Jump to content
Dogomania

WiosnaA

Members
  • Posts

    10410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by WiosnaA

  1. Istar19, Z całego serca dziękuję! Tekst przyda się na pewno! Opisałaś Morisa dość szczegółowo i jeśli ktoś się zgłosi,to będzie naprawdę świadomy i odpowiedzialny już człowiek.Tak mi się wydaje. Jestem zdania,że próbować trzeba na "różne fronty",żeby znaleźć tego własnego człowieka Moriskowi. Wczoraj w nocy dogo nie chciało juz ze mną współpracować i nie mogłam wstawić fotek na bazarku u Onaa. Zrobiłam kilka dzisiejszych,....chciałam poważniejsze,ale wszystkie "od ucha do ucha",bo i ciepło,ale i pysio Morisowi się śmieje jak tylko wychodzimy do samochodu, 1. 2. 3. 4. 5.
  2. Poker,zdaję się na Twoje doświadczenie,bo "przerobiłaś" pewnie setkę adopcji i tysiące ogłoszeń. Mam jeszcze marzenie (marzyć zawsze można..hihi),żeby ew. Domek był niedaleko nas i była możliwość osobistego poznania Moriska. Nr.zdjęć notuję..,dziękuję! Ok,Miko.Super i bardzo dziękuję! Ten tekst wyżej muszę przesłać do Onaa,bo czeka już sporo na moje dane.Zdjęcia wyślę jej inne niż Ty wybrałaś. Nie wiem na jakich portalach Ty byś zrobiła,zapewne niektóre mogą się powtórzyć z Onaa i przydałoby się tekst trochę zmienić,albo chociaż początek. Miko,dasz radę? A może ktoś wesprze nas nowym,jeszcze innym tekstem? Bardzo proszę. Człowiek ciągle czegoś się uczy. Pisałam wcześniej,że mam dwóch Morisków,jeden na spacerach i drugi w domu/na podwórku.Na zdjęciach nawet da się zauważyć różnicę, Taki niestety jest jeszcze Moris,ale na prawdę robi postępy. Na spacerze umie do mnie podbiec zadowolony,w domu często się zastanawia,czy podejść mu się opłaci. Tu zdjęcia "ustawiane" na podwórku i aparat przed oczami Moriskowi dodatkowo przeszkadzał.Do męża jest śmielszy,nawet żwawo czasami maszeruje w jego kierunku jak przyjeżdża z pracy,bo zawsze czymś częstuje. Tak,te ujęcia mi też są nr.1,...z miesiąc temu je robiłam,ale Morisonek już był w swoim spacerowym żywiole..szkoda,że jakoś marna z telefonu. Morisek tu tylko do wyściskania i całowania...może kiedyś. Super Miko,prześlę więc Ci te fotki. Niestety,smyczy Morisowi nie zdejmę,bo mi jeszcze zwieje przez mój płotek.Musi chodzić z linką. Może uda się do niedzieli jeszcze jakieś przyzwoite zrobić. Nie wiem,czy to już właściwy czas Tysiu,ciągle mam wątpliwości,ale trzeba spróbować..Moris powoli i ostrożnie,ale otwiera się.Może znajdziemy jakiegoś" Pana Lato,albo Panią Jesień" ,którzy zechcą dać naszemu Moriskowi dom na zawsze i będą mu dalej pokazywać to nowe życie.
  3. 26. 27. 28. 29. 30. Koniec. Kochane Ciocie pomóżcie wybrać Moriska. Nie mam przyzwoitego zdjęcia z domu...kamera Morisa peszy i mało cykam....jak śpi chociaż powinnam chyba coś sensownego zrobić. Na razie uciekam na krótki nocny spacerek.
  4. Jeśli ktoś się odezwie z ogłoszeń,to będzie dla mnie trudna rozmowa tym razem.Nie wiedziałam jak napisać,że to nie jest zwykły psiak ,że sporo wysiłku i czasu Moriskowi trzeba będzie poświęcić,ale jak ktoś się zainteresuje i zechce wysłuchać,to wszystko powiem na spokojnie.Chętny człowiek na Morisa też musi być opanowany,spokojny.Napisałam "Wyjątkowy"..,bo taki jest Moris,inny niż wszystkie psiaki,wymaga innego podejścia.To naprawdę fajny i pojętny pies,tylko mu czasu potrzeba,a będzie super kumplem. Zdjęć niby mam dużo,ale byle jakich,a konkretnych brak,..np. z kotem ,z Amikiem dla porównania wielkości,to duży,to gruby.Teraz większy nacisk położę na fotki. Mam swoich kilka typów,ale chcę również poznać Wasz wybór,które się bardziej nadają, 1. 2. 3. 4. 5.
  5. Moris, wyjątkowy pies czeka na wyjątkowego człowieka. Moris to pies ok. 3- 4. letni, który większość swego życia mieszkał na ulicy,spał pod krzakami i sam musiał radzić codziennie, by przetrwać. Obecnie mieszka w domu tymczasowym, gdzie uczy się uczyć życia u boku człowieka.Dobrze mu idzie nauka,to bardzo mądry i inteligentny pies.Świetnie opanował chodzenie na smyczy, wzorowo podróżuje samochodem, grzecznie zostaje w domu, nie niszczy, nie jest szczekliwy, zachowuje czystość. Moris jest w trakcie nauki przychodzenia na komendę i nie można puścić go luzem.Będzie musiał chodzić na smyczy zanim nie opanuje komendy wracania będąc z nowymi ludźmi. Moris jest psem łagodnym do ludzi,ale jeszcze trochę nieufnym i płochliwym.Żeby zaufać potrzebuje czasu i cierpliwego człowieka,który da mu szansę na życie u swego boku. Mamy głęboką nadzieję,że jest gdzieś Dobry Człowiek,który szukając pieska dla siebie "pochyli się" właśnie nad Moriskiem. Preferowany jest domek bez dzieci,ponieważ ich krzyk onieśmiela pieska za to z psim towarzyszem , który byłby oparciem i wzorem do naśladowania . Moris akceptuje psy, koty. Jest średnim psem, waży 15 kg, w kłębie ma 41cm. Jest wykastrowany,ma książeczkę zdrowia i pełne szczepienia. Przed wydaniem psa obowiązuje wizyta przedadopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt w sprawie adopcji i więcej informacji - Anna,tel. ...., meil:..... Wstawiłam info o smyczy...może tak być?
  6. Elik,dzięki!....umknęło mi....oczywiście umowa. Poker,ogromnie Dziękuję za pomoc!! Na pewno by pobiegł pozwiedzać.Po jakimś czasie może udałoby mi się przywołać,bo zaczął już "łapać" o co w tym chodzi,ale czując wolność równie dobrze mógłby pójść w długą i na długo.Jeszcze jemu nie wierzę i wolę nie testować nawet na podwórku. Na obecnym etapie pod żadnym pozorem Morisa puścić luzem nie można! W nowym domu też długi to może być proces,o ile w ogóle to będzie możliwe. Wcześniej napisałam w tekście o smyczy i innych rzeczach,ale uznałam,że za długi tekst i wyrzuciłam,a powiem to w rozmowie. Smycz i bezpieczeństwo to priorytet u Morisa i może faktycznie napisać ,żeby od razu z góry wiadomo było...Margo,dziękuję! "Moris jest w trakcie nauki przychodzenia na komendę i nie można puścić go luzem.Będzie musiał chodzić na smyczy zanim nie opanuje komendy wracania będąc z nowymi ludźmi."
  7. W bólach skleiłam jakiś tekst do ogłoszeń,....wieczorem wstawię sporo zdjęć licząc,że pomożecie mi wybrać. Ogromnie byłabym wdzięczna,gdyby ktoś napisał jeszcze jeden tekst,ja zupełnie nie umiem. Wykupiłam pakiet ogłoszeń na bazarku u Onaa i Zagrodowy pies polski obiecała też zrobić,więc mógłby Morisek krążyć ew."podwójnie". Proszę Was o sugestie co mam poprawić,co dopisać. Nie piszę,że Moris jest lękliwy,bo wg.mnie nie jest,...ale może się mylę.Nieraz wystraszy się,odskoczy na bok, ale przy konkretnych, nagłych zdarzeniach.Nie panikuje z byle powodu. Moris,to wyjątkowy pies i szuka wyjątkowego Człowieka. Moris kilka lat mieszkał na ulicy,spał pod krzakami i sam musiał radzić codziennie, by przetrwać.Został odłowiony i zamieszkał w domu tymczasowym, gdzie zaczął się uczyć życia u boku człowieka.Dobrze mu idzie nauka,to bardzo mądry i inteligentny pies.Świetnie opanował chodzenie na smyczy, wzorowo podróżuje samochodem, grzecznie zostaje w domu, nie niszczy, nie jest szczekliwy, zachowuje czystość. Moris jest psem łagodnym do ludzi,ale jeszcze trochę nieufnym i płochliwym.Żeby zaufać potrzebuje czasu i cierpliwego człowieka,który da mu szansę na życie u swego boku. Mamy głęboką nadzieję,że jest gdzieś Dobry Człowiek,który szukając pieska dla siebie "pochyli się" właśnie nad Moriskiem. Preferowany jest domek bez dzieci,ponieważ ich krzyk onieśmiela Moriska.Świetnie by było, gdyby w domku mieszkał inny piesek,wówczas Moris miałby w nim oparcie jak również wzór do naśladowania w obcowaniu z ludźmi. Moris akceptuje psy, koty, ma około 3-4lat. Jest średnim psem, waży 15kg, w kłębie 41cm. Jest wykastrowany,ma książeczkę zdrowia i pełne szczepienia. Przed wydaniem psa obowiązuje wizyta przedadopcyjna. Kontakt w sprawie adopcji i więcej informacji - Anna,tel. ...., meil:.....
  8. Ja wciąż bez laptopa i w kwestii ogłoszeń nic ruszyć nie mogę.. zła jestem jak diabli, bo i rachunki czekają.. Moris wzorem (niekoniecznie dobrym) Amika zaczyna pilnować i coraz częściej mu towarzyszyć w szczekaniu na podwórku a nawet w domu.. z jednej strony się cieszę widząc że robi się odwazniejszy a z drugiej nie chciałabym żeby był takim samym szczekaczem... spogląda przy tym na mnie i morda lekko ogonkiem... a ja w "kropce ", bo przecież zależy mi żeby się poczuł swobodnie również przy nas w domu.
  9. Sunie mogły kiedyś nie lubić się, mogly konflikty byc w takiej gromadzie i zle znosily wspólny pobyt u tamtej Pani, jakies zle skojarzenia i teraz nie mają ochoty na bliższy kontakt ze sobą? .. zwlaszcza Kika, ktora obecnie ma fajne towarzystwo. Świetnie, że Sonia będzie mieć psiego kompana, powinien troche pomóc z tym strachem.
  10. Przeslodkie maluchy Ewuniu Ci się trafiły... na nudę raczej nie narzekasz.. uważaj teraz na spacerkach, bo choć mikrusy to okazuje się ze człowieka mogą z nóg zwalić, dosłownie. Pozdrawiam cieplutko.
  11. Hihi... z pierwszym ciężko by bylo a z drugim zupelna klapa.
  12. Miko, po niedzieli może będę mieć zastępczy komputer i wtedy spróbuję jakieś zdjęcia przygotowac.. na razie jestem uziemiona a widmo miesiaca bez laptopa mnie przerazilo. Dziękuję za pomoc!
  13. Elik, potwornie boję się tej adopcji i tlumaczenia Kiedys przerabialam uswiadamianie ludzi co do puszczania Tinulka. Zapewniali, przyrzekali, wydawało się że ludzie dobrzy, sumienni i słowa dotrzymaja... i na piaty dzień puścili psa luzem w lesie!.. Dla mnie to był horror wtedy, dla Tinka tez... na szczęście calego znalazlam. O Moriska sto razy bardziej będę drzala, ale muszę spróbować szukać domku, bo nie mogę zatrzymać go na zawsze. Szczerze mówiąc.. boję się teraz myśleć na temat rozstania... później pomyślę.
  14. Na poczatku nawet przy takim ogrodzeniu musialby byc wyprowadzany, bo jest dobrym skoczkiem, ale po aklimatyzacji mysle ze nic by nie kombinowal. Ja mam metrowe.. gdybym miała takie jak Ty puscilabym już Morisa bez liny, bo ona go trochę krepuje.. no i malutka moja działka do biegania.
  15. Ogrod niesie ryzyko oczywiscie i to bedzie bardzo trudna adpcja, ale Moris lubi przestrzeń, lubi pobyć na podwórku, ja tylko nie mam dla niego warunków w swoim.
  16. Tak, ludzie, to priorytet od samego poczatku. Przy pojedynczych obcych osobach juz calkiem fajnie Moris sie zachowuje, natomiast gdy blisko jest więcej osób nie czuje się dobrze.
  17. Odwiedzam wątek małych strachulcow i kawałek już przeczytałam. Soni bardzo przydałby się psi towarzysz. Pisze to z obserwacji Moriska,on ciagle obserwuje kolegów i dodają mu tez odwagi. Elik, fajna Twoja sunieczka i postępy zrobiła duże.
  18. Poker, może i masz rację. Dziękuję za podpowiedź! Wróciliśmy teraz że spaceru po łąkach gdzie Morisek super się czuje. Miasto, parki, myślałam trochę oswoić w razie gdyby musiał w takich okolicach się znaleźć. No ale faktycznie takich domów można nie brać pod uwagę oszczędzając stresu Moriskowi. Domek na obrzeżach byłby super i takiego trzeba szukać. W sumie można by było ruszać z ogloszeniami a w miedzyczasie oswajac się wciąż z domem. Tylko ten moj durny komputer... Muszę coś wymyśleć..
  19. Zalogować jakoś mi się udało, ale wylogowac na telefonie już nie umiem.. ajjjj
×
×
  • Create New...