zadzwoniłam kazała przyjechać...100km...o 24 zszywał mu tą łapę, wycinał martwą skórę i nie dał pewności, że rana znów się nie rozlezie....Pilnowałam 24 na dobę, spałam z nim na podłodze, podnosiłam, zmieniałam opatrunki, czyściłam sączek, wydawało mi się, że nie ma to końca, że ta łapa nigdy się nie zagoi...pies wył z bólu mimo lekarstw a ja z nim z niemocy...A to już rok, a łapa silna i brykająca. I Cezarkowi się uda, tzreba zacisnąć szczękę i wierzyć, że będzie dobrze. A na sto procent będzie lepiej :* Trzymam kciuki za Germaine, za cierpliwość, delikatność i stalowe nerwy.
-
Huh...Teraz dalsze leczenie...Mogę póki co spokojnie się zabrać za coś innego niż myślenie o Ceziku i patrzenie głupio w monitor...
-
Pyszczaczku trzymamy i my.....aż mi się płakać chce....Będzie dobrze maleńki Cezarze :*
-
Już to kiedyś pisałam, ale... DZIĘKI TAKIM LUDZIOM ODZYSKUJE SIĘ WIARĘ W "CZŁOWIEKA"
-
Ira ma domek ,bardzo dziekuje i szczescia Pyzko
onga replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Prążeczku maleńki skacz do góry, żeby domek zauważył i wybrał Ciebie.