klaki91
Members-
Posts
1621 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by klaki91
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
klaki91 replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']Ja lubie jak psy w zabawie szczekają ,ale moje mają ładne głosy to miło posłuchać.Za to Lilka swoim skrzeczącym ,jazgotliwym ,świdrującym głosem kojota doprowadza mnie do szału:diabloti: A szczekania na domofon współczuje.Chyba bym jej wypłacił kopa za to:evil_lol:[/QUOTE] Moja to ma dopiero szczek :roll: i raz jej serio strzeliłam przez ten rudy łeb jak się pojawiły zapędy do darcia mordy na sam dźwięk domofonu- teraz już nie szczeka, co najwyżej burczy ale nawet za burknięcie dostaje opieprz. Nie przeszkadzałoby mi to gdyby miała fajny basowy szczek a nie takie jamniczenie totalne świdrujące w głowie do tego stopnia, że traci człowiek nad sobą panowanie i ma ochotę psa wykopać na balkon :cool1: W zabawie szczeka ale na to jej pozwalam, niech ma cos od zycia ; d -
[quote name='Skuuta']Nie sądzę,że jest to wygórowana cena ale teraz nie mam kasy ponieważ miałam kupić pieska za niecałe tysiąc złoty myśląc że jest w porządku. Będę musiała się wstrzymać. Możecie podać mi dokładne nazwy tych związków z których psiaki będą ok? Są to FCI i F.C.I czy źle mówię?[/QUOTE] Najpierw sobie zadaj pytanie na czym Ci właściwie zależy. Pies ma wyglądać jak owczarek niemiecki, czy może ma być bo super stabilnych rodzicach?, jaki właściwie ma mieć wygląd- szurający du.pskiem po ziemi czy raczej z mniejszym kątowaniem?, czy rodzice mają być psami w rękach pasjonatów czy może zwykłymi stróżami domu, których właściciele widzą w nich jedynie towarzyszy spacerów i nic więcej z nimi nie robią? i mase innych. Podejdź do wyboru psa rozsądnie, z głową a nie na zasadzie "ja chce psa teraz więc szukam byle czego byle był rodowód ZK" W Związku Kynologicznym (ZKwP) jest sporo beznadziejnych hodowli owczarków niemieckich więc ostrożnie. Łatwo kupić niezrównoważone szczenię po przesadnie kątowanych rodzicach które wygląda potem jak karykatura owczarka a nie prawdziwy owczarek niemiecki. Na pewno jednak łatwiej znaleźć dobrą hodowlę rozglądając się wśród hodowli z ZK niż szukając w tych wszystkich dziwnych stowarzyszeniach.
-
ja teraz na święta wiozłam rudą na podłodze bo była nieco uwalona przez ten roztapiający się śnieg i błoto (niskopodłogowiec z niej) i chyba już tak zawsze będzie jeździć szczerze mówiąc :) niemiłą panią jestem, ale mi tak wygodniej na dobrą sprawę, ona co prawda nie mogła uwierzyć w to że ją tak chamsko wykopałam na kocyk pod moimi nogami, no ale koniec końców się położyła i spała raz że całe siedzenie dla mnie, dwa- nie latają po mnie psie kłaki widząc jednak to ile ludzi teraz jechało stwierdziłam, że nie wiem jakbym miała się teraz gdziekolwiek przedostać z psem dużej rasy, zwłaszcza gdy podróż dłuższa..... serio....podziwiam Was że dajecie radę, siedzicie w przedziałach/na tych rozkładanych siedzeniach na korytarzu (w TLK) czy stoicie gdzieś w przejściach?
