Jump to content
Dogomania

DoPi

Members
  • Posts

    2280
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by DoPi

  1. hmmm sama nie wiem, ale Luśka na smyczy najgrzeczniejsza, Marley sie boi i włazi pod nogi, ale za to nie zjada innych zwierzaków, Maks odpada, za dużo obcych tej samej rasy :) Diego musiałabym nieść. To co radzicie?
  2. eee nie ja myślę, że wilczyca Szyszunia szybko znajdzie domek, ma pychol uroczy i sierściuch jest z niej fajny, a gabaryty do każdej miejscówki. tylko trzeba zwracać uwagę, czy nie za wąsko na zakretach, bo nie wyrobi z nadrzucaniem :P
  3. szczęściara, mnie to nikt nic nie czyta, za to wilczyca mnie zawsze spycha z sofy, bo jej ciasno :) Nutusiu całe 10 sekund??!! toz to wieczność :D
  4. taaa podobny z rasowości, bo co do grzeczności....... no i za bardzo pochwaliłam Diego, że nie rusza siatki od przodu. Tyle co weszłam dzisiaj do pracy, a tu telefon od sąsiadki, że mały wygryzł dziurę i wsadził łeb i nie może wyjąć. No to patowa sytuacja. Wrócić nie mogę, bo mam zastępstwo w pracy. Ustaliłyśmy więc, że sąsiadka spróbuje go zwabić pasztetem. No i udało się, wyjął łepek. Nie było widać, żeby się pokaleczył. Myślę, że to przez wczorajszy dzień, bo długo był na ogrodzie i długo ja z nim byłam. On to leżałby godzinami na moich nogach, byleby go miziać. Wieczorem też dał koncert pisków, szczeków i zawodzeń, jak mu to źle. Dostał nową kość wołową, ale niestety jak widać nie bardzo go zainteresowała. Wyszłam do niego o 23.00 nakrzyczałam (szeptem, bo sąsiedzi już mieli zgaszone światła) i wsadziłam do budy. Potem były jeszcze dwa zawycia i spokój. No to odreagował dzisiaj rano łobuz jeden. A tu prawie normalny pies na 4 łapach(szkoda tylko,że poduchy zawinięte)
  5. no dziewczynki, zapowiedziała się jedna dziewczynka w odwiedziny do Diego, może przywiezie jaki prezencik w postaci innego rodzaju szelek :P a on to taki z rodziny Soni-Nioni i suni Mattilu
  6. A poniżej nasz poranek , jemy trawkę w chaszczach, i oczekujemy na papu i opatrunek oraz prezentacja szelek . Czekając na papu przed chatą prawie zasypiał Tylko nie wiem, czy te szelki skrzyzowane na plecach sa dobre dla niego, bo on bardzo pracuje przednimi łapami i boję się, że sobie obetrze paszki. Może lepsze byłyby takie z paskiem na grzbiecie, obróżką na szyi i drugą obróżka na klatce piersiowej. Nie wiem, czy dobrze opisałam. Co myslicie?
  7. o to to Nusia to po prostu galopadki urządza. A Sysunia musi nadrzucać tył po prostu jak TIR na zakretach :D
  8. oj przykro Nuciu :( Olka też się wybieram , a na stronie facebookowej wyborcza.pl/krakow jest o marszu i mozna tam wrzucac zdjęcia naszych adoptantów , tylko trzeba znaleźć post o marszu :)
  9. z tą poduszka to sprawa przedawniona dawno jest. Nie podlega karze :D A Imuszka zdolna dziewczynka. Najlepsze, ze cała reszta nie wie o co chodzi z tym chodzeniem Imci na smyczy :P
  10. Nie ma zwłok, nie ma przestępstwa :P rozkręca się dziewczynka, ze hej :D
  11. Malagos popatrz ta siatka od strony ogrodu jest cieńsza niż normalna, ale do tej pory żaden tymczas się nią nie interesował, aż trafiło na "półdiable weneckie" :)
  12. zdjęcia poszły do doktora Nowosielskiego we Wrocku. A wiklinowy płotek zauważcie jest z drugiej strony siatki :D gdyby był od strony Diego to raczej nie miałby szans przetrwania. Amiga nie martw się SKS dopada wszystkich. A jeszcze jeden skrót podesłała mi koleżanka - ZBCC -Zaje...sty Ból Całego Ciała :P
  13. Nutuś, Jagusko fantastyczna strona, dziękuję , tam są takie buty specjalne i buty razem z nosidełkiem i ubranko do pampersa, :)
  14. Witajcie drogie cioteczki Diego pozdrawia wszystkich przyjaciół Emotikon smile szeleczki dobre, ale niechętnie zaakceptowane. Po ubraniu siedział przez 5 minut w jednej pozycji z miną "jak Ci się podobają to sobie je noś sama". Nie chciał w ogóle wstać. Ale od czego mamy spryt. Wzięłam z lodówki pasztecik, podsunęłam pod nos i wtedy dało się wstać i pójść za mną na drugą stronę działki. Dzisiaj już spokojnie chodzimy w szelkach. Nie przypinam go, bo porobiłam zasieki(na zdjęciach)a Diego próbuje jeforsować tylko tam, gdzie już raz udało mu się wygryźć dziurę. No i w ogóle to mam obawy, że mu się łapy zaplątają w smycz. Masujemy i ćwiczymy wg zaleceń pani rehabilitantki. Nie powiem, żeby było łatwo, zwłaszcza, że gargulec chce się podnosić co chwilę, a jak już go zacznę masować to usypia. Potem mamy w rozpisce stawianie na łapy, a otrzymuję spojrzenie "chyba żartujesz, że teraz będę ćwiczył stawanie" :P. Przy masowaniu ma taką błogość na pyszczku, że aż mi się śmiać chce. Normalnie jak człowiek kiedy mu jest dobrze. Łapy opatrujemy, ale nie mamy przylepca wodoodpornego do ciecia i pani w aptece powiedziała, że do cięcia nie ma. Więc jak jest deszcz to opatrunki przemakają razem ze skarpetkami. Ponieważ jednak ciągnie te łapy, to skarpetki chronią chociaż przed dalszym powiększaniem obtarć. W jednej łapce ma kość na wierzchu. Może ten bandaż taki rzepowy by był lepszy. Przystojniaka w szelkach pokażę w następnej kolejności. Padły już baterie w aparacie, bo nakręciłam instruktaż rehabilitacyjny
  15. no mnie to nawet w pracy zaniżyli ocene za brak asertywności :( Jak tam sranko u dziewczynek
  16. o dziendoberek cioteczce Kejciu :) Nutusi nie witałam za co sorry wielkie, ale jesteśmy na tzw. gorącej linii, bo pomagała mi założyć watek. A teraz jadę do domu zobaczyć, czy Diego jest i ile siatki dzisiaj zeżarł :D
  17. a to się towarzystwo Nutusiostwo dobrało, że pozazdrościć :D
  18. no przecież ktos musi te wizyty robić, bo żaden pies by nie znalazł domu, albo szedł w niewiadome. Szacuneczek dla Ciebie :)
  19. Bardzo chętnie się dowiemy. Bo poszlibyśmy na dłuższy spacer bez obdzierania tylnich łap.
  20. Biedna Nusia, dupcia jak orzeszek i jeszcze sensacje! Ja mam lepiej, bo moi sąsiedzi wszyscy (1 stały, 1 letni) wyuczeni, bo sami to psiarze :) choć niestety sąsiadki letnie koszmarnie tuczą swoje sunie i nie mogę im jakoś do rozumku przemówić. A Olka nie nadaje się do zwracania uwagi . Asertywność -10
  21. hahaha ja już mam pomysł kogo by Ci podrzucić do pary. Będzie para demolantów :D A jakby cioteczki chciały podczytać to zapraszam. Nutusiu nie masz nic przeciwko? http://www.dogomania.com/forum/topic/147484-z%C5%82amany-kr%C4%99gos%C5%82up-zdarte-do-krwi-tylne-%C5%82apy-diego-wielka-wola-%C5%BCycia/
  22. 00:30 to filmik jest. Jak się w niego kliknie to ogląda się filmik ze strony facebooka. I dziwna rzecz, te wszystkie zdjęcia przerzucone z facebooka przekleja sie po prostu kopiuj-wklej :)
  23. przyszły cudne szelki dla Diego. Jak tylko dojadę do domu będziemy mierzyć. Dostaliśmy kolejne skarpetusie. Jednak to jest coś nowego(popatrzcie na zdjęcie i jego minę) No i zauważyłam, że jak ma skarpety to w ogóle nie podnosi pupy do góry. Ciągnie te łapy tylne po ziemi. Jak zdejmę skarpety, to dupcia od razu w górze. Tak jakby jednak miał czucie jakieś w łapach, a ponieważ ma zdarte to jednak go boli i stara się nimi bardzo nie jeździć po podłożu. No to trzymajcie kciuki, żeby kombinator siedział w kojcu grzecznie, no i żeby jeszcze coś zostało z siatki Emotikon smile mam nadzieję, że będzie zmęczony, bo dostał do obgryzania dużą kość wołową wędzoną. tu spojrzenie "no i coś Ty mi założyła?"
  24. w czasie zdjęć podjadał trawkę.
×
×
  • Create New...