klaki91
Members-
Posts
1621 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by klaki91
-
[quote name='omry']Oho :evil_lol: Dziewczyny spokojnie :diabloti:[/QUOTE] Zaraz się piekło rozpęta XdamianX uciekaj póki możesz:diabloti:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='marta.k9080']ogólnie to mam w d*pie co ktoś powie i pomyśli o mnie,ale nie było mi przyjemnie kiedy przygłupi ludzie wyśmiewali nas jak Luna szalała.No bo ON co się boi ,nie do pomyślenia,absurd.Wstydu się najadłam ,wiele razy miałam ochotę zapaść się pod ziemie.:placz:Oni się wyśmiewali nie mając pojęcia co ja mam z nią za udrękę:shake:[/QUOTE] Ile ja się nasłuchałam.....masakra, zaczynając od znaczących spojrzeń, komentarzy nt moich zdolności wychowawczych a kończąc na rzucaniu porad w stylu "ojej niech ją pani przytuli bo się maluszek boi". I tylko non stop "tej! patrz jaki dzikus!', "ale zryty pies", "masakra co za [piii] pies"- spacery były dla mnie traumą wtedy Wszystko mnie do pasji doprowadzało, był nawet czas w którym ludzie z psami mi schodzili z drogi bo ruda na wszystkie ryczała, to już nawet darcie mordy nie było. Agresja lękowa to dopiero dramat, połączenie psiego histeryka-dominanta z mega strachulcem to jak dla mnie najgorsza z możliwych opcji :roll: -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='marta.k9080'] Jedno wiem,że świadomie nigdy nie wzięłabym starchulca(np. ze schronu)...nie dała bym rady kolejny raz tego przechodzic.[/QUOTE] No niestety często jest się nieświadomym co za psa się tak na prawdę bierze ze schroniska :cool1: ja właśnie tak miałam, gdybym wiedziała, że suka poza schronem będzie odwalała szopki bo zobaczy na ścianie własny cień albo będzie się szamotać i ryczeć jak opętana bo ją przerazi próg spowalniający na ulicy to bym jej nie wzięła -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='marta.k9080']Luna wychodzi tylko ze mną i tylko mnie słucha.Też bała bym się pozwolić komuś innemu na spacer z nią.Sama Luna też nie wyjdzie z domu z nikim poza mną. Ja jestem w stanie zareagować szybciej niż Luna zrobi coś głupiego.Po prostu znam swojego psa. Jako że Lunie ta cała histeria mija z całą pewnością stwierdzam ,że dobrze mi się z nią żyje...nie rozumiem tylko jakim cudem teraz jest w stanie pokonać to co wcześniej doprowadzało ją do ataku paniki.Zmieniło się moje podejście ,ale czy to było by jedyną przyczyną sukcesu?Przecież posiadając 9tyg szczeniaka ,nie mogłam wiedzieć że wymaga podejścia pańcia-komandos:niewiem: To i tak jest w jakimś stopniu praca dla nas na zawsze,ale i tak ją kocham:loveu:[/QUOTE] Ja też moją kocham, ale kolejnego psa będę mieć obowiązkowo od szczeniaka i z jakiejś fajnej hodowli po fajowych rodzicach :cool1: -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='marta.k9080']w najgorszym czasie przed i po spacerze piłam melisę i brałam coś na uspokojenie ,bo bym chyba nerwowo się załamała.Wiem to może zabrzmieć dziwnie...ale ze skrajnie lękliwym psem nie ma życia:shake:[/QUOTE] To prawda, z takim psem pracuje się całe jego życie. Praktycznie odpadają jakieś wspólne wyjazdy na wakacje, bo lękliwy stwór zaraz zacznie fazować bo mu się nagle otoczenie i sytuacja zmieniła i po powrocie mogą być spore problemy. U mnie doszło do tego, że na spacery z psem chodzę w sumie wyłącznie ja- boję się, że jak wyjdzie ktoś inny kto nie wie jak zareagować to niechcący pogłębi jej strach i znowu będę musiała z nim walczyć. -
