-
Posts
311 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by onga
-
Ciocia Asia deklaruje 50 zł na dziś, jak zabraknie ze zbiórki to bliżej pierwszego drugie 50 dołożę.
-
[quote name='Alicja']o masakra ......ale temperatura ...szok :shock:[/QUOTE] Jest masakra. Wilczak nawet odmawia długich spacerów, tak 15 minut to max i to łapeczki zmarznięte i co chwilę którąś mam prawie pod nosem do chuchania:razz: A Abrusia sika na schodach.....Tylko na q leci ze 2 metry przed dom-czyli jakies 45 sekundowe spacery ;)
-
Czym skończyło się dzisiejsze pozostawienie smrodków w domu zamiast w kojcu? Cudowną wonią obory :evil_lol: Rudzielec nie wytrzymał 5 godzin bez siku i żeby pańci nie było smutno, i żeby nie musiała ścierać z podłogi elegancko nasikała na posłanie po czym przykryła własnym ciałem, pewno aby lepiej schło.... Widok mojej miny po wejściu do wiatrołapu-bezcenny :D - nie poznałam się w lustrze:cool1: Tak więc pierzemy, wietrzymy i ścieramy :cool3:
-
Ehh nie cieszą mnie takie jej zachowania...Ale zupełnie nie wiem co mam robić, by to wyeliminować. Ona bardzo mocno pilnuje podwórka, potrafi nawet TZ oszczekać gdy wchodzi. Do każdego się przyburza aż do momentu jak się kapnie, że to "swój", wtedy tańce miłości, precelki i zachęcanie do zabawy. Póki co na wiosnę rozgradzamy podwórka i mam nadzieję, że na domowe nikt a nikt nie będzie się pchał...Chociaż w taki sposób to ukrócimy.
-
Wszystko przez ciotkę Aśkę..Się wzięłam i rozchorowałam i na wizytę nie polazłam...Ale wiem, że łotrzyk już ponad 5 kg waży:diabloti: i " zaczął zachowywać się jak szczeniak". Maluch do tej pory bardzo dużo spał, więc podejrzewam, że jak już go odkarmili trochę to zaczął brykać ile wlezie, podgryzać i być wszędzie:loveu:
-
No i mamy kolejną ofiarę krwiożerczej kosmitki, która pozbawiła pana kawałka spodni i łydki... Tłumaczenie: widziałem, że kolega chodzi po podwórku to myślałem, że pies łagodny.... Jak widać od myślenia można czuć ból... A fakt faktem-jest kilku naszych znajomych, którzy wchodzą i których Abra nie tknie, bo ZNA i lubi.
-
Młodziak jada swojskie kuraki:diabloti: a i łapki kurze kazałam gotować dla stawów, no i Wisień ma odebrać witaminki od weta wesołego, bo faktycznie tempo wzrostu ma cudowne :)
-
Tłuścioszek:eviltong: A co do lgnięcia - ja wiedziałam, że jak dziewuchy będą miały swojego zwierza, za którego są "odpowiedzialne", który je kocha i potrzebuje to będą cudownymi opiekunkami. Jestem zdania, że im dzieciak ma szybciej kontaktu dużo ze zwierzakami tym bardziej potrafi szanować, nie tylko zwierzaki, ale i ludzi. Kolejny raz powiem - ja jak zwykle mam rację:eviltong: Nie no...czułam, że karmelkowe cudo to właśnie ten, a nie jakiśtam berneńczyk czy dog. Boksie górą!!!