-
Ja wolę jeździć regio- raz że taniej (4,50 zł za psa- jak jest nieduży i jedzie w transporterze to za darmo), dwa wygodniej jeśli chodzi o miejsce do ulokowania psa. Moja na ogół jedzie na kocyku, przy czym zajmujemy jedno siedzenie. Nie zapomnę jak raz jechałyśmy tak zapchanym TLK że mnie ludzie musieli przytrzymywać jak się drzwi otwierały żebym nie wypadłą, a ruda akurat mała cieczkę....:roll: jechała nad głowami ludzi, na kocyku na bagażach które wszyscy pozrzucali w jeden kąt żeby nie zajmowały tyle miejsca. Dobrze że to były tylko 3 godziny :evil_lol: dobrze, że nie musiałam jej jakoś przyzwyczajać od jazdy pociągami -od samego początku się zwijała w kłębek i spała. Podróżuję pociągami na prawdę dużo i jak do tej pory nie było problemów. Co prawda kilka razy prosili żeby psa ściągnąć na podłogę, ale za każdym razem zwracałam im uwagę na bardzo gorące grzejniki i stawiałam sprawe jasno- wyłączacie ogrzewanie to ja psa kłade na podłogę, nie chcę żeby się poparzył. Innym razem powiedziałam tylko "już ściagam" ale i tak tego nie zrobiłam, a konduktor sprawę olał :razz: raz się mnie pytali czy mam dokumenty (książeczka zdrowia, zaświadczenie o szczepieniu), ale nikt nie kazał pokazywać. O kaganiec nigdy się nie przyczepili ale na wszelki wypadek wożę go ze sobą. Nie trafiłam jeszcze na żadnego formalistę na szczęście, ludzie też póki co mili- ale ja mam małego psa, budzi sympatię- jakby ktoś często jeździł z np. TTB czy dużym czarnym psem to myślę, że o wiele częściej by się spotykał z jakąś dyskryminacją i nagłym przestrzeganiem regulaminu przez konduktorów ;)
-
Moi rodzice też nie rozumieją jak z psem można w łóżku spać :) tzn na zasadzie- chcesz to śpij z psem w łóżku ale nie próbuj przekonywać nas że to fajne bo mamy inne podejście. do swojej części domu żadnego psa nie wpuszczają dalej niż do korytarza więc dla mnie to nie jest jakieś niezrozumiałe :cool1: inna sprawa,że rzeczywiście utrzymanie mojego rodzinnego domu w takim stanie nie byłoby możliwe gdyby pozwolić biegać po nim moim psom z prostego względu- są jasne ściany, kremowa kanapa, jasne dywaniki- to wszystko szybko by się zrobiło szare,ściany zachlapane (bo moja druga suka ma brodę i w dodatku latem się ślini),latająca wszędzie sierść itd :cool1: Moja ruda ze mną śpi w łóżku,ale nie wiem czy jak będę mieć już własne mieszkanie a nie wynajmowane to jej nie wykopię na zawsze na jej leżenie- z racji walających się kłaków (koc już jej oddałam bo nie idzie go uprać/wytrzepać z tych kudłów)
-
Czarnuchy są śliczne, pięknie im się lśni sierść jak są"zrobione". Ja uwielbiam czarne psy. I nie wzbudzają takiego wielkiego "HURRRAA- chcemy głaskać!" u przechodniów Rude mam i wredne, nie polecam :evil_lol: Ja to w ogóle jestem nietypowa w takim razie bo bardzo mi się podpalane psy podobają i zawsze mnie dziwi dlaczego te łaciato-jasne szybciej domy znajdują :roll: inna sprawa,że rzeczywiście jak tak popatrzę na psy znajomych to nie ma ani jednego podpalanego bo się oklepane wydają
-
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='IZMADO']Łał! Istne szaleństwo - gratulacje :) Pierwsze koty za płoty, to najważniejsze. Super czytać takie postępy, chyba mamy nową energię przez słońce, które się ostatnio znowu pokazało ;) No i super, że Twój psiak do Ciebie przybiega i czeka na piłkę, zazdroszczę tego bardzo. Ja nie mogę nakręcać mojej na zabawę w takich sytuacjach, bo łazi w kagańcu. Jedyne co, to czasem się po prostu gdzieś zatrzymujemy i bawimy a to zabawką, a to patykiem. Chciałabym nauczyć swojego psa skupieniu na zabawce kiedy mijamy inne psy... Niestety, zostaje nam teraz tylko "sadzanie". Wprowadziłam też "karę głosową" za ganianie kotów lub ptaków. Koty uwielbia (chce się z nimi bawić) a ptaki tylko czasem jej przeszkadzają i ma wtedy zryw. Wolę by je ignorowała zawsze, bo jak pojedziemy w góry, to moja gaździna mnie przepędzi, jeśli Janka będzie straszyła jej ptactwo.