Jump to content
Dogomania

DoPi

Members
  • Posts

    2280
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by DoPi

  1. To wyobraźcie sobie, ze Dyzio potrafi odgonić od miski Maksa!
  2. no sorry ja nie wiem czemu tinypic tak wklił. Się poprawię :)
  3. dzięki Nutusiu za zwrócenie koleżance Amidze uwagi ^ :)^ my pracujemy jakniewiemco :D no ale bez smiechów. Moja szefowa musi miec wszystko przed terminem, więc sprężamy się jak nie wiem co. No i teraz Wam powiem, że Dyziek pojedzie do Wrocławia do siostry Karoliny, która jest lekarzem weterynarii. Nie wiem jak się z nim rozstanę. Niestety po pierwsze wczoraj miałam delikatny przytyk odnośnie codziennych wizyt w pracy psa. Po drugie nie zostawie go w domu w kojcu na 11-12 godzin samego ze względu na epilepsję. Moja podróż do pracy to najpierw samochód, potem pociąg, potem 5 minutowy bieg do tramwaju, potem tramwaj 6 przystanków, potem przesiadka i jeszcze jeden za to długi przystanek i bieg do biurowca. Raz jeden jechałam z Dyziem w ten sposób. Psina cały czas z ogonkiem podkulonym pod siebie. Bo stukoty, hurgoty, ludzi masa. Mogłabym go nosić, ale wyobraźcie sobie Dyzio w ciągi niecałego miesiąca przytył 2kg. Waży teraz 8 kg. Podpasły go dziewczynki u mnie smaczkami. No i ma zmieniona karmę. Byliśmy na przeglądzie u weta i Dyziek wymienił prawie wszystkie zęby. Zostały mu jeszcze 2 trzonowce ledwie się trzymające. Uszy w porzo. Gruczoły oczyszczone. Zakupiliśmy tabletki na dwukrotne odrobaczanie. Zaraz wpisze do wydatków. Tak mi się wydaje, że to cwaniak jest. Nie mogę go w ogóle zamknąć w kojcu, bo od razu drze japę, a tu koleżanki rozmawiają z klientami przez telefon i nic nie słyszą. Efekt taki, że muszę go szybko uciszyć, a żebym mogła ja pracować to go po prostu wypuszczam. Wiem, że robię złą robotę, ale nie mogę się nim cały czas zajmować, bo z pracyy mnie zwolnią. Na kolankach to już nie bardzo mi się mieści. :) ale kochany i uroczy jest nadal :)
  4. hoho dziewczynce się trafiło naprawde super. się cieszę jak nie wiem co :)
  5. Blanka bielutka i czysciutka :) moje odkąd sa deszcze i kopią za kretami przychodzą lekko "błotniste" a Mc Donald Częstochowski chyba u każdego przejeżdżającego tamtędy jest zaliczany :D
  6. no dzisiaj dyskutowaliśmy chyba z 4 razy. On cwaniak jest, bo zauważył, że jak szczeka to sie go wypuszcza. Musze go jakos uspokajać, bo słychac go na całym pietrze. Więc wykorzystywacz co chwilkę szczeka. Teraz dostał rolkę twardą od papieru do gryzienia to jest spokój. Przytulanki tak nie działają, bo nie może ich podrzeć. Jeszcze sie nie naumiał. W pracy
  7. kurczę to ja bedę mówić po adopcji Dyzia(jak nastapi oczywiście), że stukneło mi.... hmmm muszę policzyć :) Zawszeć to jednak bedzie dużo mniej niż mam aktualnie :D
  8. To dziewczynki Wy do Afryki ja do Jędrka. Uwielbiam morze i wiatr (nawet zimny) . Tam musi być pięknie. Zawsze to jednak z dala od domu i "starych" przyjaciół. O nowych raczej nie jest łatwo. Jeszcze, żeby prezentowali jako taki poziom, a w dzisiejszych czasach trudno znaleźć wartościowego człowieka. Co do odwiedzin dziecięcych, to takie coś małe na czworakach jest bardzo interesujące. Hopcia musiała to zbadać. Polcia myślę, bardziej zareagowała na dorosłych towarzyszących dziecku. Dlatego się schowała. Żeby jej przypadkiem nie zabrali :)
  9. SMUTNY JESTEM, BO NIKT MNIE NIE CHCE :(
  10. Ewcia dziękuję za piękne życzenia :) Amigo twoje dziergania są super nawet obkaszlane :D (ciekawe tworzymy nowe słowa) Alfikowo se wrzucaj bazarek, bo i tak Cie napadnę i zabiore choc z jedna torebkę z zapaszkiem :P a Dyzio (dokarmiany przez współpracowników) wydaje się, że ciut przytył, a co za tym idzie wyładniał :) no i nauczył się dyskutować ze mną, a szczek to już taki trochę dorosły mu się robi.
  11. WOW, się dzieje tutaj ! Czetka ma bardzo podobnie jak Dyziek z tymi łapkami. Takie długaśne, że nie wiadomo jak je układać :)
  12. OO jakie super wieści =D> Blanka zostanie Ślązaczką :)
  13. ożesz kurtka na wacie, juz przelewam to co miałam przelać, bo mi się kawą i "panacotą" odbiło :D no z tym powstrzymywaniem to było mówię Wam. Trochę mi się na końcu nie udało powstrzymać i Tomka chyba lekko zaskoczyłam. Dobrze, że mu się na szyję nie rzuciłam :P Mattilu pytanie do Ciebie kiedy się zjawisz u Nutusi? to my wtedy też, ale nie na tydzień, bo po pierwsze rozniesiemy Nutusi dom, a po drugie muszę też ustalić z dzieckiem opiekę do psiaków.
  14. zapomniałam komórki, nie mam do Was telefonów. Jakby co to do pracy 12-62-95-221, a ja miewam czkawki, ciekawe co na to aktorzy :D
  15. a dziergaj, dziergaj OlkoFasolko bedzie więcej na bazarek :) tylko się wykuruj najpierw, bo nakapiesz z nosa na wyroby :P :D A Dyzio może się przyuczy i mi pomoże w zestawieniach, budżetach itd :)
  16. no u Polki szybciej idzie aklimatyzacja niz u mojego Marleja . Jak Polcia już szczeka za Hopka to naprawde jest spory krok do przodu. Co do awersji na innego psa, to tak sie zdaża. Mój Maks nie darzy sympatią labradorów i Husky. Pomimo uleglości w stosunku do innych psów przy tych rasach muszę go mieć pod kontrolą
  17. no a ja posłucham. Myślisz Nucia, że nie zagłuszy rzężeniem aktorów :D
  18. to chusteczki bambino dla Lesia :) ja nie mówię,żeby był cały zarośniety, ale żeby nie był łysy tak jak na poprzednie świeta. A co z Imciochem, jakieś zapytania domowe?
  19. Mattilu, ja już się nie wypowiadam, bo ta kobieta mnie w depresję wpędza. Ja przyjeżdżam do domu i padam na "twarz", a ona mi pokazuje ile jeszcze mogłabym zrobić. To jakas masakra jest. Hmm a może ona to jakieś E.T. :D
  20. nie no Mazowszanko, patrz na Nutusie. To wszystko przez nią. Czarownica jedna :D
  21. no ja nie mogę, ta to ma rąsię :D Czetka ma szczęście :)
  22. Dyzio pracujemy sobie c.d.
  23. Dzięki Nutusiu, oczywiście wezmę wyniki jutro. w poście drugim wrzucam wyliczone wydatki. Jeśli coś źle zrobię proszę o zwrócenie uwagi.
  24. zamknęli mnie, bo niby sikam wszędzie reszta za chwilę, bo muszę popracować :)
×
×
  • Create New...