Jump to content
Dogomania

onga

Members
  • Posts

    311
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by onga

  1. [quote name='Kapsel']Wiedziałam, że wszystko dobrze się ułoży. :multi::multi::multi::multi: Bardzo się cieszę i bardzo o foty prosimy!!! To jest dowód na to, że nie zmyślasz Onga nam :razz::razz::razz::razz:[/QUOTE] Zmyślam ile wlezie:D:D:D Jak ktoś chce filmik z zagryzania się wzajemnego to wyślę na tel, bo w swoim tel mam i zdjęcia też ale nie mogę ich zrzucić na kompa, a aparat bez baterii...Mąż miał kupić,,,,no,,, Dawać numerki na priv to podeślę zdjątko i filmik.
  2. [quote name='Kapsel']A co to jest, dzisiaj relacji brak???? :mad::mad::mad:[/QUOTE] Heheheh bo dziś długo w pracy. Mysza grzecznie w nocy śpi, nie sika:p, nie kupczy:p Z Wodzem to taka miłość, że nawet nie marzyłam, że tak dobrze będzie tak szybciutko. Ona jest tu 4 dni a wydaje mi się jakby zawsze była. Moja mama ją pieści i mówi, że się jej wydaje jakby Onga wróciła....To bardzo bystra psica, grzeczna, wdzięczna i kochana. Wcina wszystko, włącznie z ogórkiem i jabłuszkiem, łagodna do Julci, całuśna, skoczna do wilka-on przy jej zwodach wymięka, nie jest w stanie jej dogonić. Nauczyła się siadać i dawać łapę. No i jak na łańcuchowego psa przystało - śpi na kanapie wywalona cycusiami do góry. Jutro wybieramy się z wilkiem na szczepienie i bierzemy ją do oglądnięcia. Nic oczywiście się nie dzieje, ale chcemy, żeby wet popatrzył na brzusio, ocenił stopień zagojenia się itd. Wczoraj przy kostce trochę na mnie warczała, ale wzięłam jej i oddałam, żeby wiedziała, że nie chcę jej zabrać. No i co jeszcze - dyszy jak szalona...chyba mamy za ciepło w domu nawet dla boksinki:cool3: AAA i ogląda bajki i reaguje na to co w tv. Jak brzmi dzwonek to ona leci do drzwi i szczeka, a wilk za nią z głupią miną - my nie mamy dzwonka hihihi
  3. I nawet zrobilam zdjecia, udalo sie, gdy padly po zabawie w dwoch roznych katach pokoju....I baterie siadly...i juz...
  4. [quote name='Kapsel']Oby tak dalej :smile::smile::smile: Onga, prosimy o foty, foty, foty i relację na maila Fundacji. Chcemy przenieść dziewczynkę do działu W nowym domu!!! :p:p:p[/QUOTE] Jaka fundacja? jaki nowy dom? Przecież ten faflun jest z nami od zawsze!!!:evil_lol: Znalazłam sobie kawałek miejsca na narożniku-na stopach leży wilk, pod ręką z pysiem na moim brzuchu-Abra....Uczucie bezcenne:cool1:
  5. A dziś bez sikuuuu:multi::multi::multi:
  6. Viris nie zmieniasz tytułu?[/QUOTE] Abra mówi, żeby zmienić na: utyta boksia - Lisie Jamy!!! Zostaję tu na zawsze! Wpyla jak szalona...Zajmują z wilkiem cała kanapę...Chyba kupimy drugą;) O demolkach nie ma mowy-nadzór cały czas:D-zostało nam to po wilku:)
  7. [quote name='Clio']Ciesze się że wilkowi dziewczyna przypadła do gustu i ma z kim spalić niespożyta wilczakową energie :) I dawaj te fotki ,najlepiej obu psiaków :)[/QUOTE] Taaaa. Obu psiaków....Tylko jak to zrobić? Za nic w świecie nie chcą grzecznie pozować:D
  8. E spać to śpią na jednym:D I to warstwowo;) Koty jeszcze odseparowane. W nocy Wódz spał w klatce, a Abra na jego posłaniu ( chyba już wspólnym). Już postępy-dziś szykowałam im jedzenie w kuchni, oboje czekali siedząc-zero agresji, Abra wie, że je w wiatrołapie, więc jak widzi miskę to od razu tam pędzi. Bardzo pojętna z niej dziewczynka. Byliśmy dziś rano na smyczowych spacerach i już o wiele lepiej idzie. Siku ciągle w domu...Nawet po nocy sie kupal zdarzył...A tam mam mopa dam radę;) A raz dwa mysza się nauczy. Postaram się zrobić zdjęcia dziś i coś podesłać:0 AAA jeszcze Abra dziś nie będzie sama, niestety córa chora i przyjeżdża moja mama, żeby z nią siedzieć. Więc dostanie gratis Abrę;) Będzie pewno tak do końca tygodnia. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  9. Mizianie, lizanie i ogólna wariacja. Psiaki się pięknie bawią, zgrzyty przy misce i blacie kuchennym rozwiązane-Abra emigruje do wiatrołapu. Jak nie ma Wodza to asystuje i próbuje zrozumieć co jest złego w dawaniu łap na blat i próbie zjedzenia wszystkiego;) Kochana jest. A my szczęśliwi. Świetnie się bawi z Julcią i chrześnica Wiktorią. Mocno była zestresowana jak przyszedł kolega:( On jest wysoki i dobrze zbudowany i ona była spanikowana...Strasznie mi jej szkoda było. Jego zresztą też, bo on uwielbia psiaki. Abra nawet burczała :D Wiem, że musi się oswoić. Ona i tak bosko szybko załapała kto tu mieszka i kto ją kocha. Z kotami miała kontakt tylko tak z metra, z obu stron wielkie zainteresowanie. Teraz właśnie po szaleństwach podwórkowych padły obydwa-Wódz w dziurze pod kominkiem(nawiew), Abra na jego cieplutkim posłaniu:) Wszystko tak cudownie a ja mam takie nerwy, że w końcu mam szansę mieć figurę modelki...
  10. Zjedzone drzwi+wywalone wszystko z szafy i zrobione świetne piętrowe legowisko:D
  11. Spacery są boskie...hihihi. Wódz przestał ciągnąć na smyczy a Abra drze jak szalona:D Najfajniej jest jak biegają luzem po podwórku-przewracanki, gonitwy, podgryzanki. Mam nadzieję, że nic już tego nie zepsuje:D Z ciężkim sercem idę do pracy...Pieski oczywiście będą rozdzielone. Oj to będzie trudne 4 godz....Trzymajcie kciuki.
  12. [quote name='ewab']Tak się cieszę. Onga czekamy na dalsze relacje:)[/QUOTE] Dalsze relacje: Noc spokojna z hektolitrami wody i sikami;), ano spacerek, siuśku, kupka i zabawa z Wodzem. Potem...starcie w kuchni...Nie przy miskach, zwyczajnie w kuchni, ale poza jej obszarek-ok. Wiem, że będę musiała je zamykać cokolwiek robiąc w kuchni-Abra skacze, opiera łapki na blat a Wódz się wścieka no i... Mysza jakby wiedziała już, że to jej dom-rozdaje buziaki i pcha się do głaskania-oszczędnie to robimy, bo nie chcemy, by Wódz był zazdrosny. Na wszystko przyjdzie czas:)
  13. Cza cza cza:D:D:D:D:D::D:D Podróż-pychol, nochal, łapy, kuper-na moich kolanach na zmianę. trochę snu, trochę zabawy-gryzła mnie po dłoniach jak szczeniak, trochę lizawki, a właściwie bardzo dużo trochę. Za gardło mnie ścisneło jak wyszłyśmy siusiu, a ona z przerażeniem na auto patrzyła, siknęła i pędem do auta-mało mnie nie przewróciła tak za smycz ciągnęła, wbiegła do auta i zaraz umościła zadek na moich kolanach. Obwąchała podwórko, dom a potem wszedł wilk-miłość! Tłuką się tu po podłodze, ledwo już żyją, ale jeszcze choć łapami się zaczepiają-zero agresji, zero dominacji, piją wodę jednoczesnie z miski:D Wiem, że trzeba trzymać się zasad jeszcze jakiś czas, ale jestem pewna, że to była wspaniała decyzja:DD::DD:D::D:D P Jolu, P Rafale-dziękuję za miłe powitanie, pączusie i herbatkę:*
  14. O 5 wyjazd....a mi się nie chce spać:)
  15. O 5 wyjazd....a mi się nie chce spać:)
  16. Dzięki drogie Panie:) Nie mogłam inaczej. Zobaczyłam ten suchy tyłeczek i się zakochałam, a jak potem przyszła mordka i te oczęta....
  17. Z nusią wszystko ok, gorączki brak, plasterki odpadły, blizny pogryzieniowe zarastają sierścią. jak mówi P Jola-Abra jest niesamowicie ciekawa świata, bardzo ją wszystko interesuje, wsłuchuje się w każde słowo i pragnie miłości. Jejuuuuuu to już jutro tego skarba wymiziam:multi::lol::multi::lol: Dobrze, ze w miarę szybko to wszystko przebiegło, bo ponoć już się mysza do Pana Rafała zaczęła przyzwyczajać..Biduśka pewno znów będzie smutna, że ją ktoś zabiera..Eh. Tym bardziej siły będą zdwojone, by szybko poczuła, że jej dom jest u nas. Jeszcze raz wszystkim, którzy wspierali bardzo dziękuję:*
  18. Nic jeszcze nie wiem-jada dopiero. A ja jestem wściekła bo zima wróciła i śniegu z 10 cm...:( Do dupy jazda będzie. Choć muszę przyznać, że myśl o tym marszczelcu ogrzewa mnie skutecznie:D
  19. [quote name='ewab']Onga to kiedy Niunia jedzie do Ciebie. Ty po nią przyjeżdżasz, czy czekasz na jej przyjazd?[/QUOTE] Jutro się okaże, ale najprawdopodobniej w niedzielę po nią pojadę:multi:
  20. Lalallala lalalla wiedziałam, że tak będzie:D Jemu z tego nochala tak dobrze patrzy, że raz dwa ukradnie komuś serce.
×
×
  • Create New...