Jump to content
Dogomania

cavani

Members
  • Posts

    2033
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cavani

  1. Już po spotkaniu. Pani Kasia to młoda, sympatyczna dziewczyna. Przykucnęła, a Joker poszedł do niej jak zaczarowany, omijając moją wyciągniętą rękę trzymającą kiełbaskę. Później jednak nie odmówił. Sam podchodził i dawał się delikatnie głaskać. Kiedy wzięłam smycz do ręki natychmiast podszedł do drzwi i znieruchomiał. Czekał aż przypnę smycz. Kiedy szliśmy przez schronisko, przerażało go ujadanie psów dookoła. Odskakiwał to na jedną stronę, to na drugą, jakby chciał uciec przed niebezpieczeństwem, tylko nie wiedział gdzie. Po przekroczeniu bramy od razu zaczął się załatwiać. Wydaje mi się, że on jest nauczony zachowywania czystości i trzyma, dopóki może. Biedny piesek... To był dopiero drugi jego spacer od trzech tygodni pobytu w schronisku. Na tym spacerze spotkał się też z suczką. Zachował się bardzo przyjaźnie, radośnie merdał ogonkiem i bardzo się chciał zaprzyjaźnić. W pewnym momencie jednak ta przyjaźń zaczęła iść za daleko i suczka uznała, że nie ma ochoty aż na taką zażyłość :lol: Uciekła od niego :lol: Joker się pani Kasi bardzo spodobał. Mój niepokój budzi tylko to, że w tym domu mieszka czwórka małych dzieci - 10-latek, 3-latek i półtoraroczne bliźniaki. takie maluchy mogą na niego wpaść z rozpędu, złapać we wrażliwe miejsce. Nie wiem jak się może wtedy zachować. Pani kasia twierdzi, że Joker nigdy nie zostanie sam z dziećmi. Pochodziłyśmy jeszcze po schronisku, pokazałam jeszcze inne pieski, które z pewnością świetnie dogadałyby się z dzieciaczkami. Pani Kasia ma jeszcze wszystko przemyśleć i przedyskutować z rodziną. Na pewno adoptują jakiegoś pieska, choć nie ukrywała, że to właśnie Joker zapadł jej bardzo w serce. W niedzielę jedziemy z Jostel na wizytę przedadopcyjną i spotkamy się z całą rodziną. Zobaczymy co będzie dalej. Zaraz wstawię zdjęcia.
  2. [quote name='andegawenka']Chyba się do Was przeprowadzę ;) [url]http://dom.gratka.pl/tresc/397-34257559-lubelskie-biala-podlaska.html[/url][/QUOTE] Serdecznie zapraszamy! [quote name='jostel5']Sarenka nie żyje...:placz::placz::placz:[url]http://www.dogomania.pl/threads/193042-Delikatna-wra%C5%BCliwa-Sarenka-*-....Odesz%C5%82a...?p=18057113#post18057113[/url][/QUOTE] Biedna Sarenka :-( Po tylu latach na łańcuchu, tak krótko cieszyła się szczęściem własnego domu...
  3. Andzike, i co powiesz na cudaka LINO? Zrobiło Ci się cieplej na seruchu? Mnie najbardziej ujmuje ta jego grzyweczka nad piwnym spojrzeniem. :loveu:
  4. Polubił, polubił. :lol: Uwierz mi - tylko niektórzy pracownicy zbliżają się do niego i mogą go głaskać. Innym nie da do siebie podejść, a przecież widuje ich codziennie. A tak się nadstawiał do miziania dziewczynie, którą pierwszy raz widział [url]http://img545.imageshack.us/img545/8119/schroniskowbiaejpodl523.jpg[/url] Ech, chyba mu trzeba wątek założyć, bo zaraz wilczek zdominuje wątek paróweczki. :oops:
  5. [url]http://img217.imageshack.us/img217/3987/img1157ni.jpg[/url] Moje pieski takimi działaniami sprawiły, że się wszystkie krety wyniosły do sąsiadów. :evil_lol: A widok Marceliki wynurzającej się z kuwety :roll: ... mimo późnej pory, pobudził moją wyobraźnię - nie dziwię się, że od razu wylądowała w wannie :lol:
  6. On nie pojedzie do Zielonej Góry. Pani chce koniecznie suczkę. Ktoś jej dał telefon do mnie, bo był w ogłoszeniu collie do adopcji - nie wiedziała, że to chodzi o psa. Rozmawiałam z nią jeszcze później - zaproponowałam młodą, śliczną, łagodną sunię, tylko bez przedniej łapki. Pani zrobiła się mniej przyjemna, przerwała mi w pół słowa i oświadczyła, że ona takiego nie chce, bo takim to się trzeba zajmować, a ona nie ma czasu bo pracuje. Ona chce psa zdrowego. No i pierwsze miłe wrażenie prysło. :roll: Już nic nie mówiłam, że zdrowym też się trzeba zajmować. :shake: Ech, a tak się ucieszyłam, że jakiś collaczek będzie miał fajny domek... Zobaczymy jak jutro wypadnie dziewczyna, która przyjedzie do Jokera. tak bym chciała, żeby to nie było kolejne rozczarowanie :roll:
  7. No to już wszystko jasne! Dla mnie to niesamowity pies - z charakterem. Jak kogoś lubi, to chyba by życie oddał za tę osobę. Jak nie lubi - to potrafi być naprawdę niebezpieczny. Ja na szczęście mogę do niego podchodzić - sam o to prosi i liże po rękach, ale są osoby które się do niego nie zbliżają, bo atakuje bez ostrzeżenia. Jemu właśnie udało się zrobić bardzo ładne zdjęcia. Tylko wstawię je już jutro i napiszę co wiem.
  8. Jestem i ja na wątku bialskiego pieseczka w potrzebie. [quote name='mestudio']Ale nawet jeśli nie my to cavani tam bywa i spokojnie mogłaby podmienić pewnie. O zdjęcia poproszę. [/QUOTE] Będę się bardzo starała. Kiedy pojechaliście od nas (11 listopada) poszłam do paróweczka z pracownikiem schroniska, żeby wypytać o niego, jak prosiliście. Ale pieseczka oszołomił i zawstydził nagły przypływ zainteresowania ludzi, którzy do tej pory nie zwracali na niego uwagi. Tyle lat stał sobie cichutki, niezauważalny - a tu nagle taki ruch przy budzie, tyle rąk wyciągniętych do głaskania. Udało się zrobić tylko takie zdjęcia. [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/8391/schroniskowbiaejpodl494.jpg[/IMG] [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/7298/schroniskowbiaejpodl495.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/8761/schroniskowbiaejpodl496.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/1537/schroniskowbiaejpodl497.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/3528/schroniskowbiaejpodl498.jpg[/IMG] Ponieważ zdjęcia nie wyszły najlepiej, poszłam do niego kilka dni temu, żeby zrobić nowe. Niestety nie udało mi się, bo jegomość dostał właśnie suchutką, cieplutką słomę do budy i ani myślał wychodzić na wietrzysko i mróz. Zakopany w słomę patrzył na mnie jak na głupią, kiedy próbowałam wywabić go na zewnątrz. Będę w schronisku jutro. Pójdę do niego, może będę miała więcej szczęścia. Takich cichutkich "niewidzialnych" piesków jest u nas pewnie z setka. Nie rzucające się w oczy, spokojne, pogodzone z losem. Chodzimy między nimi, aż pewnego dnia ktoś takie cudo odkrywa dziwiąc się, jak mógł nie widzieć go wcześniej. Dzięki temu już niezła gromadka znalazła domy i są teraz oczkiem w głowie swoich pańciostwa. Bardzo bym chciała, żeby i Jordanowi się udało. Umieszczę go na wątku zbiorowym naszego schroniska. Dziewczyny robią pieskom z tego wątku ogłoszenia, to i parówkowi zrobią.