[quote name='Maganna']Moja siostra jakis czas postanowila sprawic sobie i swojej rodzince nowego czlonka rodziny-malego maltezika. Wybrala hodowle zarejestrowana ZHPR.Postawila mnie przez faktem dokonanym,pewnego wieczorku poprostu pokazala mi na skypie(mieszkamy zagranica)mala kuleczke.Jak domyslacie sie wszystko bylo cacy!Piesek z rodowodem czteropokoleniowym...:angryy: .Przy czym pan rozmnazajacy te biedne zwierzeta(ma jeszcze inne rasy-oczywiscie te najbardziej popularne) dal "witaminki"dla pieska by podawac mu codziennie oraz podal dokladna instrukcje obslugi,np.kapiel w szamponie johnsona jest jak najbardziek ok.Przy czym dodam,ze szczeniak przed odbiorem z hodowli zostal wykapany:mad:Prawie codziennie rozmawiajac z siostra widywalam Mailo,ktory byl jak dla mnie jakis taki osowialy.Vet orzekl,ze piesek zdrowy,tylko uszka troszke brudne-wyczyscil i bylo ok.Mailo dalej byl osowialy...Mailo poszedl na kontrole,wszystko bylo ok i vet podal mu druga szczepionke.Za dwa dni u pieska pojawil sie problem z ukladem ruchowym,prwdopodobnie przestal tez widziec-wyl niesamowicie.Vet powiedzial,ze moze probowac leczyc pieska,ale sam nalegal by siostra go oddala.Siostra skontaktowala sie hodowca przy czym ten zapewnil by nie leczyc pieska bo przyjedzie go odebrac.Dokladnie w wigilie rano wyslali synka do babci,oddali Mailo i cale swieta mieli bardzo smutne.Mailus,pierwszy ukochany piesek rodzinki juz za TM.Za jakis czas... planuja zakup szczeniaczka tylko z hodowli zarejestrowanej w ZKWP! [B]UWAZAJCIE NA PSEUDOHODOWLE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B][/QUOTE] czy to "hodowla" z wielkopolski? ogłasza się taka jedna na różnych portalach, co chwilę nowe mioty, szczeniaki rzeczywiście z "papierami" po psach, które startowały kiedyś w wystawach ZK i mają jakieś tam osiągi
-
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']Na moją sukę też najlepiej działają metody "ostre" - stanowczość, konsekwencja, nie ma, że jest strasznie i ona chce do domu. Czasem, żeby ją rozkręcić, wręcz zmuszam ją do przyniesienia piłeczki - po dwóch-trzech razach jest nakręcona, radosna, lata za zabawką z błyskiem w oczach. A najlepiej na nią działa krótka seria szkoleniowa na początku spaceru - wtedy się jakoś zapomina, rozkręca i nie jest taka wystraszona ..[/QUOTE] O tak, z tym się zgodzę w 100 %-elementy szkolenia łupowego są bardzo przydatne w walce z lękami psów, jak się uda psa nakręcić na piłkę/szarpak czy cokolwiek od razu inaczej się z nim pracuje, a spacery w większości stają się przyjemnością. Ja doszłam do takiego etapu wyczerpania kiedyś, że miałam ochotę moją rudą oddać,przed każdym spacerem byłam podenerwowana i przenosiłam stres na psa. Ale serio- wykańczała mnie i moją cierpliwość -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='marta.k9080'][B]klaki91[/B] Luna potrafiła wyjść z każdej obroży i szelek.Nie chciałam używać zacisku...do czasu po szkoleniu,wtedy się przekonałam. Nie wiem jak ją dawałam radę utrzymać,przy największych zrywach,zaliczałam glebę. U nas był taki cyrk,że trudno to opisać i uwierzyć.:shake: Teraz to jest tak,że jak Luna zaczyna ciągnąc ,denerwować się bo coś tam jest za nami (najgorsze zło-rower)to ja daję jej jeden/dwa krótkie ,ale ostre szarpnięcia łańcuchem + "nie,Luna" i to działa na tyle ,że Luna idzie normalnie przy nodze.Jak się ogląda za siebie nerwowo to koryguję jeszcze raz ,albo każę jej usiąść i popatrzec na to starszne coś. Prawda psy są różne...jeden przyjmie korekty, inny zesra się ze starchu,trzeba metode dobrac do psa.