-
Posts
311 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by onga
-
Nasze stadko tak się już dotarło, że nie mam co opisywać :) Abrunia zaakceptowała malutką Blankę, już nie szczeka gdy mała płacze, ale zawsze sprawdza czy nie robię jej krzywdy ;) Nazbierała tłuszczyku na zimę i nie straszny jej śnieg i mróz, więc twardo się pcha na spacery choćby najdłuższe. Podwórka pilnuje lepiej niż jakikolwiek alarm, a gdy brama jest otwarta szczeka tylko za prętami. Strasznie śmiesznie to wygląda, bo gdy zobaczy np rower pędzi przy płocie szczekając jak wariatka, potem obok otwartej bramy przebiega bez słowa, po czym przy płocie znów oszczekuje rowerzystę :evil_lol: Pcha się do auta, gdy gdzieś wyjeżdżamy, ale po komendzie "zostań" siada na legowisku pod domem i patrzy. Można śmiało zostawić bramę otwartą i póki ktoś nie przekroczy magicznej linii nie musi się bać o swoje łydki. Ostatnio ma nowe zajęcie-wozi z teściem drewno ;) A wygląda to tak, że teść jedzie taczkami po drewno, Abrusia idzie krok w krok, siada przy drewnie, nadzoruje czy dobrze jest układane po czym krok w krok idzie do kotłowni i tam sprawdza czy teść zna się na paleniu w piecu. Jak już dupeczka jej zmarznie to albo się mu pakuje w kotłowni na kolana albo przybiega na taras i szczeka obwieszczając, że już chce do domu. Wilczyska mi żal bo jest okropnie zazdrosny o ta wolność abrzyną...no cóż...ona nie ucieka nawet, gdy otwarta brama a on przy chwili nieuwagi pryska przez ogrodzenie jak kot, więc musi mieć kontrolowane wyjścia. Gdy Abra wraca po swoich doglądaniach podwórka zawsze na nią nakrzyczy, strzeli ją łapą, a ta jak już ma dość to go szczypie po klejnotach, po czym wtula się w jego futro i słodko zasypia. Trwa to jakieś 3 minuty bo za chwilę dysza z gorąca oboje i Wodzik zwiewa na drugie posłanie. Nie wyobrażam sobie życia bez tych smrodków :)
-
Śmiem donieść, że zostanie 41,50 ;)
-
[quote name='hebanowa']No właśnie ....może jakieś nowe pomysły???bo mnie juz brak veny... Lukas ma wątek na malamutach i husky ,ale zainteresowanie żadne nawet wśród miłosników,bowiem psiaków zatrzęsienie...[/QUOTE] Jak dla mnie oj jest bardziej jak czarny wilk, albo go na wilczaki - wolfdog.org albo na tamaskany. Pod czarnego owczarka niemieckiego też podejdzie.
-
Ale cholera urocza...Proszę o namiary na priw to cosik tam doskrobię.. Taaaakie wiczysko...dziewczyny a może go rzućcie gdzieś na stronę z wilczakami, albo tamaskanami? wolfdog np. Sa na tym świecie wariaty co za wilkopodobnego dają się pociąć...hmmm ja znów o sobie ;)
-
Ktos się tu opierdziela...Foty!! Że ja widzę gościa nie znaczy, że inni nie mają zazdrościć. A swoją drogą...pewno pomyślą, że to inny potwór :P
-
Cóż rzec....laf laf laf...on jest nieziemski :)
-
Ciotka!!! Pokazuj tego brzydala, niech innym ciotkom szczena opadnie :P
-
Gość mnie rzuca na kolana :D Bossssssssssssski dzolo a nie Bombat :D
-
[quote name='Dżdżowniś'][COLOR=#ff0000][SIZE=4][I]Znienacka pojawiło się na koncie Bombsona 150zł od cioteczki Ongi dziękujemy[/I][/SIZE][/COLOR] :loveu:[/QUOTE] Nie znienacka tylko ze spóźnienia ;)
-
Aramisek pojechał do nowego domku. Wszystkim bardzo mocno dziękujemy!!
onga replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Dobra...30 zł stałego wsparcia, plus okazjonalnie cosik jak gdzie indziej nie wesprę ;) -
Aramisek pojechał do nowego domku. Wszystkim bardzo mocno dziękujemy!!
onga replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Ile potrzeba kaski? -
Aramisek pojechał do nowego domku. Wszystkim bardzo mocno dziękujemy!!
onga replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Przy wypłacie pomyślę co się da zrobić ;) -
[quote name='Dżdżowniś'] A co do maści to na teraz cynkowa wystarczy.Jak się podgoi to bryknę do apteki i coś kupię.Może faktycznie taka cebulowa będzie dobra?? Fakt że blizna straszna będzie. Kurde to biedactwo jest już wzdłuż i wszerz i pod kątem pocięte.[/QUOTE] Masc nazywa sie cepan i jest rewelacyjna, a koszt niewielki bo niecale 20 zl -warto. A co do kosztow-idzie pierwszy wiec pomozemy ;)
-
[quote name='Dżdżowniś'] [SIZE=2][COLOR=#ff0000][B][SIZE=3]onga przelew doszedł.Wielkie dziękuję od Bomby.[/SIZE] [/B][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Nie ma za co, bliżej pierwszego coś znów pomyślę. Ale powiedz temu czołgowi, że wolę mu na karmę wysłać niż na leczenie-niech się nie wygłupia i przestanie chorować!!!
