-
Posts
2029 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Maron86
-
Moja suka nigdy nie miała szczeniaków, nie popieram rozmnażania kundli. Jednak ominęła 2 cieczki po czym normalnie 'cieczkowała'.
-
Mama zawsze tak robiła, schodziła wszystkim z drogi, wszystkim ustępowała, z małymi gówienkami leźli na nią wiedząc że ustąpi... Jak zobaczyła że mi wszyscy ustępują :diabloti:, stwierdziła że tak jest wygodniej i lepiej. Zrobiła się taka jak ja 'pies drze mordę to Szaman go zeszmaci', teraz nagle ją omijają jak mnie. Osobiście uważam że nie ma co ustępować jeśli ktoś nie chce wykazać chociaż odrobinę chęci na to schodzenie mu z drogi nie zasługuje :eviltong:.
-
Jak długo suka nie ma cieczki? Moja jak dostawała zastrzyk to z informacją że działa minimum 6m-c, ale może również do roku czasu.
-
POMOCY!!! Pies jest nie do wytrzymania.
Maron86 replied to Wierkotka's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Jeśli zaczynasz pracę z psem to zaczynaj od krótkich sesji po 5-10minut. Z czasem wydłużaj sesyjki, ale to naprawdę z czasem jak pies nauczy się koncentracji i umysł przestawi się na dłuższą pracę. Ćwiczenia zawsze kończ ty, zawsze ćwiczenie dokańczaj. Jeśli widzisz że pies już ma problem z koncentracją i przestaje się skupiać to zakończ ćwiczenie i skocz sesję. Jeśli pies cię skubie boleśnie, podgryza po rękach za smakiem to ... masz problem :lol:. Jeśli dajesz jej nagrodę to ma być to nagroda, a nie płacz że piesek łapczywie wziął. Możesz próbować dawać na otwartej dłoni, chociaż nie na każdego psa to działa. Możesz również wpierw psa nauczyć jak delikatnie brać smaczki z ręki, a dopiero później zacznij szkolenie. Chociaż ja osobiście szkoliłam żarłoczne spy które obgryzały paluchy do krwi i jakoś nadal mam je całe :razz:. Jeśli pies szczeka, wierci się itp itd. Możliwe że jego emocje są tak silne że nie jest w stanie się skoncentrować, w takim układzie lepiej psa wymęczyć i robić krótszą sesję za to częściej. Powtarzać kilka razy dziennie sesje (3-4). -
Jedyny film który tak naprawdę do mnie przemawia, bez zbędnego gadania, bez dłużyzn, a mimo tego takie emocjonalny (dla mnie!) [video]www.youtube.com/watch?v=oMmjnI0HZ3Y#t=41[/video]
-
[quote name='Luppoinka']Też poproszę o wiadomość gdzie mogłabym tą karmę dostać :)[/QUOTE] Poszło na PW ;)
-
[quote name='Koszmaria']mogę Ci ściągnąć tę książkę.chcesz?[/QUOTE] Będę wdzięczna, wróciłam właśnie z empicu po oblezieniu 3 miałam dość - nie było jej :(
-
U nas wszyscy wiedzą że organizacja szemrana, ale nikt tego głośno nie mówi zwyczajnie siedząc z nimi dłużej widzi co i jak i się zmywa. Pisanie do 'wyższych' kończy się odpowiedzią że jest organizacja pro zwierzęca, proszę do nich zgłosić problem, dale jest jak to gmina daje pieniądze itp. Tu jest jak walka z wiatrakami, niektórych spraw mam wrażenie się nie przeskoczy :shake:. No skoro pies jeszcze nie umiera to znaczy że ma dobrze, z takiego założenia wychodzą, no chyba że pies jakiś medialny czy też szybko-adopcyjny. Wtedy to tak biorą interwencje, zabierają psa i robią wielkie wydarzenie klepiąc się po plecach. Dla mnie jest to nie smaczne i w złym tonie... Widziałam że nie da się tam nic zmienić więc poszłam pomagać innym zwierzętom, nikt nie powiedział że z nimi muszę 'współpracować' by pomagać.
