-
Posts
2033 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cavani
-
Cudny Łatek z Białej Podlaskiej odnalazł swoje miejsce na ziemi
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Oglądam te zdjęcia w tę i z powrotem i napatrzeć się nie mogę :crazyeye: Piękne!!! A Łatek patrzy na Ciebie z taką miłością - widać, że już kupiłaś go sobie zupełnie :lol: I wcale nie jestem zazdrosna, że tak szybko o mnie zapomniał :cool3: A wręcz z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że uwiebiam Cię Eviczku za to szczęście w oczach tego cudownego psa. :loveu: -
DORA - cudowna amstaffka wyrzucona na ulicę, znalazła dom
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Fioneczko, dziękuję, że czuwasz. Przeczytałam ten post już wczoraj w nocy i zastanawiałam się co napisać. :roll: Miałam już podobną sutuację. Wtedy niepełnosprawny pan z Lublina chciał adoptować psa rasy husky. Ktoś mu jednak wytłumaczył, że nie będzie w stanie sprostać potrzebom takiego psa. Podsunął mu zdjęcia małej, spokojnej jamnikowatej suni, która była moją tymczasowiczką. [url]https://lh6.googleusercontent.com/-5d3cWWysAt0/TWVeRFOMnFI/AAAAAAAABQ8/FDJz2A7l0Hw/s500/1_Betty_IMG_1046_resize.jpg[/url] Betty mieszka u niego już prawie rok i pan jest bardzo zadowolony z podjętej wcześniej decyzji. On też porusza się na wózku inwalidzkim. Z takim małym pieskiem jest mu sobie łatwiej poradzić. Przyznaję, że gdyby Dora trafiła do pana z postu powyżej, chyba nigdy nie byłabym spokojna o jej los. :shake: Dora nie jest jakoś szczególnie aktywna, ale jednak to jest młody piesek, który jeszcze potrzebyje ruchu i zabawy, nie tylko spacerów. No i to puszczanie bez smyczy na boisku... Z takimi psiakami po przejściach nigdy nie wiadomo, co mu się skojarzy z przeszłością, co mu się przypomni - gdyby zaczęła uciekać - ten człowiek nie miałby szans jej dogonić. W łapaniu amstaffa też raczej żaden przechodzień by mu nie pomógł. Szybko mogłoby dojść do nieszczęścia. Pan do którego poszła moja tymczasowiczka Betty miał do pomocy żonę i synka - nastolatka. Ten pan mieszka tyko z 80-letnią mamą. Gdyby zachorował, gorzej się poczuł, czy musiał iść do szpitala, mama nie koniecznie potrafiłaby się zająć takim psem jak amstaff. Nie wiem, czy podzielacie moje zdanie, ale mi się wydaje, że to nie byłby odpowiedni dom dla Dory. Może spróbować przekonać pana do mniejszego pieska? [quote name='as_ko']Zaktualizowane allegro Dorki: [url]http://allegro.pl/mloda-lagodna-suczka-amstaff-do-adopcji-i1890294148.html[/url][/QUOTE] Asiu, bardzo Ci dziękuję! Zamówię dzisiaj dla Dory ogłoszenia na bazaru ogłoszeniowym, tylko że one zostaną zrobione dopiero za ok. 8 dni. Czy jakaś dobra dusza mogłaby jeszcze dorobić troszkę ogłoszeń w międzyczasie? -
Te zdjęcia Alvara też robił Mistrz Muzzy, więc to on musi wyrazić zgodę. ;);) Ja osobiście będę się ogromnie cieszyć, jeśli ten śliczny piesek znajdzie się w kalendarzu. A Bubie życzymy wszystkiego dobrego w nowym domku. :bye:
-
A mnie nutruje inne pytanie - co się stanie z Sonią, jeśli okaże się, że to całe podwórkowe ptactwo jest dla niej obiektami do upolowania? Jak widzę Henio nic sobie z tego towarzystwa nie robi, ale nikt nie jest w stanie zagwarantować, że tak samo będzie z Sonią. Z tego powodu wiele psów już wróciło do schroniska. A te które nie wróciły, wylądowały na łańcuchach i są spuszczane tylko na noc. Widziałam na własne oczy takie psy na wizytach poadopcyjnych. Nie chciałabym, żeby taki los spotkał tego słodkiego maluszka. To jest kawał drogi od nas, więc wątpię, żeby pani chciało się odwozić maliznę w razie problemów.
