-
Posts
3072 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jelena Muklanowiczówna
-
Wesoły i uroczy Tomcio z Mielca znalazł dom :)
Jelena Muklanowiczówna replied to eloise's topic in Już w nowym domu
No jak to się stanęło, że mnie tu jeszcze nie było? Zapisuję się! -
Eeee, o daniu w kość to jeszcze nie było mowy. Raz mi dały w kość na rozmowie o pracę takie nawiedzone baby, które mi powiedziały, że u nich w firmie nie zarobię na swoje utrzymanie, ale każdy mnie będzie tu kochał i pragnął mojego dobra! [sic!] No, w każdym razie, jak oni wasi zobaczą tę rzeszę bezrobotnych, którzy nadają się tylko do przycinania drzewek i grabienia liści, to na bank nie wezmą takiej Jeleny, co wie przez jakie "rz" się pisze "drzewo". Ale powiedz im, że jakby kiedyś szukali rzecznika prasowego, to ja bardzo chętnie! ;-) Mogę nawet codziennie chodzić do Urzędu Miasta i składać sprostowania! :evil_lol:
-
Kolusia i Red łobuziak z nową kaczką :)
Jelena Muklanowiczówna replied to MagdaNS's topic in Już w nowym domu
[quote name='MagdaNS']Ślub 13 sierpnia. [/QUOTE] Woooooooooooooooooooow! No co Ty, Magda? To są moje urodziny i rocznica spotkania moich rodziców!!! :D Za to brat się urodził w rocznicę ślubu - właśnie 13 października, więc myśmy z TZ-etem też utrafili w 13 października i będzie śmiesznie! :evil_lol: I też bierzemy tylko cywilny, chociaż akurat ani ja, ani on nie mieliśmy wcześniej rozwodu. ;-) -
[quote name='MagdaNS']Miał może brązową marynarkę ze sztruksu i "klaunowe" spodnie czarne a'la jeans????? Taki po czterdziestce? Co zadziera głowę do góry jak mówi ? I nieco do Leppera podobny ?[/QUOTE] Eeee... Co prawda nie zauważyłam tego wszystkiego o czym mówisz, ale chyba tak właśnie był ubrany i miał wąsy! Na bank miał czarne włosy i czarne wąsy. Ale ten sposób mówienia, to normalnie jak Lepper - tak budował zdania i taką ma barwę głosu. Jak już wyszłam, to miałam nawet "l'esprit de l'escalier", bo mogłam mu powiedzieć: "A przepraszam, czy pana to denerwuje, że mam wyższe wykształcenie? Bo zdaje się pan być poirytowany!"
-
Kolusia i Red łobuziak z nową kaczką :)
Jelena Muklanowiczówna replied to MagdaNS's topic in Już w nowym domu
Kochana, nie te czasy. Teraz trzeba wszystko przynajmniej z rocznym wyprzedzeniem zamawiać, bo jak nie to budzisz się z ręką w nocniku w restauracji, w której dostajesz jeść w filiżance do espresso, z kiepskim dj-em i jeszcze samochód Ci się psuje po drodze. A widziałam takie wesele, na którym było 2/3 z wymienionych przeze mnie katastrof. Sukienki to ja jeszcze nie zamawiam ani nic. Po prostu mam już model, bo tak się złożyło, że zajrzałam raz do salonu i mi się od razu jedna spodobała i tak nie odpuszczam. -
[quote name='KasiaKia']Jelena a mogę spytać kim jesteś z wykształcenia? Ja skończyłam filologię polską na Pedagogicznej i wyczuwam tu swój klimat :evil_lol:[/QUOTE] Filologia polska! :D Swoi ludzie. TZ-et mój też po filologii. I brat też! ;-) I żadne z nas nie pracuje w zawodzie! :evil_lol: Z tym "na krótki rękaw" to najprawdopodobniej sformułowanie gwarowe. Nie sądzę, żeby norma językowa to regulowała.
-
Kolusia i Red łobuziak z nową kaczką :)
Jelena Muklanowiczówna replied to MagdaNS's topic in Już w nowym domu
Luna, ja byłam na takim weselu gdzie nie dość, że było usadzanie gości, to jeszcze malutkie danka (a nie dania) i do tego niedobre! Wróciliśmy do domu, żeby Jarka wyprowadzić i od razu po toście! ;-) -
Już po rozmowie. Coś mi się zdaje, że im nie podeszła moja kandydatura zwłaszcza jak powiedziałam ile teraz zarabiam i że nie chcę zarabiać mniej. Nawet w pytaniach dali odczuć, że to trochę nie ta liga. Znaczy się, ludzie od Was, z Sącza - mili i przyjemni, ale był tam taki wieśniol z nimi, który gadał trochę jak Lepper. "I co? Pani mi powie, że woli pani zamiatać i grabić?" - coś w ten deseń. Spójrzmy prawdzie w oczy, jak mawiał Ferdek Kiepski: "Dla ludzi z moim wykształceniem nie ma pracy w tym kraju". :D Szampon z odżywką dla długowłosych to ja mam dla Jarka. Pomagał. A spray sobie kupię, tylko jeszcze nie teraz, bo się przeterminuje, zanim go zacznę używać. :evil_lol:
-
Dziewczyny, żeby była jasność: ON NIE JEST ŁYSY. Ma chyba centymetr włosów zostawiony. Tylko, że okazało, że się on pod tą czarną sierścią jest... kamelowy! Dla mnie też to był szok. W pierwszej chwili chciałam narobić rabanu, ale jak go dotknęłam to się okazało, że ma włosy. Tylko na pupie i na brzuchu jest pociągnięty krótszą maszynką. Zresztą, jak go opłukałam z tych drobinek, to się okazało, że troszkę ściemniał, a zdjęcia są robione przed płukaniem. Wsadziłam go do wanny, polewam wodą, a tu się okazuje, że nadal ma dużo puchu, spod którego wychodzą suche włosy! :evil_lol: A ostrzygliśmy go z dwóch powodów: - temperatura; on naprawdę fatalnie znosił gorąco w tym futrze; - nie dało się go normalnie umyć, bo ciężko było go namoczyć i natrzeć szamponem tak, żeby umyć skórę z piachu, w wyniku czego zaczął pojawiać się miejscami łupież; stwierdziliśmy, że dobrze będzie skórze dać pooddychać na jakiś czas. No nie gadajcie, że wam się nie podoba... :( Głowa ze starego Jarka, reszta z nowego. A jaką pupcię ma wporzo! Chociaż, tak po prawdzie, to mnie też ta fryzura nie podchodzi, ale przełknę dumę, bo już widać, że mu sporo wygodniej.
-
[quote name='MagdaNS']Jelena, nie żartuj... porażka..... niedługo to w ogóle obowiązujący będzie język "chodnikowy"....[/QUOTE] Noo, to już dawno zatwierdzili. A język chodnikowy już obowiązuje. Duży wpływ ma na to fakt, że na kierunkach pedagogicznych produkuje się nieznośnie dużą liczbę magistrów i z reguły do pracy biorą tylko tych, którzy sami się nie potrafią wypowiedzieć. Studenci studiów pedagogicznych dzielą się na dwie grupy: tych, którzy chcą uczyć i tych, których rodzice są nauczycielami. Reszty chyba nie muszę dopowiadać, jak to się kończy.
-
[quote name='eloise']Jelena- kiedy mówi się "tę" a kiedy "tą"? zawsze mam z tym problem!!!![/QUOTE] Można mówić i tak, i tak. Forma "tę" jest uznawana za bardziej oficjalną - tak powinnaś np. napisać w wypracowaniu. Ale w mowie potocznej można bez problemu używać "tą". "Tę" to tak naprawdę tylko relikt językowy i niedługo zostanie doszczętnie wyparty. Skoro już za poprawną uznano formę "tu pisze, że" zamiast "tu jest napisane, że".
-
Kolusia i Red łobuziak z nową kaczką :)
Jelena Muklanowiczówna replied to MagdaNS's topic in Już w nowym domu
Dziewczynki drogie, ta szczęśliwa data zawiera w sobie szczęśliwą liczbę: 13 października 2012! Ja potrzebuję krawcowej od sukienek ślubnych. Tylko najlepiej takiej, która jest już na emeryturze, a chciałaby sobie dorobić - żeby było jeszcze taniej. Wzór mam już wybrany. A z tym menu to nie wiem czy tak dobrze zrobiliście, Magda. Np. ja zjem zupę-krem z borowików, ale mój ojciec już by nie zjadł. Jak jeździliśmy się zorientować za salą, to nam mówiła ta babka, u której wynajmiemy salę, że czasami zdarzają się takie przypadki, że ludzie chcą niestandardowe jedzenie, a potem się okazuje, że mało kto na weselu to je. -
Wracamy ze strzyżenia i wołam psa w autobusie: "Jaruś, Jaruś!", a ten nic. I mówię do TZ-ta: "Patrz, ledwie włosy obcięliśmy, a tu już trzeba imię zmienić cwaniakowi!" :evil_lol: Niezła niespodziewajka, nie? :evil_lol: Jak go obmyłam teraz, to się okazało, że jest jednak trochę ciemniejszy - miał na sobie dużo jasnych włosków. Teraz przysypia na posłaniu po dniu pełnym wrażeń! :D
-
Dzięki, Magda, za cenne uwagi. Ja tam zasadniczo mało robię wycieczek osobistych na rozmowach o pracę - tylko jak ktoś drąży temat bardzo. Staram się nie mówić wiele o swoich planach. Co to kogo obchodzi czy mam w domu trzy psy, trzy koty czy trzech kochanków. A teraz ora ora! NIESPODZIEWAJKA!!! [IMG]http://i54.tinypic.com/vijus1.jpg[/IMG] Po więcej zapraszam na bloga! :D
-
Musi się udać, bo jutro 13-nasty, a to szczęśliwa liczba! :D Co do dziąseł Jarusia, to na razie wyglądają tak, jak przedtem, ale wreszcie przestało mu śmierdzieć z pyska. Czwarty dzień mu dajemy antybiotyk. Ulka, żelem na razie nie smarujemy. Wetka powiedziała, żeby żel kupić jak się skończy antybiotyk. Zamówimy go chyba już na po świętach, bo wcześniej nie damy rady - akurat przed świętami TZ-etowi wypadają drugie zmiany, więc nawet nie mielibyśmy jak iść. Nie lubię wstawać rano, ale sto razy bardziej wolałabym pracować od 7 do 15 niż od 11 do 17!
-
Kolusia i Red łobuziak z nową kaczką :)
Jelena Muklanowiczówna replied to MagdaNS's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ra_dunia']"Lepiej zgrzeszyć i żałować niż żałować, że się nie zgrzeszyło"[/QUOTE] O! To jest właśnie moja dewiza życiowa, często powtarzam to zdanie. Bardzo je sobie wzięłam do serca i tak sobie myślę, że jakby moja mama wiedziała o przynajmniej 1/4 rzeczy, które ja wyprawiałam na studiach to by jej włosy posiwiały nawet na centralnym miejscu! :evil_lol: Reno, ja będę trzymać kciuki, jak wy też będziecie za mnie trzymać kciuki - jedziemy w sobotę z TZ-etem zamawiać salę na wesele! :loveu: -
Kolusia i Red łobuziak z nową kaczką :)
Jelena Muklanowiczówna replied to MagdaNS's topic in Już w nowym domu
Ja, w pierwszej klasie gimnazjum, podcięłam sobie sama końcówki włosów. Dumna, pochwaliłam się koleżance, na co ona wypaliła, że jak chcę, to ona może mnie obciąć i na pewno zrobi to lepiej. Podałam jej więc wielkie nożyce krawieckie babci i czyniła honory. Efekt zadowolił i mnie i ją, więc postanowiłyśmy pochwalić się mojej mamie, która była na drugiej zmianie w pracy. Efekt musiał być piorunujący, bo jak stanęłyśmy w drzwiach od sklepu, to moja mama zdobyła się tylko na bardzo celną uwagę: "Coś ty, ku*wa, z siebie zrobiła?!" Poważnie, chyba nigdy wcześniej i nigdy później już jej nie widziałam takiej wściekłej. Kaśka - moja koleżanko-fryzjerka - błagalnym wzrokiem dawała znaki, żeby jej nie wydać, a moja mama powtarzała tylko w kółko, że mam wyjść zanim mnie ktoś zobaczy. Wróciłam do domu i całe popołudnie siedziałam jak na szpilkach z myślą co to się będzie działo, jak mama wróci. Na szczęście skończyło się tylko na reprymendzie i pieniądzach na fryzjera, który okiełznał sytuację. Powiem wam, że jak pamiętam tę fryzurę, to była z przodu nawet znośna, ale tyłu nie widziałam i może to właśnie o ten tył chodziło, bo mało komu się podobała! :evil_lol: -
Mała niespodzianka przed jutrzejszą większą niespodzianką: [url]http://jarusiowy-blog.blogspot.com/2011/04/hollywoodzki-usmiech.html[/url] Ancia, no fakt, trzeba uważać, żeby nie podrażnić. Trzeba trzeć po zębach, a nie po dziąsłach. Ja też Jarcia smagnęłam kiedyś po dziąsłach aż mu krew poszła. Potem sobie dałam spokój na dłuższy czas z myciem. Teraz też nic nie kombinuję po tym zdjęciu kamienia, tylko podaję antybiotyk na chore dziąsła. Potem zastanowię się nad zakupieniem tego żelu, o którym wspominała nasza wetka.