-
Posts
535 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Miawko
-
Spike, ja tam żadnego sportu w kłóceniu się z Tobą nie widzę, ale nie bardzo rozumiem co ma konstytucja do wyprowadzania psa na smyczy lub bez? Kwestia prawna, którą podnosisz jest dyskutowana od momentu wejścia w życie nowelizacji cytowanej przez Ciebie ustawy. Od lat już toczą się dyskusje na forach, w parkach (z policją i strażą miejską) co to znaczy mieć zwierzę pod kontrolą - bo tylko to zostało zapisane w ustawie. Właśnie dlatego, że jej zapisy są nieprecyzyjne, prawo miejscowe je doprecyzowuje, często może niezgodnie z samą ideą tej ustawy, ale niestety nie wbrew niej. A przynajmniej do dziś nie zostało to jednoznacznie stwierdzone :/ Wybitnym prawnikiem nie jestem, ale interesuję się jakie obowiązki nakłada na mnie ustawodawca i gmina/miasto, w którym mieszkam, w związku z posiadaniem psa. To chyba naturalne?
-
Współczuję psu, ale serio nie zauważyłeś pcheł i zeza odbierając szczeniaka?
-
No ale tutaj to akurat nie miało miejsca, więc komentarz zupełnie nie w temacie. Dziewczyna starannie wybrała hodowlę, wybrała rasę i zaufała, że sprzedawca jest uczciwy. Jak kupuję telewizor czy samochód robię podobnie - szukam sprawdzonego miejsca, często wcześniej sprawdzam, jaki model produktu mi będzie odpowiadał i zakładam, że w sklepie sprzedadzą mi nie uszkodzony, działający produkt. Z całą pewnością nie będę go rozkręcać i sprawdzać, czy części są właściwe, bo się na tym po prostu nie znam.
-
Dingo (Canis dingo) na sprzedaż
Miawko replied to Patisa's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Gojka, gdzie znalazłaś informację odnośnie warunków przewozu zwierząt i zdjęcia warunków ich trzymania? Masz namiary na tego "hodowcę"? -
Dingo (Canis dingo) na sprzedaż
Miawko replied to Patisa's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska - wszystkie ogrody zoologiczne, prywatne i państwowe podlegają pod nich -
Nie no, spokojnie. To jest kwestia tego jaką formę kontaktu preferujesz. Ja też wolę porozmawiać bezpośrednio, ale też nie raz miałam z tego powodu problemy, bo nic nie było "na piśmie" ustalone. Zapytanie mailowe jest bardziej formalne i pozostawia stały ślad - ciężko udawać, że go nie było ;) Ważne żeby hodowca odpowiedział, dopiero wtedy będzie można planować kolejne działania.
-
Dingo (Canis dingo) na sprzedaż
Miawko replied to Patisa's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Zgłoszone do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska już - sprawdzają czy legalna ta sprzedaż, bo u nas, tak jak w USA, nie każdy może hodować, sprzedawać i kupować dzikie zwierzęta ;) -
Do zakażenia człowieka dochodzi przez pogryzienie przez chore zwierzę. Nie ma podobno przypadków przekazania wścieklizny człowiekowi przez człowieka. Ale szczerze - z takimi pytaniami to się do lekarza dzwoni, a nie na farum idzie... :/
-
Jeśli tylko poświęcisz psu dość czasu po powrocie z pracy i przed, nie powinno byc problemu :) Oboje z mężem pracowaliśmy zmianowo kiedy pojawił się u nas Nikkou. Zdarzało się, że nie było nas w domu po kilka godzin. Pracowaliśmy w pobliżu domu, tak więc dało się wyskoczyć w przerwie wyprowadzić malucha na siku, ale to tyle luksusu. Nikkou zniósł to nadspodziewanie dobrze. Faktycznie bardziej chodzi o jakość spędzanego razem czasu, niż jego długość - szkolenie, ćwiczenia, spacery i zabawa - tym wynagradzaliśmy / wynagradzamy psu naszą czasową nieobecność :) Oczywiście akita to bardzo towarzyski pies (chodzi mi o jego ludzi) i najszczęśliwszy jest kiedy może być przy was, ale kilka godzin samotności powinien znieść :)
-
My na spacery wychodzimy rano przed 7:00, gdy temperatura jest w okolicach 20-25 stopni i wieczorem około 20:00 gdy spadnie do 25-27 stopni. W ciągu dnia tylko krótki wypad na siku pod domem - jakieś 5 minut. Wieczorny spacer u nas jest tradycyjnie dość długi, w upały trochę krótszy, ale to i tak jakieś 45-60 minut. Po takim spacerze Nikkou dochodzi do siebie dość długo i dyszy ciężko przytulając się do kafelków. Ciekawe jest, że podczas samego spaceru nie widać po nim ani fatygi, ani jakichkolwiek problemów z temperaturą. Ograniczam mu czas spacerowy częściowo ze względu na moje zmęczenie upałami, a częściowo profilaktycznie, ze względu właśnie na to dyszenie po powrocie... Z jedzeniem jest normalnie, żadnych zmian nie zauważyłam. Tylko wody idzie stanowczo więcej.
-
Generalnie jesteśmy w sytuacji, w której hodowca umywa ręce od jakiejkolwiek odpowiedzialności i nie przyjmuje do wiadomości żadnych roszczeń. Havanese próbowała się z nim dogadać polubownie. Nie zadziałało, teraz pozostała tylko droga sądowa. @havanese My tu gadu gadu, ale daj znać czy podjęłaś w końcu kroki prawne? Jest jakiś postęp w sprawie?