-
Abrusia powoli przechodzi do porządku dziennego nad tym, że jest w domu dzieciątko. Na początku bardzo szczekała gdy mała płakała, próbowała włazić do wózka i straszelnie wciskała się na kolana z taką jakąś minką straszną. Wydaje nam się, że Abra wie co to małe dziecko i wózek, gdy do nas trafiła na każdym spacerze bardzo oglądała się za wszystkimi napotkanymi wózkami...może ktoś taki sobie powód znalazł by ją oddać na łańcuch na wieś? Teraz mam nadzieję, że już wie i wierzy, że nowe dziecko w domu to nie ręce, które wyrzucą, a dodatkowe które wypieszczą (jeszcze trochę musi poczekać ;) ) Spaceruje z nami dumnie przy wózku, kładzie się przy nim, a gdy małą płacze albo kwękoli to Abra tylko kręci łepusiem i słodko oglutuje wózek :D
-
Phi chwalipięta!!! Dostała wypatrzonego pięknisia i myśli, że jak dba o niego, kurczaczka mu gotuje, biotynkę daje, mizia, pieści, kocha, uczy dobrych manier to już się chwalić może:eviltong: Phi! Zazdrość mnie zżera na tego drania paskudnego:loveu:
-
Widziałam brzydala wczoraj...Kawał gadziny już z niego, ciekawy świata, zadziorny, miziasty i mega inteligentny. Boksio pełna paszczą. Wisien życzę sobie to zdjęcie przy stole:diabloti:
-
Ehhh co ja mam powiedzieć? Co ja mogę powiedzieć? Czuję się winna, że Hektorek trafił do Ewy, bo kurna chata mógł do mnie!!!!!:diabloti: Ja nie mogę do nich chodzić!! Nie dość, że to 4 piętro i ledwo żywa się wczołguję to jeszcze mnie gostek rozwala na łopaty i przyprawia o drżenie serca, gule w gardle i zazdrość:diabloti::diabloti::diabloti: Mały (?) jest doskonały, kurcze taki mądrasty, ciekawski i grzeczny, że uhhhhhh. Próbowałam zrobić mu dziś zdjęcia, cóż...mam za słaby aparat by nadążyć za tym sreberkiem...Najbardziej podobał mi się jak stał przy tych wielkich michach i udawał, że je...on z tyłu wygląda jak lwiątko, kolor identyczny, łapska tez i ten ogon.....zakochana jestem po uszy, a ta zaraza śmie ciotke ignorować....Wisień zabrała go do pracy dziś:cool1:, wchodzę do niej bo po 3 minutach już się za nim stęskniłam, a ta zaraza mała śpi na środku dywany, chrapie i udaje, że nic nie słyszy i nic nie widzi i że mnie nie kocha!!!! O! taki dziadyga jeden!!!
-
Ewa ciągle się martwi :D ale to dobrze o niej świadczy, a mały wygląda jak dla mnie rewelacyjnie. Owszem - nie jest kluchą, ale ładnie zbudowanym szczeniakiem-żeber nie widać gdy stoi czy siedzi, a lekko są widoczne gdy się skręca. Dla mnie to idealna sylwetka. Łapę ma wielką i długie nogi, ja widzę, że będzie z niego kawał gada i to nie kwadratowego tylko takiego z przepiękną sylwetką.
-
O mamuniu....Była tu dziś u mnie rodzinka Hektorkowa z ananasem w roli głównej. Niech mi tu Wisien nie gada, że jest fajny, czy że załapuje...Gość jest OBŁĘDNY i mega mądrzasty. A słodki...na to brak określenia. Urósł baaaaaaaaaaaardzo, łapę ma większą od mojej Abrusi, pięknie siada na komendę i podaje obie łapy i kofa kofa kofa pańcię :) Wyszłyśmy na 3 minuty na górę i jak Ewa wróciła to był szał, bo "mama" jest:loveu: Jestem zakochana...powiedziałam nawet, że następny psiak musi być szczeniakiem. Jeju...niech no już będzie ten maj i niech się narodzi moje ludziowe dziecko bo jest szansa na ześwirowanie za takim małym lejkiem... Aaaa i Hekcio ma obłędny garbaty noseczek-taki do zaciumkania, choć marne szanse się do tego zabrać, bo gdy się ryjka zbliża na 5 cm do pysiaka Heciorzego to język włącza jakies turbo i razem z ogonem staje się niewidzialny ale mocno działający :D