Jump to content
Dogomania

cavani

Members
  • Posts

    2033
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cavani

  1. Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc. Maju, podawaj proszę kontakt na mnie: [EMAIL="cavani_adopcje@wp.pl"]cavani_adopcje@wp.pl[/EMAIL] tel. 506 166 714 Niestety nie udało mi się w tym tygodniu jeszcze pojechać do Jokera - szalone jakieś mam te ostatnie dni i z niczym nie nadążam. Postaram się go odwiedzić najszybciej jak tylko będę mogła.
  2. Jakie piękne zdjęcia! To bardzo wzruszające :loveu:[url]http://img812.imageshack.us/img812/5291/img0264e.jpg[/url] A na takie właśnie czekałam: :multi:[url]http://img829.imageshack.us/img829/8098/img0312sr.jpg[/url] Mam nadzieję, że będzie takich fruwających fotek coraz więcej ;) Kochane sponsorki Dory - Bafi, bardzo Wam dziękuję, że zgodziłyście się na przekazanie pozostałych z DT pieniędzy na inne bialskie pieski, które czekają na odmianę losu. Dla opiekunów jamnikowatej Marcelinki, którzy zabrali ją na DT przekazałm już 100 zł. Joker - biedak z obdartą skórą, ciągle jeszcze czeka na miejsce w DT. Jak tylko znajdzie się dla niego miejsce, to pozostałe pieniążki przekażę razem z nim. No i zapraszam na wątek mojego kolejnego podopiecznego - można wejść przez banerek. ;)
  3. Łobuziak ukradł grzechotkę jakiemuś bobaskowi? [url]http://img72.imageshack.us/img72/8919/dsc00223r.jpg[/url] A śpiący tak brzuszkiem do góry, sam wygląda jak taka niewinna dzidzia :lol:
  4. Jestem i ja u Drapka! Słodki kluseczek :loveu: Rzeczywiście przydałoby mu się co nieco zrzucić ;)
  5. Joker siedzi sobie w izolatce smutny i obolały. I tak będzie dopóki mu się rana całkowicie nie zagoi. Potem trafi do kojca. Dlatego do tego czasu bardzo bym chciała, żeby już nie było go w schronisku. On jest strasznie skołtuniony, a przy takiej wilgotności powietrza te kołtuny porobią się jeszcze większe. Niestety nie ma mowy w tej chwili, żeby go wyczesać, czy chociażby pousuwać delikatnie sterczącą martwą sierść. Nie daje się w tych miejscach dotknąć. Ostatnio widziałam, jak miał ochotę polizać się po tej ranie, ale tylko dotknął do niej czubkiem języka i zrezygnował. Kochani, osobą która zaoferowała opiekę nad Jokerem jest TŻ Mestudio. Mestudio i jej TŻ przyjechali razem w piątek (11 listopada) do schroniska w Białej Podlaskiej po maleńką jamnikowatą sunię, której dali BDT i widzieli Jokera. Tylko nie mają w tej chwili miejsca. Jeśli udałoby się wyadoptować którą z suczek, którą mają w sygnaturkach, to wtedy zwolniłoby się miejsce dla naszego biedaka. Jeśli moglibyście pomóc w ogłaszaniu tych suczek, to może Joker szybciej mógłby wyjechać do nich. W tej chili to jedyne godne zaufania miejsce, które znam i jedyne osoby, które zaoferowały chęć zajęcia się tak pokrzywdzonym pieskiem. Joker miałby u nich osobny, spokojny kącik w domu, w którym pod ich czułą opieką mógłby dochodzić do siebie.
  6. To i ja zaglądam do Ineczki. Allegro wzruszające - może kogoś poruszy jeszcze przed zimą...
  7. Cieszę się, że moje cudeńko kochane jest takie grzeczne :loveu: Myślałam, że to trochę potrwa, zanim będzie gotowa do adopcji, a tu się okazuje, że już jej można szukać domu! :multi: Poszukam jakiegoś bazarku ogłoszeniowego, żeby dodatkowow zamówić pakiecik.