-
[quote name='Melissa.bdg']Immortal, nie zauważyłam wcześniej tych cytrusów. Maron, dzięki Tobie dowiedziałam się o tej wersji Brita, która mi się podoba i może przestawię moją na nią za 2 miesiące jak skończy rok, tak więc dzięki :). Na razie mamy Joserę i od niedawna urozmaicam jej od czasu do czasu dietę mięskiem np. jagnięcinką z warzywkami, którą wciąga prawie na raz tak jej smakuje :). Muszę się dowiedzieć czy w moim mieście w zoologach będzie. Nie wiesz może w jakich opakowaniach jest dostępna, mnie interesuje 4 kg, bo mam psa małej rasy i w jakiej jest wówczas cenie (wolałabym aby nie kosztowała więcej niż 30 zł za kg, bo przy droższej to już taniej mi wyjdzie dawać prawdziwe mięso, bo mały pies dużo nie je)? Z góry dzięki za odpowiedż :).[/QUOTE] Poszło PW ;)
-
POMOCY!!! Pies jest nie do wytrzymania.
Maron86 replied to Wierkotka's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Powodzenia, trzymaj się ciepło ;) Humor na pewno wam się poprawi, pies lubi mieć jasne zasady, a i człowiek jest szcześliwy widząc szczęście na pysku psa - pogoda do tego ma dopisywać więc 'do dzieła' :loveu: -
Ja ogólnie mam wrażenie że psy żyją na tyle krótko że ciężko dostrzec aż tak wielkie różnice między sposobami żywienia, można zauważyć czy dany produkt psu szkodzi czy też służy jednak na dłuższą metę nie da się udowodnić czy najlepsze jest BARF, gotowanie, suche, mokre z puszek itp. Oczywiście to jest moje zdanie i mogę się mylić. Jeśli chodzi zaś o 'zielone pastwiska' to ja zwyczajnie w to nie wierzę, nie wierzę że krowy sobie na takich pastwiskach żyją szczęśliwie itp itd i trafiają do suchej karmy. Również myślę że każda mączka w karmie składa się z 'produktów ubocznych' np kość z chrząstkami + mięso którego nie dało się ściągnąć, tłuszcz, skóra itp. Między innymi dlatego wybieram karmy rybne, jakoś dla mnie to 'mniejsze zło' oraz mój Szataniasty uwielbia ryby, na mięso raczej potrafi wybrzydzać. Osobiście z chęcią przeszłabym na BARF z psami, jednak mam pewne problemy: 1) Szaman nie ruszy padliny, nie i już a i ja nie widzę sensu zmuszać go, 2) Magii brak 2 dolnych zębów i jak je kości to krwawią jej dziąsła, 3) Jeanne się strasznie przytyka, nie gryzie tylko łyka i jest łapczywa 4) MAM MAŁY ZAMRAŻALNIK :-( Jednak myślę że przy takiej wielkości piesku jak chiułka chyba bym jednak barfowała, bo ile taki piesek może zjeść ;) co innego taki kloc 54kg :loveu:
-
No właśnie tu jest problem. Są 2 schroniska, ale żadne nie interweniuje w przypadkach zwierząt domowych, organizacja szczecińska rozkłada ręce bo nie ich rejon, a ta z mojego 'zadupia' ma wszystko w 'dupie'... Przecież nie dam w paszczę sąsiadowi i nie zabiorę mu psa...
