-
Posts
2280 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by DoPi
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
ha a jesli to jest okazja, żeby pokazać, kto jest najważniejszy? :D gorzej jak reszta bedzie chciała "przebić" ten pomysł :) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
super wieści Polciowe, brawo :) za chwilkę będzie się wywalać kołami wszędzie. Zobaczycie. :) -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
dziewczynki , niestety znaleźli się właściciele, masakra ! ze wsi obok. Na pytanie dlaczego sunia niespełna roczna miała juz szczeniaki uzyskalismy odpowiedź:, bo sasiad ma beagla i one (te psiaki) się bardzo lubia i tak sie zdażyło. Ale nie oni nie sprzedali szczeniaków, za czekoladę oddali. Sterylizować? nie no jakże tak !? m a s a k r a !!! a teraz wrzucam z niedzieli Na skrzyżowaniu Biertowicach koło zajazdu Bacówka błąkała się starsza suczka w typie? boksera?. Jej życie było w niebezpieczeństwie, bo przechodziła ogłupiała między samochodami tam i z powrotem.Jechałam z głosowania w Krakowie, zobaczyłam i zgarnęłam, bo co miałam zrobić? Sunia chyba jest starsza, bardzo chuda, znać jej wszystkie żebra i wystają jej paciorki kręgosłupa, ma też guza albo włókniaka koło prawej nogi. Nie chciała jeść za bardzo, a jest bardzo osłabiona. Jest w kojcu. Szczerzy sie do moich psiaków. Wczoraj cały wieczór próbowała się wydostać z kojca. Poszczekuje co chwilkę. Martwiłam się, czy wejdzie do budy, bo u nas przymrozki. Na szczęście jak wyszłam dzisiaj rano to wyszła z budy. No i jedzenie było zjedzone. Mam pytanie, czy mogę zapożyczyć od Dyzia kasę, żeby przejechać z nią dzisiaj do weta? sprawdzimy chipa, zrobimy przegląd. -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Ty wiesz, masz rację. Teraz chyba nie mogę galopkiem jej po rodzeniu sterylizować ? To nie rozklejam plakatów. A Dyzio zaszczepiony został na wściekliznę.Paragon w poście z rozliczeniami. -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
super migawki z życia Mattilu. Postępy u Polci są jak widzę. Z resztą nie dziwię się jak można spać na takich "materacykach" i kołderkach :D cicho, spokojnie, przytulnie i w poczuciu bezpieczeństwa :) acha, moje dziecko koniecznie chciało mieć starszego brata, a w ogóle to: "dlaczego ja nie jestem murzynem?" :D -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
e tam dziewczynki, założymy sobie swoją stronę, zaprosimy znajomków na poziomie i tez damy radę. Póki co, na razie sobie siedzimy na dogo :) -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
no nie są to dobre rokowania dla nas na przyszłość :( Wczorajszy wieczór miałam rozrywkowy i to nie przez moje psiury. Zadzwoniła do mnie sąsiadka dobrze po 20 tej, że jak zwoziła śmieci do ulicy to do samochodu wskoczył jej piesek. No i co ona ma zrobić. Wzięłam smycz obróżkę jaką znalazłam i poszłam. Dołączyła do mnie jeszcze jedna sąsiadka niedawno wprowadzona. Faktycznie siedzi sobie sunia beaglówka na przednim siedzeniu. Cycory do ziemi. Znaczy miała szczeniaki. Takiego psa u nas na wsi nie widziałysmy. Żadna z nas. Postanowiłysmy sie przejść po drodze i lesie czy nie wyrzucił ktos jeszcze szczeniaków. Ciemno jak nie wiem co. Latarki w rekę i sunie na smycz. Nie wiem czy na szczęście czy na nieszczęście nie znalazłysmy szczeniaków. Sunie wzięła do domu sąsiadka, bo u mnie tylko kojec z budą, a tu normalnie "pański pies" :) dostała jeść, pić i od razu wskoczyła na kanapę. Zachowuje czystość. Dzisiaj byli u naszych wetek. Okazało się, że sunia już chyba wykarmiła, bo mleka w sutkach znikoma ilość. Młodziutka - niecały rok. Waga 11 kg. Robie plakaty i bedziemy rozwieszać w gminie i na wsi i wrzucimy na fejsa. U sąsiadki może zostać tydzień. Mam nadzieję, ze znajdziemy własciciela do tej pory. Jak pamietacie znaleziony sznaucer w Kalwarii okazał się być ze Skawiny czyli 30 km od miejsca zamieszkania. a oto Znajdka -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