  8. [quote name='Bejotka']I tak przez ile lat? :) :) Nie można powiadomić o adopcji?[/QUOTE] Beatko, pakiety ogłoszeniowe które zamawiałam dla Łatka, były robione tak, że powiadomienia i linki do odnawiania przychodziły na mojego maila. Ja już chyba wszędzie pousuwałam jego ogłoszenia. Nie mam pojęcia, kto robi nowe.
  9. Ech, chciałoby się, żeby wszystkie pieski wiodły takie szczęśliwe życie jak Bella i Iva. Niestety zawsze tak będzie, że jedni ratują a inni pozbywają się bez skrupułów. Do schroniska trafił kolejny śliczny, przyjazny, przytulaśny piesek. Jak nas zobaczył to nie wiedział jak ma okazać radość.
  10. [quote name='ala56']Możliwe, że wrażliwość Jokera na dotyk jest reakcją na ból, który mu zadawano opatrując tę ranę. Przecież dotykając nawet niewielką ranę, smarując maściami nas taż boli a on ma tak wielkie rany... [/QUOTE] Może masz racje. Tylko że ja go dotknęłam nie z tej strony gdzie jest ta rana, tylko z przeciwnej. Tamten bok na pierwszy rzut oka wydaje się zupełnie zdrowy. Poproszę weta, żeby dkładnie obejrzał, obmacał go z tamtej strony. [quote name='ala56']Dobrze by bylo, żeby DT byl jak najszybciej. Dla jego dobra oczywiście.[/QUOTE] Cały czas o tym myślę. Tylko że nie mam w tej chili takiego miejsca w którym mógłby zamieszkać od zaraz. A nie chcę żeby zamieszkał w jakimś miejscu z kojcami, bo takie warunki to będzie miał w naszym schronisku, jak mu się polepszy. On powinien być w domowych warunkach, pod troskliwą i czujną opieką. W tej chwili jest w izolatkach gdzie jest mięciutko i cieplutko, ale potem trafi do kojca i do tego czasu musi opuścić schronisko! Maju - bardzo dziękuję za propozycję pomocy w ogłoszeniach. Wyślę Ci wszystko na PW. Tak też cały dzień o tym myślę, żeby mu już teraz zrobić allegro. Może jakiś miłośnik rasy wzruszy się jego losem i mógłby już w DS leczyć rany.
  11. Śliczna Nene, która już od dawna w schronisku czekała na swoją szansę na lepsze życie, 07.11.2011 r. (w poniedziałek) została adoptowana. Zamieszkała w Białej Podlaskiej w bloku na jednym z osiedli. Będzie swoim nowym opiekunom umilała spokojne dni na emeryturze. Była to adopcja schroniskowa. [CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-FlGobP-GsuA/TJpQ92P5gdI/AAAAAAAAAvM/vl4KbI53cGA/IMG_9168_resize.jpg[/IMG][/CENTER] Wszystkiego dobrego sunieczko!
  12. To chyba takie imię życzeniowe, bo po pomponie biedaka to już śladu nie ma :shake: Mi się wydaje, że starowinka już po prostu powolutku odchodzi za TM. Tylko wielka szkoda, że w schronisku niechcianych zwierząt. U kogoś był przez tych kilkanaście lat i tam powinien przeżywać swoje ostatnie dni :-(
  13. Chodziła w szelaczkach i załatwiała się! :crazyeye: Przy mnie kroku nie chciała dać! Przyznaj się, jakie czary odczyniliście nad nią ;)
  14. Masz rację Maju - on musi bardzo cierpieć, mimo że rana bardzo ładnie się goi i jest ogromny postęp w porównaniu z tym co widziałam kilka dni temu. Dzisiaj wyglądało to już tak. [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/3042/schroniskowbiaejpodl487.jpg[/IMG] Jednak ta rana to nie cala przyczyna bólu. Joker próbował podchodzić i chował się z powrotem do izolatki. I tak kilka razy. Daje się dotykać po łepku, ale tylko przez chwilę. Kiedy stał do mnie bokiem i coś tam sobie wąchał, zobaczyłam kłak martwej