Jump to content
Dogomania

Jelena Muklanowiczówna

Members
  • Posts

    3072
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jelena Muklanowiczówna

  1. A ta chusta jest bezpieczna dla kręgosłupa dziecka? Moja śp. Babcia Krysia, jak ja albo mój brat właziliśmy pod łóżko albo regał, wołała, żebyśmy stamtąd szybko wychodzili, bo ona się dusi! :D eloise, wiesz, że też mamy takie zielone ściany w pokoju?
  2. Ha! Jak wszystko dobrze pójdzie, to cioteczki będziecie mieć jutro niespodziankę! Lub "niespodziewajkę"" - jak mawiają niektórzy! ;-)
  3. [quote name='MagdaNS']Nooo, stać mnie na różne szalone rzeczy, zlot dogomaniackich czarownic to super pomysł :) ponad 2000 m ogrodu, jest gdzie rozbić namioty :)[/QUOTE] I miałyby psy gdzie pobiegać. Bo rozumiem, że jadą z nami? ;-)
  4. Jarcio i jego hollywoodzki uśmiech mają się dobrze. Naprawdę ładne te zęby teraz. Widzę nawet, że się wziął za żucie żujki właśnie. Jeszcze, żeby się te dziąsła wygoiły i byłoby super.
  5. Wiedziałam, że Jonatan zostanie profesorem! [url]http://img853.imageshack.us/img853/3964/dscf3290.jpg[/url] - już obmyśla złowieszczy plan, jak tu zapanować nad światem! eloise, jak ty normalnie zaplatasz tę chustę? To trwa chyba z godzinę, nie? :D Jak zakładanie pasa obi przez gejsze!
  6. [quote name='Luna123']trzeba zrobić nalot [B]Magdzie,[/B] zanietrzeźwić się:evil_lol: i cuś szalonego kobita musi wreszcie zrobić :evil_lol:[/QUOTE] Noooo! Powinna pokazać gołą pupę temu sąsiadowi, co mu Kolusia wszystkie kury wydusiła! :D
  7. Jarcio ładnie pochłania antybiotyk. Co prawda okazało się, że parówka się do tego nie nadaje, ale jak zawinę kapsułkę w plasterek schabu to znika w jarciowym pycholu od razu i to bez gryzienia. Od razu połyka! Wczoraj, jak mu dawałam z rana, przegłodzony po całym dniu (weterynarz powiedziała, żeby po narkozie jeszcze go nie karmić), to chciał mi wyrwać, zanim zawinęłam kapsułę. Skakał po mnie, jak zajączek!
  8. Sto lat, sto lat! Niech żyją, żyją nam!
  9. Radka, ty też dawaj zdjęci! :P
  10. [quote name='anciaahk']Murka, kobieto, masz wielkie serce, naprawdę. I męża wspaniałego.[/QUOTE] ...i fenomenalne zdolności plastyczne, i otwarty doktorat i piękne dziecko! :evil_lol: A w ogóle to jak to jest z tym Twoim doktoratem, co?
  11. Nie no, wiadoma sprawa, że nie wpada to mamie do buzi, ale i tak mnie zbiera na rzyganie...
  12. Kupa kupą. Zawinie się w pampersa i można wynieść, ale bratowa mojego Tz-ta ma urządzenie do wyciągania glutów z nosa. Najpierw psika czymś, a potem aplikuje to urządzenie. Plastikowy długopis z długą gumową rurką, na końcu której jest ustnik. Długopis do nosa, ustnik do ust mamy. Mama pociąga, glut wychodzi z nosa i wpada do długopisu. Zawsze jak to widzę, to mnie zbiera na rzyganie...
  13. O bosze... eloise! Byście, dziewuchy, zobaczyły jakie mój brat ma tatuaże, to byście z krzeseł pospadały. Na jednej ręce ma Gandalfa z ekranizacji Władcy pierścieni. Niestety nie mam zdjęć, żeby wkleić. Wszystkie tatoo ma w odcieniach granatu, jak eloise, a te, niestety, po jakimś czasie blakną i nie wyglądają już tak fajnie jak na początku. Ja sobie nigdy nie zrobię tatuażu, a to ze względu na to, że nie znoszą długotrwałego ruchu drżącego w jednym miejscu. Po 5 minutach dziergania tą maszynką na skórze pogryzłabym tatuażystę.
  14. Właśnie! Należy kogoś wydelegować na wizytę przedadopcyjną! :evil_lol:
  15. Jarcio dzisiaj całkiem normalny. Z samego rana pochłonął plaster schabu zawinięty na tabletce, a potem poszedł na dwór i po powrocie opędzlował całą michę karmy i piętkę z chleba. Szczęśliwy jest ewidentnie!
  16. Wrzucasz zdjęcie tego tatoo, kochana! I bez dyskusji! :eviltong:
  17. A czego tu beczeć? Widzę, że ma się dobrze, tylko trochę ospały, dzielnie wszystko zniósł. Odeśpi narkozę i jutro dostanie michę jedzonka. Grunt, że ząbki ładne, dziąsła się wygoją i będzie całkiem zdrowa psa z niego. I nie będzie mu kopało z japy!
  18. Z tego wszystkiego zapomniałam poprosić o rachunek, więc nie mam. :(
  19. Już jestem. Jarcio ma się nieźle, tylko jest trochę pijany jeszcze! ;-) Wszystkie ząbki ładnie wyczyszczone, żaden nie wyleciał, żaden nie musiał być rwany, a to najważniejsze. Dostaliśmy receptę na antybiotyk, który już wykupiliśmy i mamy zacząć podawać od jutra. Antybiotyk jest na dziąsła, bo wdało się zapalenie. Po wybraniu antybiotyku możemy mu podawać żel, który zapobiega osadzaniu kamienia i najprawdopodobniej go kupię. Oczywiście musiałam kloka nieść! W gabinecie nie od razu mnie poznał, ale potem już się ucieszył i siedział pod drzwiami i pomrukiwał, że chce już iść. Pani weterynarz go wychwaliła, że był bardzo grzeczny, ładnie z nią wyszedł na dwór nawet! Po narkozie zwymiotował do tej pory tylko raz, zaraz przy wybudzaniu. Jak wyszliśmy to nabrał animuszu i leciał równo ze mną, ale po jakichś 50 metrach opadł z sił. Właściwie robił wszystko to, co zawsze na spacerze, tylko w tragicznie zwolnionym tempie. Trochę go niosłam, trochę szedł sam, potem go znowu niosłam itd. Aż wreszcie dotarliśmy. Wtaszczył się na górę i padł na skraju dywanu. Teraz leży na środku i nic go nie obchodzi. Oczy ma takie zapuchnięte, jakby dopiero się obudził i w ogóle to śmieszny jest. :D Zaraz wrzucę info na bloga, ale skopiuję je stąd, więc nie czytać, bo będzie to samo! :eviltong:
  20. No ba! To wy nie wiecie, że u Murki się psy wychowuje na porządne psy? ;-) Mój Jarcio też w kwestii manier niczego sobie. I nawet kupuję mu takie same żujki! :D
  21. Pierwsza relacja z odkamieniania: Dotarliśmy do weta minutę przed czasem. Jarcio schudł jeszcze 60 deko, teraz waży 17,20. Po zważeniu weterynarz zapodała najpierw środek przeciwbólowy, a potem głupiego jasia. Śmiała się, że Jarka byle co nie rusza, bo wbicia igły do mięśnia całkiem nie zauważył, odruchu wymiotnego ani widu, ani słychu, nie mówiąc już o tym, że niespecjalnie chciało mu się po tym spać. No ale wreszcie zaczęło go morzyć, więc wsadziłyśmy go na stół i dostał narkozę. Łeb mu kitnął całkiem i weterynarz stwierdziła, że nie ma na co czekać, bierze go na zabieg, a ja już mogę iść. Jak go wzięła na ręce to był całkiem bezwładny, łeb mu wisiał, więc ewidentnie narkoza zadziałała. Resztę wieści podam wieczorem, jak go odbiorę po pracy. Mam nadzieję, że będzie chodzący, bo jakoś nie uśmiecha mi się dźwiganie tego klocka do domu! :D
  22. A w ogóle to: Psina gruba - Pańci chluba! :eviltong:
  23. Piękne! Jak TZ-et skończy gadać przez telefon, to go szybko zawołam, na pewno mu się spodoba! :evil_lol: Edit: TZ-et kazał przekazać, że jako specjalista w temacie poezji klozetowej daje 6 na 5! ;-)
×
×
  • Create New...