-
DORA - cudowna amstaffka wyrzucona na ulicę, znalazła dom
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Tak się zastanawiam, czy to przypadkiem nie jedna i ta sama osoba się do nas trzech odezwała. Ty, ja i Jostel dostałyśmy zapytanie w tym samym czasie od kobiety z Trójmiasta i w tym samym momencie przestała się odzywać. Ja staciłam z nią kontakt po wysłaniu ankiety przedadopcyjnej. Taki dziwny zbieg okoliczności. :shake: A u Dorci wszystko dobrze. Dziewczynka się rozkręca, robi się coraz bardziej wyluzowana i zabawowa. Uwielbia aportować. Rzucane patyki podobno przerabia na drzazgi. Za to piłeczkę przynosi, rzuca pod nogi i czeka na kolejny rzut. :lol: Judytka ze wzruszeniem opowiadała mi dzisiaj, jak to usiadła sobie w fotelu, a Dora położyła jej się na piersiach, głowę ułożyła na szyi i grzała ją całym ciałem. :loveu: Ja osobiście uwielbiam takie psinkowe termoforki. Sama mam w domu trzy, tylko znacznie mniejsze. -
Nie jest to koniec dobrych wieści. :lol: Pani Monika, która mieszka aż we Francji, już od bardzo dawna troszczy się o Alvaro i dba o to, aby jak najszybciej powrócił do zdrowia, namówiła swoją przyjaciólkę Grażynę do zapewnienia DT dla Alvara. Państwo przyjechali do kliniki pospacerowali z Alvarkiem i byli nim zachwyceni :loveu: Podjęli decyzję, że Alvaro będzie miał u nich zapewniony dom,w którym zostanie na stałe lub będzie czekł na przyjazd Moniki, jezeli będzie miała możliwość jego zabrania. Mają dom z ogodem, w którym w tej chwili hasa tylko rezydent york, z którym przyjazny podhalańczyk z pewnością się zaprzyjaźni. Są ludżmi bardzo odpowiedzialnymi i kochającymi zwierzaki. Po Alvara przyjadą do schroniska najpóżniej w pierwszą sobotę listopada, a być może jeszcze w tym miesiącu. A tu fotorelacja ze wspólnego spacerku: [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/6974/nowipacionaspacerzeprze.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/8613/p1010639u.jpg[/IMG] [IMG]http://img585.imageshack.us/img585/5972/p1010640o.jpg[/IMG] [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/4338/p1010641g.jpg[/IMG] Mój kochany misiaczku, cudny przytulasku, pożegnałeś się z drutami w łapce, a niedługo pożegnasz się również ze schroniskiem. :lol: Tak bardzo się cieszę, że wszystko zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu. Nareszcie :multi::multi::multi: [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/5641/ijupowszystkim.jpg[/IMG]
-
A teraz najnowsze wiadomości o Alvaro. Jak już napisała Jostel5, Alvaro był wczoraj w Warszawie na konsultacji. Zawiózł go oczywiście kierownik Marek, który od początku czuwa nad przebiegiem jego leczeniem i był podczas wszystkich wizyt u lekarzy. [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/1795/p1010648j.jpg[/IMG] W czasie tej wyprawy towarzyszyła im również Pani Prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt AZYL - Pani Ewa. [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/1535/paniprezesstowarzyszeni.jpg[/IMG] Alvaro, jak zwykle, ze znaną już wszystkim cierpliwością czekał na badania. [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/2319/p1010645x.jpg[/IMG] Pan dr Janiak stwierdził ,że dotychczasowe leczenie było prawidłowe i że w tym momencie druty można śmiało usunąć. W tym celu Alvara trzeba było poddać narkozie. [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/148/p1010653e.jpg[/IMG] Usypiał nie zdając sobie sprawy, że to jego ostatnie chwile z drutami w łapce. [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/1595/zasypiamjeszczezdrutami.jpg[/IMG] Dr Janiak powiedział, że zrost może trwać jeszcze nawet do 2 lat. Nie ma to jednak większego wpływu na funkcjonalność kończyny. Alvaro na zawsze pożegnał się z drutami i dziecięcymi skarpetkami.