sierści, który ledwie się trzymał. Chciałam go zdjąć, więc dotknęłam go bardzo delikatnie. Joker odskoczył przerażony, jakbym go dotknęła rozpalonym żelazem. Dopiero w tym momencie zdałam sobie sprawę, jak strasznie obolały musi być ten pies. Mój dotyk to było dosłownie muśnięcie, a on zachował się tak jakbym mu zadała niewyobrażalny ból. Nie wiadomo, co tam się kryje pod tymi kołtunkami. Kontakt z nim jest ciągle niewielki, ale jest poprawa. Nie chce jeszcze za bardzo podchodzić, ale mniej leży i kiedy się go woła - strzyże śmiesznie uszami. To jest ciągle działanie na zasadzie "Chcę kontaktu z tobą, ale nie wiem, co mnie może z twojej strony spotkać" Ale po smaczka do Arabiansanety podszedł. :lol: [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/2557/schroniskowbiaejpodl486.jpg[/IMG] Pojawiła się szansa na wspaniały dom tymczasowy u ludzi, którzy od dawna pomagają skrzywdzonym zwierzętom i mieli już kontakt z tą rasą. Tylko że trzeba by było zaczekać na wyadoptowanie jednej z dwóch dużych suczkek, którym w tej chwili szukają domu. Wtedy zwolniłoby się miejsce dla Jokera. Nie wiem jakie jest Wasze zdanie, ale ja bym zaczekała. Wiem, że oni zrobią wszystko, żeby ten biedny, obolały piesek wyleczył rany - i te fizyczne i te psychiczne.
  15. Marcelinka już w swoim wspaniałym BDT. :multi: Bądź grzeczna Marcelinko! Mestudio i jej TŻ przyjechali z samego rana. Pochodziliśmy po schronisku. Poznali kilka piesków, które dotychczas znali tylko z wątków. Chciałabym tu o nich napisać wiele, ale wszystko wychodzi mi tak jakoś cukierkowo. :oops: Więc napiszę tylko, ze zdobyli moje serce całkowicie tym, jak traktują zwierzęta, jak na nie patrzą, jak je dotykają - tak może się zachowywać tylko ktoś o wielkim sercu. W dodatku oprócz Marcelinki która pojechała do nich na BDT, zabrali jeszcze ze sobą rudą kicię z obgryzionym uszkiem na DS. :multi: Tż Me studio wszedł do kociarni, zobaczył ją, wziął na ręce i już nie wypuścił :lol: Czy to miłość od pierwszego wejrzenia ;) Jestem pewna, że z tej wizyty wyniknie wiele dobra dla naszych zwierzaków - tych przez nich zabranych i tych które zostaly. Kochani, bardzo Wam za wszystko dziękuję! No i też czekam na zdjęcia Marcelinki na kanapie :lol:
  16. [quote name='mestudio']Jutro do Was przyjeżdżamy po Marcelinkę:-). Już się nie mogę doczekać spotkania z Wami :multi: Do zobaczenia w schronisku! A Marcelince założyłam wątek - zapraszam! :lol: http://www.dogomania.pl/threads/217567-Marcelinka-przepędzana-przez-ludzi-jamnikowata-sunia-bardzo-chce-zaufać-człowiekowi?p=17982002#post17982002 [quote name='arabiansaneta']A co się dzieje z biednym, malutkim pudeleczkiem? Dzisiaj będziemy w schronisku, więc sprawdzimy jak się miewają nasi podopieczni - pudelek, collaczek Joker i inne pieski. [quote name='Bejotka']Nuce zrobiłam ogłoszenia na 27 stronach www. Na jakich - napisałam w wątku zbiorczym. Beatka dba o to cały czas, żeby nasze pieski miały szansę być wypatrzone przez ludzi. Dowiedziałam się, że kolejny ogłaszany piesek poszedł do domu (a właściwie do bloku). Sprawdzę dzisiaj. :fadein: [quote name='Agnieszka103']Witam. Na wątek trafiłam z bazarku. Aż się płakać chce widząc taką bidule :( Sama mam rottweilerke ze schroniska, która ma już 11 lat, ale dzięki opiece i dobremu odżywianiu jest