-
Mnie zastanawia na ile realnie jesteśmy w stanie żywić psa bądź siebie ogólnie bez 'oszukanego żarcia', przecież nawet mięso kupowane jest jak dobrze już wiemy jedną wielką ściemą. Nie każdy ma dostęp do 'wiejskiej ubojni' gdzie zwierze jest faktycznie zdrowe, a i mięso nie nakłuwane chemią i wodą. To samo jest z rybami, jakieś pstrągi łososiowe które są pstrągami tęczowymi karmione specjalną karmą by miały łososiowy kolor. Po co to komu, na co... Nawet jak by się przeciw temu protestowało to nie ma szans żywić się zdrowo, nie na nasze realia :shake: Warzywa pryskane, zwierzęta faszerowane antybiotykami, mięso szprycowane. Zastanawia mnie też 2ga kwestia, kwestia 'karmienia psem chapi i żył 16lat'. Tak sobie myślę jeśli pies miał tak silne geny że przeżył na byle czym tyle lat, to ile lat by żył jedząc coś porządnego? To akurat takie moje snucie i zastanawianie się ;-). Co do karm suchych, są wygodniejsze, można przebierać wybierać i coś swojemu psu dobrać. Dlatego moje psy jedzą suchą karmę. Mój w typie MT jak mu coś ie pasuje potrafi nie jeść kilka dni i jest to dla niego (dla mnie już też) całkiem normalne, przy gotowanym jasny szlag by mnie trafił że nie chce żreć i muszę wywalać - przy suchym jest 'nie to nie' pakowane w pojemnik i sypane z powrotem w następnej porze żywienia :diabloti:. U mnie każdy pies je inną karmę, zwyczajnie inne ma potrzeby, a i mój portfel nie jest z gumy niestety. Szaman 'pies wyjątkowy' musi jeść naprawdę dobrą karmę i nie każda karma która jest w teorii dobra jest taka dla niego. Magia jest na TOTW, Jeanne za to na Brit Care bez zboża. Karmę się dobiera do psa i swoich możliwości, tak przynajmniej ja uważam :)
-
Będzie miał lepiej pomimo sędziwego wieku, dostanie karmę, zostanie objęty opieką wolontariuszy, znajdzie nowy dom. Tylko że... ja tego psa zgłaszałam XX razy, schronisko nie przyjmie bo tylko bezpańskie, 'organizacja' nie zrobi nawet interwencji 'bo nie mają miejsca' (ale szczeniaki ze schroniska WYKUPIĆ mieli miejsce :shake:). Kiedyś jak im jeszcze stronę prowadziłam to przychodząc do mnie widzieli tą sukę, sami mówili że ten pies wychudzony, że pazury za długie, że ma coś ze skóra - a jak im zwróciłam uwagę że zgłaszam im tego psa od nie wiem kiedy to 'no tak, ale właścicielka twierdzi że to starszy już pies, my miejsca nie mamy, adopcje stoją, starsze psy nie są chodliwe' .... Między innymi dlatego zerwałam z nimi współpracę, nie cierpię zakłamania :angryy:. Tak czy inaczej pies sobie 'radzi' zżerając ze śmietników kości, śmieci, resztki, dach nad głową ma, jak deszcz pada to i się brud zmywa - żyć nie umierać :shake:. Tylko że nikt z tym nic nie zrobi :-(
-
Jeśli jest tak jak piszą to każda karma bezzbożowa ma w ten sam 'prawidłowy' sposób opisany skład, ja bym to traktowała z przymrużeniem oka. For Friends moim zdaniem ma za dużo ziemniaków bo ponad 30%, a produktów zwierzęcych wychodzi niecałe 50% (zgodnie z ich składem). Z tą karmą nie miałam nic wspólnego bo widziałam tylko paczki po 1kg i 5kg, a cena jak dla mnie jak za złoto (5kg prawie 160zł). O Ferrado pierwszy raz czytam więc się zapewne zainteresuję i ceną i dawkowaniem.
-
POMOCY!!! Pies jest nie do wytrzymania.
