Jump to content
Dogomania

Jelena Muklanowiczówna

Members
  • Posts

    3072
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jelena Muklanowiczówna

  1. Korzystam z okazji i zapisuję się na wątku! :evil_lol:
  2. Coś mi się zacięło i udało mi się zobaczyć tylko to jedno zdjęcie, a na nim niespecjalnie widać letnią fryzurę. Za to, muszę przyznać, że faktycznie spory kawał psa masz! My już doszliśmy do takiego etapu z odchudzaniem, że Jarek przeskakuje nad przeszkodami! Szok! :D Nie wiedziałam, że to potrafi. Dzisiaj było fajnie, bo jak byłam z nim na dworze, to zobaczyłam TZ-eta, jak idzie na przystanek. TZ-et Jarcia zawołał, a pies w te pędy, mało nóg nie pogubił. Jeszcze nie widziałam, żeby tak szybko biegł! Także wam też się na pewno uda!
  3. Wakacje? Jakie wakacje. Odkąd założyliśmy z TZ-etem fundusz ślubny wszystko idzie w niego! :D Ja też jestem i czytam regularnie, tylko nie mam kiedy odpisać. Komp ciągle zepsuty! :(
  4. [quote name='KasiaKia']Łooo matko, co ludzie maja z tym cerowaniem skarpetek? Takie rzeczy wymienia się regularnie i przecież nie są wcale drogie... Choć to chyba siedzi w głowie, bo jak zamieszkałam z chłopakiem i chciałam zrobić pierwsze wspólne pranie to ręce mi opadły... mamusia mu wszystko pięknie cerowała, zszywała, łatała... a ja to wzięłam pod pachę i jeeeeb do kosza :D:D Wymieniłam mu całą bieliznę i wiecie co? Nawet się nie zorientował :D[/QUOTE] Opowiedziałam to mojemu TZ-etowi i on stwierdził, że TZ-et zauważył, tylko nie skomentował! ;-)
  5. Składam wczoraj pranie, gadam do psa, a nagle TZ-et włącza się do rozmowy na zasadzie, że niby Jarek mi odpowiada: Ja: Jarciu, Twojemu panu umierają skarpetki. Co pranie to wyrzucam ze dwie. TZ-et vel Jarek: Pańciu, to skarpetki umierają? A jak? Ja: Robią się w nich dziurki i umierają. TZ-et vel Jarek: No tak, to zrozumiałe. Jak w piesku zrobi się dziurka, to też umiera! (w tym momencie już myślałam, że pęknę, ale ciągnę dalej) Ja: Jarciu, przecież Ty masz dziurkę! TZ-et vel Jarek: Ale naturalną, prowadzącą do kiszki!
  6. Nie mam komputera, drugi raz pod rząd nie udało mi się zrobić cytologii, trzecia klasa ma ze mną zastępstwo... Jestem taka biedna, niech mnie ktoś pooooocieszyyyyy...
  7. Właśnie! Również byłam studentką i Jaruś ma się dobrze. Nawet przytył w moich studenckich czasach! I Łatuś od Murki też poszedł do studentki.
  8. A cóż tu taka cisza? Obraziłaś się na nas, eloise?
  9. No i zepsuł nam się komp i nawet nie jestem w stanie powiedzieć czy i kiedy uda nam się go naprawić. Oby jak najszybciej, bo tęsknię za ciotkami! :D Za to jaki spokój i cisza jest w domu. wyspani jesteśmy jak nigdy, bo telewizję rzadko oglądamy, a jak nie ma kompa, to co mamy robić? Idziemy spać. Pies też jest porządnie wybiegany, bo nudzi nam się i chodzimy z nim we dwójkę na spacery, a jak idziemy we dwójkę, to zawsze się motywujemy, żeby pójść jeszcze tam i tam i tam. Wszystko posprzątane i poprasowane na bieżąco. Szok. Teraz dopiero widzę jakim złodziejem czasu jest komputer. Za to byłam w weekend u rodziców i kupiłam sobie sukienkę na wesele. Malinową, bo to ostatnio tak modny kolor, że mało było sukienek w innych kolorach. Ale co się naprzymierzałam, to moje... Chyba sobie zrobię kurs wykroju i szycia i będę sobie szyć ubrania.
  10. Magda, jak tam z Martusią? Lepiej już?
  11. Weź mi nie mów, bo nam też się komputer rypie, właśnie siedzę w pracy i ściągam instalki. Wczoraj TZ-et postawił system na nowo, ale zanim sam zdążył skorzystać, już się wszystko porypało i nawet nie udało mu się zainstalować przeglądarki! Jeszcze do tego ja ściągnęłam nie tego antywirusa co trzeba i nie mogliśmy przeskanować kompa. Szok. Dobrze, że jadę na weekend do rodziców, niech on się z tym męczy i stawia na nogi. Jak nie postawi, to nie wiem co z nami.
  12. Ja to w ogóle nie mogę chodzić na obcasach. Dwa centymetry to już dla mnie sporo za dużo, stopa mi jedzie do przodu i mam palce zgniecione i zmasakrowane. A tuszu używam tylko Pierre Rebe zmywalnego wodą. Jestem z niego bardzo zadowolona i muszę przyznać, że pomimo jego łatwej zmywalności, jeszcze nigdy mi się nie rozmazał.
  13. Nie sądzę, bo teraz się pilnujemy. Staramy się mu też zapewnić więcej ruchu i przede wszystkim: dostaje dużo mniej jedzenia. Podkarmiania nigdy nie praktykowaliśmy, więc może dlatego nie przytył aż tak bardzo.
  14. O dżi, to myśmy tak wysoko nie doszli. Najwięcej Jaruś ważył 18 kg i od tej wagi zaczęliśmy dietę.
  15. Jak go ostatnio ważyliśmy, to ważył 16,5 kg. Dietkę ma zapodaną od jakiegoś czasu i póki co nie rezygnujemy z niej.
  16. [quote name='anciaahk']Ej, to nie jest Jarcio.[/QUOTE] Nakryłaś nas! Pożyczyliśmy psa od sąsiadów! :D
  17. [quote name='MagdaNS']Czekam kiedy będziemy odpowiadać za brak zorzy polarnej albo opady deszczu nie w tym momencie co trzeba :diabloti:[/QUOTE] Jak się coś wydarzy w mojej świetlicy, to też ich przyślę do Was! :D :D :D A teraz zdjęcia. "Pańciu, pańciu, strasznie niewygodnie na tym waszym łóżku. Okrutnie! Ja nie jestem psem kanapowym, więc proszę mnie stąd zabrać!" [IMG]http://i53.tinypic.com/35m0foi.jpg[/IMG] "Nie no, naprawdę, jak tak można? Tak mi niewygodnie, że aż się rozłożę!" [IMG]http://i55.tinypic.com/m7f4i1.jpg[/IMG]
  18. [quote name='MagdaNS']Wiedziałam, że mogę na Was liczyć :diabloti: Niemniej na sierpień to chyba jednak zostanę przy standardowych sandałkach :eviltong:[/QUOTE] Kochana, a za kogo Ty nas masz? Zamówimy Ci eleganckie kozaczki z siateczki! Z różowymi sznurówkami, żeby było ładniej! :eviltong:
  19. Ale fajna ta Jarcia. Jakbym ją adoptowała, to bym miała Jarcia i Jarcię! :D
  20. Dziewczyny, ja bym tego nie kładła na karb niechęci do mężczyzn wyniesionej ze schroniska. W końcu pies był u Murków, gdzie też jest mężczyzna, i wszystko było w porządku! Mnie się wydaje, zgodnie z tym co sugerowała behawiorystka, że z tym gościem jest coś nie tak. Albo się psu coś kojarzy, albo ten facet nieumiejętnie do niego podchodzi.
  21. A ja bym zrobiła tak: dać psu trzy dni. Jak po trzech dniach nadal będzie taki agresywny i będzie kłapał, to wtedy kontakt z behawiorystą.
  22. [quote name='MagdaNS'] Właśnie dostałam dziś próbkę mojego materiału na suknię ślubną :)))) Jestem załamana, myślałam, że to będzie jaśniejszy róż, a tu wychodzi na to, że będę wyglądać jak Doda :diabloti: [/QUOTE] Będziesz jak ta pani ze zdjęć, które wrzucała eloise! :D Dziewczyny, robimy zrzutkę i dokupimy Magdzie różowe kozaczki do sukni! :diabloti:
  23. Fajnie masz, ja też szukam sukienki, bo mamy dwa wesela miesiąc po miesiącu, a tu taka kicha. Chodziłam ostatnio po sklepach to przymierzyłam raptem jedną, a i tak wyglądałam w niej jak wielbłąd jednogarbny, bo miała jakieś draperie na plecach. Najbardziej by mi pasowała jakaś krótka, czerwona, koronkowa, a tu jak na złość wszędzie same niebieskie! Niebieską już mam, niepotrzebna mi druga. Teraz jadę do rodziców na weekend, to może tam coś wybiorę. To będzie pstryczek w nos dla Kielc - miasto wojewódzkie, a po sukienkę trzeba jechać 70 kilometrów dalej! ;-) Ja z bazy Joko jestem bardzo zadowolona, niezależnie od jakości cienia. Teraz to w ogóle kupuję głównie cienie niemarkowe, tanie, a i tak się świetnie trzymają. Ta baza też pogłębia kolor. Problem w tym, że ona jest mocno zbita i szybko sztywnieje. Zrobiło mi się tak, że nie mogłam jej w ogóle nałożyć na palec, ale rozmieszałam ją porządnie końcówką pędzelka do cieni i z powrotem zmiękła. ;-)
  24. [quote name='anciaahk']termin na 5 września. Ale jestem już duża. + 15 kg :).[/QUOTE] Nie martw się, to na pewno tylko wody płodowe tyle ważą! ;-) [B]Luna i Ulka![/B] Ja używam bazy pod cienie do powiek firmy Joko. Jest trochę mało plastyczna, ale sporo tańsza (jakieś 12 zł) i też się świetnie make up trzyma. A miałam tak, jak Ty, Luna, że niezależnie od marki kosmetyków po dwóch godzinach cienie miałam tylko w załamaniu powieki.
×
×
  • Create New...