póki co w bardzo dobrej formie. Obawiam się, że szanse na adopcje są stosunkowo małe... Może warto byłoby wspomnieć o niej Fundacji zajmującej się rottweilerami. Wiem, że wszędzie przepełnienia, ale może uda się jej jakoś pomóc... Masz rację, że trzeba dać znać fundacji. Dzisiaj to zrobię. Niestety jest to prawdą, że stare pieski mają małe szanse na adopcje. Ludzie którzy dzwonią najczęściej powtarzają słowo "młody" - do 2-3 lat. Miałam kilka telefonów w sprawie ślicznej terierowatej Pronto, ale jak ludzie słyszą, że ma ok. 5 lat to twierdzą, że już jest za stara... :-(
  17. Marcelinkę spotkało wielkie szczęście. Delikatną, subtelną sunieczkę wypatrzyła rodzina Mestudio. Postanowili dać maleńkiej BTD. Dzisiaj przyjeżdżają do Białej Podlaskiej i zabierają ją ze schroniska. W cieplutkich warunkach u dobrych, wrażliwych ludzi będzie poznawała świat od innej strony - tej dobrej. Marcelinka wymaga bardzo socjalizacji, bo o ile do ludzi już się przekonuje, to reszta świata jest dla niej jeszcze przerażająca. Mestudio ma doświadczenie w pracy z takimi strachulcami, więc pomoże sunieczce w walce z jej lękami. Mestudio z rodzinką - bardzo pięknie Wam dziękuję :Rose:
  18. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-V787ZFyvSK8/ToNRzClutFI/AAAAAAAACEw/kPO1gfTTpBY/IMG_6502_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-5duukL6dVV4/ToNRzATLHBI/AAAAAAAACE0/CpCe5_NIOIQ/IMG_6503_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-rU-n7zxSng0/ToNRzioka_I/AAAAAAAACFA/e37Tj-jB_OU/IMG_6507_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-GvqkoHnQVZM/ToNR0e102RI/AAAAAAAACFU/uc00Po0mrwU/IMG_6511_resize.jpg[/IMG]
  19. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-kGkfASwGqPY/ToNR0AobQ3I/AAAAAAAACFM/BUmMT_LoPeA/IMG_6509_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-181R2lXxgV4/ToNR0vq7KmI/AAAAAAAACFY/L4S_CJV-Nlg/IMG_6512_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-eG2COxLBWL4/ToNR0gjuCRI/AAAAAAAACFg/bJtYtuFrpDY/IMG_6514_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-BlmIzZYRXdw/ToNR0JEXbrI/AAAAAAAACFI/TA-wQmIzALE/IMG_6506_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-KHkVC3cXMQM/ToNRy422N2I/AAAAAAAACEo/TruX0c1Adhc/IMG_6500_resize.jpg[/IMG]
  20. Zapraszam do pobierania banerków, które na moją prośbę zrobiła Ola164. Czyż nie są piękne! [CENTER][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/9539/marcela1.png[/IMG]*****[IMG]http://img560.imageshack.us/img560/4827/marcela3.png[/IMG]*****[IMG]http://img252.imageshack.us/img252/1018/marcela4.png[/IMG][/CENTER]
  21. Marcelina trafiła do schroniska w Białej Podlaskiej 20. 05. 2011r. Bezdomna suczka urodziła 7 szczeniaczków w stercie drzewa na posesji u obcych ludzi. Szczekaniem odstraszała ich, żeby nie podchodzili do jej dzieci. Ludzie mieli w końcu dosyć jazgotliwego lokatora i suczka wraz ze swoimi dziećmi trafiła do schroniska. Jej wszystkie dzieci znalazły już domy, a ona wciąż czeka... Marcelina jest pieskiem ciągle nieufnym - wyciągnięta ręka człowieka, którego nie zna do niedawna budziła w niej paniczny lęk. Widać wyraźnie, że musiała zaznać wiele złego ze strony człowieka. Wiecznie przepędzana, niechciana, zaczęła unikać ludzi. W schronisku poznała osoby, które okazały jej serce i cierpliwie przekonywały, że człowiek nie zawsze robi krzywdę. Sunia powoli dała się przekonać, bo tak naprawdę bardzo pragnie ciepła i bliskości. Kiedy zaufa liże po głaszczącej ją dłoni i zagląda w oczy nieśmiało. Coraz częściej cieszy się na widok zbliżającego się czlowieka i coraz ufniej do niego podchodzi. Jest pieskiem łagodnym zarówno do ludzi jak i do innych zwierząt. Marcelina jest wysterylizowana. Marcelinka szuka domu przy człowieku, który odmieni jej los. [CENTER][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/8424/schroniskowbiaejpodl154.jpg[/IMG][/CENTER]
  22. U Jokiego wszystko dobrze. Byłam jakiś czas temu w Lublinie i miałyśmy nadzieję, że uda nam się spotkać, ale niestety Jazzgotka wtedy pracowała i nie udało jej się zamienić na dyżury. Jej opiekunka mówi o nim z takim uczuciem, że nie mam najmniejszych wątpliwości, że Joki ma tam raj na ziemi. Podobno nie raz pytają go: "Joki, jak to było, kiedy cię nie było?" :lol: Już tak wrósł w ich rodzinę, że wydaje im się, że jest z nimi od zawsze. Łobuz czasami potrafi pogonić biednego kotka, ale wszystko jest mu wybaczane. Bardzo chciałabym go zobaczyć - jak wygląda z odrośniętym futerkiem, no i czy mnie pozna :oops:
  23. Kochani, skoro kochana suczynka zadomowiła się już w DS, a jej opiekunowie z troską i cierpliwością się nią opiekują, to już chyba mogę zrobić rozliczenie. ;) 13 października 2011 r. Dorcię nakarmić pomogły (JESZCZE RAZ BARDZO DZIĘKUJĘ :calus:): Baster i Lusi - 30 zł Fioneczka - 15 zł Aida - 300 zł. Dało to kwotę 345 zł. Opiekunowie z Domu Tymczasowego w którym przebywała Bafi oddają z tej kwoty [COLOR="#ff0000"]240 zł[/COLOR] na inne psiaki potrzebujące pomocy. W najbliższym czasie z naszego schroniska wyjadą do domów tymczasowych dwa pieski. Czy zgodzilibyście się, żeby tę kwotę przekazać im: Małej, lękliwej jamnikowatej Marcelince, która jutro jedzie do Mestudio - 100 zł [url]https://lh5.googleusercontent.com/-GvqkoHnQVZM/ToNR0e102RI/AAAAAAAACFU/uc00Po0mrwU/IMG_6511_resize.jpg[/url] (wątek zaraz założę) Okrutnie poranionemu owczarkowi szkockiemu collie - Jokerowi, któremu szukam DT - 140 zł. [url]http://www.dogomania.pl/threads/217349-Owczarek-szkocki-collie-Joker-kto-wyleczy-jego-rany[/url] A może chcecie przekazać tę kwotę na innych Waszych podopiecznych?
  24. Jakie piękne zdjęcia! Bafi wydląda na nich na zupełnie już zadomowioną :lol: [quote name='Paweł K.']Jednak będę musiał prosić o ten numer do behawiorystki. Skończyły mi się już pomysły, a na dodatek nie chciałbym skrzywdzić Bafi, lub co gorsze namieszać bardziej w psychice psa.[/QUOTE] Właśnie się obawiałam, czy nie pojawi się lęk separacyjny po tylu zmianach w jej życiu. Tak sobie myślę, że może brak takich problemów w DT czy u mnie był spowodowany tym, że zostawała w towarzystwie innych psów. Te lęki z pewnością po jakimś czasie miną. Dobry szkoleniowiec podpowie Wam jak jej pomóc.
  25. To już miesiąc :crazyeye: Jak ten czas szybko płynie! Cieszę się, że kochacie urwisa :loveu: A czy spotkanie z przyjaciółką Łatka - Jagą, jest już zaplanowane? Nie mogę się doczekać relacji :lol: Eviczku, dziękuję za dobre życzenia dla naszych psiaczków. Widziałam Cię na wątku biednego Jokera, którego mam obecnie w banerku. Odwiedzaj proszę na wątkach nasze bidy, które nie miały tyle szczęścia co Łatek :-(
×
×
  • Create New...