-
[quote name='mc_mother']Podhalanka Buba pozdrawia Alvara, cavani i jostel5 ze swojego nowego domku bardzo dziękując opiekunkom Alvara za wizytę dla niej:) Baaardzo Wam dziękujemy dziewczyny:)[/QUOTE] Cieszę się, że mogłyśmy pomóc. Podhalanka Buba zamieszka z bardzo ciepłymi, psiolubnymi ludźmi. I dorośli i dzieci bardzo przygotowywali się do tej adopcji. No a tereny do biegania i kopania dołków - tylko pozazdrościć. Wierzę, że będzie bardzo kochanym pieskiem.
-
Wpadłam dzisiaj do Soni tak jak obiecałam i zabrałam ją na spacer. Maleńka doskonale wie do czego służy smycz i pięknie na niej chodzi. Jak na młodego pieska przystało jest bardzo ciekawska i wszystko ją interesuje. Nie boi się niczego. Jest bardzo spragniona kontaktu z człowiekiem - wystarczy się do niej odezwać czy spojrzeć w jej stronę a już się cieszy, przytula, wspina łapkami na człowieka tak, jakby chciała na rączki. Niedługo jej koleżanka z kojca - Marcelinka jedzie do wspaniałego BDT - cudownie by było, jakby i do niej uśmiechnęło się szczęście. [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/8954/schroniskowbiaejpodl461.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/5812/schroniskowbiaejpodl460.jpg[/IMG] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/354/schroniskowbiaejpodl459.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/848/schroniskowbiaejpodl458.jpg[/IMG] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/1151/schroniskowbiaejpodl455.jpg[/IMG]
-
DORA - cudowna amstaffka wyrzucona na ulicę, znalazła dom
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
[quote name='hankasanok']patrzac na te zdjecia Dora to psi ideał!!![/QUOTE] Dora to wspaniała sunieczka, dlatego opiekunom nie będzie łatwo się z nią rozstać, ale nie mogą sobie w tej chwili pozwolić na drugiego psa. Ja się bardzo cieszę, że udało się ich namówić, na Dom Tymczasowy i jestem za to bardzo wdzięczna. :buzi: Niestety pan z Sosnowca, mimo początkowego dobrego wrażenia, od dwóch dni nie odbiera telefonu i nie odpisuje na smsy. Tak mu zależało na adopcji Dory, że już był gotowy po nią jechać - kolejny słomiany zapał. :shake: Dora nadal szuka domu :Dog_run: -
Cudny Łatek z Białej Podlaskiej odnalazł swoje miejsce na ziemi
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Ale cuuudne zdjęcie :loveu: Musi się już czuć przy Tobie bardzo pewnie i bezpiecznie, skoro tak całkowicie odkryty, z brzuszkiem na wierzchu sobie zasypia :lol: [quote name='eviczek']I chyba się będę powtarzała, ale Łatuś jest cudownym przytulakiem, pieszczochem wszędzie i o każdej porze :][/QUOTE] Tak bardzo czekałam na osobę, która to zrozumie i doceni :roll: Jesteście dla siebie stworzeni :lol: Jaga - wielka przyjaciółka Łatka, z którą razem tymczasowali, też trafiła do cudownej osoby. Gdyby ktoś miał ochotę zobaczyć najnowsze zdjęcia, to zapraszam: [url]http://www.dogomania.pl/threads/203864-JAGA-ze-schroniska-w-Białej-Podlaskiej-już-mieszka-z-cudowną-osobą/page5[/url] -
[quote name='muzzy']Jest taka sprawa :) Koleżanka prowadzi sklep zoologiczny. I dzisiaj zaproponowała, że chciałaby zrobić zbiórkę darów dla jakiegoś schroniska. Więc zasugerowałem, żeby było to nasze Schronisko (przepraszam za użycie słowa '[B]nasze[/B]', w końcu jestem z Lublina, ale Schronisko w Białej jest mi zdecydowanie najbliższe :)). [/QUOTE] Muzzy, ale za co Ty przepraszasz! Pęcznieję z dumy, że tak myślisz i czujesz :calus: Taka zbiórka jest bardzo potrzebna! Tak jak napisała Jezabel - w związku ze zbliżającą się zimą najbardziej przyda się karma, ale taka która nie zamarznie psom w misce, czyli sucha. Obroże i smycze też - bo tylko niektóre psy mają w tej chwili obroże co utrudnia zabieranie ich na spacer, a smycze - sam widziałeś. jak już się w końcu psiak doczeka