[/QUOTE] Będzie dobrze, zwłaszcza, że coś zaczęło dawać fajne rezultaty :) nie masz jej długo, ja po kilku tygodniach z moją przeżyłam kryzys światopoglądowy pt "jak to? pies ze schroniska i to w dodatku psi podrostek robi problemy? przecież powinien wszystkich kochać bo mu tak pomogłam" :cool1: Moja jest bardzo łupowa, szkoda by było tego nie wykorzystać w szkoleniu ;) troszkę zeszło na nakręcenie jej na zabawki, ale mamy takie tylko spacerowe które nagle sie pojawiają i nagle znikają więc są dla niej jak skarb :cool1: ale co się z nią namęczyłam przez blisko 1,5 roku to tylko ja jedna wiem :roll: w ogóle miała w du.pie mnie i piłeczki jak widziała innego psa- wielkie darcie mordy na pół osiedla plus robienie awantury Bogu ducha winnemu psu bo śmiał się na nią spojrzeć nie tak jak chciała albo chciał jej nienachalnie obwąchać kuper :diabloti: -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='IZMADO']Słuchajcie! Ostatnio nie mam skrupułów i jak tylko Janka szczeknie lub się wyrywa w niebezpieczny sposób, to ją sadzam. Coraz szybciej się uspokaja i coraz dłużej wytrzymuje w siadzie. Zauważyłam też, że na szelkach jest spokojniejsza i mimo iż wolę obroże (bo mam większą kontrolę nad jej łbem w razie czego), to właśnie na szelkach ładnie chodzi na luźnej smyczy, szybciej reaguje jak smycz się napina i nie mam problemów z jej sadzaniem. Na obroży się wściekała i potrafiła mi zawisnąć, jeśli wiecie o czym mówię. NA szelkach wystarczy "dosyć" lub "nie wolno" i dodatkowo "siad". I działa. A co u Was?[/QUOTE] To super że widać efekty! :) grunt to znaleźć środek działający na psa potem jest już z górki :) U mnie stała się rzecz niemożliwa- ruda bawiła się z psim nastolatkiem (8 miesięczny terier). Doczepił się do nas, ładnie się przywitały i rudzielec do mnie od razu wrócił czekając aż znowu zacznę jej rzucać piłkę, ale szczyl stwierdził że pora na zabawę i ją zaczepiał więc się dała porwać "emocjom" :cool1: Co prawda co chwilę ją hamowałam bo przeginała pale (ona niezbyt wie jak się bawić z innymi psami, łatwo się nakręca i prezentuje dość agresywne zachowania które staram się tłumić w zarodku), ale gdy sie oddalał to do niego podbiegała i zapraszała do zabawy- jest więc jakiś postęp :) dała też sobie intensywnie obwąchać mordkę co się rzadko zdarza bo to jaśniepani jest, ale tu ją hamowałam głosem bo miała minę w stylu "jeszcze trochę i przyfasolę ci kolego" inna sprawa, że trwało to może 10 minut i przybiegła do mnie czekając aż zacznę jej rzucać piłkę no ale dodało mi to wiary w tego mojego schizolca :evil_lol: ona jedynie yorki ubóstwia :cool3: -
[quote name='Bogarka']Moze nie, ale czy lekowy pies zachowuje sie tak, ze ja odchodze a on idzie za mna na wyciagnietej zupełnie smyczy i szczeka?[/QUOTE] typowe zachowanie lękowego psa który widzi że jego zachowanie daje efekt i tak- karcenie lękowego psa za darcie mordy na ludzi/psy jest jak nabardziej dobrą metodą o ile wie się w jaki sposób karcić i potrafi się wyłapać do megaaa nagrodzenia te chwile gdy lękowy pies zachowuje się OK niestety 3/4 osób posiadających takie psy nic nie robi żeby ułatwić życie sobie i swoim pupilom;) wolą zrzucić wszystko na strach i schizy psa niż się wziąć za solidne wychowanie i resocjalizację
-
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='Maron86']Caly czas pisze ze mi nie o szarpanie chodzi tylko o 'zmuszenie' psa do posadzenia dupy na ziemie i spokojne czekanie az sie bedzie mogl przywitac. To jest lekkie naciagniecie smyczy do gory na obrozy polzaciskowej - nie szarpanie. [/QUOTE] ja to zinterpretowałam trochę inaczej opierając się na wypowiedzi IZMADO: [quote name='IZMADO'] Czy to szarpnięcie smyczą może zadziałać w przypadku, gdy pies ma agresję smyczową? Boję się, że u mojej suki się coś nawarstwi, bo zauważyłam, że jak wita się z psem a ja mówię "chodź" i staram się ją odciągnąć, to ona od razu drze japę i staje słupka. Dlatego zazwyczaj po prostu puszczam smycz :P [/QUOTE] usadzenie psa PRZED przywitaniem- jak najbardziej OK, natomiast próba ingerowania w sytuacji gdy pies jest W TRAKCIE interakcji z innym psem moim zdaniem może pogorszyć problem. No ale już wiem o co Ci chodziło ;) Najlepiej wyćwiczyć sobie korekty głosem i w ten sposób dawać psu w trakcie jego bezpośredniego kontaktu z innym psem do zrozumienia że przegina pale. -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
