Jump to content
Dogomania

DoPi

Members
  • Posts

    2280
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by DoPi

  1. jak to zamykają Nutusię? wiem wiem Madzia o so chodzi. A co to są Baloniarki? :-??
  2. no tak Imcia by pewnie najchętniej wyszła z którąś ze swoich przyjaciółek. Nawet jak przyjedziemy z jakimiś psiami z OlkąFasolka to to nie będzie motywacja do powielania ich zachowań.:(
  3. Dobrze, ze Marysia ma połowe moich lat, bo może przez to będzie miała połowę więcej siły do wstawania. Bo obojetnie czy z Fasolka, czy nie Maryś i tak musi wstać na zajęcia. Dla mnie poranki sa masakryczne. Jestem sową i rano gryzę :D
  4. Super wiadomości.Jak dobrze się czyta.:) Pani Kasia chocby nie wiem jak się tłumaczyła z zadrapań, to każdy pomyśli swoje :D Tobie Nucia to takie wieści pewnie działaja jak antydepresant. Też bym chciała takiego.
  5. trzymajcie dzisiaj kciukasy, bo inaczej oszaleję. Dzisiejsza noc z 7 psami z czego 3 na polu. Chatka niestety nie"dżwiękoszczelna". Luśka, Marley i Maks(pies syna,aha syn też był), Karmel na poddaszu w kennelce. Karmel piszczy w kenelu , sunia na polu słysząc Karmela ujada jak nie wiem co, Maks nie przywykły do odgłosów u mnie z pola ujada w domu. Luśka nie wiedząc co sie dzieje, startowała do Maksa, a Marley za swoja ukochana Luśką. Dom wariatów. Oczywiście Karmel musiał spać ze mną, a Maks jak zobaczył, że karmel spi ze mną to on tez bedzie spał u mnie. Więc na metrowej szerokości łóżku spałam ja , Karmel i Maks. A na materacu 160cm szerokości spał mój syn sam.:)
  6. Mazowszanko wysłałam maila na "zakład" :) Pokerku dzięki za pieniążek. Jola_li Zrobisz mi banerek?
  7. Drogie Panie i ewentualnie Panowie. Dzięki za "rozruszanie" wątku :) Nutusia jak zwykle pełna operatywności i głowa pomysłów. Bardzo dziękuję. Ja też napadłam w pracy na ludzi i otrzymałam 30 zł za imiona na bazarek imienny. Kasę na 10 kg karmy. Zamówiłam 15 kg worek z czego 5 kg bierze ofiarodawczyni, a 10 kg zostaje dla moich. 93,99 zł za 15 kg to za 10 kg jest 62,66 zł. Dostałam 3 puszki Pedigree dla juniorów i 2 paczuszki 400g suchego pedigree. Dostaliśmy 2 miseczki do jedzenia. Dzisiaj jestem ciut zaniepokojona bo sunia ma biegunkę. Rano jak byłyśmy na spacerze to 3 razy się zatrzymywaliśmy. Jakie sa objawy babeszjozy?
  8. wczorajszy sms od pana Igora :( "Dobry wieczór. Wypraliśmy wszystko, co mogło być alergenne, wykąpaliśmy Karmelka i niestety alergia nie ustępuje. Z wielkim smutkiem i bólem serca muszę oddać pieska póki jeszcze nie przywiązał się do nas zbyt mocno. Serce się kroi, ale nie chcę zwlekać z decyzją, bo im dłużej będzie z nami, tym smutek związany z rozstaniem będzie większy." Karmelek wrócił dzisiaj do mnie. Panowie zostawili jego legowisko i kocyk i zabawki i karmę. Nie obyło się bez łez. Działam szybko. Jutro jadę na kolejną przed adopcyjną. Do pani, która pytała już za pierwszym razem o Karmelka i bardzo żałowała, że się spóźniła. Teraz jak do niej zadzwoniłam, to powiedziała, że po prostu byli sobie z Karmelkiem pisani. Wypytałam o alergie- nie jest uczulona. No, ale pan Igor tez nie był. Nie mam dobrego nastroju.
  9. a jak zabiorę jej maluchy to ona nie będzie rozpaczać? i nie zacznie znowu uciekać przede mną? teraz sunia po prostu jakby mogła toby mi weszła na kolana. Troche chyba jest zazdrosna jak najmniejszą miziam, bo sie przepycha i podstawia do głaskania łepek. Starsza maluszka odrobinę mniej strachliwa. Ale zauważyłam, ze dominuje malucha, to jak beda same to czy ona nie pogryzie małej. Bo teraz to sunia je rozdziela.
  10. Jak do pracy w takim stanie?! przecie Cie słyszałam przez telefon. Brzmiałaś bardzo niewyraźnie. Na pewno nie bierzesz Rutinoscorbinu :P przeczytałam o Imce u Czetki. Naprawdę nie wiedziałam, że ona tak na smycz reaguje. Że nie ma mowy o wyjściu na spacer. Musiałam czegoś nie doczytać. To teraz sobie uświadomiłam, jaki masz potężny kłopot ze znalezieniem domu dla niej. :(
  11. zdjęcie absolutnie świadczy o tym, że Czetuchna znalazła swoje miejsce :)
  12. jest plan B, a mianowicie jedno dziewcze czeka na wyklarowanie się sytuacji w razie czego. Panowie jednak nie przyjmuja do wiadomości, że może to byc uczulenie na psa. Na razie przyjmowane sa tabletki na alergię. u pana na kolankach-dozwolone od lat 18 tu
  13. taaaaak, to znajdźcie słomę u mnie na wsi hahaha.Siano jeszcze jest. Słomy nie ma. No i ja nie znam tu ludzi. Do domu nie mam szansy ich wziąć tak jak wyjaśniałam wcześniej. Dla mnie wtedy też byłoby dużo łatwiej, gdyby rodzinka była w domu. Nie latałabym wte i z powrotem po deszczu. Powoli sobie ustalamy rytuał dnia. Rano spacer z sunią, po spacerze jedzonko dla maluchów i suni. W czasie jedzenia zbieram koopska dzieciaków. Potem zabieram miski, gdyż włączył się maluchom styl niszczycielski :) Jadę do pracy , a jak wracam to najpierw moje wypuszczam na siku. Potem moje zamykam w chacie i lecę na spacer z sunią-mamunią. Potem jedzonko (dostają i maluchy i mama) . Potem przerwa 2 godz. i ok 21 wszej idziemy z sunia na spacer, a po powrocie karmimy wszystkich przysmaczkami, zaprzyjaźniając się przy okazji. Wczoraj mały strachulec podszedł do mnie i zjadła mi z ręki smaczki. No i przeżyliśmy chwilę strachu, bo rozrabiaka wsadziła głowę pod bramkę od kojca i nie mogła wyjąć. Nie wiem jak ona to zrobiła, bo przeswit jest naprawdę mały. wrzeszczałaokropnie jak tylko próbowałam jej ten łepek przełożyć. Na szczęście udało się. Maluchowi nic sie nie stało. Była po prostu wystraszona. Oczywiście jak tylko wychodzę z sunia na spacer lamenty są. dzisiaj rano byłyśmy z sunią w lesie na spacerze. Bardzo zainteresowana zapachami leśnymi. Nosek w liście i węszy i tak smiesznie fuka. Jest po prostu cudowna. Łasiczka się może nazywać, bo jak tylko jestem u nich to od razu się łasi i podtyka łebek do głaskania. [URL=http://pl.tinypic.com/r/11m9dlf/9]View My Video[/URL]
  14. oooo mój Gapcioszek słodki. Zauwazyłas Nutusiu na jednym zdjęciu jak Imka Cie obgaduje do Kresi? Pod drzwiami piszczy, bo czeka na nowy temat do obgadywania :D a tak w ogóle to zyjesz? bo nie ma Cie na innych watkach.
  15. ja tez nie mam nic przeciwko psiakom w blokach. Jesli oczywiście maja swoich odpowiedzialnych włascicieli. I Ci własciciele im zapewniaja odpowiednia ilość spacerów. :) no i tak sobie Konfirmie pogadamy na watkach :D
  16. kopiuje zfacebooka : Mały byl dzis na konsultacji neurologicznej. Po dokładnym przetłumaczeniu listów i kolejnych ogledzinach, potrownaniu badan, objawow, operacja na ten moment, jak sie okazuje zabiłaby Dyzia. Dlaczego ze strony medycznej jutro bede miala to profesjonalnie opisane, Prostymi slowy, dostaje nowe leki. Jeśli w ciągu 2 mscy jego stan sie poprawi, mozemy wrócić do tematu operacji, jeśli nie- będzie trzeba pomóc mu i podjąc najtrudniejsza decyzję....takie sa opcje. .......................................... :(
  17. Pracujemy z nowym panem:)
  18. byłam na wizycie u panów IB w sobotę. No i zobaczyłam, że pan Igor ma alergię. Panowie twardo twierdzą, że to na pewno od alergenów świnek morskich, przy których spał u mnie Karmelek, a na które pan Igor ma straszną alergię. Podpowiedziałam,żeby wykapali Karmelka. Co uczynili w niedzielę. Pan Igor kicha nadal. Jeszcze nie wyprali ręcznika ode mnie . No, teraz sobie przypomniałam, że ja za każdym razem jak czyszczę klatkę świnkom, to je daje do transporterka, w którym jeździł ze mną Karmelek do pracy. Mam nadzieję, że to jednak świnki.
  19. no ale dlaczego Ty jeszcze nie śpisz o tej porze :P
  20. Ale fajnie, że Fasolcia z Toba śpi. Ja bardzo lubię,jak Maksio przyjeżdża z Łukaszem i pakuje mi się do wyrka. Mam wąskie łóżko więc on jeszcze jako tako się mieści. Lusia też by chętnie ze mną pospała, a jak Lusia to i Marley. Niestety jak tych dwoje wpakuje się na moje łóżko to dla mnie nie ma miejsca nijak. Nie zazdroszczę Ci spacerów o 5.30 :) ja spaceruję przynajmniej o 6.30 godzina dłużej spania, no i gdzies tam są przebłyski dnia. Dziękuję Ci za bazarki kochana. Wydatki są , a kasy brak :(
  21. Lusia to moja owczarka, więc na razie by nie wiedziały, którą wołam :D Od dzisiaj będzie gorzej, bo pojechałam do pracy. Dziewczyny zostały same na 11 godzin. Rano spacer z sunią, ale było tylko siku. Maluchy wrzeszczały w niebogłosy. Strasznie wiał wiatr i zacinało deszczem. Wracałyśmy. Sunia jak już chce wracać, to kładzie sie na ziemi, dając do zrozumienia "dalej nie idę w tamtą stronę" :) no to wracamy. Zwłaszcza, że maluchy dostały jedzenie, a suni zdecydowanie bardziej smakuje ich jedzenie. No i teraz mokro i brzydko na polu, ale cieplej za to. Zastanawiam się, czy nie kupić im do budy dry bad. miałyby sucho pod dupcią, a tylko spód bym wymieniała. no tylko to kolejne koszty, a z kasa krucho. [URL=http://pl.tinypic.com/r/b7e2c9/9]View My Video[/URL]
  22. Aurra ja nie wiem, co sie stało, że sunia się tak otworzyła. Może pani dokarmiająca wstawiała tylko jedzenie i tyle. Skoro jak byliśmy je zabrać, to pani nie podeszła do suni, ani sunia nie podeszła do pani. Maryś jak możesz to rób imienny, bo nie mogę wiecznie wołać-niunia, sunia, maluchu itd..... Karmę dla szczeniorek wezmę ze średniej półki. To co miałam w domu się kończy. Suni zamawiać karmę dla matek karmiących? chyba już nie karmi, a jak szczylka młodsza sie pcha do cyca, to sunia warczy na nią. Wiek szczeniat 2-2,5 m-ca. Konfirmie :) nie wszystkie dziecka sa ładne. Mój jak się urodził, to było brzydactwo okropne. Całe zarośnięte czarnymi włosami jak małpka. Że na głowie to spoko, ale miał policzki w czarnych włosach. Myślałam, że się zapłaczę. Ogonki u maluchó to faktycznie dziwna sprawa. Wyglądają jakby miały ucięte. Bo króciutkie P.S. otwierają się Wam filmiki?
  23. [URL=http://pl.tinypic.com/r/dm6uee/9]View My Video[/URL] [URL=http://pl.tinypic.com/r/24uyt8k/9]View My Video[/URL]
  24. siema, zajęcia trochę mam przy rodzince. Chodzę do nich często, żeby mnie nie zapomniały. Sunia doktor orzekł, że ma ok. 3,5-4 lata. Powiedział, że będzie teraz "przepraszać" za wszystko. Faktycznie, przychodzi do głaskania, staje łapkami mi na kolanach, zaczepia łapą, a przy tym spojrzenie "nie zostawiaj mnie więcej". Mały bzik może już iść do adopcji, bo rozrabia jak nie wiem co. Duża Rotka (doktor powiedział, że wygląda jak mały rotwailer :D ) ucieka jeszcze. Podejdzie, ale z mamą. Od wczoraj wychodzę z sunią na smyczy na spacer po działce. Pierwsze wyjścia, zero współpracy. Leżała na ziemi. Ja głaskałam - robiła 2 kroki i ziemia. Maluchy jak zostają same lamentują przeokropnie. To też dobrze nie wpływało na spacerowanie. Jednak dzisiaj już dużo lepiej. Lament maluchów jest, ale sunia dużo lepiej idzie na smyczy i wiecie co? ona załatwia się na tych spacerach. Jest za każdym razem podwójne siku i koopa. Jak tylko się załatwi wracamy do kojca, żeby wiedziała, że nie zabieram jej od maluchów. Po powrocie radość wielka szczylek i mamusi. Choć od czasu do czasu powarkuje zwłaszcza na większą. Trudno mi samej zrobić im zdjęcia, bo jak tylko przykucnę, to włażą na mnie łapkami. dlatego wolę kręcić filmiki. Jakość słabiutka, bo nie mam aparatu tylko kręce komórką starą Nokią C-5. Sunia ma strasznie dużo strupków po kleszczach. Mam nadzieję jednak, że wszystko się wygoi ładnie.
  25. fiuuuuuuuuuuuuu i poleciały :D Czetuś dobrze wie, że za gramanicą jest, to wszystko lepsze i ona też musi się lepiej się prezentować.No i prezencja księżniczki normalnie. U p.Kasi nie musi się przepychać w stadzie to wyluzowała totalnie. Jak można budzić o tak wczesnej porze :P Nutusiu ja to myślę, że stres Cię osłabił i dlatego złapałaś bakcyla. Znieczul się porządnie, wyluzuj i od razu powinno być lepiej :)
×
×
  • Create New...