-
Znam akcję, ale zgadzam się Berek - w Polsce na razie sama idea kontrolowania psa na spacerze nie jest powszechnie znana i uznana, co dopiero mówić o kodach wstążkowych :) Pomysł fajny, ale na razie niepraktyczny.
-
No ale wracając do właściwego tematu wątku - ktoś psa ubezpieczył? Może polecić dobre ubezpieczenie?
-
Natalia, zakup został dokonany na odległość - havanese w Polsce nie mieszka i psa na żywo nie widziała. Zakładam, że hodowca udostępnił zdjęcia, z całą pewnością była wymiana maili i telefony przed zakupem. Psa przywiózł wynajęty przewoźnik. Havanese zaufała hodowcy i uwierzyła w to, co jej napisał. W normalnym świecie sprzedawca jest zobowiązany rzetelnie informować o stanie przedmiotu sprzedaży. Jeżeli sprzedawca kłamie i zataja wady, to nabywca ma prawo dochodzić odszkodowania lub zwrotu poniesionych kosztów. Odwracanie kota ogonem i pisanie, że nabywca sam jest sobie winien, jest tu zupełnie nieadekwatne.
-
Dokładnie tak jak opisywały Karro i Mała Nika. Mój Akit praktycznie nie szczeka - tylko gdy zauważy coś dziwnego. Nawet wtedy alarm podnosi dopiero w ostateczności. Tak zawsze wyobrażałam sobie psa stróżującego - nie obszczekuje wszystkiego, tylko wyjątki od reguły :)
-
Ja mam z wiejskimi pimpkami problem, kiedy są wielkości Onka. Mniejsze zwykle czują respekt, a i Nikkou niekoniecznie ma potrzebę im cokolwiek udowadniać. Psy duże zwykle niestety po prostu atakują :/ U mnie sprawę rozwiązało branie na spacery parasola - nie musze nim machać, wystarczy, że skieruję w strone delikwenta i to go trzyma na odległość. Gorzej z grupą, jeszcze mi się co prawda nie zdarzyło, ale pewnie bym po prostu psa spuściła, żeby miał jakieś szanse...
-
Ranking psów pod kątem inteligencji użytkowej i posłuszeństwa (Coren)
Miawko replied to Julia.'s topic in Wszystko o psach
lol, Akita na 54tej pozycji. Dobrze, że to jest ranking inteligencji I POSŁUSZEŃSTWA. Inteligencji mojemu psu odmówić nie mogę, z posłuszeństwem to już inna para kaloszy. Mam wrażenie, że głónie dlatego, że cholera jest raczej inteligentna ;) -
Z opisu przedmiotu wnoszę, że odstraszacz działa kierunkowo :) Sposób użycia: Urządzenie należy wycelować w kierunku psa i nacisnąć przycisk.
-
Czyli potrzebujesz psa dobrze zsocjalizowanego i lubiącego inne psy. Wszystko o czym piszesz odnośnie czucia się przy psie bezpiecznie i zachowania przy dziecku, można wypracować. Skoro chcecie brać psa ze schroniska, nie skupiałabym się na rasie, a na konkretnych psach. Wybierzcie się do schorniska, weźcie psaiak na spacer, pogadajcie z opiekunami. Najlepiej takiego kandydata do adopcji spotkać z waszymi zwierzakami, żeby zoabczyć, jaka "chemia" między nimi panuje - będą walki, czy może uda się ich uniknąć. Niestety, tu trzeba się pragmatyzmem wykazać i nie brać psa "na piękne oczy", bo pojawia się wtedy wysokie ryzyko niedopasowania waszego stylu życia i potrzeb, do potrzeb psa.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Na pierwszy rzut oka wygląda to bardzo dobrze. Ciekawa jestem tylko, czy ustawodawca może wskazywać konkretne organizacje jako jedynie słuszne - mam nadzieję, że tego zapisu o FCI i ACW nikt nie zakwestionuje. Lista ras agresywnych od początku była bezsensowna, więc dobrze, że w końcu ją skreślają. Generlanie chętnie pośledzę dalsze losy tego projektu. Co teraz czeka tę ustawę? Jakieś komisje i głosowanie w sejmie, czy jeszcze jakieś kroki pomiędzy?
-
Do poczytania: http://www.tierarzt-hucke.de/Reise/import.html Popytałabym też faktycznie w ratuszu Twojego miasta w Niemczech, zwłaszcza, że niektóre Landy mają swoje własne, dodatkowe obostrzenia dotyczące wwozu zwierząt.
-
No niestety. Nie cofnie :( Krótko mówiąc psa w lesie lepiej nie puszczać luzem.
-
A nie ma problemów ze słuchem albo wzrokiem?
-
Jeśli pies ruszy za sarną, a myśliwy go zastrzeli, to postąpił zgodnie z prawem, a Tobie, jako właścicielowi psa, jeszcze należy się kara za puszczenie psa luzem w lesie... Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy: „Zabrania się zabijania zwierząt, z wyjątkiem: (…) usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia (…)” Możesz się potem z takim myśliwym procesować, czy faktycznie nie było innego sposobu powstrzymania psa, ale jeśli Ty nie byłaś w stanie go odwołać, to jak niby miałby to zrobić myśliwy?