-
Jak tak go będziesz karmić to się doczekasz swojego wymarzonego doga :evil_lol: Ciocia Asia w sobotę sprawdzi :cool3:
-
Powiedzcie mi gdzie tej pchle byłoby lepiej? Dziś Wisień musiała dłużej w pracy zostać i....do niunia przyszła niania, żeby za długo nie był sam:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:
-
Czymże jest kupa na dywanie w porównaniu z taaaaaaaaaaaaaaką etolą :D
-
[quote name='Kapsel']Onguś coś Ty jej zrobiła :mad::mad::mad::mad::placz::placz::placz:[/QUOTE] Nie chciała być pachnącym szczeniakiem to ma za swoje!!!:diabloti: A tak serio to zwyczajne zdjęcie robiłam jak lezie do mnie z zabawką, Abruś tak szybko łebkiem ruszyła, że efekt widać na zdjęciu :) Te błyski to jej oczyska w ruchu :lol:
-
[quote name='Alicja']Sama Słodycz :loveu: Cioteczko , wiesz że Ci zazdraszczam tej wizyty poadopcyjnej ;)[/QUOTE] Ja wiedziałam co robię ciągnąc tą pchełkę tutaj na koniec świata:diabloti: A pan wet jest odjechany, chodziliśmy do niego z naszą pierwszą boksią, potem z zepsuta nogą wilka. To jest facet, który jak czegoś nie wie, czy nie potrafi, czy zwyczajnie nie może zrobić to nie ściemnia tylko się przyznaje - bardzo go lubię ( za wydziwiane poczucie humoru też ). Mamy tu jeszcze fajniastą panią wet, młoda, taką której się jeszcze wiele chce:cool3:, ale akurat ma ferie. No i może dobrze, bo jakby Wisień zobaczyła z kolejną sierotą to by mogła oszaleć:eviltong: A co do chudzinki...muszę przyznać, że tak chudziutkiego szczeniaka nie widziałam nigdy w życiu...A jak musiał wyglądać tydzień temu jak go zabierałyście...brrr...boję się myśleć. Ale raz dwa wyrośnie z niego kawał boksia - już Ewa z TZ o to zadba :D.
-
Choć niechtóre widziały to bóstwo i wczoraj i nawet dziś :D
-
Niechtóre czekaja na zdjęcia :mad:
-
Byłam, widziałam i....przegrałam bo mały zwycięży każdego. Jest psieciudo:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Zakochani w nim wszyscy, sikawica mała jedna, ale cwane to jak nie wiem. Miział się ze mną, trochę kąsał, bawił i jak zachciało mu się spać to myk do Ewy, przytulił się do nogi i już było słychać chrapanie:cool1: Jak mi straszelnie brakuje takiego brzdąca...I wilczak i Abra już byli duzi jak z nami zamieszkali...ehhh ten zapach maluszka...:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
Się mi łezka zakręciła w oku.... Ja czułam, że on ma być Wasz :) A czasami coś mi się uda wyczuć ;)
-
Domek oszalał:diabloti: Ja już widziałam całą serię drania małego. Mmsika za mmsikiem dostaję:razz:
-
Właściwie równo rok temu po Abraka jechałam...Pogoda tez była okropna a i nerwy podobne :razz:...Z tego co wiem to już już już maluszek jest budzony i może nawet kawka robiona :D Jutro idę na wizytę poadopcyjną:diabloti: I coś mi się czuje, że Kapsio długo jedynakiem nie zostanie....Jednak co dwie mordki to nie jedna!
-
[quote name='Kapsel']Onga :buzi::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::iloveyou:zostaje matką chrzestną mojego Karmelka. Maluszek jedzie do Lubaczowa :kiss_2: Wobec powyższego Cioteczki moje Kochane nie bijcie się o niego, bo decyzja zapadła :-D Karmelek będzie pod stałym dozorem i kontrolą naszej Joasi :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Przyjmuję nową funkcję z wielką uciechą i pełną odpowiedzialnością:lol: Domek jest boksioznały, bo już mieszkał z nimi biały zbój, więc wszelakie fafluniaste numery nie zdziwią ich wielce, ewentualnie pamięć odświeżą. Zdradzę dzisiejszą nasza rozmowę z Wisien :D Opowiadała dialog z TZ: Tadek: - Karmel to takie trochę dziwne imię. Ewa: - Karmel to dobre imię bo po nim będzie jeszcze czekolada i ciastko :diabloti: I ja wiem, że nie kłamała, bo podejrzewam, że jak tylko w nowym domku zamieszkają to Karmel szybko zyska czworonożnych kumpli:razz: Obiecuję częste relacje, bo codziennie widzę się z nową pańciunią maleństwa.
-
[quote name='andegawenka']Kapsel w samym środku Polski mieszka...[/QUOTE] Se se se se seseseeseseses Będę ciocią!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu: Niuniusia tego piękniastego:cool3: Jeju nie mogę się doczekać kiedy te fafelki uciumkam!