Maron86 replied to Wierkotka's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Zgadzam się, naukę zacznij od skupiania w domu. Jeśli pies po tym wylataniu się na wybiegu wraca do ciebie to dobrze wtedy ją nagradzaj i pozwalaj jeszcze chwilę pobiegać. Mimo wszystko na twoim miejscu wybrałabym się do szkoleniowca i poćwiczyła na placu wśród psów, te same zasady przeniosłabym do domu, a z czasem i na dwór. Wszystko stopniowo, ale konsekwentnie. Nie załamuj się, ty zwyczajnie potrzebujesz rady i nakierowania, nie jesteś wcale złym właścicielem tylko zagubionym ;). Głowa do góry i do roboty, a że pies taki pełny energii to faktycznie później pójść na sporty z nią. Wśród ludzi z zamiłowaniem takim jak ty świetnie się odnajdziesz, uwierz wiem co piszę :) -
Świetne :loveu:, ale niestety na niektórych nawet to nie działa. Ja jak chodzę bez soczewek (a zdarza mi się gdy oczy opalę lub przy mocnej alergii itp) to powiem szczerze nie łapię ostrości. Pewnego dnia idąc właśnie 'na ślepo' z 4psami i mamą (ja 2, mama 2), zatrzymałam się niedaleko naszej bramy i mówię do mamy: czekaj bo tam jakiś bezpański kundelek jest, nie chcę się szarpać z Szamanem jak podejdzie (myślałam że samiec). Mama na mnie dziwnie spojrzała i mówi 'to nie bezpański tylko sąsiadów', ja zdziwiona do niej mówię że nie możliwe przecież wygląda gorzej od psów które ze schroniska do nas trafiają. Wtedy wynurzyła się z za krzaków sąsiadka (ofc koty karmi, ale psa never...) z miskami dla kotów, my poszłyśmy do domu. Następnego dnia pies z brudno szarego zrobił się biały, a i troszkę jak by pełniejszy. Po 2 tygodniach znów był brudny, znów wychudzony, znów się drapał co kilka kroków... Ogólnie strasznie mi szkoda tego psa (suki) bo bardzo ich kocha, a i oni kieeedyyyyyyyś o psa dbali, co weekend zabierali na wyjazd, chodzili do lasu na spacery. Teraz ona wychodzi 4x na dwór i to tylko dlatego że babka koty karmi, a jak chce podeżreć kotom to w pysk dostaje, jest wychudzona, ma za długie pazury, brudna, śmierdząca, odparzony ma cały 'spód' (babka mówi że to alergia na trawę, tylko gdzie ta trawa w zimie przy śniegu :shake:). Najgorsze że nic z tym zrobić nie można, bo 'organizacja pro zwierzęca' ma to w czarnej D.... Nawet nie podeszli sprawdzić czy pies ma szczepienia, a idę o zakład że nie ma.
-
Akurat mój pies uwielbia owoce i 'tańczy' za nimi, zarówno winogrona, jak i pomarańcze (serio jeśli pies zje jedno, 2 winogrona ważąc ponad 50kg to mu nie zaszkodzi :roll:). Akurat z tej karmy jestem zadowolona i to bardziej jak z dotąd 'zjadanych', je ją ze smakiem, czeka wręcz na posiłek co jest u niego niespotykane gdyż na innych karmach potrafił po parę dni nie jeść 'bo nie', ma ładną tkankę mięśniową, lśniącą sierść, osad na zębach się tak nie osadza. Poza tym mój pies po karmach ze zbożem ma biegunki, więc zwyczajnie dostaje bez zbóż. Dla mnie ważne jest czy karma ma w sobie jakiś syf czy nie, ta karma nie ma syfu te 'ładnie wyglądające w składzie' również nie jest syfem do tego w takiej ilości że żadnemu psu te 'cytrusy' nie są w stanie zaszkodzić. Jeśli coś mojemu psu służy nie widzę powodu by tego nie pisać wszem i wobec :razz:. Co do wątki to doskonale pasuje, karma jest z wysokiej półki jakościowej, jak i bez zboża, również nie ma zbędnych wypełniaczy. Założycielka wątku nie chciała karmy BRIT zapewne dlatego że nie wiedziała o tej 'nowej' linii, przynajmniej ja wychodzę z takiego założenia :razz:
-
To faktycznie nie ma co się wygłupiać przy takiej osobie, ja bym w takim układzie zgłosiła ją do jakieś 'zaprzyjaźnioną' fundacji żeby ją 'nastraszyli' mandatami i pouczyli co ma zrobić.
-
[quote name='gojka']Psiak miał parasol- niestety parę razy zaplątał się w niego łańcuch,teściowa wyrwała i zdezelowany już wywaliła- "bo on durny jest".Dziś byłam nalać mu wody ale co z tego kiedy ona twierdzi,że jak mu da wody to on i tak wyleje,więc nie będzie mu co chwilę nalewać.Dodam,że na zimę ocieplaliśmy z mężem budę,kupiliśmy psiakowi wygodną obrożę i smycz by teściowa mogła z psem jeździć do weta. Ja bym chętnie psiaka brała na spacery jak jestem tam bo i tak z naszym chodzimy ale pies mnie nie słucha,zresztą nie słucha nikogo i ma pchły-mój psiak momentalnie od niego łapie no i najważniejsze- mój pies się go boi bo ten-wielki skacze i tratuje mojego jamnika lub próbuje ją gwałcić...[/QUOTE] A wkopać wielką michę wody w ziemię, parasol bezpośrednio przy budzie tak żeby pies nie mógł się wkręcić i nie miał szans na to, zrobić psu dłuższy łańcuch (a nawet linkę zamiast łańcucha)? Rozumiem że psa nie wyprowadzisz bo zwyczajnie jest za duży, ale może będąc na ogrodzie spuścić go na jakieś dłuuuugieeeej lince żeby nie mógł nawiać? Skoro pies życie spędza na 2m łańcuchu to się wcale nie dziwię że tak nie słucha i odwala, jest niewyżyty i frustracja z niego kipi...
-
Tego pierwszego to bym najarała rodzinkę że fajny prawie rasowy pies, może by zmienili podejście :razz:. Moim zdaniem to są różne przypadki bo tam pies wody nima, cienia nima i to już można zgłosić. Chociaż ja osobiście sama bym starała się poprawić psu byt, bo jak wiadomo 'to rodzina' i 'kablując' na nią my możemy mieć naprawdę przerąbane. Jeśli się nie da to cóż tylko taka droga zostanie...
-
Masakra, sytuacja dość patowa... Możesz sporo sama zrobić np kupując chociażby parasol żeby pies miał cały dzień cień, kupić wielki gar by miał wodę, ale będąc weekendami nie jesteś w stanie zapewnić mu opiekę :shake:. Przy takiej temperaturze grozi psu przegrzanie, chyba najlepiej wziąć i zgłosić tą sytuację.
-
[URL]http://www.carnilove.cz/pl/produkty/[/URL] [QUOTE]Skład Salmon & White Fish [LIST] [*]Białko z łososia 25 % [*]Mączka z łososia 20 % [*]Ziemniaki [*]Mączka z dorsza 15 % [*]Tłuszcz z kurczaka [I]naturalnie chroniony przez tokoferole[/I] [*]Białko ziemniaczane [*]Suszone jabłka [I]źródło frukto-oligosacharydów[/I] [*]Olej z łososia 3 % [*]Hydrolizowana wątroba drobiowa 3% [*]Drożdże piwne [/LIST] [LIST] [*]Ekstrakt z ziół i owoców 300 mg/kg [I]winogrono, rozmaryn, szafran, owoce cytrusowe i goździk[/I] [*]Hydrolizowane muszle skorupiaków [I]źródło glukozaminy[/I] [*]Siarczan chondroityny [*]Hydrolizowane drożdże [I]źródło Mannanoligosacharydów [/I] [*]Ekstrakt z jukki schidigera [*]Ekstrakt z suszonych borówek 50 mg/kg [*]Ekstrakt z granatów 50 mg/kg [/LIST] [/QUOTE] Nie tylko mączki ma, a mi osobie mączki z ryb w ogóle nie przeszkadzają A tu jeszcze jeden skład: [QUOTE]Skład: High in Chicken [LIST] [*]Dehydrowane mięso z kurczaka 32% [*]Mączka z kurczaka 30% [*]Ziemniaki [*]Białko ziemniaczane [*]Tłuszcz z kurczaka 5 %[I]naturalnie chroniony przez tokoferole[/I] [*]Suszone jabłka [I]źródło frukto-oligosacharydów[/I] [*]Hydrolizowana wątroba drobiowa 3% [*]Olej z łososia [*]Drożdże piwne [/LIST] [LIST] [*]Ekstrakt z ziół i owoców 300 mg/kg [I]winogrono, rozmaryn, szafran, owoce cytrusowe i goździk[/I] [*]Hydrolizowane muszle skorupiaków [I]źródło glukozaminy[/I] [*]Siarczan chondroityny [*]Hydrolizowane drożdże [I]źródło Mannanoligosacharydów [/I] [*]Ekstrakt z jukki schidigera [*]Ekstrakt z suszonych borówek 50 mg/kg [*]Ekstrakt z granatów 50 mg/kg [/LIST] [/QUOTE]
-
POMOCY!!! Pies jest nie do wytrzymania.
Maron86 replied to Wierkotka's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Ja miałam problem z Szamanem przeogromny, był nastawiony na psy i gryzł jak mu coś nie pasowało. Ktoś mu skopał masakrycznie socjal :shake:. Mi pomógł szkoleniowiec, szkolenie pozytywne, ale w razie konieczności korekty. Nie jest idealnie, ale ja się nauczyłam żyć z takim psem, a i pies złagodniał i szybciej się wycisza. Ogólnie możesz popracować z psem za smaki, kupić linkę treningową i na niej popracować przywoływanie. Nie powtarzaj dziesiątki razy komendy, wydaj raz i czekaj aż pies wykona po czym nagroda w postaci sera żółtego/mięsa/super zabawy (zależnie co jaki pies woli, mój preferował duszoną pierś z indyka :shake:...). Jak pies nie współpracuje bo jest nażarty to go zwyczajnie przegłodź, wtedy żarcie stanie się atrakcyjniejsze. Pracuj z psem systematycznie, małymi krokami, nie wszystko na raz. Pracując z psem zbudujesz relację i podstawy do późniejszych sportów - ja np wybieram się z moim na seminarium z ... ratownictwa :crazyeye: (dowiem się czy ma predyspozycję). Pamiętaj o jednym, jak masz zły dzień, masz normalną ludzką 'wkur***' to nie rób treningu! Wtedy więcej można spaprać niż to wszystko warte. Bądź konsekwentna, ustal jasne zasady, pamiętaj że to co pies może w domu będzie robił również na zewnątrz. -
POMOCY!!! Pies jest nie do wytrzymania.
Maron86 replied to Wierkotka's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
[quote name='kropi124']Dzięki zapamiętam ;) Musiałam coś pomylić ;)[/QUOTE] Spoko, sama kiedyś myślałam że skoro mój pies jęczy, piszczy i zaczepia do zabawy wszystkie 4-łape to jest dobry odruch - później się dowiedziałam że to nadmierna ekscytacja, a jak się tego nie zniweluje to pies nigdy niebędzie z człowiekiem współpracować bo zwyczajnie nie będzie dla niego ważny. Teraz mi się z 'Szatanem' o wiele lepiej żyje, pomimo że na 'swoim terytorium' miewa akcję w przypadkach gdy jakiś na niego japę drze :evil_lol: