-
Posts
2280 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by DoPi
-
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
mnie to nawet jak zimno i mokro, to nie chce się jechać do Krakowa. Dziczeję na tej mojej wsi. :) -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
no wróciłam do pracy , ale masakra jakąś nie mam chwili, żeby poczytać co tam na dogo, a w domu przebijam sie przez masę maili. Dziewczyny, bo wy sprytne jesteście, czy któras widziała ogłoszenie, ze Dyzio szuka domu? Jesli nie to pomóżcie napisac ogłoszenie, może znajdzie się jakaś dobra dusza i go przygarnie. Łukasz od października na studia i do pracy. Dyziek będzie siedział po 12 godzin w kenelce w kupach i sikach. Boimy sie zostawić go razem z Maksem w pokoju, nie dlatego, że Maks go zje, tylko, że w zabawie nim ciepnie o ścianę i będzie po robocie. No i jeszcze są kable elektryczne. No i zaszczepiliśmy Dyzia na wirusówki. Koszt 55 zł, bo dziecko nie umie się targować, a naszego doktora nie było tylko jakiś młody na zastępstwie. Zawsze wydawało mi się, że przed szczepieniem powinno się zważyć psa, a wet zaszczepił go bez ważenia. Powinien go zważyć czy nie? z domu powrzucam coś dla oka. -
piękna podłoga, macie fach w ręcach :D kredensy chcę zobaczyć i kuchnie. Imcia dla pani z bokserka się nie nadawała, skoro nie chciała o nią powalczyć próbując ją zadomowić u siebie. Ona chciała bezproblemowe stworzonko? każdy pies uczy się żyć w nowym otoczeniu i dla każdego to jest stres. Nie wspomnę o naszym stresie po wyadoptowaniu psa. No i lecę zobaczyć "siódemkę"
-
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
d...pa bym powiedziała, ale nie mówię brzydko. Dyziek coraz większy i coraz bardziej namolny w kwestii jakby to powiedzieć "dominowania"?, ale w seksualnym sensie. Mleczaki ma dalej, to nie ma jeszcze 5 miesięcy, a rozrabia okrutnie. Czy to jest normalne? czy mam wysłać dziecko do weta z nim? Znowu upały. Leżę zamknięta w "chacie" razem z psami, które nie chcą nawet wychodzić na zewnątrz. Siku i do domu. Nie wiem ile jest w mieście skoro u mnie 32 stopnie pod lasem. Mam jeszcze 2 dni na postawienie się na nogi, dłużej nie wytrzymam. Podrzucę coś z obrazkami jak wrócę do pracy, bo tam zgram z aparatu. -
Złamany kręgosłup, zdarte do krwi tylne łapy. Diego-wielka wola życia
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
nie mam informacji o Diego poza facebookiem niestety. Nawet nie pojawiają mi się powiadomienia z wydarzenia. Musiała mnie dziewczynka usunąć chyba. Znowu narozrabiałam , bo w wydatkach umieściły całą kwotę za siatkę ogrodzeniową, którą odkupiły , a ja im zwróciłam prawie połowę kupując środki opatrunkowe. No i napisałam to na wydarzeniu. Zła kobieta jestem po prostu. -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
To chwilowe było pokropienie i jeden grzmot, ale tęcze podwójne sa u mnie często. Nucia ja to mysle, że Ty masz chory kregosłup a nie biodro, bo mnie własnie jeszcze boli prawe biodro. Ponoć może promieniować od lędźwiówki. Dzisiaj wszystkie psiury biegały do 16 tej na polu. Jak w końcu zagoniłam do domu, to nie minęły 3 minuty a wszystkie spały i chrapały. Na dolnej sofie niestety zabrakło miejsca dla mnie i musiałam jakoś wejść na górę na swoje łóżko. Łatwo nie było, ale nie miałam serca ich zrzucać. Rady poproszę w kwestii uczenia czystości małego obszczywykładzinkę :D Acha, zdjęć nie będzie na razie, bo padł mi laptop. Kabelek do przegrywania "się zgubił". Na stacjonarce mój internet chodzi jak żółw. Fajnie wygląda trawa u mnie od lasu bo wilgotno - zielona, na całej reszcie suchość :( -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
ja zostawiłam psiury synowi na 1,5 dnia i co ? pokarało mnie, bo ledwie wysiadłam z samochodu po powrocie , tak mnie dyski urządziły :) -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
dziewczyny , leżę z dyskopatią, dzisiaj pierwszy raz usiadłam, ale nie na długo bo najgorzej mi siedzieć, boli jak diabli. Udało mi się jednak zrobić Zezikowi zdjęcia. Mały próbował dzisiaj "dominować " Lusię. Musiałam interweniować, bo Luśka już się wkurzała, kły były na wierzchu. Mały odpuścił, Lusia też i tak sobie spali :) a tak Zezik męczył Lusię i na koniec, po wczorajszej lekkiej burzy -
Złamany kręgosłup, zdarte do krwi tylne łapy. Diego-wielka wola życia
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Ja właśnie dochodzę do wniosku, że jestem w stanie ogarnąć temat ratowanego psiaka, jak sama wszystko załatwiam i psiak jest pod moją wyłączną opieką. Mam rachunki, mam wpływy, rozliczam wszystko i każdy ma w to wgląd. Nic to pomagać będę dalej -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
mam potwierdzenie, że wpłynęły pieniążki od Cancer i Kama 150 zł oraz od "Jagi" tak napisała mi Magda z Fundacji. Jagusko czy Jaga to Ty?:) -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Nasz maluszek rozpoznaje już szczekanie "swoich" psów od innych. Biedasiek boi się szczekania psów sąsiadów i gubi się nie słysząc mojego wołania. https://www.facebook.com/dorcia.pilch/videos/o.1608747859384458/10205233192409349/?type=2&theater -
Złamany kręgosłup, zdarte do krwi tylne łapy. Diego-wielka wola życia
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
dziewczyny, więc nie mam wielkiego wpływu na to czy wątek "padnie" czy nie. Tak jak napisałam dla tych co nie mają fejsa będę przerzucać informacje. Dziękuję za odwiedziny u Diegusia -
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
piesy to są dopiero psychologii, dokładnie wiedzą jak wykorzystać sytuację. A Wam nie zazdroszczę sprzątania po remoncie. -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
oj nie czepiajmy się szczegółów :D to może będzie się nazywał Simba ? -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
a jak tam Nusia po wczorajszej burzy? bo to taka większa burza była. Moja chatka trzęsła się cała. Moje 2 psy (Lusia i Masio) razem z nią. -
Złamany kręgosłup, zdarte do krwi tylne łapy. Diego-wielka wola życia
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Pies jest pod opieką fundacji Dar serca. Ma wydarzenie na facebooku. Trochę nieładnie mnie potraktowano. Teraz wrzucam tu info jak coś na wydarzeniu się pojawi tak jak informacje o wizycie i wózeczku. https://www.facebook.com/media/set/?set=a.711145462323561.1073741981.104143909690389&type=3 Lubię to! Komentarz Udostępnij -
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
taaak, remont w domu przy mieszkańcach jest super. Ja miałam super fachowca, który cyklinował podłogi ale, "zapomniał "przykryć folią szaf, szafeczek, i zatkać wylot na moje poddasze. Miałam więc mycie garnków, talerzy, wszelkiego szkliwa, pranie ciuchów, czyszczenie butów, pranie pościeli odkurzanie sof itd. itp. Mam nadzieję Nutusiu, że u Was wszystko było przynajmniej przykryte, choć pył wiadomo wciska się wszędzie. Może tylko w mniejszych ilościach :) -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
No Tytanic naprawdę, przecież on sto razy ładniejszy od Di Caprio :D Maryś prawda, że pyszczek cały Simby? :) -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
dubelek się zrobił to wrzucimy inne zdjątko popatrzcie na wzrok Luśki :D zjeść go czy nie zjeść? oto jest pytanie. :D -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
DoPi replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
cioteczki Quiz : ze sceną z jakiego filmu Wam się kojarzy poniższe zdjęcie? :)