spacerku, to rozpiera go energia i te delikatniejsze smycze niestety długo nie wytrzymują tego entuzjazmu. :lol: [quote name='jambi']Sońka z tego co pisza dziewczyny jest małą suńką - może być w typie sznaucera miniaturki - waga by na to wskazywała, mając około roku już raczej nie urośnie :)[/QUOTE] Ja też uważam, że już nie urośnie. U rocznego pieska będzie się tylko trochę zmieniała budowa, sierść. [quote name='jambi'][B]cavani[/B] - jeśli możesz zrobic więcej zdjęć Soni byłoby super :) Mozna by polecieć z ogłoszeniami dla niej, pomysleć o DT, i szukac DS :)[/QUOTE] Wspaniale! W takim razie jutro pojadę na chwilkę i zabiorę słodziaka na spacerek, spróbuję zrobić kilka zdjęć. Niestety mój aparat słabo radzi sobie z tak ruchliwymi obiektami, ale zrobię co w mojej mocy :oops:
-
DORA - cudowna amstaffka wyrzucona na ulicę, znalazła dom
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Witaj u Dory! Bardzo, bardzo Ci dziękuję za pomoc. :Rose: Sunieczka ma wielkie szczęście, że nikt jej nie odmawia pomocy. :multi: Opiekunowie z domu tymczasowego powiedzieli, że Dora może u nich mieszkać, dopóki nie znajdziemy dla niej tego jedynego, wymarzonego domu, który o nią zadba do końca życia. Będzie sobie w ciepełku i bezpieczna czekała na efekty tej wizyty. :lol: -
Dziękuję za chęć pomocy dla kruszynki. [quote name='jambi']Czy można by ewentualnie sprawdzić informacje na jej temat - jaki ma mniej więcej charakter, jak do kotów? jak do ludzi? - ja wiem, że to może być trudne ;)[/QUOTE] Do ludzi bardzo się garnie - to taki cukiereczek. Jest kontaktowa, przymilna, całuśna. Do psów też jest bardzo przyjaźnie nastawiona. Nie wiem jak do kotów. [quote name='lika1771']Jambi i ja jeszce dodam zapytanie jakie wielkosci jest sunia i bardzo bym prosiła o fotki[/QUOTE] Sunia jest maleńka. Ma ok. roku a waży tak na oko ok. 5-6 kg. Ma bardzo dobrej jakości sierść. U niektórych szorściaków jest taka z lekka watowata, a u niej nie. A co do zdjęć, to podjadę w tym tygodniu do schroniska i zrobię.
-
Wierzę w to mocno! Ona bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, tylko działa na zasadzie "Chcę, a boję się". W schronisku i tak zrobiła już bardzo duże postępy, bo na początku chowala się za budę i szczekała na intruza. Teraz do osób które zna podchodzi radośnie, przytula się, zagląda nieśmiało w oczy, próbuje dawać buziaczki w twarz. W warunkach domowych socjalizacja pójdzie o wiele szybciej. Największym problemem jest to, że boi się smyczy i nieruchomieje, kiedy się ją założy. Ale macie doświadczenie z takimi strachulcami, więc będziecie wiedzieli jak ją przekonać, że spacerki są fajne :lol:
-
DORA - cudowna amstaffka wyrzucona na ulicę, znalazła dom
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img43.imageshack.us/img43/5877/pa141775.jpg[/IMG] [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/6113/pa141776.jpg[/IMG] [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/1153/pa141777.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/1309/pa141779.jpg[/IMG] [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/241/pa141780.jpg[/IMG] -
DORA - cudowna amstaffka wyrzucona na ulicę, znalazła dom
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
No, chyba mamy pierwszego konkretnego człowieka, zainteresowanego Dorą. Czy znacie kogoś mógłby prześwietlić dom w Sosnowcu? Pan twierdzi, że jest zdecydowany i gotowy na przejście wszystkich procedur. :lol: No i sam chce po Dorę przyjechać, jeśli przejdzie pozytywnie weryfikację. A teraz obiecane zdjęcie ze śliczną, dziewuszką i nianią Dorą :loveu: [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/8938/pa141790.jpg[/IMG] Dora na straży zabawek dzidzi [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/4410/pa141794.jpg[/IMG] I jeszcze taki słodki śpioszek [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/5481/pa111773.jpg[/IMG] A teraz seria przytulankowo - drzemkowa. Miałam wybrać najładniejsze, ale jakoś nie umiałam się zdecydować. [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/5169/pa111772.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/5336/pa141774.jpg[/IMG] -
