Jump to content
Dogomania

WiosnaA

Members
  • Posts

    10410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by WiosnaA

  1. Ciocie,dziękuję za miłe słowa,ale Wy nie mnie wychwalajcie......Brawa ogromne należą się przede wszystkim Moriskowi! Bez jego współpracy,to moje chęci i "tuptanie" nic by pewnie nie dały . Moris dosyć fajnie się otwiera i robi postępy,co ciekawsze próbuje Wam pokazać na filmikach,ale robi też kroki do tyłu w codziennych sytuacjach.Na szczęście nie trwają one długo.I tak np.Moris umie już się cieszyć na widok przyjeżdżającego do domu męża.Czy to w domu,czy na podwórku biegnie czasami do niego wesoły z merdającym ogonem!,..by na drugi dzień rano nie ruszyć się z miejsca na jego widok.Umie w domu odważnie przyjść na zawołanie,umie poruszać się dosyć swobodnie po parterze domu,czasem głaskanie bardzo mu się podoba.Ale bardzo często jest również tak ,że w tych samych sytuacjach Moris jest zupełnie inny,cofa się unikając bliskiego kontaktu z nami,znikąd pojawia się obawa i niepewność,jakby przypominał sobie,że przecież musi być ostrożny we wszystkim. Wiem ,że z Moriskiem musimy pracować codziennie,musi mieć nowe wyzwania i ciągłe powtarzanie sytuacji już mu znanych.To już sprawdzone,bo jak 2-3 dni pofolgujemy,to popada w stagnację,więcej wtedy śpi,więcej zaszywa się na dole.Zaczyna się bać czegoś co wydawało się,że już ma w miarę opanowane.Masażu nie zrobię dwa dni i już dotyk inaczej przyjmuje.Każdy drobny krok na otwartość nas cieszy,ale jak odzywa się ten "drugi" Moris to smuci.I choć czasem padam na nos,bo żmudne to wszystko i "w kółko Macieju" z nim trzeba,to musimy próbować dalej skoro się podjęłam. Na dzień dzisiejszy i z dotychczasowych obserwacji wydaje mi się,że nieustanne ćwiczenia pozwalają Morisowi na otwieranie się i poznawanie kolejnych rzeczy.Pomimo,że wielu sytuacji jeszcze się obawia,jest niepewny, to jest psem mocniejszego charakteru i nasza praca powoduje w pewnym sensie jego ciągłe myślenie (opłaci się wejść?,warto to zrobić?może coś mi się stanie?itd.) a tym samym wysiłek i napływ nowych - innych informacji do główki. Systematyczne utrwalanie raz przełamanych barier i utwierdzanie go w przekonaniu do tych nowych rzeczy, może pozwoli Morisowi kiedyś na zmianę "wcześniejszego myślenia" o ostrożności,a zakodują się "nowe myśli" w główce?,..że z człowiekiem wcale źle nie jest. Taka moja własna teoria mi chodzi po głowie co do Morisa,może błędna,ale w niektórych sprawach zadziałała, zobaczymy jak z człowiekiem będzie. Ale czy da się na zawsze wykorzenić te "stare myśli" z zachowania u dzikiego psa?,..nie wiem,..wszyscy mi mówili,że niestety się nie da,że pewne zachowania z dzikości pozostaną do końca.....a jak będzie, to zapewne czas pokaże.
  2. Zapewne chciałaś zapytać beze mnie,.. Aby ostatnimi czasy tradycji stało się zadość,wszystkie moje plany w ostatniej chwili wzięło w łeb... i samolocik poleciał beze mnie...już drugi raz zresztą...i tylko kasy szkoda wydanej na bilet. Ale nic to, aby zdrowie. Jedyna korzyść,że mąż nauczył się spacerować z Morisem...hihi....i codziennie robią przynajmniej jeden wspólny wypad. W tym duecie, to jednak Morisek kieruje ruchem i wybiera kierunek drogi...hihi...mąż mówi,że inaczej siada i nie chce kroku zrobić.Morisek ma swój charakter i czuje słabość męża.
  3. Z mojego bazarku poleciał 5.07.17 przelew na sumę 280zł na konto SBM. Togusiu, potwierdź proszę jak kaska doleci.
  4. Moje Security,...hehe I jeszcze Morisek, Ostatnie spotkanie z synem,który nie jest na co dzień w domu...Moris zrobił duże postępy,
  5. U Morisonka wszystko ok. Z ogłoszeń natomiast głucha cisza... Nie wpisałam do rozliczeń karmy-puszki,którą kupowałam na początku czerwca więc teraz wstawiam do rozliczenia.Kilka dni temu kupiłam karmę suchą Josera SensiPlus ,żeby jedzonka chłopakom nie zabrakło.Doliczyłam tym razem też Moriskowi żwacze,które bardzo lubi, uszka też są pyszne, do kostek wiązanych powoli się przekonuje,ale dopiero wówczas jak Amik zacznie ją ciamkać. 131,20zł...24sztx800g puszki Animonda (7.06.17) https://postimg.org/image/bp7ekndfn/ 10zł.....pakiet ogłoszeń wykupionych na bazarku u Onaa 144,60zł....15kg Josera SensiPlus+500g żwacze (26.06.17) https://postimg.org/image/5bd9ka283/ Rozliczenie na pierwszej stronie.
  6. Wczoraj do południa jeszcze trochę unosił po wstaniu,ale później już było normalnie.Dziś cały dzień nie było oznak,że go boli więc może już będzie ok.Śmiga jak przedtem.
  7. Nie wiem.Przed wizytą u weta siedziało,ale nie mogłam uchwycić,żeby wyjąć. Później "ulotniło się" ,wet oglądał dokładnie i szkła nie było już widać. Ogromne!..dużo go kosztowało zanim położył się w innym miejscu niż swoje ,nie licząc podłogi na korytarzu. Pozdrawiamy Was serdecznie! Wszędzie mu pozwolę,aby tylko chciał wybierać. Zaproszę Was jeszcze na mój bazarek dla Braci Mniejszych. Tysiu,tu jest fancik od Ciebie.
  8. Łapka widać,że boli jak Moris wstaje po dłuższym odpoczynku. Unosi ją na chwilę do góry,albo delikatnie utyka przez krótki czas.Jak przejdzie się trochę i rozchodzi,to idzie normalnie. Sprawdzałam w okularach i z latarką, szkła nie widać,które było wcześniej,rozcięcie też prawie już nie widoczne,poduszka normalnie wygląda. Może jakiś okruszek szkła został jednak pod skórą i kłuje? Zobaczę jak będzie jutro.
  9. Jestem na zaproszenie,ale finansowo pomóc nie mogę. Anecik, przeurocze malizny trafiły do Ciebie.Dobrych i mądrych domków im życzę!
  10. Może i lepiej niż było pod krzaczkiem, Moris od trzech dni w końcu przełamał barierę i chyba stwierdził,że dwa inne pokoje w domu też mogą być i nie tylko jego posłanko na dole jest fajne.Wczoraj co rusz testował na zmianę... Myślałam,że nigdy to się nie stanie,bo długo trwało zachęcanie i różne podchody, ale się opłaciło,..cieszę się jak nie wiem co!. Chociaż dół domu wciąż jest jego azylem,to ostatnie zachowanie Morisa napawa mnie optymistycznie. Łapka niestety lekko dokucza Moriskowi ,szkła nie widać,ale może głębiej wlazło.
  11. Zapraszam serdecznie na bazarek dla podopiecznych SBM. Trwa tylko 3 dni! .
  12. Moris to nie byle facet....nie przetrwałby tyle lat na ulicy, gdyby nie umiał sam sobie radzić, powiedział na koniec wizyty P.Doktor. Obejrzał poduszkę Morisa,rozcięcie jest,ale szkła już nie było....wyjął pewnie,bo ciągle tą łapką się zajmował. Gdyby nie wyjazd pewnie nie śpieszyłabym się z wizytą,ale gdyby zaczęło się coś tam "babrać",to nie chciałabym z dodatkowym kłopotem męża zostawiać. Za wizytę P.Doktor nam nic nie policzył. "Większego Duszka" mam teraz, mówił P.Doktor,( w sumie faktycznie trochę podobni,Moris jest tylko grubszej budowy kości). Pamięta Dusia i b.często pyta co słychać u niego.
  13. Ok, Moli@ bardzo dziękuję! Na porannym spacerze Moris wbił szkło w łapkę,widzę jak siedzi w poduszce,ale sama wyjąć nie dam rady.Niedługo jedziemy do weta...ehh.
  14. Nie dzwoniłam do Moli@,bo ma sporą gromadkę na głowie u siebie,a Morisek mocno absorbujący czasowo chociażby ze względu na spacerki,on nawet siku nie zrobi na swoim podwórku. Mikuniu,dziękuję za chęć pomocy, w kojcu Moriska zostawić nie mogę..spać bym nie mogła przez te dwa tygodnie. Podzwoniłam po znajomych,ale nie łatwo znaleźć kącik w domu dla normalnego pieska, a co dopiero dla Moriska z wieloma ograniczeniami. Długo debatowaliśmy z mężem na temat Morisa i mojego wyjazdu,oddania go na tym etapie oswajania gdzieś w nowe miejsce na te 2-3 tygodnie,..co innego,gdyby to był dom docelowy...no nie możemy mu tego zrobić...a jechać muszę....trudne to wszystko. Podjęliśmy decyzję,że Moris zostanie na miejscu,a mąż podejmie się opieki,choć z nim jest problem innej natury,bo mąż z naszymi psami nigdy nie chodzi.Niemniej jednak się zgodził i dziś zaczęliśmy lekcje (dla męża) spacerowania z Morisem.Moris nieswój,speszony nową sytuacją,ale w domu ogólnie męża lubi,a ten mocno wczuł się w rolę i mam nadzieję,że obaj chłopcy dadzą radę....mają tydzień na naukę. Żeby ten Morisonek wiedział ile mi siwych włosów przybyło za jego sprawą...
  15. Jeśli ktoś stęsknił się za Morisonkiem "na żywo", Niedawno zdobywał "góry podlasia"...hihi przeszkody zdarzają się na trasie...tu linka za cegłę się zaczepiła,ale Moris jest zuchem.
  16. A ja mam problem...i to duży., nawet bardzo. Dziś dostałam telefon i muszę pilnie wyjechać z początkiem lipca na 2 tygodnie,a może nawet 3. Może ktoś się zlituje i przygarnie na ten czas Moriska?...do domu,...hotelowy kojec nie wchodzi w grę....Głowa dziś mi pęka. Proszę bardzo mocno!
  17. Tysiu, expres jesteś!..Dziękujemy z Moriskiem! Okres wakacyjny i może być ciężko,ale próbujemy.
  18. Co do jedzonka,to wcześniej pisałam... pieski nie jedzą tylko gotowanego albo" różności",..chrupią i suche i jedzą puszki.Promyczkowi posmakowały małe chrupeczki stareńkiego Kokusia i wcina ze smakiem. Jakiś czas temu P.Irenka mówiła,że zmieniła kolejność i że sucha karma jest rano,puszki w południe,a na kolacje gotowane,albo "rozpusta"-co komu smakuje,np.jajeczko na miękko Promyczek dziś jadł,a Koki na masełku uwielbia.16 lat Kokuś jest z Panią i tupta dzielnie maluszek.Pani Irenka mówi,że to są staruszki,chce by były zadowolone z tego co jedzą,a każdy lubi co innego,mówi,że patrzy na ich kupki i nie podaje jak coś nie służy. Promyczek nie chodzi pokracznie,on śmiga jak młokos,ze wstawaniem też nie ma problemu,to były incydentalne przypadki i P.Irenka zaraz zadzwoniła powiedzieć i mnie zapytać.Ja pamiętając co nasza wetka mówiła przekazałam. Zadzwoniłam dziś do Domku, nic więcej się nie działo, ale odwiedzili wtedy weta.Zbadał go dokładnie i nie widzi by coś niepokojącego było z łapkami czy tyłem,nie zalecił rtg,powiedział,że mógł na coś stanąć-może ostrego i łapka zabolała i uniósł do góry.P.Irenka mówi,że będzie obserwować i ew. znów weta odwiedzą,ale ogólnie Promyczek jest bardzo zwinny i problemów z chodzeniem nie ma.Pożyczyłam zdrówka wszystkim staruszkom i oczywiście P.Irence.
  19. Tysiu, spokojnie,nie musi być dziś/jutro...zrobisz w wolniejszej chwili. A o Morisku może nie zapomnisz..hehe Azalio,dziękuję za zwrócenie uwagi. Co do ogłoszeń,to na razie wyróżnień nie kupowałam.Moris wymaga jeszcze dużo pracy i nie jest gotowy do normalnej adopcji.Pomyślałam jednak,że spróbuję jego pokazać ,niech ogłoszenia pokręcą się w necie z miesiąc,może akurat komuś wpadnie w oko i zechce popracować.
  20. Miko, Najserdeczniej dziękuję w imieniu swoim i Morisonka! Drugi tekst może trochę i długi,ale na kilku portalach na weekend spróbuję puścić. Tyś(ka), po cichu Morisek liczy na Ciebie.
  21. Gorąco prosimy o kciuki! Ogłoszenia wykupione na bazarku Onaa, MORISEK https://www.olx.pl/oferta/moris-wyjatkowy-pies-czeka-na-wyjatkowego-czlowieka-CID103-IDmSmNA.html http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=22006 https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/bialystok/moris-wyjatkowy-pies-czeka-na-wyjatkowego-czlowieka/1002008416760911151692809 http://www.morusek.pl/ogloszenie/358015/Moris-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-Czlowieka/#.WUTvejdpxdg http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Morisek,144670 http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Moris,-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-czlowieka-id159904.html http://alegratka.pl/ogloszenie/moris-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-28802321.html http://bialystok.lento.pl/moris-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego,5694417.html http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,154790,Lw==.html http://www.e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/92947/moris-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-czlowieka/ http://www.warszawiak.pl/moris-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-czlowieka-434856 http://tablica.com/category/939/Psy-bez-rodowodu/listings/64028/Moris,-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-czlowieka.html http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/2155681 http://www.ogloszenia.twojafauna.pl/anons,11340, http://eszukam.pl/moris-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-czlowieka,2,209188,1562/ http://www.strefazwierzat.pl/moris-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-czlowieka,o4230 moje anonse czeka na akceptacje adin czeka na akceptacje http://naszezwierzaki.info/2-psy/15-oddam/12754-moris-wyjatkowy-pies-dla-wyjat.html http://schroniak.pl/funcs.php?name=przedmioty&id=690 http://pupilaki.pl/ogloszenia/psy/psy-bez-rodowodu/moris-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-czlowieka,169.html http://schroniak.pl/funcs.php?name=przedmioty&id=690 http://polskastrefa.pl/ogloszenie/482299-moris--wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-czlowieka-bialystok http://www.darmobranie.pl/oddam_za_darmo/zwierzeta/63827/moris_wyjatkowy_pies_dla_wyjatkowego_czl.php http://www.hirosi.pl/ogloszenia/25972 http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/539444-moris-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-czlowieka-oferta-bialystok/ http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=281751 http://www.neeon.pl/2186941-moris-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-czlowieka.html http://top-ogloszenia.net/268-18-119-614004 http://owi.pl/ogloszenie/moris_wyjatkowy_pies_dla_wyjatkowego_czlowieka,1203904 http://www.ogloszenia.kotypsy.pl/anons,12273,Moris_wyjatkowy_pies_dla_wyjatkowego_czlowieka___Bialystok__woj__podlaskie.html http://psy.zooburza.eu/pl/dorosle-psy/moris-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-domu-id42225/ http://www.milosnicyzwierzat.pl/ogloszenia/8362-Moris+wyj%C4%85tkowy+pies+dla+wyj%C4%85tkowego+cz%C5%82owieka http://bialystok.oglaszamy24.pl/ogloszenie/1004063812/bialystok-Morisek-wyjatkowy-pies-dla-wyjatowego-czlowieka.html http://bazarowo.pl/zwierzeta/psy-i-szczeniaki/moris-wyjatkowy-pies-dla-wyjatkowego-czlowieka-3490618
  22. Rozi "chlip" przypomniało mi, że wpisu na wątku nie zrobiłam przez swoje komputerowe zwirowania,a ostatnio dwa razy dzwoniła P.Irenka.Pierwszy raz na luźne pogaduchy,a drugi z pytaniem ,czy Promyczek nie miał wcześniej jakiegoś wypadku. Podczas podnoszenia,biorąc ręką pod Promyczkową pupcię zdarzyło się,że Promyk zapiszczał jakby coś go z tyłu zabolało.Było też,że dwa razy przez chwilę nie mógł stanąć na tylną łapkę i trzymał ją w górze.Pani Irenka macała tył,ruszała łapki,ale wówczas żadnych oznak bólu nie okazywał.P.Irenka ma jeszcze poobserwować i jak się powtórzy pójdzie do weta,bo może rtg trzeba zrobić. Mówiłam P.Irence,że o wypadku nic nam nie wiadomo,ale jak Promyk przyjechał,to chód jego tyłu nie podobał się naszej wetce.Później chodził normalnie i złożyliśmy to na bolące rany przy pupie i zbite, ciągnące skórę dredy,które go krępowały. A poza tym Promyk miewa sie dobrze.Świetnie sobie radzi z poruszaniem się po domu,doskonale orientuje się gdzie który mebel stoi i w ogóle się nie zaczepia. Promyś wprost uwielbia dzieci i P.Irenka specjalnie na spacerki idzie z nim w stronę szkoły. Dzieci Promyczka tam już znają,wiedzą,że jest niewidomy.Głasków otrzymuje tam masę, tuli się do wszystkich maluchów i jest wśród nich przeszczęśliwy,a dzieciaki też są zadowolone widząc Promysia. Paróweczki cielęce,które chłopcy dostawali czasami na kolację Promyczkowi już nie smakują,kotleciki z restauracji,gdzie P.Irenka chodzi na obiad również nie.Promyk wybiera co lepsze dania serwowane przez P.Irenkę i najlepiej mu smakuje kurczaczek i prawdziwy rosołek ugotowany przez P.Irenkę,przerzucił się też na warzywka- kalafiorek z masełkiem lub gotowana marchewka bardzo mu odpowiada.P.Irenka swoje pieski rozpieszcza,dogadza im i traktuje jak dzieci ...nawet w trakcie rozmowy mówi,dzieciaki robiły to czy tamto..hihi P.Irenka za każdym razem powtarza jaki Promyczek jest kochany, jaki mądry i że bardzo się cieszy,że są razem.
×
×
  • Create New...