Moim zdaniem najlepszy byłby szkoleniowiec. NIE PLAC, tylko normalny spacer z wami. Szkoleniowiec dobierze ci tez odpowiednie psy do resocjalizacji suczki. I broń boże żadnego szarpania smyczą gdy ona się wita z innym psem nawet jesli nie jest zbyt przychylnie nastawiona. Nie rób tego sama bo to prosty krok do powiększenia problemów. Nie wiem jak u was wygląda kwestia łupowości psa- u mojej bardzo pomogło zrobienie z niej mega łupowego psa i przekierowywanie zainteresowania psem gdy widziałam że zaczyna łapać spinę na piłkę/szarpak. -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='Maron86']U mojego szarpanie nic nie daje, ma gruby kark i jest naprawde malo wrazliwy na jakiekolwiek zewnetrzne bodzce. Byl na szkoleniu i z poczatku tylko kantar pomagal bo "pies, pies! patrz tam jest pies... szybko rusz sie!" Majac okolo pol roku juz wazyl 30kg wiec sile mial i doskonale sobie z tego zdawal sprawe :shake: . U niego z koncentracja jest naprawde kiepsko i pomimo codziennych cwiczen malo co sie poprawilo - ktos go tak super socjalizowal ze ludzi od startu uwazal za cos zbednego, wrecz nachalnego intruza. Najlepsza metoda na takiego psa (wedlug mnie) ktory nie przyjmuje smakow (mieso gotowane/smazone/kazdego rodzaju podroby/przysmaki) jest niestety metoda kliker + awersja. Zwraca uwage = kliker, ma mnie gdzies i szarzuje przywitac sie z obcym psem = staje w miejscu podciagam na maxa smycz do gory i czekam az usiadze (zadnych komend nie wydaje bo nie ma sensu, on poprostu gluchnie). Jak sie staralam mowic glosniej, szarpac, przekupiac to nie dosc ze tracilam nerwy to jeszcze wygladalo to jak 'zaklinanie sciany' - ona tez nie slyszy i nie rozumie. Dodam ze stosuje metode podciagniecia za smycz od jakis 3 miesiecy - pies teraz jest naprawde spokojniejszy, nawet widzac najwiekszego wroga (spaniela ktory go ugryzl w ucho jak byl maly :mad:) sam zaczyna siadac i czekac. Oczywiscie inny pies nie moze podejsc blizej niz na dlugosc jego smyczy (ok 2m), ale jednak predzej wystarczylo ze widzial ps 50m dalej i juz bylo "JUHU PIES!". Baa tak sie wyczulilam na psy ze predzej na nie reagowalam (brzdek lisetki przy obrozy) niz moj pies :-o. @@EDIT: Klatka kennelowa to skarb w trudnych sytuacjach i pies moze tez sie w niej wyciszyc i czuc bezpiecznie :). Moj pies na obcym terenie sie wyciszyl i uspokoil, w miescie chodzi poddenerwowany faktem ze inne psy do niego nie podchodza - a na wsi tak fajnie sie dogadywal. Co do ludzi - ja musze uwazac jak jest ciemno, wtedy pies wpada w tryb obronny jednak teraz chodzi w kagancu fizjologicznym i tez moge miec wyrabane (i pies sie jak by uspokoil ze go nie pilnuje na kazdym kroku). Bardzo dobry pomysl zeby psiaka przyzwyczaic do dzwiekow ktorych nie zna lub nie lubi :)[/QUOTE] To moja suka jest jednak mniej problemowa :lol: Schroniskowiec- żre na potęgę, za smaki zrobi wszystko i nigdy nie musiałam jej nawet przegłodzić, do tego jest mega łupowa i jak się ją nakręci na piłkę to nic innego dla niej nie istnieje. Inna sprawa że zajęło mi to prawie 2 lata, a i tak nie jestem zachwycona bo różnie jej idzie chodzenie na luźnej smyczy przy nodze gdy mijamy innego psa. Plus dalej prowokuje niechęć ze strony innych psów swoją postawą ciała (ale to głównie moja wina, musiałam jej niechcący zafundować swoim zachowaniem agresję smyczową w lekkiej postaci). No i nie mam co liczyć na to że ona się z jakimkolwiek psem pobawi :roll: księżniczka, z plebsem się nie zadaje :diabloti: -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='IZMADO']Ja nie umiem nazwać swojego psa, nie wiem jakim jest typem, za to wiem, że tez potrafi się nakręcić na inne psy. Dziś mijałyśmy psiaka, który nic sobie z nas nie robił, a Janka strasznie się podekscytowała udałam, że ja tego psiaka nie widziałam, powiedziałam jej tylko "dość" i nie zmieniając tempa szłam dalej. Tak w ogóle, to to moje "dość" wprowadziłam już chwilę temu, żeby ukrócić to, co akurat robi, a ja tego nie toleruję. Zazwyczaj nam działa ;) Chyba spróbuję Twoje metody z obrożą (tez mam półzacisk), bo rzeczywiście w emocjach kompletnie mnie nie słucha. Odkąd Janka ma fizjologa, reaguje bardzo fajnie. Zachowuje się jak prawdziwa Janka, przyjmuje smaki, wącha i niucha, no i bawi się z psami. Jednak ostatnio mam problem z jej skupieniem. Ponieważ bardzo przejęłam się tym, że przez większość swojego życia Janka chodziła na kolczatce i ciągle na smyczy, to staram się zorganizować je spacery tak, by ciągle poznawała nowe rzeczy. Łazimy na pole, na którym biega, bo energii ma bardzo dużo, staram się hartować jej komendy na ławkach, pod ławkami, na karuzeli, kamykach itp. Mimo iż fajnie się z nią pracuje, to jak się zafiksuje - nie umiem sobie z nią poradzić. Nasze szkolenie bardzo psują nam podbiegacze, może to wina własnie takiego psiaka, że ostatnio nam tak kiepsko idzie socjalizacja? A było już tak fajnie! Widziałam, że cieszy się widząc psy i że zachęca je do zabawy. Z psami to mamy taki problem: 1. Jeśli się na "dzień dobry" źle nastawi, to koniec. Nie ważne jak pies jest przyjaźnie nastawiony, albo jak przestraszony - ona będzie jazgotać i go odpędzać. 2. Ma dość silny instynkt terytorialny, kiedy jestem w domu a ona usłyszy nowe głosy na klatce, od razu burczy i często leci z jazgotem pod drzwi. 3. Jeśli podbiega do mnie pies, którego nie znamy (lub nie znamy dobrze, czyli długo), ona od razu go przepędza. Oczywiście z jazgotem. 4. Jeśli spotykamy psy takie jak ona (czyli łatwo się ekscytujące i denerwujące) ona też się nastawia, chce lecieć do takiego psa, wręcz zębami na wierzchu. Żeby nie przedstawić psa w złym świetle - udało mi się ją nauczyć, że goście w naszym domu to bardzo fajna sprawa. teraz uczymy się zapoznawania z listonoszem i innymi kurierami, którzy przychodzą tylko na chwilę. Mamy paru psich znajomych, są to psy, które właściwie ignorują Jankę. Ale nie wiem co robić, bo psy to jedna rzecz, a ludzie to druga. Ma czasem dziwne sytuacje, że się czegoś przestraszy i może capnąć. Póki co, wydaje mi się, że boi się ludzi, którzy coś niosą (mój nieszczęsny sąsiad z zakupami w skrzynce, jakiś pan z wielkim kwiatkiem w doniczce - na niego to tylko szczekała, a wcale nie był blisko nas). Zauważam te problemy, ale nie wiem jak z nimi walczyć. A zależy mi na moim spokoju i bezpieczeństwu innych ludzi i psów. Tym bardziej, że w wakacje wybieram się na obóz, gdzie będzie dość dużo młodzieży, nowych zapachów i spanie w namiocie. Janka jest na lekach uspokajających, zalecenie psiego psychologa, ale nie wiem czy ją wyciszają. ogólnie jej zachowanie jest dużo lepsze niż kiedy przyszła do mnie 4 miesiące temu, ale niestety, bywa nieobliczalna i to mnie przeraża.[/QUOTE] Ja ogólnie jestem zdania, że lepiej jednak zapłacić za te kilka godzin spędzonych ze szkoleniowcem (ale nie na placu- trzeba znaleźć kogoś kto normalnie z wami na spacer wyjdzie, popatrzy na psa, dopasuje do niego metodę) niż samemu po omacku próbować różnych metod. Widzę jak było u mnie- sporo rzeczy wyprostowałam sama, ale duuużo czytałam, radziłam się mądrzejszych ode mnie. Koniec końców trafił nam się duży regres i postanowiłam że jednak zainwestuję w szkoleniowca. Miesiąc starczył żeby mi pokazać jak mam się zachowywać, jak reagować na zachowania mojego psa i teraz jest o niebo lepiej. A był na prawdę dramat czasami. Dużo zwalałam właśnie na zaczepiających nas ludzi, skaczące i goniące nas dzieci, nieszczęsne podbiegające na spacerach psy- owszem, one potrafią sporo napsuć, ale przynajmniej w moim przypadku więcej psułam ja łapiąc niepotrzebną spinę i nie opieprzając solidnie mojej suki gdy ośmieliła się wystartować z jazgotem np. do przyjaźnie nastawionego do niej psa. Bałam się przede wszystkim, że mocniejsze szarpnięcie smyczą czy podniesienie głosu, a nawet trzepnięcie jej przez łeb (ale to mi się raz zdarzyło :diabloti:) zniszczy jej zaufanie do mnie. A póki co efekt jest odwrotny.... Trzeba metodę dostosować do psa. U jednego lepiej się sprawdzi stosowanie klikera, u innego umiejętnie użyta awersja, a jeszcze u innego balansowanie między wszystkimi. Problem w tym, że tylko na prawdę doświadczona osoba jest w stanie to ocenić, a próbując na własną rekę mozna niechcacy wiecej napsuć niż naprawić -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='romanerka']Kiedyś przygarnęliśmy psa ze schroniska... Strasznie się bał, być może w przeszłości nie miał zbyt dobrego traktowania. Nasze wyprowadzanie go z tego stanu trwało dobry rok. Zaczęliśmy od krótkich spacerów, w cichych i spokojnych miejscach, później stopniowo przyzwyczajał się do spacerowania po parkach, na koniec nie bał się nawet wycieczek przy ruchliwej ulicy. Do końca został lękliwy, ale dzięki naszej trosce jakoś udało mu się wyjść z tego wiecznego strachu.[/QUOTE] Moja panicznie się bała ulicy, samochodów, nie było opcji żeby normalnie przeszła po chodniku koło mało ruchliwej jezdni,a co dopiero koło takiej o dużym natężeniu ruchu. Ale ja mieszkam w mieście, co prawda na przedmieściach, ale musiała się przyzwyczaić. Nie było opcji stopniowego wprowadzania różnych rozproszeń. Tydzień walczyłam smaczkami robiąc metr po metrze w stronę chodnika, robiłam za fajne pośmiewisko dla ludzi, a efektów tyle co nic. W końcu się wkurzyłam i na chama ją wlokłam koło ulicy codziennie na każdym spacerze, na sam jego koniec. Kilkadziesiąt sekund, potem czas zwiększałam i aureka! po tygodniu pies zaczął normalnie mijać samochody i normalnie szedł koło nogi zamiast rwać się we wszystkie strony z wytrzeszczem podkulonym ogonem i obłędem w oczach. -
[quote name='one']Dziękuję za odpowiedzi :) Co do płaskich pyszczków, to różnie u niektórych piesków mi to nie przeszkadza, a u innych tak... [COLOR=#000000]Cavalier mi się bardzo podoba, ale jak byłoby u nich z zostawaniem 8 godzin (oczywiście nie codziennie, ale mogłoby się tak zdarzyć)? Bo to bardzo towarzyskie psy. [/COLOR][COLOR=#000000][/COLOR][/QUOTE] Bez problemu można go zostawić. Nie popadajmy w paranoję, kto miałby mieć psa skoro większość ludzi musi pracować ;) kwestia przyzwyczajenia i nie rozczulania się nad szczeniaczkiem że taki mały to nie może sam w domu zostawać :) U cavalierów jest kilka fajnych hodowli, jak będziesz zainteresowana to wyślę Ci na PW
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='dorka1403']zgadzam się w 1000% procentach! co do koleżanki, która się tak tu denerwuje na mnie..[B][I]."[COLOR=#000000]Natomiast nie jestem zwolennikiem usypiania psa, bo ugryzł dziecko albo bo rzuca się na obcych" [/COLOR][/I][/B][COLOR=#000000]masz dziecko? chyba nie...rozumiem, że gdyby pies pogryzł twoje dziecko lub nawet nie tyle pogryzł co rzucał się z pyskiem na twoją np. 2 letnią córeczkę bawiącą się na podłodze...to ty byś latała za psem z klikerem tak? chora sytuacja wynikła już po sytuacji kiedy pies trzymany w piwnicy pogryzł dotkliwie 2 letniego chlopczyka oraz ugryzl jego tate ktory probowal odciagnac psa od dziecka-tak wiem jest dużo pytan..dlaczego pies w piwnicy, dlaczego dziecko poszlo z ojcem, czy dziecko nei zrobilo czegos co sie psu nei spodobalo..ale do cholery dlaczego ten pies trafil do adopcji?! dlaczego po miesiacu kiedy sprawa ucichla w mediach pies zostal wszedzie ogloszony...ze taki biedny ze zero przyszlosci i kto mu da kochajacy domek...rozumiem z ekolezanka byla by chetna przygarnac takiego psa? i nie komentuj w taki sposob..bo evel i dziewczyny ktore sie tu wypowiadaja zajmuja sie adopcjami i prowadza dt wiec na pewno jakas wiedze i doswiadczenie posiadaja...[/COLOR][/QUOTE] Ludzie (zwłaszcza w dziale adopcje na dogomanii) niestety ale nie zdają sobie sprawy z tego, że są psy którym dziecko wcale nie musi nic zrobić żeby sprowokować ich atak. Są psy które po prostu dzieci nienawidzą i tyle. Im wystarczy że dziecko koło nich przejdzie. Nawet bez patrzenia, mówienia, podskakiwania, piszczenia i wykonywania innych czynności, które mogą być przez psa odebrane jako atak. Kwestia socjalu, ogólnego braku wychowania, genów? Czy wszystkiego na raz- nie wiem, ale spotkałam kilka takich psów w swoim zyciu, nawet mój ś.p jamnik był tak agresywny do dzieci że szkoda słów, a się z nimi wychowywał i nie zaznał z ich strony cierpienia. Miałam takiego agresora w sąsiedztwie, mimo wzmożonej uwagi ze strony właścicieli doszło do tragedii bo to tak na prawdę kwestia chwili. Dla mnie tego psa powinni byli uśpić na etapie jak ostro poharatał ich własne dziecko które po prostu się bawiło na podwórku. Ale tego nie zrobili- i oberwało się zupełnie przypadkowemu dziecku, które NIC psu nie zrobiło. I znowu- co innego gdy pies przypuszcza tzw atak-straszak w kierunku dziecka, co innego jak niegroźnie chapnie, pokaze zęby czy nawet przewróci, a co innego jak bez większych oporów rozszarpuje dziecku rączkę, nogę czy masakruje twarz. Ten "amstaff" czy co to tam było poszedł do adopcji? :crazyeye: nie słyszałam o tym -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='Joven']Jakby pani przeczytała dokładnie to, co napisałam, to może rzuciłoby się pani w oczy, że pisałam o TOWARZYSTWIE wzajemnej adoracji, które się tutaj wypowiada, między innymi tak: [I]"[COLOR=#000000]ja uważam, że psy wykazujące solidne zaburzenia behawioralne powinny być usypiane i tyle w tym temacie" [/COLOR][/I][COLOR=#000000]No dalej, proszę o następny pokaz sarkazmu - to takie cool prawda? Bo przecież o to właśnie chodzi na dogo... [/COLOR]:roll:[/QUOTE] No ja na przykład uważam, że powinny być usypiane. I co z tego? Ty sobie możesz uważać ze nie, śmiało- ratuj dalej kompletnie nieadopcyjne psy, gdy tymczasem w schronie siedzi 100 innych, które poza agresją lękową na zupełnie odwracalnym stopniu i lękiem separacyjnym nie mają większych problemów. Nikt tu nie napisał, ze trzeba usypiać każdego psa co to będzie śmiał kłapnąć mordą na człowieka czy psa, więc przestań wyolbrzymiać. -
[quote name='one']Hej :) Zastanawiam się nad następnym psem (choć zanim go przygarnę minie jeszcze z rok, a może więcej...) i chce się jak najlepiej przygotować. Nie będzie to mój pierwszy pies (od dziecka wychowałam się z 2 psami, choć ciężko powiedzieć żebym miała duże doświadczenie.) Chciałabym wsiąść psa małego, ew. średniego psa. Najprawdopodobniej będę mieszkać w mieszkaniu, więc piesek nie mógłby być skłonny do szczekliwości. Niestety psa musiałabym zostawiać w tygodniu czasem na około 7-8 godzin (w między czasie ktoś by się przewinął przez dom, ale tylko na chwilkę). W tygodniu pies miałby zapewnione 2 krótkie spacery (lub więcej jeśli będzie trzeba) i jeden +/- godzinny. W weekendy myślę o dłuższych wypadach. Oprócz tego chciałabym robić coś z psem- sztuczki, psie sporty (amatorsko). Jednak nie chcę psa bardzo aktywnego, bo sama nie należę do takich osób ;) W domu mam świnki morskie i jeśli to możliwe, to nie chciałabym ich ukrywać przed psem i jednocześnie by one pozostały przy życiu...[/QUOTE] Cavalier? Albo standardowo- pudel :diabloti: ale moim zdaniem bardziej to to szczekliwe od cavaliera, choć ja raczej opieram obserwację na tych tyci-tyci pudlach, no i jednak większość bez rodo
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='masdamerka']Aż trudno uwierzyć, że tacy "ludzie" po ziemi chodzą :angryy: Znasz tego faceta? Może policja by coś zdziałała, nie wiem czy on złamał prawo, może ktoś inny się wypowie..[/QUOTE] W praktyce nic nie da się zrobić, policja też nie pomoże ;) można zgłaszać, poprosić tez rodzinę, znajomych itd żeby pozgłaszali- im więcej tym teoretycznie lepiej, ale rzadko kiedy to coś daje. na upomnieniu się kończy, no w dramatycznych przypadkach trzepną trochę po portfelu. A tak doraźnie to zaopatrzyć się w gaz, tylko lepiej od razu x2 bo nie wiadomo jaka będzie reakcja właściciela na popsikanie jego papisia
-
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='Maron86'] Inni wyciagaja psy agresywne i wciskaja ze pies jest cudowny, ze nadaje sie do wszystkiego poprostu chodzacy ideal :shake: lub ewidentnie w danej rasie (ktora ma latke) i wciskaja ze ten pies to kundel i niema nic wspolnego z ta rasa.[/QUOTE] Mnie to mocno dziwi. I irytuje fakt ciśnięcia po ludziach na wątkach poświęconych danemu psu. Bo się okazało, że ludzie nie są przekonani do kastracji, ale jednocześnie mieli już psy i pilnowali żeby się nie rozmnażały- od razu pojazd po nich, ze to pewnie rozmnażacze. Bo mieli czelność być zdziwieni, że pies wykazuje lęk separacyjny. Bo pies warczy na ich dziecko, więc na pewno dziecko go męczyło (to jest niemożliwe, żeby pies sam z siebie warczał na dziecko! gdzie tam). I tak dalej. -
[quote name='Beatrx']no nie ma się co oszukiwać, to nie jest byle przeziębienie:( oby suńka była jak najdłużej z wami.[/QUOTE] Dokładnie :( kurcze, myslalam ze wejde na ten wątek i się dowiem że to po prostu pocieczkowe fazy suczki, a tu taka wiadomość :(
-
Ja bym zaczęła od przebadania psa u weterynarza. Każda suka ma swój sposób przechodzenia przez cieczkę, u jednych nie ma zadnego problemu, u innych występuje ciąze urojona, jeszcze u innych inne "zaburzenia". Pokrycie suki niczego w tej kwestii nie zmieni. Co do odbudowywania relacji- wymagaj tyle samo co zwykle, nie ma żadnej taryfy ulgowej. Jeśli suka nie ma ochoty na bliski bezpośredni kontakt to to uszanuj ;) Jeśli chodzi o zżeranie paskudztw na spacerze- kaganiec rozwiąze sprawę tak doraźnie.
-
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='evel']Nie pisz tego na PWP :diabloti:[/QUOTE] Wiem :D żadna ze mnie dogomaniacka ciotka, cóz poradzić -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica'] Zresztą, dalsza historia tego psa jest taka, że w schronisku pogryzł pracownika i wolontariuszką. Chcą go prześwietlać, czy nie ma guza mózgu albo właśnie jakiegoś behawiorystę sprowadzać. Cóż, ja bym się chyba tak nie cackała, niezależnie od tego, jaki biedny jest piesek - zajmuje miejsce w schronisku naprawdę fajnym psom, jest nieadopcyjny, dodatkowo agresywny nawet wobec ludzi, którzy chcą mu jakoś pomóc czy wziąć go na spacer..[/QUOTE] ja uważam, że psy wykazujące solidne zaburzenia behawioralne powinny być usypiane i tyle w tym temacie. Co innego pies lękliwo-dominujący ktory "atakuje" poprzez szczekanie, warczenie i ogólnie robienie szopki, a co innego pies który atakuje i gryzie ludzi, dzieci, psy. Uważam, że na dogo popełnia się ogromny bład wyciągając ze schronu psy na prawdę problemowe, gdy tymczasem za te same pieniądze można by pomóc 3 innym, o wiele lepiej rokującym adopcyjnie psom. -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
klaki91 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='Evodish']Nie umiem tylko zrozumieć, dlaczego tacy ludzie nie szukają pomocy u specjalisty..? Dwie konsultacje z dobrym szkoleniowcem czy behawiorystą i prawdopodobnie byłoby po kłopocie.. 200 złotych to jest dużo za kilka czy kilkanaście lat wspólnego, spokojnego życia z pupilem..? A co do tego, który charakter trudniejszy - to wszystko zależy od charakteru właściciela chyba. Osobie bardzo spokojnej i delikatnej ciężko będzie opanować dominanta, a z kolei takiej która trzyma psa bardzo krótko trudno będzie zrozumieć zachowanie strachulca, a co dopiero je korygować.[/QUOTE] Jeśli myślisz, że [B]dwie konsultacje[/B] z dobrym behawiorystą (jeszcze w Poznaniu gdzie ich jest wyjątkowo mało, a jak jacyś są to jedynie pozytywni) wystarczą żeby sobie poradzić z lękliwym, dominującym psem to masz nikłe pojęcie na ten temat. Z takim psem pracuje się całe jego życie i nie należ winić ludzi, że sobie nie poradzili. Obowiązki obowiązkami, ale posiadanie psa powinno być tez przyjemnością. W przypadku psów lękliwych i równocześnie dominujących przyjemność jest wątpliwa.