Ta suczka to malutki piesek i większa już nie urośnie. Na wysokość jest mniej więcej taka jak jamnikowata Marcelinka. Na żywo jest jeszcze ładniejsza. Dziękuję za pomoc z imieniem. jakoś mi tak do słodziaka Sonia pasuje. Pozwolę więc sobie nadać takie imię. :oops: A z radosnych dla mnie wieści - Marcelinkę na początku listopada zabiera do siebie na BDT Mestudio :multi: Ewciu - bardzo, bardzo Ci dziękuję :Rose: A to Marcelinka dla tych, którzy nie zaglądają do wątku ogłoszeniowego: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-GvqkoHnQVZM/ToNR0e102RI/AAAAAAAACFU/uc00Po0mrwU/IMG_6511_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-rU-n7zxSng0/ToNRzioka_I/AAAAAAAACFA/e37Tj-jB_OU/s500/IMG_6507_resize.jpg[/IMG]
-
[quote name='Andzike']to nie oddawaj ;) zakróliczona jeszcze nie jesteś :D :D :D[/QUOTE] No nie, ale trochę zapsiona :lol: Dzisiaj zrobiłam zapoznanie stada z króliczkiem, bo do tej pory mieszkał w łazience. Postawiłam go na takiej szafce, że psy mogły sobie na niego popatrzeć jak stanęły na dwie łapki. Psy były strasznie zaintrygowane zapaszkiem z klatki, a mały cudak przycupnął sobie w sianku i tylko strzygł uszkami na wszystkie strony - zero paniki czy histerii! Świetny jest:loveu: A wracając do pieskowych tematów - do schroniska trafiło kilka nowych psiaków. Między innymi takie cudo: [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/285/schroniskowbiaejpodl462.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/8069/schroniskowbiaejpodl468.jpg[/IMG] Wiem, że zdjęcia byle jakie, ale zrobiłam je na szybko. Następnym razem zaborę maluszka na spacerek i spróbuję zrobić lepsze. Tylko muszę się podkurować, bo trochę chora jestem. Jest to mała sunieczka. Nie ma jeszcze roku. Bardzo przytulaśna i przyjacielska. Ma świetną sierść - taką twardą jak prawdziwy szorściak. Jest w kojcu z Marcelinką. Jakaś kobita przyjechała pod schronisko i powiedziała, że przywiozła trochę karmy dla piesków. Kiedy pracownik do niej wyszedł, wyjęła 2 kg suchej karmy, jakieś puszki i papierowe pudełko. Powiedziała, że w pudełku jest pies i że pracownik musi go przyjąć, bo [U]ktoś[/U] jej obiecał, że na pewno zostanie przyjęty. Napyskowała i se odjechała. W pudełku było właśnie to cudeńko. Jakaś propozycja imienia?
-
[quote name='Bejotka']Czy możemy dać mu na imię Rudi, czy już jakoś ma na imię? Zrobiłabym mu ogłoszenia, bidzie kochanej....[/QUOTE] Bejotko - Rudi ślicznie! Zaraz wstawię go na wątek ogłoszeniowy. tylko wydaje mi się, że on jest większy - na pewno nie przed kolanko :shake: [quote name='arabiansaneta']Może królik miał być miniaturką, a urósł za duży? Znajomej sąsiad z działki ma króliki, może by wziął, albo daj go do nas do stajni, tam już jedna królicza rodzina żyje na półdziko :lol:[/QUOTE] Krysiu, ani na działkę, ani do stajni. :nono: To bardzo przytulaśny, kontaktowy króliczek który lubi kontakt z człowiekiem, przytulanie, głaskanie. Dam go tylko do mieszkania. I według mnie to on jest miniaturką - ma maleńkie uszka, maleńkie łapeczki i sierść zupełnie inną w dotyku niż te duże króle. Kupiłam mu dzisiaj podściółkę poleconą przez koleżankę, która ma króliczka. Przyniosłam pachnącego siana. Cudak ucieszył się tym sianem! Strzygł uszkami radośnie, a potem zaczął sobie zajadać. Już mnie zauroczył na maxa. :lol: As_ko, dzięki za link. Trzeba mu szybko znaleźć dom, bo jak dłużej u mnie pobędzie, to już nie oddam cudaka :oops: