-
Posts
2280 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by DoPi
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
no musze tu wpadac i poczytac sobie wieści z wielkiego świata :) a są "fajowskie" -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
niełatwo było zrobić jej zdjęcia, bo bała sie kolegi i jego aparatu. Jednak daliśmy radę. Dziewczynki poszukam bazarku ogłoszenioweg. Najpierw jednak muszę wymyślić tekst do ogłoszeń. Ja niestety "ścisła" jestem umysłowo (bo cieleśnie to nie za bardzo :D ) więc teksty to nie moja specjalność, ale dam radę jak się zawezmę :) -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Pokerku i MarysiuO. podam Wam na PW nr konta. A teraz sesja Meli :) -
moje psiaki tez siedza 11 godzin, ale ja mam już starsze (9 i 5) lat . Jedyne co to nie moge na blatach i stołach nic zostawić do jedzenia, bo zeżra wszystko. Wykładam na lodówkę wysoką. Jak po śniadaniu nie schowam chleba, masła serka itd, to wiadomo, że zniknie. Ostatnio zaobserwowałam, że masło znika razem z papierkiem. Bo jak przychodzę i widzę na podłodze podarte siatki reklamówki, czy papier z masła to się pytam niewiniątek, "kto żezarł". One wtedy znikają. A ostatnio zauważyłam, że chyba nie schowałam masła (bo w lodówce nie było), a papierka nie znalazłam :D
-
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
ok dziękuję Nutusiu. Myślę, że potrzebujemy więcej pieniążków na szczepienia i sterylkę. Na karme moze uda mi sie jeszcze wyżebrac cos w pracy. Mazowszanko przyszła paczka od Ciebie. Normalnie błyskawica jesteś. Mila- to raczej domowa sunia była, bo co chwilkę jak jesteśmy na ogrodzie biegnie pod drzwi i czeka. Normalnie serce mnie boli jak ją odwołuje do kojca. Dzisiaj w nocy padało, muszę wymienić im poduchy i siano w budzie. Miski plastikowe są regularnie niszczone przez maluchy. Mam metalowe, ale wielkie, bo przewaznie miałam duze psy na tymczasie. Koleżanka obiecała kupić jeszcze. Lara juz podbiegnie do mnie, ale dotknie tylko mojej reki i ucieka. Kopiuje zachowanie Milci. Jak wypuszczam z kojca to Mila oczywiście załatwia swoje potrzeby i zauwazyłam juz 3 raz, że lara tak samo siku i koopsko po wyjściu z kojca. Oczywiscie w kojcu też są koopska, ale to raczej nieuniknione. Mela u mnie w ogrodzie jest rozrabiaką nieziemską. Mało się interesuje mamusią, ale jak była u mnie w pracy, to zestresowana była bardzo. W ogrodzie, biega mi koło nóg, szarpie za spodnie, obszczekuje zaczepiając, a jak sie schylę to wywala brzuchol do miziania. Jest ciekawska. Wczoraj podchodziła pod drzwi tarasowe i zaglądała do środka, co tam za psiury są. Strasznie fajnie to wygladało, bo stawała łapkami n drugim schodzie i wyciągała łepek. -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Amigo. Jutro Łukasz podrzuci Ci fanty ok. ? Aurra jest mi potrzebna do aktualizacji rozliczeń bo baloniarki sie wkurza, że nieaktualizowane. -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
informacja do ogłoszeń- cudne pioruny kuliste. A na poważnie to Mila jest przytulaśną sunią, przybiega na zawołanie(chyba, że kopie to wtedy nie :) ) jest bardzo grzeczna. Wazy 16 kg wiek ok 4-4,5 roku. Załatwia sie poza kojcem, więc jest szansa,że w domu szybko przyswoi zachowanie czystości. -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Mattilu, Ty to pracuś jakiś jesteś :) Posłanko Poli superowe. Gdzie sie takie kupuje, tylko za gramanicą? :P przydałoby mi sie takie teflonowe dla moich wielkopsów. Jak wracają teraz z pola, to usmotrane okrutnie. No i wyobraźcie sobie Marleya - ogrom futra w błocie.Masakra. Rodzinne ogladanie z przytulankami psimi jest terapią najlepszą z najlepszych. :) -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Konfirmie, a co było z Karusią, bo nie znam historii? może się ustrzegę na jej przykładzie? A moje banerki nie przenoszą na stronę, co znowu zrobiłam źle? ja chyba jakaś niefafuśna jestem. :( -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
No tak wszystkie to pioruny kuliste. Dzisiaj dostałam zawału jak podjechałam pod chatę. Usłyszałam szczekanie, ale jakoś z drugiego końca ogrodu. Wjeżdżam, wysiadam , a tu do mnie podlatuje Mila i Lara . Mela piszczy w samochodzie, bo słyszy mamę. Szybko udało mi się zamknąć bramę, chociaż Milka nawet nie podeszła do bramy, tylko pętała mi się koło nóg. Pobiegłam (trudno to nazwać biegiem, bo znowu mnie "pokręciło" w kręgosłupie) do kojca. Bramka zamknięta. Obeszłam kojec - dziury nie ma, ale ponieważ ciemno, a ja z latarką to może nie dopatrzyłam. Zagoniłam stado do środka, wypuszczając Melę do nich. Szczęście, że przyleciały do mnie i że nie wypuściłam Luśki. Chociaż Lusia podeszłą potem do kojca, obwąchały się przez siatkę z Milą i nic. Nie wiem co się porobiło. Czy Milusia poszła szukać Meli, czy poszła szukać kreta, którego wyczaiła wczoraj pod orzechem (zwróćcie uwagę na jej nos na zdjęciu powyżej). Kopanie było jak talala. Za chwilkę idę sprawdzić, czy są w kojcu. Bo jak już raz wylazły, to będą kombinować. Chyba, że chodziło o malutką. Teraz są wszystkie razem. Jutro Łukasz przyjedzie obejrzeć kojec "za dnia". No i powzmacnia jeszcze drutem. A ja zaczynam zbierać na duży wiatrołap. Nie dla siebie, tylko dla psiaków. -
no ja zawsze drżę, czy to już koniec przeprowadzek jest. Forest jakoś tak nie bardzo sie przejął zmiana miejsca, bo rozrabiał od razu w nowym miejscu.No i latał po mieszkaniu zwidzając go. :) Niechże już się zadomowi na stałe.
-
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
na świateczne sprzatanie jest kupa czasu jeszcze. Jak teraz posprzatam to i tak za 2 tygodnie wszystko do poprawki będzie. :) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
przychylam się do wypowiedzi powyższych. Tez uważam, że Czetka może sobie pozwolić w końcu na "dokuczenie"nibyImce :D -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Pokerku dzięki za bazarek. Mazowszanko, zapytam dziewczynki z pracy, bo ona gdzieś koło paczkomatu mieszka. Oczywiście, mogłybyśmy wziąć to jak będziemy u Was, ale bez słoika nie ściągnę kasy :). Marysiu dzięki za bazarek z imionkami. W końcu mogę je wołać normalnie. "Na pewno będe wilczurem. Już mi uszy stają" :D To sa momenty, kiedy Milę jest ciężko odwołać(czyli tropimy kreta) Ta Lara to nie wiadomo czyje jest W zasadzie to ja nie wiem, kto na kogo poluje -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
aparatu to ja nie mam niestety, bo mi przy poprzednich szczylach spadł na podłogę. Dzisiaj jestem z Melą w pracy, bo może chociaż jej zrobi moje foto zdjęcie. Wzięłam ją wczoraj do domu, ale nie wiem, czy to był dobry pomysł. Moja chatka nie jest dźwiękoszczelna. No i noc taka nieszczególna była. Mela piszczała , Mila słysząc ją szczekała na polu, a Lara jej wtórowała. No i tak nam się kółko zamykało, bo Mela jak słyszała mamusię to piszczała jeszcze bardziej. W pracy siedzi sobie w kojcu pokojowym , popiskuje ciut od czasu do czasu.No i niestety jest wystraszona. Jak wypuszczę, a ktoś wejdzie do pokoju, to chowa się za mnie.. Coś tam ogonek się ruszy jak do niej "zaciumciają", ale najbezpieczniej koło mnie. W sobotę to szkoda, że mnie nie widziałyście jak wyglądałam, bo odławianiu Lary do szczepienia. Melę wzięlam na rąsie i do samochodu. Milusia tez bez problemu, a ta zadziora robiła sobie ze mną co chciała. Łącznie z tym, że "wykopyrtnęłam" się do błota. Na szczęście udało się w końcu i w pierwszej chwili jak chwyciłam, to kłapnęła i warknęła, ale za chwilę już była na rękach miziana i dała się wsadzić do pozostałych. U doktora pomogli mi wyjąć towarzystwo, no i zaszczepiliśmy wirusówki wszystkim. Znowu wyżebrałam rabat i szczepienie za 3 sunie to koszt 75 zł. Zakupiłam obróżki dla maluchów również. I za 3 obroże( wcześniej wzięłam bez płacenia dla Mili) oraz jedną cienka smyczkę zapłaciłam 16,50 zł :) Doktor to się na mnie wzbogaci, że hej :D A wczoraj mieliśmy odwiedziny sąsiadki. Przyszła ze swoją komórką (wypasioną) i robiła zdjęcia. [URL=http://pl.tinypic.com/r/28umeqp/9]View My Video[/URL] -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
matko kochana, co Wy(Konfirm, Amiga) za brzydactwa oglądacie bleee. Lepiej moje pioruny kuliste oglądajcie. Lecę zbierać koopska z działki (jest co zbierać z 5 psów) to wypuszczę towarzystwo. A potem opisze wczorajsze perypetie z zapakowaniem towarzystwa do samochodu i wyjazdem na szczepienie :D Mazowszanko zebrałam zamówienie na syropy w pracy 4 słoiki poproszę :) -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
a my się przywitamy OMC bladym świtem [URL=http://pl.tinypic.com/r/34glp3l/9]View My Video[/URL] -
Niektóre dzieciary są okropne. Bardzo żal Pana Leszka, żal Rudzika. On podobny do tej mojej suni "Mazowszanki". Mnie własnie cos łamie w kościach, ale mam nadzieję, że dziecko stanie na wysokości zadania i zajmie się moimi 5-cioma i swoim 6 tym (przeprowadzając sie do mnie). Inaczej.............wydziedziczę.
-
uffffffff. Mało czasu, gonią mnie w tej pracy jak niewiemco:) Karmelisław został wczoraj w nowym domu. Pani jak rzekła, że byli sobie pisani tak tez i się stało. Mieszkanie 90m2. To dziewczę 26 letnie,ale mieszkanie jej, bo cała kamienica jej rodziny. Zostałam oprowadzona po mieszkaniu. Pani Oliwia ma chłopaka, który był obecny przy wizycie, choć tak nie do końca, bo latał na czworakach za Karmelem, a podłogi trochę jest. Ten berbeć wszystkim za skórę zajdzie. Chłopak? (30lat) nie mieszka z panią Oliwią. Za to mieszka koleżanka. Psiolubna. Czyściutko, niepalone. Zobaczyłam łazienkę to już miałam pytać, czy by mnie nie zaadoptowali :D Jedno zastrzezenie tylko, do mieszkania wchodzi się z balkonu. Uczulałam na wszystko, żeby pilnowali, zeby mały nie wyleciał z balkonu. Oczywiście balustrada jest, ale on jeszcze malutki i pomiędzy mółby sie zmieścić. Dzisiaj dostałam info po nocy. Przespali sobie ładnie (nie wiem tylko czy razem czy osobno), rano zjedli sniadanie , pobawili sie i potem pani do komputera a mały w swoim legowisku na frotowym ręczniku spał. Takie zdjęcie tez dostałam. Nastąpiła zmiana imienia. Karmelek nazywa się teraz Forest. Acha info od Pani Oliwii "Forest jest wspaniały"
-
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Jola_li banerek przeeeeeeecudny.. nie ma zdjęć maluchów i suni z tego tygodnisa, bo wyjechodzę na spacer rano-ciemno, przyjeżdżam z pracy -ciemno. Jutro za to wolne i coś nakręcimy. Dzisiaj nam coś w lesie strasznie skowyczało. To musiała być jakaś krzywda robiona jakiemuś psowatemu (lis?) bo sunia najpierw szczekała, a potem wyła. Nie wiem, czy u mnie nie zakładają wnyków w lesie. Mam nadzieję, że tam gdzie chodzę na spacer to ich nie ma. Rano znowu dla mnie kolejny stresik. Bo maluchy już odważne i jak wychodziłam z sunia na spacer to czmychnęły mi między nogami. Na szczęście pilnowały sie mamy i jak wróciłam do kojca to one tez. Próbowałam wyjść bez szczyli, ale to nie do zrealizowania jest. Jak ja jestem w kojcu to sunia nie chce wyjść na zewnatrz. Jak wychodzę ja ciągnąc sunie na smyczy, to między nogami suni wylatują młode. Mam wrażenie wtedy, że mi się szczeniaki rozmnożyły i jest ich setka.:) Jednak gdyby ktoś ze mną mieszkał byłoby łatwiej. Wieczorem mamunia już miała lepsze koopsko. Jak idziemy na spacer i ją zawołam to wraca do mnie. Niestety na siłę odciągamy jak zaczyna ryć w ziemi. a strasznie zażarta jest wtedy. Kopie łapkami jak maszyna. Przygotowałam rozliczenie. Aurra może uda się przekopiować Przychody: 100 zł - wpłata Aurry 50 zł - wpłata Poker 62,66 - zapłata za karmę Ilona (koleżanka z pracy) 3 puszki - pedigree 2 paczuszki pedigree po 400g 2 miseczki plastikowe .................................................. 212,66 Koszty: transport - 7,6 (760km)x 7(litrów na 100km)x 4,29 = 228,23 odrobaczenie odpchlenie - 80 zł karma - 62,66 ........................................................ 370,89 saldo: -158,23 -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
DoPi replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Pokerku już wysyłam, dzienks za bazarek czapeczkowy. A jak mam wrzucić posta z rozliczeniami? bo to na poczatku powinien być, prawda? Aurra wpłaciła na moje konto 100 zł - dziękuję