[/QUOTE] Ja nie mam nic nawet do OE- wszystko użyte z głową i odpowiednio dobrane do danego psa może zdziałać cuda ;) u nas łańcuszek ani kolczatka nie wchodziły w grę z uwagi na dość słabe czucie mojej psicy na szyi- plus problemy z tchawicą (charczenie). No i ona malutka jest jednak, nie wyobrażam sobie panowania nad ogromnym panikarzem będąc uzbrojoną tylko w obrożę/szelki. Teraz chodzi też na obroży i też czuje te korekty tym bardziej, że udało nam się już na tyle wypracować znaczenie słowa "FE", że nie muszę wcale dodawać szarpnięcia smyczą (no chyba że wpadnie w panikę albo załączy jej się tryb "ja jestem boss na tej dzielni, drzyjcie wszyscy") Ale moja to jednak przy Twojej o wiele mniejszy strachulec- ona atakowała, a nie zwiewała, była zawsze mega ciekawska tyle że włączała tryb agresora "na wszelki wypadek" ;) za to sprawia znacznie inne problemy przez ten swój kompleks Napoleona i przekonanie o tym, że jest jaśniepanią :) Moja druga suka jest uległa, pewna siebie i zrównoważona- takiego psa chce mieć w przyszłości :D o ile w ogóle sie uda -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='Tree']Hmmm mojego psa takie metody by chyba przeraziły jeszcze bardziej. Jest bardzo wrażliwy i nawet jak zdarzają się jakieś kłótnie w jego obecności to bardzo się stresuje i zamyka w sobie. W sytuacji, gdy boi się gdzieś iść, im bardziej napiera się na smycz tym on jest bardziej sparaliżowany. Do tego jest bardzo uparty i na nacisk reaguje buntem. Co dokładnie robiłyście? Łańcuszka na pewno bym nie użyła (zwłaszcza, że ma bardzo delikatny przełyk i zwykła obroża go paraliżuje, chodzi w szelkach), ale może coś jest w tej stanowczości?[/QUOTE] ja też myślałam, że skutkiem będzie cofanie się w resocjalizacji mojej suki wiem też że SAMA bym nie próbowała, musiała mi to pokazać bardzo pomocna pani szkoleniowiec ;) moja suka na przykład mega się bała (i boi dalej) wystrzałów- wystarczył jeden huk na spacerze (bo np. gdzieś budowa jakaś i coś rzucaja robotnicy) a ona ogon pod siebie i rzucała się do ucieczki. Dopiero teraz się okazało, że zamiast odwracania uwagi smakołykami czy budowania skojarzenia huk-> żarcie, o wiele łatwiej jest [U]w naszym przypadku[/U] psa ostro skarcić (korekta- moja nie na łańcuszku- na szelkach ma robione korekty + głośne FE!), kazać mu iść przy nodze i pochwalić za wykonanie komendy. Nawet jesli zrobi to mechanicznie jak robot to po chwili widać po niej że czuje, że to ja panuję nad sytuacją i się relaksuje. A tak to potrafiła uciekac pod łóżko jak ją chciałam na spacer wziąć bo usłyszała na dworzec jakiś grzmot :roll: Mam ten plus, że jest mała (7kg), ale czasami potrafiła tak szarpnąć smyczą że mi prawie rękę wyrywa-podziwiam Cię marta.k9080- nie wiem jak sobie dawałaś radę z szarpiącym się ONem. Metodę trzeba dostosować do psa, samemu nie ma co oceniać jeśli nie ma się doświadczenia- lepiej poradzić się profesjonalistów, którzy mają za sobą x przypadków psów lękliwych. Bo lękliwości też są w końcu różne poziomy, różne są reakcje na lękowe sytuacje itd. Moja suka ma raczej w zwyczaju przypuszczać ataki-straszaki z głośnym darciem mordy- ale są też psy które jak ta opisana suczka ONa rzucają się do ucieczki i na prawdę mocno panikują. -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='marta.k9080'][B]zmierzchnica[/B] myślałam,że oszaleję z bezsilności...ale na łzy pozwalałam sobie dopiero nocą żeby nie dezorientować psa jeszcze bardziej...do tej pory nie rozumiem czego się bała. [B] Tree[/B] kroki w tył się zdarzały,w parę dni po szkoleniu Luna znowu nie chciała wychodzić, ale wtedy dałam sobie z nią radę w 10min. Żadne tam ciupcianie ,smaczki itp u nas jedyna metoda która działa to łańcuszek zaciskowy i moja nieodwołalna komenda.Paradoksalnie im ja jestem straszniejsza tym Luna robi się pewniejsza... Nie można porównać jej wcześniejszego zachowania z obecnym.Jest teraz tak dobrze i ona naprawdę czerpie radość z wyjścia na dwór,nie ucieka od ludzi,nawet sama zaczepia ,da się pogłaskać... Miałam opory z byciem ostrą i stanowczą,ale szybko zmieniłam zdanie i to jest najlepsza metoda dla nas. Nie chodzi o sponiewieranie psa,ale o stanowczą korektę,komendę i nie ma że coś jest straszne... Luna stałą się bardziej posłuszna,chętna do współpracy i ogólnie pewniejsza siebie...aż przecieram oczy ze zdumienia.[/QUOTE] U mnie identycznie. Polecane przez pozytywnych metody pomogły- nie powiem że nie, ale tak na prawdę dopiero opieprzanie psa odniosło solidny skutek. Ja mam lękliwego dominanta w dodatku histeryka ;) suka ogólnie jest świetna, ma potencjał, jest baardzo nastawiona na pracę z człowiekiem, mega łupowa- no ale lękliwa i niepewna siebie :( dużo czasu nam zajęło wypracowanie normalnego zachowywania się na spacerach -
[quote name='zmierzchnica']Mi się zawsze kojarzyły z dogoterapią, ogólnie z "misiowatym usposobieniem", a tutaj mam takie kwiatki, że strach się bać... Jeden znajomy malamut już ma na koncie kilka pogryzień psów i ataków na ludzi, kiedyś był na smyczy i w kagańcu, mijałam go może w odległości metra czy dwóch i zostałam potraktowana takim warkotem i spojrzeniem prosto w oczy, że mnie zmroziło :shake: Ale to jeden przypadek, pies niewybiegany i nienormalny.[/quote] Nie no, psy północy do ludzi są świetne, przynajmniej ja nie spotkałam żadnego agresora w stosunku do dorosłych (bo z dziećmi to różnie bywa) Natomiast też zauważyłam, że mają problemy z innymi psami, choć nie wiem do końca czy to kwestia złego prowadzenia czy po prostu "tak mają" i wcale nie jest łatwo zrobić z nich przyjaciela wszystkich czworonogów. U mnie są 2 haskacze na wsi- oba zdrowo trzepnięte, ich rozrywką jest polowanie na mniejsze psy. Był też swego czasu malamut i był przekochany, przynajmniej z moją starszą suką się dogadywał bez problemu. Może dlatego jakoś do malamutów nie mam obiekcji, natomiast husky...no cóż, nie pałam sympatią do tej rasy ;) [quote] A w ogóle smutno mi. Rozmawiałam z właścicielką pięknego, rodowodowego DONka. Miał już dwie operacje przez problemy z kaletką maziową... A teraz wykryli u niego silną dysplazję. Dodatkowo to makabryczny alergik, dostał jakąś karmę niższej jakości raz to od razu łyse placki.. Hodowczyni sprzedając psa kazała dawać mu tylko indyka i jakąś bio-karmę z Niemiec (co dziwne, właściciele się do tego stosowali). A teraz zadzwonili do niej, że pies taki chory, że jak to możliwe w ogóle? No to się dowiedzieli, że go "źle prowadzili". Cudowne wytłumaczenie na chorobę psa. To już kolejny rodowodowy pies o poważnych schorzeniach i alergiach. Zaczynam się zastanawiać czy R=R ma w ogóle sens. Skoro ktoś buli tyle kasy za psa i dostaje alergika z dysplazją... Ja podziękuję. I to nie jest jeden przypadek. Szkoda psa :roll:[/QUOTE] No niestety, ale rodowód nie jest gwarancją zdrowia co tak często się wciska ludziom przekonując ich do zakupu psa z papierami ZK. Teraz to właściwie jedynie gwarancja pochodzenia, choć też już wiadomo że rodowód rodowodowi nierówny...
-
[quote name='Daga28']Nie rozumie co do niej mówie? To wytłumacz mi dlaczego rozumie co znaczy ''nie wolno'' ''zostań'' itp. ?[/QUOTE] Bo tego jej nauczyłaś. To że rozumie ileś tam pojedynczych słów nie oznacza, że jak będziesz jej tłumaczyć co wolno a czego nie (ja to zrozumiałam tak, że mówisz jej "X nie wolno robić tego i tego bo Y sie boi blablabla") to zacznie się zachowywać. Zresztą sama widzisz, że to skutku nie przynosi, więc jednak ona nie rozumie o co ci własciwie chodzi. W tym samym temacie, który zamieściłaś gdzie indziej piszesz, że suka ogólnie jest rozpieszczona- tu tkwi główny problem. Trochę nierozsądne było branie szczeniaka, no ale coś z tym można zrobić na pewno, najlepiej gdyby odwiedził was jakiś szkoleniowiec i doradził co i jak, wytłumaczył w jaki sposób zacząć wprowadzać określone zasady, jak budować relacje między suczkami itd
-
[quote name='Daga28']Tłumaczenie wygląda tak, że dużo do niej mówie, tłumacze co wolno a czego nie. Jeżeli aż tak wadzi Ci mój temat to nie lepiej go ominąć?[/QUOTE] A gdzie ja napisałam że twoj temat mi wadzi? Pies to nie dziecko, nie rozumie co do niej mówisz. Stosuj się do rad z innych tematów to problem zniknie albo zmaleje. Nie jest powiedziane że będą w sobie zakochane, ale można je nauczyć wzajemnej akceptacji, zwłaszcza że jak piszesz- poza domem jest OK.
-
Stosuj rady z innych tematów, twój problem nie jest jakiś niesamowicie inny- wiele osób go spotyka gdy wprowadza do domu innego psa. Poza tym- suczka jest dopiero 4 dni u ciebie, nie wymagaj żeby starsza przez tak krótki czas się do niej przyzwyczaiła. Jak wygląda to "tłumaczenie"?
-
U mnie komedia- widze panie z yorkusiami, cała chmara (z 6 ich było)- wiec grzecznie ominelam co by nie zareagowały jak polujące yorko-stado na moją sucz, która ma to do siebie że często wysyła sygnały grożące innym psom (mam niewychowanego psa :(), a ze stadem rozwścieczonych yorków nie ma żartów (!) niestety pan z labradorem nie był już tak ostrożny, z ciekawości się obejrzałam co się będzie działo- yorki z radosnym głośnym wrzaskiem po-szły! łapać psa i pana za kostki labrador próbował nie zdeptać yorków wiec zabawnie podskakiwał, pan się o nie potykał i prawie wywracał, zwiewali więc jak najszybciej przy akompaniamencie krzyków pań " ty-ty! fuzia nie wolno! miki wracaj, cio ty robisz?! a ty-a ty!", wreszcie gdy facet się zamachnął nogą (a nie trafił bo rozwścieczony york to bardzo zwinne zwierzątko) padło piękne "co go pan KOPIESZ?! tez ma mam cię kopnąć idioto?" i nastąpiło święte oburzenie świetych krów. Nie wiem jak się wszystko skończyło, wolałam się szybko ulotnić :p
-
skonczcie juz, bo sie smiesznie robi :p w ramach zmiany tematu opisalabym wczorajszy atak zgrai yorków na pana z labradorem, ale wtedy bedzie kolejny juz w tym wątku pojazd po yorkach, a je lubię :)
-
[quote name='katlis']czy cos pominęłam odnosząc się do Twojej wypowiedzi?[/QUOTE] tak, nigdzie nie napisalam ze popieram rozmnazanie psow a ty mi to próbujesz wcisnac jesli dla ciebie holandia jest wyznacznikiem to gratuluje krotkowzrocznosci, w europie mamy tez wiele innych panstw. poza tym czy to nie w holandii przypadkiem usypia sie psy/koty "nieadopcyjne"/na ktore nie znajduja sie chetni? nic dziwnego ze nie ma problemu z bezdomnoscia w takim razie, w polsce cioteczki ruszaja na pomoc wszystkiemu co sie rusza, nawet jesli ma to ochote zezrec polowe ludzi i psow
-
[quote name='katlis']dziwne na przykładzie Holandii mogę stwierdzić, że tam nie ma takiego problemu jak u nas, bywałam w różnych rejonach tego kraju i jakoś nie widziałam bezpańskich psów, żeby zaadoptować zwykłego kota dachowca trzeba gruby szmal wywalić, nie wspomnę o tym że po tego dachowca to trzeba się najpierw w kolejkę ustawić bo w zapasie ich tam nie mają. Jak dla mnie Twoje tłumaczenie jest bezsensu, można rozmnażać byleby oddać za darmo i do czego to zmierza że pojawią się ludzie, którzy to staną się właścicielami spaczonego genetycznie "labradora", który w okresie dojrzewania rozpie....doli im chałupkę, cudowni właściele stwierdzą że przecież te labki na amerykańskich filmach tak nie robią i kop w dupę na ulicę, i co zgodnie z Twoją teorią przestępstwa nie było bo nie było sprzedaży, a to, że n ulicę trafią kolejne pseudo rasowce to taki mały skutek uboczny głupoty ludzkiej. Jak miło- IDŹMY I SIĘ ROMNAŻAJMY:flaming::flaming::flaming:[/QUOTE] Jeśli takie wnioski wyciągasz z mojej wypowiedzi to gratuluję, nie mamy o czym gadac
-
Rzeczywiście wielkie to poświecenie- gwizdnąć/cmoknąć i wydać komendę "noga/równaj" czy kazać psu iść bokiem a nie ładować się pomiędzy ludzi.
-
Trudno się nie bać jak co chwilę w mediach historie w stylu "[SIZE=3][FONT=arial narrow]Amstaff pogryzł 5-letnią dziewczynkę. Dziecko walczy o życie[/FONT][/SIZE]". Tez pies nieagresywny nigdy przenigdy
-
[quote name='MollyMolly']żadne dziecko nie ma lęku przed zwierzętami chyba, że sie taki lęk w nim zaszczepi (bądź fakt było zaatakowane przez psa nie odpowiedzialnego właściciela ) [/QUOTE] Ja znam takie dziecko. Nie zostało nigdy pogryzione, nigdy na nie nie warknął pies, wychowywało się z psem, a panicznie się ich boi. A psy to doskonale wyczuwają i tylko dodatkowo potęgują strach. Siostra tego chłopczyka nie ma takiego problemu, więc to nie jest kwestia zaszczepienia lęku w tym przypadku. Może jako niemowlę się wystraszył jakiegoś psa którego usłyszał na spacerze w wózku? Można gdybać co się właściwie stało i skąd ten lęk.
-
[quote name='Aysel']A więc - mnóżmy wszystko ile wlezie! :D Ja radzę czytać ze zrozumieniem! Nigdzie nie napisalam, ze samo rozmnażanie psów poza organizacjami kynologicznymi jest nielegalne, napisałam, że rozmnażanie ich i SPRZEDAWANIE jest nielegalne. Jest wielka różnica jednak.[/QUOTE] To ja radzę czytać ze zrozumieniem, nigdzie sie do twojej wypowiedzi nie odnioslam wiec zluzuj
-
[quote name='taks']Mnożenie kundli w polskich realiach gigantycznej nadpopulacji psów jest po prostu nieetyczne. Trzeba mieć na prawdę wielkie klapy na oczach żeby tego nie rozumieć. Na prawde trzeba aż prawnego zakazu żeby to dotarło do mózgu? Ech ręce opadają jak czyta się takie wątki. "Miłosnicy psów" a tak elementarnych rzeczy nie pojmują - żal że durnota nie boli bo może o reflekse byłoby łatwiej skoro inne argumenty nie docierają[/QUOTE] nieetyczne a nieleglane to dwa zupełnie inne pojęcia i przestańcie je mieszać, bo nieraz już na dogo trafiały się kwiatki jak ten zacytowany przeze mnie. prawda jest taka, że można psy rozmnażać do woli, ile się chce i to nie jest kwestia durnych prawnych zakazów, bo one akurat guzik dadzą i polskiej mentalności nie zmienią, jeśli w ogóle mozna mówić o polskiej mentalnosci w tym zakresie bo za granicą nie jest lepiej
-
[quote name='bejasty'] Legalne jest tylko rozmnażanie psów majacych do tego uprawnienia /suka hodowlana,pies reproduktor/.Szczeniaki cieszą bo są słodkie nieporadne ale jaki dalszy ich los ?[/QUOTE] Nie załączyło mi cytatu :-P
-
A to rozmnażanie psów jest nielegalne? mi się wydawało, że sprzedaż psów jest nielegalna jeśli nie jest się zarejestrowanym, ale już rozmnażać sobie można do woli jesli tylko się szczeniaki/dorosłe psy rozda bez pobierania żadnej opłaty...