Jump to content
Dogomania

cavani

Members
  • Posts

    2033
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cavani

  1. Pani z Gdańska zainteresowana adopcją Dory, jeszcze nie odesłała wypełnionej ankiety przedadopcyjnej. :shake: Kana, oczywiście, że psiaka nie wydamy bez wizyty przedadopcyjnej. Dziękuję Ci, że w razie czego możesz sprawdzić domek w Gdańsku. Póki co, Dora jest od dzisiaj w domu tymczasowym Białej Podlaskiej. :multi: Cudni, kochani ludzie zlitowali się nade mną i zgodzili się zaopiekować bidą, żeby nie marzła w schronie. Jednak proszą o pomoc w zapewnieniu karmy i opieki weterynaryjnej dla tymczasowiczki. Kochani, czy ktoś mógłby pomóc? Trzeba suni na już zamówić karmę. Może uda się zrobić ekspresową zrzutkę... :modla: No i oczywiście intensywnie szukamy domu stałego. Trzeba pokazywać Dorę światu gdzie tylko się da. A to fotorelacja z pierwszego wieczoru w BDT. Przywitanie z Carlą. [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/9629/schroniskowbiaejpodl444.jpg[/IMG] Przywitanie z rodziną [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/6430/schroniskowbiaejpodl451.jpg[/IMG] Dora początkowo była bardzo zagubiona i niepewna... [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/2968/schroniskowbiaejpodl446.jpg[/IMG] ...ale chętnie dała się przekupować smaczkami [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/6512/schroniskowbiaejpodl447.jpg[/IMG] Chętnie poddawała się pieszczotom [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/6087/schroniskowbiaejpodl445.jpg[/IMG]
  2. Dzisiaj sprawdziłam konto. 28 września Fifek miał 118,40 zł. 06 października wpłynęlo 40 zł od Bakusiwej (za X/2011). W tej chwili staruszek ma 158,40 zł. Pewnie pieniążki od Majku33Krakow wpłynął jutro.
  3. Już się moje cudeńko coraz pogodniej uśmiecha - wiedziałam, że to pójdzie błyskawicznie :multi: Przy takiej porcji przytulanek i buziaków nie może być inaczej. Ja niestety wszystkie pieszczoty musiałam dzielić sprawiedliwie na całe stado. I Łatkowi ciągle było za mało. Teraz w końcu ma tyle uwagi człowieka ile mu trzeba, jedynaczek kochany :loveu: Eviczku, a Teściową masz bardzo zdolną! Napisała śliczny, cieplutki Ewusiowo - Łatkowy wierszyk. Coś czuję, że Teściowa też nie pozostanie obojętna na urok ślicznego pieseczka :lol:
  4. [quote name='jostel5']Telefonowała dziś do mnie Pani z Gdańska....Przez telefon brzmiała sensownie.Miała mi wysłać swój adres e-mailowy,bym mogła jej przesłać ankietę p/adopcyjną.Póki co-nie wysłała....[/QUOTE] Jolu, do mnie właśnie pani z Gdańska napisała maila. Już jej wysłałam ankietę przedadopcyjną do wypełnienia. Może to ta sama osoba? A tymczasem rodzina, która bierze pod uwagę zostanie domem tymczasowym dla Dory, przeczytała dziś cały wątek. Jutro robimy spotkanie zapoznawcze. Mieszka u nich młoda, wesoła, energiczna sunieczka rasy wyżeł weimarski. Jeśli Dora cierpliwie zniesie jej młodzieńczy entuzjazm i sunie się polubią - to może już niedługo moja kochana bidulka będzie czekała na domek u wspaniałych, troskliwych ludzi. Trzymajcie kciuki!
  5. Witaj Aniu u Dory! Mnie chwyciła za serce od pierwszego wejrzenia, kiedy zobaczyłam ją w dniu przywiezienia jej do schroniska - leżała taka smutna, zrezygnowana, bez najmniejszej iskierki nadziei. [quote name='Ania :)']Mam nadzieję, że szybko będzie grzała dupkę pod kołderką...[/QUOTE] Oj, zróbmy wszystko, żeby tak się stało!
  6. Wracaj szybko do zdrowia hrabio Arnoldzie :loveu:
  7. [quote name='Kana']Na Twojego meila poszły linki aktywacyjne.[/QUOTE] Aktywowałam :fadein: Już jest jakiś odzew z ogłoszeń. Dzisiaj zadzwoniła dziewczyna poważnie zainteresowana adopcją. Więcej pewnie napisze Jostel. Dostałam też zapytanie na maila. Niezaleznie od tego intensywnie szukam dla dziewczynki domu tymczasowego. Pojawiła się nadzieja. Decyzja zapadnie w ciągu 2-3 najbliższych dni. Jeśli się uda, to sunieczka będzie do czasu adopcji mieszkała u cudownej rodziny. Tylko nie stać ich na utrzymanie Dory i potrzebna byłaby pomoc na wydatki żywieniowo - weterynaryjne. Czy mogłabym liczyć na Waszą pomoc, gdyby zgodzili się przygarnąć kochaną bidulkę do siebie na tymczas?
  8. 08 października 2011 r. do swojego własnego domu pojechał Łatek - śliczny piesek, który przez 7 miesięcy był moim tymczasowiczem. [CENTER][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/5555/pa023278.jpg[/IMG][/CENTER] Nikt kto go poznał nie mógł zrozumieć, dlaczego istota tak piękna, łagodna, radosna, dobrze wychowana, kochająca ludzi - tak długo nie może znaleźć domu. Teraz już wiadomo, że jego przeznaczeniem było wnieść radość do domu w którym zapanował smutek i przywrócić uśmiech na ustach jego mieszkańców. Historia - jak dla mnie niezwykła, dlatego pokrótce ją opiszę. Szukając różnych miejsc i sposobów, żeby znaleźć Łatkowi dom, 02 października pojechałam wraz z innymi dogomaniakami na Cmentarz dla zwierząt "Psi los". W pierwszy weekend października - w imieniny Patrona Zwierząt świętego Franciszka - przyjeżdża tam mnóstwo osób. Przychodzą tam i przyjeżdżają na groby swoich zwierzęcych Przyjaciół ludzie, którzy naprawdę kochają zwierzęta. Przynoszą kwiaty, zabawki, palą znicze, niektórzy płaczą i ....czasem - po stracie ulubieńca-decydują się dać dom jakiejś bidzie... Miałam nadzieję, że może Łatka ktoś tam wypatrzy, że kogoś chwyci za serce. Niestety, mimo, że wiele osób zachwycało się pieskiem i podziwiało jego urodę i charakter - nikt nie zdecydował się dać mu domu. Dwa dni później z samego rana zadzwoniła do mnie przesympatyczna dziewczyna. Twierdziła, że poznała mnie w niedzielę na Cmentarzu dla zwierząt. Nie potrafiłam sobie skojarzyć o kogo chodzi, bo rozmawiałam wtedy z wieloma osobami. Śliczny Łatek zwracał na siebie uwagę i przyciągał do siebie ludzi. Dopiero kiedy wspomniała o swojej pracy w Straży dla Zwierząt skojarzyłam rozmowę z bardzo sympatycznymi, ciepłymi ludźmi i ich córkę Ewę, ze łzami w oczach pochyloną nad maleńkim grobem przyjaciela - Bingusia. To właśnie ona do mnie zadzwoniła. Powiedziała, że od niedzieli cała rodzina nie może przestać myśleć o Łatku i cały czas o nim rozmawiają. Nie mogą się nadziwić, że taki adopcyjny piesek można mieć takiego pecha i tak długo szukać domu. Zdecydowali, że oni chcą się nim zaopiekować i zaprosić go do swojej rodziny. Decyzja pewnie nie była łatwa, bo zaledwie miesiąc temu stracili swojego ukochanego pieska, który towarzyszył im przez 16 lat. Jednak Łatek poruszył ich serca na tyle, że pani Ewa zaczęła przeszukiwać internet, żeby odszukać Łatka i jakiś kontakt do mnie. To, że spotkaliśmy się przy grobie Bingusia uznaliśmy wszyscy za niezwykły znak. To tak, jakby ten piesek, nie mogąc znieść łez i rozpaczy swojej rodziny - zza Tęczowego Mostu wskazał im swojego następcę. W sobotę 08 października 2011 r. pani Ewa przyjechała po Łatka do Białej Podlaskiej i zabrała go do ich wspólnego już domu. Wszystkich, którzy chcą śledzić dalsze losy tego pieska, zapraszam na jego wątek, ponieważ pani Ewa zarejestrowała się na forum i już zamieszcza pełne ciepła i miłości relacje początków z ich wspólnego życia. [url]http://www.dogomania.pl/threads/204965-Cudny-Łatek-z-Białej-Podlaskiej-odnalazł-swoje-miejsce-na-ziemi[/url]
  9. [quote name='jostel5'][B]Cavani,nie chcę być wredna ,ale Łatek nie wygląda na jakoś szczególnie wstrząśniętego Waszym rozstaniem.....Powiedziałabym- wręcz przeciwnie.....[/B]:evil_lol: :scared:[/QUOTE] No chyba nie podejrzewasz mnie, że czekam na jego rozpacz i tęsknotę :obrazic: Ja będę absolutnie szczęśliwa, jak niunio w pełni poczuje się w pełni zadomowiony. Ale do tego jeszcze chwilka. Widzę po tej mordzie której znam każdą minkę i każdy wyraz oczu, że jeszcze jest niepewny, jeszcze nie wie co się dalej z nim stanie. Ale jestem pewna, że przy takiej dawce miłości i troski szybko zrozumie, że już go nikt nie odda i że taraz to już naprawdę jego dom na zawsze. A wtedy pojawi się tu na zdjęciach z najpiękniejszymi ze swoich uśmiechów. Eviczku, jak ja się cieszę, że zgodziłaś się prowadzić dalej wątek kochanego Łaciatka :multi:
  10. Dziękuję za ogłoszenia dla Dory i za allegra. Tak czekam na ten jeden, właściwy telefon w sprawie adopcji sunieczki... Jeśli ktoś by mógł, to zapraszam do częstowania się ślicznym banerkiem Dorci, który zrobiła Ola164. Ja już sobie oczywiście dodałam. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/215276-DORA-cudowna-amstafka-wyrzucona-na-ulicę"][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/8130/dora2.png[/IMG][/URL] [quote name='jostel5']W schronisku mała jest w miarę bezpieczna,ale dom (przynajmniej tymczasowy) przed zimą jest bezwzględnie konieczny! Ona nie przetrwa mrozów,jest naprawdę delikatnym,kanapowym psem.I bardzo potrzebuje bliskości człowieka![/QUOTE] Takie zimne są teraz noce. Za każdym razem jak wychodzę z moim stadkiem na ostatni spacerek to myślę o Dorotce trzęsącej się pewnie z zimna w budzie. Żeby tak choć dom tymczasowy...
  11. A mój to [email]cavani_adopcje@wp.pl[/email] :lol: A tu są instrukcje obsługi jak wklejać zdjęcia, banerki itd. Ja się na tym wątku uczyłam - polecam :fadein: [url]http://www.dogomania.pl/threads/187654-Dogo-pomoc!!-udzielę[/url]!! [quote name='eviczek']Cavani dziękuję za przemiłe spotkanie (masz cudowne psiaczki!! )[/QUOTE] Nam też było miło Cię gościć. A moje pieski były zachwycone - nie często trafia im się ktoś, kto pozwala się tak obcałowywać. :loveu: A o Łatku pięknie piszesz - z czułością, miłością. :loveu: Szybciutko zawładnął Twoim sercem. Zresztą, wcale mnie to nie dziwi. Kochany przytulasek :loveu: Jeśli chodzi o to chodzenie za człowiekiem - to Łatek tak ma - ciągle musi mieć swojego człowieka na oku. Musicie się do tego przyzwyczaić. Rozmawiałam z panią Lidią u której mieszka Jaga - przyjaciółka Łatka z którą razem u mnie tymczasowali. Bardzo się ucieszyła, że Łatek nareszcie znalazł dom z prawdziwego zdarzenia. Jak Łatek się już zadomowi to zaprasza na spotkanie :multi: Ciekawa jestem jak pieski zareagują na siebie po tej przerwie :lol:
  12. Niestety nie ma czego relacjonować. Kilka razy dzwoniłam do chłopaka i ani razu nie oderał. :shake:
  13. No i odjechał Łatek. Wszystkiego dobrego chłopaku w nowym życiu. Jestem pewna, że będzie Ci dobrze. Ostatnie zdjęcia z mojego domu - Łatek już ufnie wtulony w swoją opiekunkę. [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/2822/schroniskowbiaejpodl433.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/9930/schroniskowbiaejpodl434.jpg[/IMG] [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/1373/schroniskowbiaejpodl435.jpg[/IMG] Ewiczku, dziękuję jeszcze raz za przyjęcia Łatka do rodziny. Miło było Cię znowu zobaczyć. Czekamy teraz na relacje z nowego domu.
  14. Dostałam dzisiaj telefon do młodego chłopaka - studenta, który jest zainteresowany adopcją Dory. Odbyliśmy sobie ciekawą rozmowę. Chłopak ma 9-miesięcznego astka w typie rasy. Bardzo spodobała mu się Dora i chciałby jej pomóc. Byłaby kanapowcem, podobnie jak nieletni astek - podrostek :lol: Wie, że Dora jest wysterylizowana. Problem polega na tym, że chłopak mieszka z rodziną, a rodzina nic nie wie o jego planach. Według niego, "jak ją zawiezie i będzie - to już będzie". Uświadomiłam go, że to absolutnie nie wchodzi w grę. Dora to pies po przejściach i trafi tylko do rodziny, w której będzie przez wszystkich chciana i kochana. Jutro spotkamy się w schronisku, bo bardzo chce zobaczyć Dorę na żywo. Potem ma porozmawiać z rodzicami, a jeśli oni wyrażą chęć adopcji suni, to przyjadę z nią na wizytę przedadopcyjną i wtedy zapadną decyzje. Warunkiem jest jednak akceptacja suni przez wszystkich członków rodziny. Bez tego nie ma mowy o adopcji. Wiem, że to wszystko brzmi mało obiecująco, ale spotkam się z nim jutro. Uświadomię mu jeszcze to i owo :roll: Zobaczymy co z tego wyniknie.
  15. Pańcia Jagi to wspaniała, ciepła, kochana osoba. Myślę, że chętnie pozna Łatka z którym jej pupilka była tak zaprzyjaźniona przez kilka miesięcy tymczasowania w moim domu. Jutro do niej zadzwonię z tą propozycją.
  16. Już jest po wizycie przedadopcyjnej. ;) Wypadła tak jak się tu chyba wszyscy spodziewali - Łatek trafi do wspaniałych, ciepłych ludzi :loveu: Karolinko - dziękuję za pomoc! Jego nowa rodzina, która zapewni mu miłość i opiekę do końca życia przyjeżdża po niego jutro w południe. Ech, warto czekać na takie chwile... Kochana nowa Łatkowa Rodzino - bardzo się cieszę, że to właśnie do Was trafi ten wspaniały piesek :loveu: A teraz idę pakować walizki :lol:
  17. PW z linkiem wysłane. Ale pytasz o ogłoszenia Dory, czy pseudo? Ogłoszenia dla Dory jakiś czas temu zamówiła Baster i Lusi na bazarku ogłoszeniowym. Ale ogłoszeń ngdy za wiele.
  18. Tak - jest podany ten sam numer komórki! :angryy: Specjalnie zapisałam sobie na kartce, bo chciałam zapytać pana Pawła, czy to z tego numeru dzwonił do niego facet w sprawie Dory. Na wielu portalach ogłoszeniowych są porobione dwa oddzielne ogłoszenia, na szczeniaki z dwóch różnych miotów. Przy jednym z ogłoszeń napisał, że rodzice są z renomowanych hodowli i podał ich nazwy. To jest początek tego drugiego ogłoszenia: "Sprzedam odpowiedzialnym osobom 3 pieski białe z błękitnymi plamkami. Urodzone 11 września 2011 ,czyli mają 3 tygodnie. Po pięknych błękitnych rodzicach -mocnych i zrównoważonych .Zarówno mama jak i ojciec szczeniaków są po rodzicach z rodowodami z najlepszych hodowli w Polsce(SAMOTNIA CHRISTA ,SENTINEL)..." Jeśli to prawda, to pewnie hodowcy nie wiedzą, gdzie trafiły ich ukochane szczenięta. A te psiaki w tle - straszny widok! :-( Jostel - dziękuję za rzucenie fachowym okiem na tekst i poprawki. :calus: As_ko - dziękuję za allegro dla Dory! Działasz błyskawicznie. Imię się wyświetla. :loveu: Fajnie też połączyłaś poezję z prozą. Fioneczko - a może zrobić jeszcze dodatkowo takie zwykłe allegro? Nie wiem, czy to ma sens. Tak bym chciała zarzucić internet ogłoszeniami Dory, żeby się komuś dobremu rzuciła w oczy. Żeby znalazła się na czyjejś kanapie, zanim przyjdą minusowe temperatury :-(
  19. [quote name='eviczek']Gdzie najbardziej lubi śpiochać Łatek? Ma jakiś swój kocyk, posłanko z koleżankami ?:)[/QUOTE] Najbardziej lubi spać zwinięty w kłębuszek w fotelu, który stoi przy drzwiach balkonowych. A jeśli chodzi o posłanka, to przy tylu pieskach - i swoich i tymczasowych - jakoś szybko mi się niszczyły. Dlatego teraz kupuję duże poduszki, które można kupić za ok. 30 zł w marketach. Mam do nich specjalne poszewki z mocnego materiału, które wymieniam w razie potrzeby. Służą pieskom za mięciutkie posłanka, które mam porozkładane po mieszkaniu.
  20. [quote name='jostel5']Ja się kiedyś z Tobą,Cavani,nie zgadzałam...?:crazyeye::roll::evil_lol: Chora jestem ,chorutka....z nosa smarki mi lecą jak głupie,gardło pali żywym ogniem,głowę mam jak napompowaną bólem piłkę!....:shake: Idę spać-wybaczcie! Jeszcze tylko zerknę na tekścik Dory do ogłoszeń,a reszta-juuuuuutro! Wybaczcie!:p[/QUOTE] Jolciu, ale nam nigdy różnice zdań nie zakłóciły wzajemnego porozumienia i zrozumienia się w sprawach najważniejszych. Przecież wiesz, że Cię kocham i wyznaję to teraz publicznie :loveu: Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrówka. I dziękuję, że mimo choroby, znajdziesz jeszcze odrobinę sił dla mojej ukochanej, schroniskowej Dory. Suni, podobie jak Łatek - prosto z kanapy wyrzuconej na ulicę. To jej wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/215276-DORA-cudowna-amstafka-wyrzucona-na-ulicę[/url] Ech, a mnie jakoś tak wzięło na wspominki. Przypominam sobie, jak zobaczyłam Łatka pierwszy raz. Popatrzcie, jak smutno wyglądał w schronisku - nie ma nawet cienia ślicznego uśmiechu. Smutny, przygaszony, niechciany pies. [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/4131/atek3.jpg[/IMG] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/1999/atek4.jpg[/IMG] Na schroniskowym spacerku, który wcale nie cieszy. [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/5056/atek1.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/9279/atek2.jpg[/IMG] A tu już po kilku dniach mieszkania w moim domu. Dopiero poznałam ten jego uśmiech, którym nie przestaję się zachwycać. [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/9028/atek11.jpg[/IMG] Gdyby miał te 7 miesięcy czekać na dom w schronisku, nie byłby dziś pewnie tym samym psem. Szkoda, że jest tak mało domów tymczasowych...
  21. No cóż, nawet ostatnio dyskutowałyśmy na ten temat z Jostel i miałyśmy skrajnie różne zdania na ten temat.:lol: Ja osobiście nie lubię szelek u piesków długowłosych. Doradzam szelki w przypadku strachulców, które mogą się czegoś wystraszyć, wyjąć głowę z obroży i uciec w popłochu. Łatek bardzo ładnie chodzi na smyczy i nie boi się gwaru ulicznego, ludzi, samochodów. Poza tym dostanie obrożę i szelki w wyprawce. Myślę, że w jego przypadku nie ma specjalnych zaleceń - raczej wygoda i osobiste przekonanie opiekunów pieska. Szelki z pewnością nie zaszkodzą, ale też nie są w tym przypadku koniecznością. [quote name='eviczek']Hmm na zimę takie futerko w łóżku, to sama przyjemność...[/QUOTE] Zgadzam się w całej rozciągłości. Tylko jak tych futerek jest aż cztery, to już dla człowieka miejsca nie starcza :lol: Łatek jako jedynak będzie się czuł baaardzo szczęśliwy - nareszcie wszyscy domownicy tylko dla niego :lol:
  22. Witaj u Dory! Jak się cieszę, że powiększa się grono osób chcących pomóc :multi: Asiu, a mogłabyś zrobić takie wyróznione, z tymi róznymi bajerami :lol: Ja zapłacę za to.
  23. [quote name='Andzike']Jak pisała eviczek - problemy techniczne uniemożliwiły mi odwiedzenie domku, ale niezawodna karolina g-k zgodziła się zrobić wizytę :loveu:[/QUOTE] No to czekamy do jutra. I dziękuję Karolinie, że zgodziła się zastąpić Andzike. A Andzike życzę szybkiego odzyskania auta ;) [quote name='eviczek']Vicky62 - powiem Wam, że nie sądziłam, że weźmiemy (już prawie :) ) następnego psiaka szybko, bo niby jak mogę "zastąpić" mojego ukochanego psiaka?[/QUOTE] Eviczek, ja moją sunię straciłam dokładnie 2 lata temu, a do tej pory zdarza mi się zapłakać, kiedy zacznę wspominać jaka była i jak dzielnie walczyła o życie. Miała tylko 2 lata i 18 dni. :-( Moją sunieczkę Xenię wzięłam po 3 miesiącach. I to mi bardzo pomogło. Pozwoliło zapełnić pustkę. Kto takich rzeczy nie rozumie, to już nie zrozumie i nie warto tłumaczyć. Dla pewnej grupy ludzi na zawsze zostaniemy dziwakami. Dla mnie miłość do zwierząt jest czymś naturalnym, bez czego nie wyobrażam sobie życia. I w ogromnej większości takimi właśnie ludźmi się otaczam. Jostel, piękny wiersz. I tak pięknie tu pasuje, właśnie w tym miejscu i w tej sytuacji... Eviczku, skoro uwielbiasz czytać na temat Łatka - jak napisałaś - to proszę bardzo :lol: [quote name='jostel5']A Łatek kocha mizianki! Uwielbia leżeć na pleckach i aż posapuje,gdy się go głaszcze i potrafi zostawać sam w domu,niczego nie niszcząc...Kocha ludzi-jest ufny i radosny,a za "swoich" dałby się chyba pokroić....![/QUOTE] To wszystko szczera prawda. :fadein: Poza tym ma jeszcze inne zalety: - kocha wszystkich ludzi bez wyjątku. - kiedy przychodzi pora posiłku, grzecznie siada i czeka, aż napełnię miseczkę - nigdy nie skacze zniecierpliwiony. - ile by mu nie włozyć - zjada wszystko, dlatego jest łatwy do utuczenia :oops: U nowych opiekunów wskazana jest wzmożona czujność w tym zakresie. Piszę o tym, bo ja tę czujność straciłam i teraz jesteśmy w trakcie odchudzania. Najładniej wyglądał kiedy miał 11 kg i tej wagi należałoby się trzymać. - nie żebrze przy stole - kiedy jem, on kładzie się i najczęściej zasypia, - walczyłam z nim długo, żeby nie wchodził z jedzeniem na kanapy i fotele. Udało się i już wie, że mu nie wolno. - Bez problemu da się wyprosić z łóżka - na słowo "Zejdź" schodzi i kładzie się obok. - Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do wszystkich piesków. Warczy tylko wtedy, kiedy któryś psiak próbuje go traktować jak dziewczynę :oops: - Pięknie przychodzi na zawołanie. [quote name='jostel5']...no i ,niestety ;),trochę pochrapuje przez sen...! [/QUOTE] Eee tam, takie pochrapywanie :lol: Opiekowałam się kiedyś pieskiem, z którym wyjechałam na wakacje. Spaliśmy tam w jednym pokoju w 6 osób i 7 psów. Mój piesek dał taki koncert, że po nieprzespanej nocy wszyscy zrobili zrzytkę na zatyczki do uszu. :evil_lol: Takie Łatkowe chrapanie to przy tym "mały Pikuś" :lol: [quote name='jostel5']Aha,straszliwie piłuje japkę,kiedy "musi" o czymś "poinformować" ludzi [/QUOTE] Łatek piłuje japę w sytuacji, kiedy: a. ktoś dzwoni lub puka do drzwi b. widzi inne zwierzę z balkonu. Próbowałam go tego oduczyć, ale bez skutku. Na szczęście robi to krótko, choć z wielkim zaangażowaniem. Najpoważniejszym problemem jest jego polowanie na wszystkie nieduże zwierzęta - oprócz psów. Kiedy się go w porę nie odwoła, zwierzątko może stracić życie. Ale o tym już Eviczek doskonale wie ;) [quote name='muzzy']Mam nadzieję, że będziesz tutaj opisywać Wasze przygody, jak już Łatek u Was zamieszka :)[/QUOTE] Też mam taką nadzieję!
  24. Muzzy - piękne zdjęcie! Ech, żeby tak Dora mogła sobie biegać szczęśliwa z innymi psami... :roll: [quote name='Kana']Poproszę tekst do ogłoszeń. Kontakt tel i meilowy.[/QUOTE] Witaj Kana! Dziękuję, że do nas dołączyłaś! Do ogłoszeń są wykorzystywane teksty z 1 i 2 postu. Tam też są podane telefony i maile. Przeglądałam dzisiaj portale ogłoszeniowe. Ogłoszenia Dory bardzo już daleko pospadały. Przydałoby się je odnowić. Zamówię też dla niej pakiet na bazarku ogłoszeniowym. Ale też dużo jest ogłoszeń z amstafami do adopcji. Zastanawiałam się, co mogłoby zwiększyć szanse Dory. Może zdjęcia właśnie takie z ludźmi w różnym wieku, z innymi psami - żeby pokazać, jaki to łagodny piesek... Trzeba będzie dorobić trochę w tym stylu. Pamiętacie, że do pana Pawła dzwonił kiedyś człowiek z Radzynia Podlaskiego, zainteresowany adopcją Dory. Dostał telefon do mnie, ale nigdy nie zadzwonił. Pan Paweł wspominał, że może ten człowiek zrezygnował, kiedy dowiedział się, że Dora jest wysterylizowana. Chyba miał rację. Właśnie na portalach ogłoszeniowych ukazały się ogłoszenia dwóch miotów amstafów bez rodowodu z Radzynia Podl. :shake:
  25. Trzymam kciuki z całych sił!
×
×
  • Create New...