no mnie sie wydaje, że Liluchnie brakuje innych pobratymców. Ja mam nadjedzone drzwi łazienkowe przez Maksa. 2 letnia podłogę musiałam zakryć wykładziną przemysłową, bo równo zryta pazurami (mimo 4 krotnego malowania). Ja sobie wytłumaczyłam, że drzwi kiepskie (normalnie prawie tekturowe) a podłoga sosnowa to też miękka. Tylko, że ja mam malutką chatynkę, więc zniszczeń mniej :) Nutuś naprawimy jak przyjadę :D -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
zostało coś ze smyczy? :D Nucia Ty mogłaś być "pociągnięta do odpowiedzialności" przez Dziurkacza (wisząc na końcu smyczki)za utrudnianie podejścia do michy :D -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Amigo kochana, to droga przez Kieleckie, to się zgarnie coś po drodze pewnikiem :) wrzuciłam paragon za odrobaczenie. Nie wiedzieć czemu paragon wykasował fre za karmę. No to wrzuciłam w pdfie bo było, zeby załaczyć plik. To załączyłam. Czy jestem blondynką ?! od urodzenia :D -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Dziewczynki to zaklepuje sobie urlopek po świętach. Nie wiem czy mi dadzą całe 4 dni. Ustalam od razu opieke dla swoich psiurów i prosiaków :D Rudzia, a gdzie Ty zginęłaś? faktycznie coraz mniej nas na dogo. Fejs pożera portale :( -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
z psiakiem na kolanach super się pracuje :) niech towarzystwo sobie teraz odreaguje stresy. Proponuję cos smacznego i dobry film z psiakami na kolankach. Moze Polcia da się przytulić dłużej :) -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
na pewno będę prosić o wiadomości. No i mam nadzieję, że będę otrzymywać :) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Dubel mi się zrobił :) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Jolcia Korek się odnalazł. Zauważyli go Państwo jakieś 5 osiedli dalej od miejsca, z którego uciekł. Napiszę Ci na PW, żeby nie zaśmiecać wątku Mattilu. Mattilu, Nutusiu zgadzam się z Wami. Każdego psa kocha się inaczej. Też mam momenty kiedy mnie wnerwiają(np. jak ściągną chleb ze stołu i się okazuję, że nie mam co jeść :D ) i kiedy mogłabym zagłaskać na śmierć. Najbardziej wkurza mnie Maks jak zwiewa na wieś i nie mogę go znaleźć. Jak się pojawia to najchętniej bym nawrzeszczała na niego, ale nie wolno no bo przecież przyszedł. To musze pochwalić, a plomby w zębach mi wylatują. -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Szczęście ogromne, że Hopcik wrócił do domu. Nie napisze, że wiem co przeżywaliście, bo każdy przeżywa na swój sposób. Ja szukałam tymczasa Korka, przez tydzień. Państwo, którzy adoptowali go pomimo ostrzeżeń, żeby nie spuszczać (bo był płochliwy) spuścili po tygodniu na wieczornym spacerze.Pomagała Amiga, Agamika i jeszcze pare dziewczyn z dogo. Najbardziej zawsze mnie wkurzało, że muszę na chwilę odpuścić poszukiwanie, bo noc, bo praca itd. A tam gdzieś biedaczysko w strachu potwornym, bez jedzenia, bez picia, bez schronienia. :( Ale teraz cieszę się ogromnie z powrotu Hopci. :) -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
niestety to nie moja firma. Pracuje w małej korporacji :) Ludzie tu są bardzo przyjaźni zwierzakom (oczywiście jak wszędzie są wyjątki). Zaletą też jest osobny pokój z dziewczynami, którym nie przeszkadza, że Dyzio sika i robi koopencję (czasami) na wykładzinę. Gdybym pracowała w open space pewnie nie mogłabym go przyprowadzać. Nutusiu dzięki za dobre słowo :) Mattilu Karolina to dziewczyna, która wzięła Dyzia od imprezowiczów alkoholowych. Dyzio pojedzie do Wrocka z nią 28 lub 29 października. Tak planujemy. Na razie pracujemy sobie dalej razem. No i wzmacniamy w nim szantażystę :D . Dyzio szczekaniem egzekwuje przywileje dla siebie :) -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
u mnie trwało i trwało: najpierw wizyta u lekarza perwszego kontaktu i skierowanie do neurologa(4 m-ce), potem od neurologa do lekarza rehabilitacji(krótko bo miesiąc) od lekarza rehabilitacji na rehabilitację (5 m-cy) . Ola napisz kiedy Ci pasuje wyjazd, bo urlop to ja musze już zaklepywać :)