  9. A ja miałam niedawno kolejny telefon w sprawie Jokera. Rozmowa przebiegała tak: - Dzień dobry, ja dzwonię w sprawie Lessi. Gdzie ten pies jest? - W Białej Podlaskiej. - Acha, to dziękuję. Muszę się zastanowić. Najkrótsza chyba rozmowa telefoniczna w moim życiu. :evil_lol:
  10. Ja też wstrzymuję oddech kiedy tu zaglądam... Ech, nic więcej nie napiszę :shake:
  11. [quote name='Bejotka']Czesze się, czesze. I gubi się, gubi :)[/QUOTE] Świetny tekst! :cool3: Podpisuję się obiema rękoma! Ja mam wprawdzie mniejsze futrzaki, bo cavalierki, ale żadne czesanie nie pomoże - sierść mam wszędzie. :mdleje: Ale kocham te moje skarby nad życie i nic tego nie zmieni :loveu: jednak potencjalny domek trzeba będzie uświadomić i wybadać, czy państwu to nie przeszkadza. Dzięki waszym ogłoszeniom, jest większe zainteresowanie Jokerem niż się na początek spodziewałam. Dzisiaj miałam dwie kolejne przesympatyczne rozmowy na jego temat. Pierwsza rozmowa była z młodą dziewczyną z maleńkiego miasteczka w okolicach Białej Podlaskiej. Dziewczyna jeszcze się uczy, ale jednocześnie zaczęła pracować, więc stwierdziła, że może spełnić marzenie o swoim własnym psie. W rodzinie jest już jeden mały piesek - również z naszego schroniska, ale to piesek całej rodziny. Podobno wszyscy wyrazili zgodę na pojawienie się kolejnego czworonoga w domu. Jutro umówiłyśmy się w schronisku o 13.30. Jak dziewczyna po poznaniu Jokera podtrzyma chęć adopcji, a ja po osobistym poznaniu uznam, że może być dla niego dobrą opiekunką, to umówimy się na wizytę przedadopcyjną. Drugi telefon był od przesympatycznej pani z Zielonej Góry. Ktoś zobaczył ogłoszenie i dał jej numer do mnie. Pani właśnie musiała uśpić swoją 12-letnią sunię collie i bardzo to przeżyła. Jest z tej grupy osób, które po stracie jednego przyjaciela czują potrzebę natychmiastowego zapełnienia pustki. Nie wyobraża sobie pieska innej rasy w domu. Jednak dzwoniąc do mnie, nie wiedziała, że Joker jest tak daleko od jej miejsca zamieszkania. Obiecałam jej, że poszukamy suni collie gdzieś bliżej Zielonej Góry. Już poprosiłam Bejotkę o pomoc w tej sprawie. Jakiś collaczek będzie miał naprawdę fajny domek. Trzymajcie kciuki za jutrzejsze spotkanie Jokera z potencjalną opiekunką.
  12. Mam nadzieję, że skarbek szybko zrozumie, że nie warto się awanturować pod nieobecność pana i obroża nie będzie już potrzebna. To w końcu wyjątkowo mądry piesek.
  13. [quote name='mestudio']Cavani, wygłaskaj sunię od nas i jak dasz radę zrób jakieś zdjęcia temu parówkowatemu psiakowi, założyłam mu wątek.[/QUOTE] Suczynka wygłaskana. Jak zwykle bardzo się cieszyła, że ktoś do niej przyszedł. Przyprowadziłam jej też gości, więc była wygłaskana potrójnie. :lol: Mogłabyś mi podać link do wątku paróweczki? Niestety tym razem piesek nie chciał wyjść z budy - dostał świeżutką, cieplutką słomę do budy i patrzył na mnie jak na głupią jak go namawiałam do wyjścia na zimnicę. :evil_lol: Mam 5 zdjęć które zrobiłam wcześniej to wstawię.
  14. Kalendarz zamówiony. Zamówiłam również pakiet 130 ogłoszeń dla dziewczynki. Mam nadzieję, że przy takiej ilości rzuci się w oczy jakiemuś fajnemu ludziowi, który się w niej zakocha :loveu:
  15. W sobotę byłyśmy z Jostel, Haniabor i Arabiansanetą w schronisku. Jostel mi gdzieś zniknęła. Po chwili leci do mnie i ciągnie przez schronisko, że musi mi coś pokazać. :cool3: Że bardzo jej przypomina Sarę (sznaucerowatą sunię, która już jest w DS - wielka miłość Jostel). Chodziło o tego psiaka. Popatrzcie jakie kolejne cudo trafiło do schroniska. [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/1151/schroniskowbiaejpodl550.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/20/schroniskowbiaejpodl549.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/3056/schroniskowbiaejpodl556.jpg[/IMG] [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/1808/schroniskowbiaejpodl554.jpg[/IMG] [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/4500/schroniskowbiaejpodl553.jpg[/IMG] Jostel już nadała mu imię [B]LINO[/B]
  16. [quote name='Bejotka']Właśnie otrzymałam wiadomość w sprawie Astona z zapytaniem czy nadal szuka domku. Aniu - będziesz miała telefon w jego sprawie! :)[/QUOTE] Czekam na ten telefon bardzo, ale jeszcze nie zadzwonił... A pamiętacie tego staruteńkiego pudelka, którego ktoś porzucił na cmentarzu? [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/3886/schroniskowbiaejpodl467.jpg[/IMG] Niestety odszedł za Tęczowy Most :-( Jakim trzeba być człowiekiem, żeby po kilkunast latach tak się pozbyć żywego, czującego stworzenia. :shake:
  17. A ja miałam kontakt z pierwszą osobą zainteresowaną adopcją. W kontakcie mailowym pani bardzo ładnie pisała o chęcia zaopiekowania się pieskiem, twierdziła, że zna rasę. Potem rozmawiałyśmy telefonicznie i wszystko było pięknie dopóki nie okazało się, że Joker miałby mieszkać w kojcu. Ja nie mam nic przeciwko kojcom, no ale zdecydowanie nie dla collie. Chyba się wszyscy z tym zgodzicie.
  18. Jak widać Joker wraca nie tylko do formy fizycznej, ale również psychicznej. Postanowiłyśmy zabrać go na pierwszy odkąd trafił do schroniska spacerek. [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/6523/schroniskowbiaejpodl536.jpg[/IMG] [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/3627/schroniskowbiaejpodl537.jpg[/IMG] [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/6782/schroniskowbiaejpodl539.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/5078/schroniskowbiaejpodl540.jpg[/IMG] Tutaj się zatrzymał i odmówił dalszego spacerku. Powiedział, że już na dzisiaj starczy i spokojnie wrócił do swojej schroniskowej izolatki. [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/8756/schroniskowbiaejpodl544.jpg[/IMG] To rewelacyjny psiak. Myślę, że może rzeczywiście niedługo będzie można sprawdzić, jak się zachowa do innych piesków. Jakoś tak czuję, że nie będzie problemów. Jeśli chodzi o sprawdzenie na koty to w naszym schronisku to nie zdaje egzaminu. A to z tego powodu, że nasi koci rezydenci tak przywykli do psów, że od nich nie uciekają. A jak kot nie ucieka, to psiak powącha go i traci zainteresowanie. Natomiast po adopcji te relacje kocio - psie w DS różnie się układały.
  19. Jeszcze trzeba było wylizać opakowanie, żeby się nic nie zmarnowało. [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/4696/schroniskowbiaejpodl516.jpg[/IMG] Pyszny poczęstunek plus urok osobisty Jostel sprawiły, że mogła z nim zrobić wszystko. Czułościom i przytulankom nie było końca. [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/3826/schroniskowbiaejpodl535.jpg[/IMG] [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/7712/schroniskowbiaejpodl532.jpg[/IMG] [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/525/schroniskowbiaejpodl533.jpg[/IMG] [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/3127/schroniskowbiaejpodl534.jpg[/IMG]
  20. No to czas na fotorelację! Tak wygląda w tej chwili rana Jokera - goi się bardzo pięknie. [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/7941/schroniskowbiaejpodl514.jpg[/IMG] Jostel zaczyna czarowanie Jokera od częstowania go pasztecikiem. Początkowo podchodził ostrożnie. [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/8196/schroniskowbiaejpodl517.jpg[/IMG] Po chwili ośmielił się już całkowicie. [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/2407/schroniskowbiaejpodl511.jpg[/IMG] [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/2343/schroniskowbiaejpodl510.jpg[/IMG] [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/6083/schroniskowbiaejpodl515.jpg[/IMG]
  21. Ja nie wiem. Odnotowuję tylko wplaty na utrzymanie Fifulka. Jostel na pewno zna odpowiedź na Twoje pytanie ;)
  22. Odwiedzę Ineczkę w sobotę. Pogłaszczę i wyściskam ją od tych, którzy martwią się o nią.
  23. 07 listopada wpłynęło dla Fifka 40 zł od Bakusiowej - pięknie dziękuję :Rose: Ponieważ wcześniej staruszek miał 8,40 zł, to w tej chwili na jego koncie jest 48,40 zł
  24. Jadę do schroniska w sobotę. Zobaczę jak się czuje, pobędę z nim. U nas już przymrozki. W nocy temperatury spadają poniżej zera. Dobrze że jest teraz w izolatce, ale co potem :-( Jeśli do tego czasu nie będzie jeszcze mógł jechać do Mestudio... Martwię się o niego bardzo!
×
×
  • Create New...